G
giena24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 18
- Autor Autor
- #41
Po pierwsze nie popełniam przestępstwa ,a jeżeli chce to niech oda sprawę do sadu ,tylko on nie chce tego zrobić
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Ani Ty nie popełniasz przestępstwa, ani on. Zachowujesz się jednak jak złodziej, więc słusznie tak jesteś traktowany. Ty nie powinieneś zastanawiać się, czy wierzyciel chce, albo nie chce oddać sprawy do sądu, tylko jak mu oddać pieniądze. Potem grzecznie przeprosić za zwłokę. Oczywiście możesz trwać przy swojej postawie, tylko się nie kompromituj narzekaniem na "złego" windykatora.giena24 napisał:Po pierwsze nie popełniam przestępstwa ,a jeżeli chce to niech oda sprawę do sadu ,tylko on nie chce tego zrobić
Nie wyzywam. Nie mówię, że jesteś złodziejem, tylko że zachowujesz się jak złodziej. To Twój wybór. Już wiemy jak poradziłeś sobie z windykatorem. A co zrobiłeś by oddać dług?giena24 napisał:od złodzieji nikogo nie wyzywaj
Niewątpliwie wziąłeś pożyczkę na określonych warunkach. Zaakceptowanych przez Ciebie. Oszukali Cię? Oddałeś a oni wymyślają jakieś dodatkowe pieniądze spoza umowy?giena24 napisał:w parabankach ze by splacic dług to jest wieczność bo robią co chcą
To chyba za mało spłaca, prawda? Może zamiast unikać kontaktu, trzeba zawrzeć jakąś ugodę z wierzycielem. Powstrzymać odsetki. Takie rzeczy naprawdę się udają.giena24 napisał:a dług splaca zona, a on i tak rosnie
E, tam.giena24 napisał:Trzeba jednak pamiętać, że ani komornikowi, ani tym bardziej windykatorowi nie wolno tak postępować pod żadnym pozorem!
To zależy od szczegółowości informacji. Na pewno nie jest zakazane zwrócenie się do małżonka z prośbą o telefon, "bo pana żona jest moim dłużnikiem". Prawo z takimi zakazami byłoby głupie, prawda?giena24 napisał:Dłużnik jest jedyną osobą, której wolno udzielać informacji o zadłużeniu - nawet najbliższa rodzina nie ma prawa poznać takich danych bez zgody samego dłużnika
Szósta strona tego wątku, a Ty dotychczas nie wspomniałeś nawet słowem, że windykator Cię uderzył, czy szarpał. Sam bym Ci wskazał ten artykuł.giena24 napisał:Jeżeli windykator uderzy dłużnika lub w jakikolwiek inny sposób naruszy jego nietykalność osobistą
I Cię nie zmusił. Dalej nie oddałeś. Co to ma do rzeczy? Ty lamentujesz, że windykator chce się skontaktować z nieuczciwą dłużniczką. Teraz się dowiadujemy, że Cię pobił, a nawet coś zabrał. Czy może bezmyślnie cytujesz przepisy, które nie mają nic wspólnego z omawianą sytuacją? Zdecyduj się, co się działo.giena24 napisał:poza wywieraniem presji psychologicznej windykator nie będący komornikiem nie może praktycznie w żaden sposób zmusić dłużnika do spłaty długu.
to zależy - czy zawrzeć ugodę, czy zrobić prawnie z tym porządekRobilee napisał:To chyba za mało spłaca, prawda? Może zamiast unikać kontaktu, trzeba zawrzeć jakąś ugodę z wierzycielem. Powstrzymać odsetki.