wndykator

  • Autor wątku Autor wątku giena24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Po pierwsze nie popełniam przestępstwa ,a jeżeli chce to niech oda sprawę do sadu ,tylko on nie chce tego zrobić
 
giena24 napisał:
Po pierwsze nie popełniam przestępstwa ,a jeżeli chce to niech oda sprawę do sadu ,tylko on nie chce tego zrobić
Ani Ty nie popełniasz przestępstwa, ani on. Zachowujesz się jednak jak złodziej, więc słusznie tak jesteś traktowany. Ty nie powinieneś zastanawiać się, czy wierzyciel chce, albo nie chce oddać sprawy do sądu, tylko jak mu oddać pieniądze. Potem grzecznie przeprosić za zwłokę. Oczywiście możesz trwać przy swojej postawie, tylko się nie kompromituj narzekaniem na "złego" windykatora.
 
a ty jestes chory umyslowo , i od złodzieji nikogo nie wyzywaj i na tym zamykam ten temat bo to nie ma sensu
 
A ja mam wykształcenie ratunkowe i częstoskurcz wywołany jest stresem emocjonalnym. Po co zatem stresujesz się w sytuacji gdy człowiek chce tylko porozmawiać?
 
no nie chcial porozmawiać ,to nie byla rozmowa tylko ton rozkazujacy ,a ja go grzecznie wyprosiłem z sklepu , no i po co uciekał jak powiedziałem ze zamkne sklep i wezwę policje
 
giena24 napisał:
od złodzieji nikogo nie wyzywaj
Nie wyzywam. Nie mówię, że jesteś złodziejem, tylko że zachowujesz się jak złodziej. To Twój wybór. Już wiemy jak poradziłeś sobie z windykatorem. A co zrobiłeś by oddać dług?
 
w parabankach ze by splacic dług to jest wieczność bo robią co chcą
 
giena24 napisał:
w parabankach ze by splacic dług to jest wieczność bo robią co chcą
Niewątpliwie wziąłeś pożyczkę na określonych warunkach. Zaakceptowanych przez Ciebie. Oszukali Cię? Oddałeś a oni wymyślają jakieś dodatkowe pieniądze spoza umowy?
 
a dług splaca zona, a on i tak rosnie
 
giena24 napisał:
a dług splaca zona, a on i tak rosnie
To chyba za mało spłaca, prawda? Może zamiast unikać kontaktu, trzeba zawrzeć jakąś ugodę z wierzycielem. Powstrzymać odsetki. Takie rzeczy naprawdę się udają.
 
po tym zajsciu w sklepie , on próbuje sie dogadać , zeby spłacać tyle ile mamy. Trzeba jednak pamiętać, że ani komornikowi, ani tym bardziej windykatorowi nie wolno tak postępować pod żadnym pozorem! Dłużnik jest jedyną osobą, której wolno udzielać informacji o zadłużeniu - nawet najbliższa rodzina nie ma prawa poznać takich danych bez zgody samego dłużnika
 
Mówiąc krótko: poza wywieraniem presji psychologicznej windykator nie będący komornikiem nie może praktycznie w żaden sposób zmusić dłużnika do spłaty długu. A wspomniana "presja" również może być w wielu przypadkach uznana za przestępstwo!
 
• Jeżeli windykator uderzy dłużnika lub w jakikolwiek inny sposób naruszy jego nietykalność osobistą (np. będzie dotykał dłużnika wbrew jego woli) - Art. 217. § 1. ("Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. i na tym kończymy dzięki za niby porady ,pozdrawiam
 
giena24 napisał:
Trzeba jednak pamiętać, że ani komornikowi, ani tym bardziej windykatorowi nie wolno tak postępować pod żadnym pozorem!
E, tam.
giena24 napisał:
Dłużnik jest jedyną osobą, której wolno udzielać informacji o zadłużeniu - nawet najbliższa rodzina nie ma prawa poznać takich danych bez zgody samego dłużnika
To zależy od szczegółowości informacji. Na pewno nie jest zakazane zwrócenie się do małżonka z prośbą o telefon, "bo pana żona jest moim dłużnikiem". Prawo z takimi zakazami byłoby głupie, prawda?
 
giena24 napisał:
Jeżeli windykator uderzy dłużnika lub w jakikolwiek inny sposób naruszy jego nietykalność osobistą
Szósta strona tego wątku, a Ty dotychczas nie wspomniałeś nawet słowem, że windykator Cię uderzył, czy szarpał. Sam bym Ci wskazał ten artykuł.
giena24 napisał:
poza wywieraniem presji psychologicznej windykator nie będący komornikiem nie może praktycznie w żaden sposób zmusić dłużnika do spłaty długu.
I Cię nie zmusił. Dalej nie oddałeś. Co to ma do rzeczy? Ty lamentujesz, że windykator chce się skontaktować z nieuczciwą dłużniczką. Teraz się dowiadujemy, że Cię pobił, a nawet coś zabrał. Czy może bezmyślnie cytujesz przepisy, które nie mają nic wspólnego z omawianą sytuacją? Zdecyduj się, co się działo.
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
To chyba za mało spłaca, prawda? Może zamiast unikać kontaktu, trzeba zawrzeć jakąś ugodę z wierzycielem. Powstrzymać odsetki.
to zależy - czy zawrzeć ugodę, czy zrobić prawnie z tym porządek
 
Powrót
Góra