R
Ramona79
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 92
U mnie w domu z komornikiem byl tez przedstawiciel tej firmy
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
dziwna sprawa dla mnie. co ma policja do spłat w postępowaniu cywilnym? śmiem twierdzić, że to była windykacja terenowa z fast finanse, chcąca cię zastraszyć na dzień dobry, byś nie myślała nawet o walce z nimi, skoro o niepłaceniu do fast finanse mówili...Ramona79 napisał:Sprawe zglosila firma fast finanse. Policja powiedziala mi ze nie splacam zadluzenia firmie a ja I'm na to ze place komornikowi
bo gdyby oddaliła powództwo to by mogli jej naskoczyć. wytrzeźwiał?Robilee napisał:
no to ostro cię wzięli... ile im "wisisz", że takie zaangażowanie wobec twojej osoby?Ramona79 napisał:U mnie w domu z komornikiem byl tez przedstawiciel tej firmy
Dlaczego pozew miałby zostać oddalony? Dlaczego ew. oddalenie pozwu w postępowaniu cywilnym, miałoby spowodować uniknięcie kłopotów związanych z postępowaniem karnym? Przeczytaj wątek od początku. Ramona popełniła przestępstwo wyłudzenia o czym zostały zawiadomione organy ścigania oraz nie zapłaciła należności (wcale) za usługę świadczoną przez operatora sieci komórkowej. Jak się mają Twoje wypowiedzi do tej konkretnej sytuacji? Co do trzeźwości, obawiam się, że Ty to wszystko właśnie na trzeźwo.jerry23 napisał:bo gdyby oddaliła powództwo to by mogli jej naskoczyć. wytrzeźwiał?
Robilee napisał:Dlaczego pozew miałby zostać oddalony?
Ramona79 napisał:Dodam ze telefon wzielam w 2007roku
a jak myślisz dlaczego ją gonią? podpowiem ci: żeby szybciej (i w ogóle) zapłaciła. jakby miała oddalone powództwo to co, dzwoni fast finanse i mówi windykator że albo płaci albo policja? sądzę że miałąby już spokój.Robilee napisał:Dlaczego ew. oddalenie pozwu w postępowaniu cywilnym, miałoby spowodować uniknięcie kłopotów związanych z postępowaniem karnym?
czytałem no i co? niezapłacenie należności nie jest generalnie karalne - trzeba udowodnić zamiar oszustwa, a choćby opłata jednego rachunku baaardzo takie udowodnienie komplikuje. tutaj w ew. postepowaniu organa ścigania mają sprawę łatwą. tyle że jak napisałem powyżej - wątpię że odwiedziła ją policja, uważam że była to windykacja terenowa i ją chciała ostro postraszyćRobilee napisał:Przeczytaj wątek od początku. Ramona popełniła przestępstwo wyłudzenia o czym zostały zawiadomione organy ścigania oraz nie zapłaciła należności (wcale) za usługę świadczoną przez operatora sieci komórkowej. Jak się mają Twoje wypowiedzi do tej konkretnej sytuacji?
a matka wie że ćpiesz...?Robilee napisał:Co do trzeźwości, obawiam się, że Ty to wszystko właśnie na trzeźwo.
szkoda mi słów na ciebie, ale naprawdę podziwiam cię, nie wiem jak to robisz ale znów sprawiłeś że po raz kolejny łamię swoją obietnicę...Robilee napisał:Ramona podała datę nakazu. Wynika z niej, że przedawniona mogła być tu ewentualnie nieznaczna część roszczenia. Itp. itd. Po prostu, głupiś chłopaku. Najgorsze, że szkodzisz.
weź zamów na allegro dmuchaną lalkę, może ci to ulży i rozum wróci (życze także powrotu poziomu inteligencji bo ufam że kiedyś było z tym u ciebie dobrze...). owszem napisałem, że zapłata choćby jednego rachunku (dodam też - także raty w przypadku kredytu) nie podpada pod wyłudzenie. PONIEWAŻ jak zaznaczyłem w którymś tam wcześniejszym poście, zawsze można to wytłumaczyć nagłym pogorszeniem się sytuacji finansowej. ale zauwaz, że wszystko wtedy zależy od przesłuchania. jeśli pacjent zezna tak, że będzie mozna mu udowodnić zamiar wyłudzenia, to i pięć rachunków czy nawet 3/4 rat kredytu mu nie pomoże. zeznanie nagłego pogorszenia się sytuacji finansowej i niemożność spłat to praktycznie brak możliwości udowodnienia zamiaru oszustwa. bo to oskarzyciel musi udowodnić ten zamiar i winę. dodam ci tylko, że to nie są moje eksperymenty myślowe, lecz fragmencik doświadczeń prokuratorskich. dobranocRobilee napisał:Trzymasz się z uporem właściwym Twojej inteligencji, teorii o zapłacie choćby jednego rachunku, jako rzekomej przesłance wykluczającej wyłudzenie (oczywiście bzdura) pomimo, że zainteresowana napisała, iż nie zapłaciła ani razu
myślisz że operator długo utrzymuje nieopłacany w ogóle numer?Robilee napisał:Moje magiczne wyliczenia, są proste do wyjaśnienia, tym bardziej że sam identyczne przeprowadziłeś, tylko dochodząc do fałszywych wniosków. Nakaz ze stycznia 2011, tzn. pozew pod koniec 2010. Umowa zawarta w 2007 r. Przedawnienie 3 lata. Nie ma mowy o szybkim wypowiedzeniu, bo to umowa zawarta na czas określony (firmy telekomunikacyjne potrafią liczyć).
przy tych danych to spekulacje, ale okoliczności wskazują na windykację terenową. jaki problem naściemniać, byle tylko pacjenta nastraszyć i zmiękczyć? poza tym jak namawiam do niepłacenia, skoro komornik egzekwuje należność?Robilee napisał:O policjantach (ew. przebierańcach) nie ma co dyskutować, bo to już spekulacje, które można sobie snuć i raz na milion się trafi. To też nie ma znaczenia. Co do Twojego namawiania do niepłacenia, przeczytaj od początku ten wątek. Jerry, w tej sprawie myliłeś się w całej rozciągłości a Twoja argumentacja opierała się na wiedzy z powiedzenia: "wie, że dzwon dzwoni ale nie wie, w którym kościele.
Ramona, rozjaśnij o jakiej ugodzie ratalnej piszesz. Z komornikiem to niemożliwe. Zapewne podpisałaś jakieś oświadczenie, że zobowiązujesz się wpłacać komornikowi określoną kwotę miesięczną. To nie wiąże wierzyciela, tzn. może w każdej chwili zażądać od komornika dokonywania kolejnych zajęć.Ramona79 napisał:Jeszcze jedno pytanie mnie meczy mianowicie czy jak z komornikiem spidalam ugode ratalna tego dlugu powinnam dostac ksero?
Może potwierdza się teoria mojego adwersarza w tym wątku, że to przebrany windykator (badał możliwości egzekucyjne). A najpewniej (jednak policjant), po prostu, chciał uzyskać wiedzę o Twojej sytuacji (majątkowej, mieszkaniowej itp.).Ramona79 napisał:Zastanawia mnie tylko dlaczego jeden z policjantów pytał mnie o mieszkanie na kogo jest. czy to własnościowe komunalne czy może własnościowe
ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy to terenowa windykacja czy naprawdę policja? na co policji sytuacja materialna??? owszem, takie pytanie jest standardowe na wstępie przesluchania, ale do niczego nie prowadzi i nie ma nic wspólnego ze sprawąRamona79 napisał:Zastanawia mnie tylko dlaczego jeden z policjantów pytał mnie o mieszkanie na kogo jest. czy to własnościowe komunalne czy może własnościowe
i takie rzeczy opowiadałby policjant????????????????? podawał inną kwotę niż komornik (w ogóle jakaś kwotę, co on ma wspólnego z postępowaniem cywilnym???), dawał numer do pana z windykacji i kazał dzwonić, jednoczesnie zabraniał wpłat do komornika?????????????????????????Ramona79 napisał:Komornik wyslal mi pismo ze laczna kwota to 2300 z wszystkimi kosztami. Policjant ze 3600 i podal mi nr do pana z windykacji zebym do niego zadzwonila i poprosila i o nr konta. Zebym juz nie wplacala komornikowi.
relax babe! jak na mój nos to nie będzie żadnego przesłuchania, żadnej sprawy - po prostu chcą cię dojechać na maxa, zastraszyć byś zestresowana robiła w pampersa i w ząbkach zaniosła siano do fast finanse. mało tego - czuję pismo nosem, że chca cię oszukać! ty im wpłacisz siano, a oni stwierdzą potem że to poszło na... spłatę innego (wymyślonego przez nich) zobowiązania!!! a u komornika i tak będziesz musiała zapłacić to, co na tytule wykonawczym.Ramona79 napisał:Ja teraz juz nie wiem komu placic:-( jak place do komornika to windykacja dzwoni ze mam na ich konto wplacac,dzwonie do komornika on mi na to ze absolutnie bo pieniedzy wplaconych bede szukala. Prosze doradzcie. Do konca listopada nastepna rate musze wplacic. Teraz pytanie do kogo. Ja zwariuje chyba
to jak zadzwonisz, to powiedz mu żeby sobie załatwił loda z kierownikiem, panowie się nawzajem zabawią ze sobaRamona79 napisał:Na drugi dzien zadzwonilam i rozmawialam z tym facetem i kazal mi zalatwic zyranta wtedy bede mogla placic po 100 zl. Jutro mam dzwonic ale niestety nie mam nikogo wiec az sie boje
i co ty na to w świetle powyższego? rozmawiałem ze znajomym emerytem z pionu kryminalnego - sprawa ewidentna, nie ma opcji by coś takiego nawywijała policja. a jak już, to był windykator z kolegą-policjantem (prywatnie), tyle że wtedy ziomek z psiarni ma przejeb..eRobilee napisał:Może potwierdza się teoria mojego adwersarza w tym wątku, że to przebrany windykator (badał możliwości egzekucyjne). A najpewniej (jednak policjant), po prostu, chciał uzyskać wiedzę o Twojej sytuacji (majątkowej, mieszkaniowej itp.).