Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
czyli jeśli mój mąż nie jest biologicznym ojcem małego a mój syn traktujr go jak syna i na odwrót to znaczy,ze widzenie nam przysluguje???
 
no nie udowodnię żadnym papierkiem,bo nawet się o to teraz nie staram,nie ma takiej potrzeby dla mnie więź jest wazniejsza niz latanie po sądach.Dziękuję za odpowiedź
 
Gocha1910
ANIKA moj syn ma prawie 21 więc są rówieśnikami mój to na godzinnym widzeniu nie wytrzymywał nie wyobrazam sobie co by bylo byc tam z nim bez wozka ale i w wozku takie dziecko sie zaraz nudzi. nawet jak do AŚ mialam 20 min autobusem to tez bylo ciezko bo akurat jak wchodzilam na widzenie to przychodzil czas jego drzemki i bylo marudzenie na maxa. kiedys go w koncu uspilam bujaniem w wozku i tak slodko spał i nagle go straznik obudzil tym cudownym zdaniem "prosze powoli konczyc widzenie" i płacz był jak nie wiem :/

To na widzenie mogłaś wejść z wózkiem?? Ale fajnie.
Mój syncio też przeważnie marudzi na widzeniach, nudzi się tam, albo śpiący to jest sam płacz i uspokajanie go.
Kiedyś mieliśmy taką sytuację jak D. jeszcze przebywał w AŚ na Kurkowej, tam w poczekalni trzeba było czekać min. godzinę zanim Cię wywołali, następnie przeprawa do sali widzeń a na sali jeszcze czekaliśmy 40 min zanim przyprowadzili D.
Byłam taka wściekła, synek zmęczony prawie cały czas płakał, widziałam miny ludzi z innych stolików, w każdym bądz razie było bardzo nie miło, w dodatku jak skończyło się widzenie to czekaliśmy kolejne pół godziny aż druga tura skończy widzenia. Masakra
 
Tak na Kurkowej jest bardzo "miło". W wielu ZK matki z małymi dziećmi wchodzą na widzenia poza kolejnością. Niestety na Kurkowej nie ma żadnych przywilejów. Z dzieckiem na rękach musisz stać i czekać na swoją kolej. Nie ma zmiłuj , że dziecko płacze itd.
 
niestety AŚ ,ZK nie są przygotowane na to że przychodzą tam małe dzieci -wystarczył by jakiś kącik do zabawy czy też pozwolenie aby dziecko mogło wnieść na widzenie jakąś malowanke i parę kredek umiliło by to widzenie rodzicom i innym osobą uczestniczącym w widzeniach oczywiście tez f-szą którzy nie musieli by pół dnia wysłuchiwać płaczu dzieci co jednak nie należy do przyjemności.
Dobre by było też aby matki z małymi dziećmi nie musiały by czekać czasem nawet dwóch-trzech godzin w poczekalni
 
Ja spotkałam się raz z kącikiem dla dzieci w ZK Malbork, jest to mały Zakład , może mogli sobie pozwolić na taki kącik dla maluchów. Pamiętam że dziewczyna przyjeżdzała do męża z dwójką dzieci i nie było żadnego problemu, dzieciaczki zadowolone bawiły się, zajmowały się sobą.
Za to na Przeróbce miałam też przygodę będąc z maluchem na widzeniu, tutaj w przeciwieństwie do Kurkowej jeszcze nie zdążyłam wszystkiego do szfki schować a już mnie wywoływali. Z tego wszystkiego zapomniałam smoczka dla malucha, oczywiście synek zaczął płakać, nie mogliśmy go uspokoić, poprosiłam grzecznie funkcjonariusza żeby pozwolił mi wyjść do poczekalnii po smoczek, o dziwo się zgodził. Za co bardzo mu dziękowałam.

Emiro niestety takie są uroki Kurkowej, mam nadzieję że D. już tam nigdy nie trafi, do funkcjonariuszy nie mam zastrzeżeń bo nie miałam z nimi nigdy problemu, zawsze wszystko się odbywało grzecznie ale organizacja tragiczna. Żle wspominam ten AŚ, i tak jak piszesz nie ma zmiłuj się dla matek z dziećmi, wszyscy są równo traktowani.
 
Ostatnia edycja:
Asienka ja sobie też nie przypominam żebym osobiście na Kurkowej była przez jakiegoś funkcjonariusza źle potraktowana. Tylko właśnie ta organizacja....Kilka razy tylko usłyszałam(ale to było ogólnie do wszystkich) , że odwiedzający mają iść równo , "gęsiego" i po odbiór DO trzeba było stać równiutko przy żółtej linii.
Nie wymagam żeby w każdym ZK były kąciki dla dzieci , bo na wiele innych rzeczy brakuje pieniędzy , ale matki z dziećmi wchodzące poza kolejnością to byłby duży plus.
 
Zgadzam się z Tobą , chociaż w tych ZK i AŚ gdzie naprawdę długo się czeka na widzenie .
 
emiro napisał:
ale matki z dziećmi wchodzące poza kolejnością to byłby duży plus.

... ale czemu tego oczekujecie od funkcjonariuszy, czy osoby odwiedzające nie mogą przepuścić matki z dziećmi poza kolejnością?
I tu się właśnie zaczyna problem, gdyż osoby odwiedzające z wielką walką i drobiazgowością pilnują swoich kolejek. Bywało tak że gdy funkcjonariusz chciał przepuścić poza kolejką osobę starszą, w ciąży lub z dzieckiem automatycznie podnosiła się wrzawa wśród osób odwiedzających i pretensje roszczone do funkcjonariusza nadzorującego wpuszczanie na widzenie.
 
Anthony , a od kogo przede wszystkim wymagać ? Chyba od administracji ZK ? Na przykład w AŚ Suwałki przy okienku jest wywieszona informacja "Kobiety w ciąży i osoby odwiedzające z dziećmi do lat 3 są wpuszczane na widzenie po za kolejnością " I nikt nie robi żadnej wrzawy z tego powodu.
 
Jak byłam ostatnio na widzeniu w Lublinie to sami odwiedzający przepuścili kobietę z małym dzieckiem do rejestracji i nikt nie robił szumu. Ale to już zalezy od człowieka
 
Zorganizowanie kacika dla dzieci nie musi byc duzym kosztem ,dzieci nie sa wymagajace.Wystarczy wydzielic stoliczek ,na nim w plastikowych kubkach kredki i kartki papieru i juz jest szczesliwe ze moze zrobic rysunek dla taty.Wiem to z dosw. w kazdej galerii czy muzeum jest to ulubione miejsce mojej corci mimo ze nie odznaczaja sie "wysoka jakoscia".Odwiedziny w ZK nie bylyby nudne dla dziecka a i dodatkowym stresem dla mamy(co robic aby dziecko sie nie nudzilo).:)

Bardzo dobry pomysl aby wpuszczac sarszych ludzi,kobiety w ciazy,mamy z tak malymi dziecmi poza kolejnoscia.powinno byc tak w kazdym ZK.Z dobra wola ludzi to roznie bywa...
 
emiro napisał:
w AŚ Suwałki przy okienku jest wywieszona informacja "Kobiety w ciąży i osoby odwiedzające z dziećmi do lat 3 są wpuszczane na widzenie po za kolejnością " I nikt nie robi żadnej wrzawy z tego powodu.

a na jakiej podstawie prawnej jest wywieszona ta informacja? Jeżeli odwiedzający czeka od kilku godzin na widzenie, stojąc bo nie ma gdzie usiąść i warunkach spartańskich to myślisz że przepuści przed siebie kobietę w ciąży, inwalidę z chorym sercem oraz matkę z dzieckiem, po czym to gwarantuje mu dodatkowe 1,5 godziny czekania?
Ustawa o pomocy społecznej która została znowelizowana w 2004 roku nie ujmuje już tego przywileju dla tych osób.
Jeżeli kultura "kolejki" nie pozwoli na wejście osoby z małym dzieckiem gdyż ona ma takie prawo, to ta osoba nie wejdzie przed kolejkę. Może być tak że młoda dziewczyna która grzecznie przekona "kolejkę" że śpieszy się na autobus wejdzie wcześniej niż ta kobieta z dzieckiem.
Jeżeli funkcjonariusz poinformuje kolejkę że w tym momencie wpuści kobietę w ciąży która jest na szarym końcu a ktoś w środku kolejki zaprotestuje że jest on niepełnosprawnym z grupą inwalidztwa, lecz nie jest tego widać i jeżeli on może wytrzymać to każdy może, to dylemat funkcjonariusza może być dla niego ciężkim przypadkiem. Jeżeli kolejka jednak wyraża zgodę to ta osoba jest załatwiana poza kolejnością.
Wrzuta.pl - Krystyna Prońko - Psalm stojących w kolejce
 
Anthony , a dlaczego ode mnie dociekasz na jakiej podstawie prawnej ? Pewnie wewnętrzne zarządzenie danej jednostki i już. Robisz z tego problem nie rozumiem. Osobiście nigdy nie wpychałam się na początek kolejki. Jeżeli już to inne osoby wyrażały na to zgodę. Funkcjonariusze też nie mieli z tym widocznych problemów, by matki z małymi dziećmi wchodziły po za kolejnością. Wszystko zależy od organizacji. Częściej spotykałam się z tym , że była awantura kiedy niektóre kobiety pod pretekstem "Ja tylko zapytam czy syn ma widzenie" stawały na początku kolejki nawet nie pytając o zgodę innych czekających. Co ciekawe wtedy nawet funkcjonariusz taką panią zabierał na widzenie jako ostatnią.
 
Jeżeli nie ma podstawy prawnej na podstawie której przepis ten ma być regulowany to ta informacja jest tylko informacją która ma uczyć kultury oczekujących na widzenie. Żadna mama nie może powoływać się na kartkę informującą o tym przywileju, gdyż ten przywilej nie ma mocy prawnej.
Ponadto co byś zrobiła gdyby Cię kolejka nie wpuściła chociaż funkcjonariusz byłby skłonny. Zawiadomiłabyś Policję?
 
Anthony doczytałeś ? Napisałam , że osobiście nigdy nie stawałam na początku kolejki z racji tego , że przyszłam na widzenie z dzieckiem. Nawet mimo tej informacji. Więc o jakiej policji mowa ? Nie uważam , że skoro mam dziecko to mi się ten przywilej bezapelacyjnie należy. Dobra wola innych jeżeli to zaproponują jeżeli nie trudno.
Ładnie to ująłeś "informacja która ma uczyć kultury oczekujących na widzenie" . Jednak jak widać uczyło kultury. Przynajmniej moim zdaniem i nie utrudniało nikomu życia.
 
Czy od razu w takich przypadkach potrzebna jest podstawa prawna? więc w tramwajach bądź autobusach, też takie informacje powinny zostać zawieszone wraz z podstawą prawną, by można się było na nie odwoływać? jam pisze emiro to była tylko informacja i czy czekający się do niej dostosują czy nie to ich dobra wola.:D
 
Tylko że emiro wymagałaby takiego zapisu od administracji jednostek administracyjnych. A może ja bym wymagał aby w dni upalne powyżej 25 stC, osoby łyse wchodziły na widzenie poza kolejnością, gdyż łysi źle znoszą oddziaływania promieni słonecznych z wiadomych względów. I co by tu jeszcze wymyślić...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra