Włamanie a najście-różnice

  • Autor wątku Autor wątku Jean68
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jean68

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
10
Witam serdecznie,
Jaka jest różnica pomiędzy włamaniem a najściem?
Sytuacja z dzisiaj:
Dwie obce kobiety otworzyły sobie furtkę do mojego ogrodu usuwając zabezpieczenie w postaci zatrzasku, weszły do mojego domu ( drzwi domu nie były zamkniete na klucz) i powiedziały , że przyszły do sąsiadki ale jej nie ma i chiały zostawić u mnie wiadomość dla niej <?> Córka, która była w domu, powiedziała ,że nie znamy sąsiadów. Obie kobiety nie przedstawiły się nawet i szybko wyszły. Córka była tak zaskoczona ze nie zadała im żadnego pytania. Widziała jak otwierają sobie furtke i wychodzą( furtka na tzw zatrzask, bez klamek, musiały podważyc zamek ) Mnie nie było w domu. Jak przyjechałam , wezwałam policję, potem poszłam złożyć zawiadomienie na Komisariat o włamaniu, a tam mi powiedziano, że nie było włamania bo nikt nic nie ukradł, nie wybił okna ani nie zniszczył zamku...To jakiś absurd chyba.
Na Forum znalazam taki opis dot. włamania bez kradzieży " typowa czynność przygotowawcza stała się więc jednym z aktów przestepstwa rodzajowego. Istota włamania się jednak nie uległa zmianie: nadal jest to czynność, która ma stworzyć warunki do skuteczngo zaboru rzeczy"
Czy może ktoś mi pomóc? Jaka jest wasza interpretacja przepisu?
pozdrawiam
 
Bez przesady...
By mówić o zaistnieniu przestępstwa z art. 279 kk konieczne jest stwierdzenie dwóch elementów: przełamania zabezpieczeń chroniących rzecz przed kradzieżą i kradzież rzeczy. Żaden z tych elementów nie został wypełniony w twojej sprawie. Brak jest również podstaw do przyjęcia by "panie" bezpośrednio zmierzały do dokonania takich czynności.

Co najwyżej można rozważać przestępstwo z art. 193 kk - ale to będzie równie wątpliwe, gdyż panie nie sprawiały problemów córce i od razu opuściły twoją posesję. Ponadto w miarę sensownie i "niewinnie" tłumaczyły swoją obecność na posesji.

W rzeczywistości mogła to być próba kradzieży tzw. "na klamkę", ale z całą pewnością nie da się tego udowodnić.
 
Ostatnia edycja:
To znaczy to twojego domu, który jest ogrodzony i zabezpieczony zamkniętą furtka może też wejść każdy? ot tak sobie i pozaglądać ci w różne miejsca bo ma ochotę ? ;)
WEdług mnie zostały spełnione obie przesłanki tzn art 193 kk, naruszenie miru i włamanie.
Cyt : W dawnym orzecznictwie i literaturze prawa karnego przyjmowano, że zabezpieczenie musi mieć fizyczny charakter. Obecnie coraz częściej spotykany jest pogląd, że włamaniem jest także pokonanie niematerialnego zabezpieczenia (np. złamanie kodu zamka szyfrowego). Nie jest istotne na ile zabezpieczenie jest w stanie spełnić swoją rolę. Włamanie ma miejsce zawsze, gdy sprawca usuwa sprawną przeszkodę (drzwi zamknięte na klucz, skobel, zamknięte okno, zasunięty zamek błyskawiczny w namiocie) umieszczoną przez właściciela i z której wynika jego wola zabezpieczenia rzeczy przed osobami postronnymi. Sposób pokonania zabezpieczenia jest nieistotny. Sprawca może posłużyć się także oryginalnym kluczem."
 
do opisu jak wyżej ma zastosowanie również Według kodeksu prawa karnego art. 279 § 1 :(
 
Po co wciąż piszesz o tym włamaniu, skoro zostało już wyjaśnione, że nie było żadnej kradzieży i w Twoim opisie brak jest okoliczności, które mogłyby sugerować, iż kradzieży usiłowano dokonać? Czytałeś w ogóle art. 279 par. 1 kk? Nie ma takiego przestępstwa jak "włamanie" - jest kradzież z włamaniem.

Co się zaś tyczy występku z art. 193 par. 1 kk - w pełni zgadzam się z mr_vessemir, że możliwość jego przypisania jest wątpliwa zważywszy okoliczności zajścia.

Jean68 napisał:
do opisu jak wyżej ma zastosowanie również Według kodeksu prawa karnego art. 279 § 1

Do Twojego opisu przepis ten z oczywistych względów nie ma zastosowania, co zostało już wyżej wyjaśnione. Nie rozumiem tylko po co zadajesz pytanie o "interpretację" przepisu, skoro uważasz, że sam potrafisz zrobić to lepiej...
 
Kłociłabym się zgodnie z

Kodeksem prawa karnego art. 279 § 1 nastąpiło złamanie prawa tj. włamanie tzn włamaniem nazywamy pokonanie materialnego jak i niematerialnego zabezpieczenia (np. złamanie kodu zamka szyfrowego). Nie jest istotne na ile zabezpieczenie jest w stanie spełnić swoją rolę. Włamanie ma miejsce zawsze, gdy sprawca usuwa sprawną przeszkodę (drzwi zamknięte na klucz, skobel, zamknięte okno, zasunięty zamek błyskawiczny w namiocie) umieszczoną przez właściciela i z której wynika jego wola zabezpieczenia rzeczy przed osobami postronnymi. Sposób pokonania zabezpieczenia jest nieistotny. Sprawca może posłużyć się także oryginalnym kluczem. Włamanie może nastąpić tylko do zamkniętego pomieszczenia (także pojazdu).

Według kodeksu prawa karnego art. 193 K.K. nastąpiło złamanie prawa tj Naruszenie miru domowego: Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do roku. Dobrem chronionym przez art. 193 KK jest mir domowy, czyli wolność niezakłóconego korzystania z domu, mieszkania, ale także z lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu. Może to być zarówno obiekt prywatny, jak i należący do instytucji, przedsiębiorstwa lub innej osoby prawnej albo organizacji. Niektórzy komentatorzy podają w wątpliwość czy ochrona dotyczy także i lokali publicznych. Ochrona wolności wiąże się bowiem z osobą lub osobami fizycznymi, a nie z podmiotami abstrakcyjnymi. Za dopuszczalnością takiej ochrony wypowiadał się jednak kilkakrotnie Sąd Najwyższy (jedno z orzeczeń poniżej). Zachowanie się sprawcy polegać ma na wdarciu się do obiektu albo nieopuszczaniu go wbrew żądaniu osoby uprawnionej. Wdarcie się, to wejście przy użyciu przemocy (np. odepchnięcie siłą gospodarza, wyłamanie drzwi) lub przynajmniej wbrew protestom osoby uprawnionej lub wbrew jej woli (wejście do mieszkania po otworzeniu drzwi wytrychem). W literaturze przedmiotu podaje się także, że wdarcie się może nastąpić bez użycia siły (np. poprzez wejście na ogrodzoną działkę przez dziurę w płocie). Nieopuszczanie obiektu ma miejsce także wtedy, gdy sprawca znalazł się w danym miejscu legalnie, ale następnie stał się osobą niepożądaną i mimo żądania osoby uprawnionej nie opuszcza mieszkania lub innego miejsca.

Osobą uprawnioną w myśl art. 193 KK jest nie tylko właściciel lub użytkownik domu, mieszkania bądź terenu, ale też osoba, która choćby chwilowo jest upoważniona do dysponowania prawem dostępu do tych miejsc (np. sąsiad, sprawujący krótkotrwałą pieczę nad mieszkaniem pod nieobecność właściciela). Naruszenie miru domowego popełnione może być jedynie w formie winy umyślnej, takżei w postaci zamiaru ewentualnego (np. sprawca nie jest pewien czy gospodarz istotnie nie życzy sobie jego wizyty, niemniej godzi się z taką ewentualnością).

Zatem jeśli zamek furtki był zamknięty, niezależnie od tego czy Panie posiadały klucz, a nie miały prawa się nim posługiwać, jest to włamanie. Zgodnie z tym co mówi art 279 § 1 nie jest warunkiem koniecznym popełnienie kradzieży na którą występuje osobno paragraf, aby doszło do włamania. Jest to pokonanie bariery jaką w tym wypadku była furtka, zamek.

Najście, naruszenie miru domowego to dr część, ponieważ Panie oprócz pokonania przeszkody jaką była furtka, zamek, wtargnęły do nieruchomości, której prawnie jest Pani właścicielem, na owe "odwiedziny" nie wyraziła Pani wcześniej zgody.

Pozdrawiam :)
 
Wyjaśnijmy: kradzieży z włamaniem na pewno nie było, chociażby z samego faktu braku "kradzieży" jak również z powodu nie pokonania żadnych zabezpieczeń.

Co do naruszenia miru domowego - jak już pisałem, nad tym można się pozastanawiać, ale przy założeniu, że panie będą tłumaczyć się tak jak córce (chęcią przekazania informacji sąsiadowi) to udowodnienie im działania w zamiarze bezpośrednim naruszenia miru domowego może być bardzo problematyczne.

@ Ewa.A. - dobrze, że przywołujesz orzecznictwo, ale sugeruję byś doczytała jak SN wykłada pojęcie "pokonania zabezpieczeń" przy kradzieży z włamaniem. Przyjmuje się, iż pokonać zabezpieczenie można jedynie do pomieszczenia zamkniętego - pokonanie ogrodzenia działki czy otwarcie furtki nie spełnia takiego wymogu.
 
Ostatnia edycja:
Ewa.A. napisał:
Zgodnie z tym co mówi art 279 § 1 nie jest warunkiem koniecznym popełnienie kradzieży na którą występuje osobno paragraf, aby doszło do włamania.

Proponowałbym nie pisać bzdur...

Ewa.A. napisał:
Najście, naruszenie miru domowego to dr część, ponieważ Panie oprócz pokonania przeszkody jaką była furtka, zamek, wtargnęły do nieruchomości, której prawnie jest Pani właścicielem, na owe "odwiedziny" nie wyraziła Pani wcześniej zgody.

Skoro już zdecydowałaś się wkleić ten sążnisty elaborat, to zadaj sobie przynajmniej trud, by się z nim zapoznać, w szczególności z fragmentem dotyczącym umyślności i spróbuj pomyśleć w jaki sposób miałoby nastąpić wykazanie zamiaru sprawczyń...

Ewa.A. napisał:
Kodeksem prawa karnego

Nie ma takiego kodeksu...
 
Nie mówimy o kradzieży z włamaniem, włamanie to pokonanie bariery tj. cyt. " Sprawca może posłużyć się także oryginalnym kluczem. Włamanie może nastąpić tylko do zamkniętego pomieszczenia (także pojazdu). " Mamy zatem sprzeczne informacje prawne...
 
Po to zadaję pytania ? żeby je skonsultować z innymi. Cóż w takim razie wniosek jest jeden według Waszych interpretacji : Prawo w Polsce nadal nie istnieje . I jak powiedział pan policjant : musi stać się tragedia,żeby zaczęło istnieć a i tak nigdy nie ma to gwarancji. "
pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź
Gosia
 
Czyli chce mi Pan powiedziec, ze w biały dzien może ktoś znaleść moje klucze na ulicy wejsc do mojego domu, nie zdąży nic ukraść ponieważ go przyłapie i nie jest to włamanie?
 
Ewa.A. napisał:
Czyli chce mi Pan powiedziec, ze w biały dzien może ktoś znaleść moje klucze na ulicy wejsc do mojego domu, nie zdąży nic ukraść ponieważ go przyłapie i nie jest to włamanie?

W którym miejscu tak napisałem? W takim przypadku, zgodnie z orzecznictwem SN, będzie to usiłowanie kradzieży z włamaniem.
 
Ewa.A. napisał:
Nie mówimy o kradzieży z włamaniem

Może zatem uściślij o jakim przestępstwie piszesz - który przepis penalizuje przestępstwo "włamania" (bez kradzieży)?

Ewa.A. napisał:
Mamy zatem sprzeczne informacje prawne...

Nic podobnego - Ty po prostu nie masz informacji prawnych, a jedynie bazujesz na jakichś artykułach z wikipedii, czy innego onetu, których znaczenia do końca nie rozumiesz...

Ewa.A. napisał:
Czyli chce mi Pan powiedziec, ze w biały dzien może ktoś znaleść moje klucze na ulicy wejsc do mojego domu, nie zdąży nic ukraść ponieważ go przyłapie i nie jest to włamanie?

To już jest dyskusja rodem z "Faktu" - nikt nic takiego nie pisał. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem połączona z nieznajomością prawa i skłonnością do nadinterpretacji nie uprawnia jeszcze do przypisywania dyskutantom poglądów, których nie wyrazili...
 
W takim razie odp Pan na moje pytanie, jeśli furtka była zakluczona, osoba która przez nią weszła została przyłapana i nie zdążyła niczego ukraść popełniła własnie takie wykroczenie :)
 
Napisał/a Ewa.A. Zobacz post
Czyli chce mi Pan powiedziec, ze w biały dzien może ktoś znaleść moje klucze na ulicy wejsc do mojego domu, nie zdąży nic ukraść ponieważ go przyłapie i nie jest to włamanie?

Odp:
W którym miejscu tak napisałem? W takim przypadku, zgodnie z orzecznictwem SN, będzie to usiłowanie kradzieży z włamaniem.

?
 
Tu chodzi wówczas o nielegalne posiadanie kluczy, bezprawne ich użycie... przyłapanie danej osoby... czy wtedy również nie zachodzi takie wykroczenie? przecież to dokładnie ta sama sytuacja :)
 
Spytam raz jeszcze - o jakim "wykroczeniu" i w jakiej sytuacji popełnionym mowa? Spróbuj tym razem napisać to przejrzyście - czy wciąż chodzi Ci o kradzież z włamaniem, czy o coś innego?

P.S. Nie pisz posta pod postem - używaj opcji "edytuj".
 
dobrze, to inaczej....nie ma żadnego przepisu który by zabraniał osobie obcej, wbrew mojej woli wtargnięcie na moją nieruchomość ? I taka osoba nie podlega żadnym konsekwencjom prawnym tak ? bo taka jest konkluzja naszej rozmowy
 
Powrót
Góra