Windykacja. Firma kupiła dług bankowy. Przedawniony?

  • Autor wątku Autor wątku albertas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dwie odpowiedzi i całkiem skrajne... często się z tym spotykam, że ta kwestia nigdy nie jest jasno sprecyzowana. Rozumiem, że prawo nie określa tego jednoznacznie?
 
albertas napisał:
Rozumiem, że prawo nie określa tego jednoznacznie?
Określa jednoznacznie, tak jak ci odpowiedział kolega powyżej. Odpowiadasz - oczywiście po niedopełnieniu określonych obowiązków - za zobowiązania powstałe za twojej kadencji.
Co do próby ugodowej - możesz odpisać ze nie jesteś zainteresowany gdyż roszczenie jest bezzasadne
 
Ok, dzięki. Odpisać mogę co najwyżej firmie windykacyjnej co też zrobiłem, ale nie powstrzymało to ich przed pójściem do sądu. W tym wypadku lepiej zjawić się na rozprawie, określić jasno swoje stanowisko, czy może po prostu nie przychodzić?
 
Odświeżam gdyż jestem po wizycie u prawnika. Stwierdził on jednoznacznie, że dług jest przedawniony, gdyż okres 3 lat od nadania klauzuli wykonalności do BTE (z sierpnia 2011) już upłynął. Zapytałem również co gdyby się okazało, że jednak nie jest przedawniony, czy w tym wypadku ponoszę odpowiedzialność. Tu odpowiedź nie była jednoznaczna gdyż stwierdził że spotkał się z wyrokami gdzie odpowiedzialność za zaciągnięte zobowiązania ponosi się również po rezygnacji z funkcji członka zarządu, mimo iż w trakcie urzędowania były spłacane w terminie.

Aby mieć pewność umówiłem się na spotkanie z adwokatem numer dwa. Ten nie był już taki pewny co do przedawnienia i stwierdził, że dług może być przedawniony ale nie musi. Mianowicie jeśli na ten dług zapadł wyrok o nieskutecznej egzekucji komorniczej, wtedy okres przedawnienia zaczyna biec przez 10 kolejnych lat. Problem w tym, że w przesłanych dokumentach nie ma słowa o egzekucji komorniczej, jest tylko BTE...

Tak więc sprawa jest niejasna. W jaki sposób mogę sprawdzić czy aby na pewno na ten dług nie został wydany wyrok komorniczy o nieskutecznej egzekucji?
 
albertas napisał:
Dwie odpowiedzi i całkiem skrajne... często się z tym spotykam, że ta kwestia nigdy nie jest jasno sprecyzowana. Rozumiem, że prawo nie określa tego jednoznacznie?


Sprawa na pewno będzie... :)

Podważ brak legitymacji procesowej... BTE nie będzie dowodem w sprawie... w aktach sprawy zwracaj uwagę na dokumenty zgodnie z treścią art. 129 &2 w rozumieniu art. 245 kpc...

pamiętaj że wyciąg z funduszu (też nie jest dowodem w sprawie bo to dokument prywatny) lub załącznik do umowy - (wyciągu z umowy) - bardzo często jest wydrukiem elektronicznym poświadczonym przez osobę pracującą w funduszu... a nie radce... :) zatem też nie może stanowić dowodu w sprawie.. :)
 
albertas napisał:
Mianowicie jeśli na ten dług zapadł wyrok o nieskutecznej egzekucji komorniczej,
A co to jest wyrok o nieskutecznej egzekucji komorniczej?
OggY123 napisał:
BTE nie będzie dowodem w sprawie...
Dlaczego nie będzie? Jak powołają, to będzie. Co innego - że BTE niczego nie dowodzi
OggY123 napisał:
pamiętaj że wyciąg z funduszu (też nie jest dowodem w sprawie bo to dokument prywatny)
Jest dowodem w sprawie. Dlaczego dokument prywatny nie może być dowodem? Zastanów się - wg twojej teorii żaden dokument prywatny nie mógłby być dowodem, gdyż wykluczeniu uległyby chociażby np. umowy pożyczki...

Wyciąg z ksiąg rachunkowych funduszu dowodzi tego, że coś w tych księgach zapisano. Nie dowodzi tylko - co ma znaczenie decydujące - że treść zapisków polega na prawdzie
OggY123 napisał:
lub załącznik do umowy - (wyciągu z umowy) - bardzo często jest wydrukiem elektronicznym poświadczonym przez osobę pracującą w funduszu... a nie radce... :) zatem też nie może stanowić dowodu w sprawie.. :)
Coś tam dobrze kombinujesz, tylko nie wiem czy świadomie, czy po prostu przez przypadek.
Nawet jak radca taki załącznik poświadczy, to i tak mogą sobie go wsadzić w... jeśli tylko wiesz w jaki sposób temu zaprzeczyć.
 
amelia2013 napisał:
Jest dowodem w sprawie. Dlaczego dokument prywatny nie może być dowodem? Zastanów się - wg twojej teorii żaden dokument prywatny nie mógłby być dowodem, gdyż wykluczeniu uległyby chociażby np. umowy pożyczki...

Zgodnie bowiem z regulacją art. 244 § 1 k.p.c. szczególną moc dowodową mają tylko dokumenty urzędowe a więc sporządzone przez organy władzy publicznej oraz inne organy państwowe więc w myśl art. 245 kpc dokument prywatny stanowi jedynie dowód tego że osoba która go podpisała złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie i z przepisu tego wynika domniemanie że oświadczenie (woli lub wiedzy) zawarte w dokumencie prywatnym pochodzi od osoby która ten dokument podpisała zatem wobec zakwestionowania mocy materialnej tego dokumentu nie stanowi dowodu w sprawie...

amelia2013 napisał:
dlaczego nie będzie? Jak powołają, to będzie. Co innego - że BTE niczego nie dowodzi

BTE tylko udowodni że coś miało miejsce... natomiast samego roszczenia (kwota) już nie ma znaczenia dowodowego.. :)

amelia2013 napisał:
np. umowy pożyczki...

zwróć uwagę że... jak się powołujesz umowa pożyczki zawierana jest w dwóch egzemplarzach... natomiast dokument prywatny... że coś sobie oświadczyłem... i tak mówię (stwierdzam/twierdze)...

amelia2013 napisał:
Coś tam dobrze kombinujesz, tylko nie wiem czy świadomie, czy po prostu przez przypadek.

Jeszcze nie przegrałem... :)... ale kiedyś musi być ten pierwszy raz... :)
 
Ostatnia edycja:
Prawda jest taka że wszystko zależy na jakiego sędziego się trafi, i na jaki sąd.


Znajomy miał sprawę , w odpowiedzi na pozew wszystko napisał tak jak OggY123 pisze , a nawet więcej bo dodał jeszcze o zindywidualizowanych umowach trochę. I co się stało ?

Sędzina przyszła , spóźniona zresztą, po czym poprosiła dowód , sprawdziła pesel , spytała się czy znajomy podtrzymuje to co napisał i czy chce coś dodać.

Znajomy potwierdził że podtrzymuje wszystko coś tam dodał.

Wszystko trwało z 5 minut.

Po czym stwierdziła że pozew jest skuteczny , na koniec dodała że może się znajomy odpływać w apelacji od wyroku, tyle że tam musiałby sporą sumę wyłożyć.

Jak nic sprawa była ustawiona bo dla sędziny najważniejsze było że pesel się zgadza z tym co na załączniku z wyciągu wpisali.

Dlatego piszę jak się trafi źle to nic nie pomoże bo tam już sobie przed sprawą wszystko załatwiają.
 
karaczoch napisał:
Prawda jest taka że wszystko zależy na jakiego sędziego się trafi, i na jaki sąd.

pamiętaj że jest apelacja.. :)

karaczoch napisał:
Jak nic sprawa była ustawiona bo dla sędziny najważniejsze było że pesel się zgadza

nie obrażając płci przeciwnej... :) chyba miała OKRES.. :)

karaczoch napisał:
Dlatego piszę jak się trafi źle to nic nie pomoże

zgadzam się.. na pierwszej instancji.. lecz II to zupełnie co innego... :) zwróć uwagę... że na etapie sprawy (od powództwa) powołanie nowych wniosków dowodowych przez strony jest już niemożliwe w myśl art 207 &6 kpc jak również art 217 &2 kpc

zatem aż do zamknięcia rozprawy strony mogą przytaczać fakty i okoliczności na poparcie swoich twierdzeń

trzeba zaznaczyć co zostanie uwzględnione w odpowiedzi na pozew..


SUGESTIE?????
 
amelia2013 napisał:
A co to jest wyrok o nieskutecznej egzekucji komorniczej?

Chodziło mi o umorzenie postępowania egzekucyjnego przez komornika z uwagi na jego całkowitą bezskuteczność.
 
FW.. lub komornik wysyłała całą korespondencje na adres firmy.. szukaj..
 
Nie mam dostępu do dokumentów firmowych, a osoba która ma twierdzi że nic nie dostała (albo dostała i w międzyczasie zgubiła). Pójdę do KRSu wyśledzić akta z BTE na które sie powołują i może dowiem się coś więcej.
 
Niestety, jako iż nie jestem w zarządzie spółki, nie mam prawa wglądu do wspomnianych akt. Na szczęście znalazłem kopię w dokumentach które mi przysłano. Jest to dokument sądowy (z sierpnia 2011), w którym widnieje postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu (BTE) z maja 2011, obejmującego roszczenie z tytułu umowy o nr XYZ z marca 2008 roku. Tak więc pytanie czy jest sens podejmować próby zajrzenia do tych akt poprzez składanie próśb i wniosków, czy szansa że jest w nich coś więcej (wspomniane umorzenie egzekucji przez komornika) jest nikła?
 
Ostatnia edycja:
albertas napisał:
Chodziło mi o umorzenie postępowania egzekucyjnego przez komornika z uwagi na jego całkowitą bezskuteczność.
W takiej sytuacji bieg przedawnienia startuje na nowo i wynosi tutaj 3 lata (bowiem to był BTE, nie nakaz zapłaty)
 
amelia2013 napisał:
W takiej sytuacji bieg przedawnienia startuje na nowo i wynosi tutaj 3 lata (bowiem to był BTE, nie nakaz zapłaty)

W takim razie pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że faktycznie nie było żadnej egzekucji i sprawa stanęła na klauzuli wykonalności BTE z 2011 roku. Wyczerpałem wszelkie możliwości sprawdzenia czy tak faktycznie było.
 
albertas napisał:
W takim razie pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że faktycznie nie było żadnej egzekucji i sprawa stanęła na klauzuli wykonalności BTE z 2011 roku. Wyczerpałem wszelkie możliwości sprawdzenia czy tak faktycznie było.
Nawet jeśli była, to też niekoniecznie musi przerywać. Warunek - umorzenie na podst. art. 823 k.p.c. bądź na wniosek wierzyciela.
 
Powrót
Góra