J
Jean68
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 10
Witam serdecznie,
Jaka jest różnica pomiędzy włamaniem a najściem?
Sytuacja z dzisiaj:
Dwie obce kobiety otworzyły sobie furtkę do mojego ogrodu usuwając zabezpieczenie w postaci zatrzasku, weszły do mojego domu ( drzwi domu nie były zamkniete na klucz) i powiedziały , że przyszły do sąsiadki ale jej nie ma i chiały zostawić u mnie wiadomość dla niej <?> Córka, która była w domu, powiedziała ,że nie znamy sąsiadów. Obie kobiety nie przedstawiły się nawet i szybko wyszły. Córka była tak zaskoczona ze nie zadała im żadnego pytania. Widziała jak otwierają sobie furtke i wychodzą( furtka na tzw zatrzask, bez klamek, musiały podważyc zamek ) Mnie nie było w domu. Jak przyjechałam , wezwałam policję, potem poszłam złożyć zawiadomienie na Komisariat o włamaniu, a tam mi powiedziano, że nie było włamania bo nikt nic nie ukradł, nie wybił okna ani nie zniszczył zamku...To jakiś absurd chyba.
Na Forum znalazam taki opis dot. włamania bez kradzieży " typowa czynność przygotowawcza stała się więc jednym z aktów przestepstwa rodzajowego. Istota włamania się jednak nie uległa zmianie: nadal jest to czynność, która ma stworzyć warunki do skuteczngo zaboru rzeczy"
Czy może ktoś mi pomóc? Jaka jest wasza interpretacja przepisu?
pozdrawiam
Jaka jest różnica pomiędzy włamaniem a najściem?
Sytuacja z dzisiaj:
Dwie obce kobiety otworzyły sobie furtkę do mojego ogrodu usuwając zabezpieczenie w postaci zatrzasku, weszły do mojego domu ( drzwi domu nie były zamkniete na klucz) i powiedziały , że przyszły do sąsiadki ale jej nie ma i chiały zostawić u mnie wiadomość dla niej <?> Córka, która była w domu, powiedziała ,że nie znamy sąsiadów. Obie kobiety nie przedstawiły się nawet i szybko wyszły. Córka była tak zaskoczona ze nie zadała im żadnego pytania. Widziała jak otwierają sobie furtke i wychodzą( furtka na tzw zatrzask, bez klamek, musiały podważyc zamek ) Mnie nie było w domu. Jak przyjechałam , wezwałam policję, potem poszłam złożyć zawiadomienie na Komisariat o włamaniu, a tam mi powiedziano, że nie było włamania bo nikt nic nie ukradł, nie wybił okna ani nie zniszczył zamku...To jakiś absurd chyba.
Na Forum znalazam taki opis dot. włamania bez kradzieży " typowa czynność przygotowawcza stała się więc jednym z aktów przestepstwa rodzajowego. Istota włamania się jednak nie uległa zmianie: nadal jest to czynność, która ma stworzyć warunki do skuteczngo zaboru rzeczy"
Czy może ktoś mi pomóc? Jaka jest wasza interpretacja przepisu?
pozdrawiam