Wniosek o obywatelstwo - BVA zgubiło wniosek...

  • Autor wątku Autor wątku kefas198
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kefas198

Użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
63
Witam!

Mam następujący problem. W 2010 roku wysłałem do BVA do Koln wniosek o obywatelstwo.
Był to wniosek dla mnie, oraz drugi wniosek dla mojej siostry, która była jeszcze wtedy niepełnoletnia, więc był to wniosek na mojego tate posiadającego już niemieckie obywatelstwo, a w tym wniosku dopisana moja siostra - tak wyczytałem m.in. na tym forum.
Do wniosku było dołączone pismo z odpowiedniego urzędu niemieckiego poświadczające, że mój tata jest zameldowany w na terenie tego miasta i posiada obywatelstwo niemieckie i polskie.

Miesiąc później dostałem list do Polski poprzez konsulat w Krakowie, że w około 24 miesiące dostanę odpowiedź...
Ale jej nie otrzymałem, więc napisałem e-maila do Koeln, a oni odpisali, że przekazali pismo odpowiedniemu urzędowi, gdzie mój tata jest zameldowany.
Napisałem więc pismo do "kreis", a oni odpisali, że nie posiadają takiego wniosku i że odpowiednim urzędem dla zameldowania mojego taty jest jego urząd miasta.

W poprzednie wakacje byłem osobiście w urzędzie miasta, ale oni nic takiego nie mają.

Załączam korespondencję mailową sprzed kilku dni

Sehr geehrte Damen und Herren,

Im Oktober 2010 habe ich bei Ihnen einen Antrag auf Ausstellung eines Staatsangehörigkeitsausweis gestellt. Nach einigen Wochen erhielt ich einen Brief. In Ihrem Brief befand sich die Antragsnummer xxxx sowie eine Information dass die Bearbeitung wohl etwa 24 Monate dauern würde und ich dann eine Antwort bekommen würde.

Doch leider habe ich bis Oktober 2013 keine Antwort bekommen.
Daraufhin habe ich am 25.10.2013 per E-Mail an die BVA geschrieben mit der Frage was mit meinem Antrag sei.
Am 28.10.2013 habe ich dann eine Antwort per E-Mail bekommen:


Sehr geehrter Herr,
laut Datenauszug wurde der Vorgang an die zuständige örtliche Behörde in Recklinghausen abgegeben. Bitte wenden Sie sich mit Ihrer Anfrage dorthin.
Mit freundlichen Grüßen
Im Auftrag

Gabriele Esser
Bundesverwaltungsamt Köln
Referat III B 4 - Feststellung der deutschen Staatsangehörigkeit
Eupener Str. 125
50728 Köln
Tel. + 49 (0)228 99 358 4261
E-Mail:gabriele.esser@bva.bund.de
Internet:Bundesverwaltungsamt - Startseite BVA


Am 17.07.2014 habe ich dann eine E-Mai an die zuständige Behörde in Recklinghausen geschickt, mit der Frage was aus meinem Antrag geworden ist.

Hier die Antwort:

Sehr geehrter Herr,

für die Bearbeitung Ihrer Anfrage wird hier Ihre Wohnanschrift benötigt. Ich bitte deshalb um entsprechende Mitteilung.


Mit freundlichen Grüßen
i.A. Otto Reussing

Fachdienst 32 - Ordnung -

Kreisverwaltung Recklinghausen
Kreishaus
Kurt-Schumacher-Allee 1
45657 Recklinghausen

Die benötigten Informationen habe ich dann an die Behörde weitergeleitet.
Einige Tage später erhielt ich einen Brief mit der Anschrift der wohl richtigen Behörde die für mich zuständig ist. Stadt Castrop-Rauxel, die Stadt wo mein Vater sowie meine Großeltern gemeldet sind die die deutsche Staatsangehörigkeit besitzen.

Im August 2014 war ich dann persönlich bei der Stadt Castrop-Rauxel und habe dort nachgefragt was mit meinem Antrag wohl sei. Dort erhielt ich die Antwort das sie nie einen Antrag bekommen haben weder aus Köln noch aus Recklinghausen wurde an die Stadt Castrop-Rauxel was weitergeleitet.

Ich schreibe jetzt Ihnen und frage Sie wie das mit den Anträgen gehandhabt wird. Wie der Ablauf eines Antrags ist und an wenn ich mich jetzt wenden muss um endlich eine Antwort zu bekommen was aus meinem Antrag geworden ist.

Mit freundlichen Grüßen

Dostałem następującą wiadomość:
Sehr geehrter Herr,

laut Registereintrag kann ich Ihnen bestätigen, dass damals Ihr Vorgang an die zuständige örtliche Behörde in Recklinghausen abgegeben wurde, weil Sie vermutlich zum damaligen Zeitpunkt der Antragstellung auch in Recklinghausen mit Wohnsitz gemeldet haben. Das BVA ist nur für Antragsteller zuständig, die ihren aktuellen Wohnsitz bei Antragstellung in Polen haben.
Sollten Sie wieder in Polen Ihren Wohnsitz haben, bitte ich Sie einen neuen Antrag zu stellen, da hier aktuelle Daten zu Antragsperson(en) benötigt werden.
Vielen Dank für Ihr vorausges. Verständnis.

Mit freundlichen Grüßen
Lorenzen

Moja odpowiedź po kilku dniach:
Sehr geehrte Damen und Herren,

ich habe meinen Antrag im Jahr 2010 aus Polen gestellt. Ich war noch nie in Deutschland gemeldet, nur mein Vater.

Deswegen weiß ich jetzt nicht warum Sie diesen Antrag an die örtliche Behörde in Recklinghausen weitergeleitet haben.
Wie Sie schon schreiben, sind Sie für die Bearbeitung der Anträge zuständig da mein Wohnsitz seit meiner Geburt in Polen ist.

Wie muss ich jetzt vorgehen?

Nach so vielen Jahren noch ein Antrag stellten?

I ostatecznie ich wiadomość z wczoraj:
Sehr geehrter Herr,
warum Ihr Antrag dann damals nach Recklinghausen gesendet worden ist , kann ich Ihnen nicht sagen.
Grundlos macht das BVA das nicht. Es muß damals die Information hier vorgelegen haben oder im Antrag
stand eine Recklinghausener Adresse.
Ich muss Sie daher bitten einen neuen Antrag mit entspr. Unterlagen an das BVA zu senden, wenn Sie mit poln. Wohnadresse
die dt. Staatsangehörigkeit festgestellt haben wollen.
Bitte die Anträge mit den notwendigen Unterlagen (Urkunden, die alle beglaubigt und in deutscher Sprache übersetzt sein müssen)
an das Bundesverwaltungsamt senden.
Die Postanschrift lautet:

Bundesverwaltungsamt
50728 Köln
Deutschland

Mit freundlichen Grüßen
Im Auftrag

J. Lorenzen
------------------------------------------------------------
Bundesverwaltungsamt, 50728 Köln
Referat S II 4

Czekałem już łącznie 5 lat, aby otrzymać jakąś odpowiedź i wydaje się, że wszystko przepadło.
Obecnie pracuję w Polsce, ale jest możliwość abym się zameldował w Niemczech - tylko, czy to coś da jeśli mamy Unię Europejską i mogę przebywać w Neimczech na polskich dokumentach...

Byłbym wdzięczny za jakąś podpowiedź co mógłbym zrobić, aby otrzymać niemieckie papiery.

Pozdrawiam i dziękuję
 
"W 2010 roku wysłałem do BVA..wniosek dla mojej siostry, która była jeszcze wtedy niepełnoletnia, więc był to wniosek na mojego tate posiadającego już niemieckie obywatelstwo, a w tym wniosku dopisana moja siostra.
Do wniosku było dołączone pismo z odpowiedniego urzędu niemieckiego poświadczające, że mój tata jest zameldowany w na terenie tego miasta i posiada obywatelstwo niemieckie i polskie".
Ze strony BVA:
Ich habe aus dem Ausland einen Antrag auf Feststellung der deutschen Staatsangehörigkeit gestellt. Mittlerweile wohne ich aber in Deutschland. Was passiert mit meinem Antrag?

Bitte teilen Sie dem Bundesverwaltungsamt mit, welche Anschrift Sie aktuell haben und seit wann Sie in Deutschland wohnen. Wir geben Ihren Antrag dann entweder an die zuständige Behörde ab oder bearbeiten den Antrag in Abstimmung mit der anderen Behörde zu Ende.
Nie możesz mieć pretensję do BVA. Ja wysłałem wniosek bezpośrednio do BVA i nie wyznaczyłem żadnego pełnomocnika w Niemczech. Owszem przez ok 6 m-cy nie miałem z nimi żadnego kontaktu nawet nie dostałem listu z nr sprawy. Napisałem maila na ogólny adres to urzędniczka odpisała mi żebym był cierpliwy. Poczekałem trochę napisałem list...długopisem na adres BVA i wtedy dostałem list z nr sprawy i Ansprechpartnera.
 
No tak, ale dlaczego teraz nikt nie ma mojego wniosku?
Co zrobić, do kogo sie zwrócić?
 
Dlatego nie warto na początku być nadgorliwym i wysyłać wszystkiego co się ma tylko poczekać na nr sprawy i przede wszystkim na Ansprechpartnera bo tylko on jest odpowiedzialny za sprawę a nie ogólnie BVA. A tak dostałeś nr sprawy i jakiś urzędnik niższego szczebla zobaczył pismo z urzędu w Recklinghausen i po prostu wniosek tam odesłał i tak BVA "legalnie" pozbył się problemu.
 
Czyli co muszę wysłać jeszcze raz, czy da się to jakoś odzyskać przez Recklinghausen?
I jakie dokumenty mam (jeśli musze wysyłać jeszcze raz) dołączyć do wniosku?

Czy mój akt urodzenie i dokument stwierdzający obywatelstwo i zameldowanie Ojca z Castrop-Rauxel ale bez wskazywania go jako osobę kontaktową w niemczech?
 
Musisz złożyć nowy wniosek niestety wraz aktem urodzenia swoim i ojca na siebie i bez pełnomocnika. Wtedy dostaniesz podobne pismo z BVA:

Für Ihr Großvater kommt der Erwerb der deutschen staatsangehörigkeit nur nach den damaligen Bestimmungen über die Deutsche Volksliste in den eingegliederten Ostgebieten in Betracht. Nachzuweisen ist somit die seinerzeit erfolgte Aufnahme Ihres Großvaters in die Deutsche Volksliste sowie ein bis spätestens Ende 1944 / Anfang 1945 abgegebenes Bekenntnis zum deutschen Volkstum. Hierzu werde ich Ermittlungen einleiten
Folgende Angaben sind erforderlich
Angabe, ob Familienangehörige einen deutschen Staatsangehörigkeitsausweis besitzen.
Sollte dies der fall sein, übersenden Sie bitte eine (unbeglaubigte) Kopie und geben Sie genaue Verwandtschaftsverhältnis an.
Sofern Sie Unterlagen aus der Zeit vor 1945 besitzen, können diese evtl. Aufschluss über die Staastsangehörigkeit und Volkszugehörigkeit geben.
Falls vorhanden, übersenden Sie bitte im Orginal z B.:
Volkslistenausweis, vor 1945 ausgestellter Staatsangehörigkeitsausweis, deutsche Kennkarte, Artbeitsbuch, Wehrpass, Soldbuch, Feldpostbriefe, schulzeugnisse deutscher Schulen aus der Zeit vor 1945 Nachweise über Mitgliedschaften in deuitschen Vereinen oder Organisationen vor 1945, Anmeldebogen zur polizeilichen Einwohnererfassung.
Haben weitere Verwandte von Ihnen beim Bundesverwaltungsamt ebenfalls einen Staatsangehörigkeitsausweis beantragt. Sollte dies zutreffen bitte ich, Namen, Vornamen und Geburtsdatum dieser Personen anzugeben.Damit könnte sich die Bearbeitung Ihres Antrages beschleunigen.
 
Czyli mam nie dołączać dokumentu stwierdzającego jego zameldowanie i zamieszkanie w Niemczech po przodkach?
/z tego co wiem dziadek, który dostał stwierdzenie obywatelstwa kilka lat przed moim ojcem miał to m.in. na podstawie volkslisty - i pytając go usłyszałem, że mieli jakąś PIERWSZĄ kategorię/

Co ma być podkładką w związku z tym do uzyskania obywatelstwa? Tata urodził się w Polsce, posiada niemieckie obywatelstwo, ale nie ma fizycznie Staatsangehörigkeitsausweis.
EDIT: Widze, co ma być podkładką. Czyli na początku tego nie dołączać, tylko później dosłać jako ten dokument jako: "Haben weitere Verwandte von Ihnen beim Bundesverwaltungsamt ebenfalls einen Staatsangehörigkeitsausweis beantragt. Sollte dies zutreffen bitte ich, Namen, Vornamen und Geburtsdatum dieser Personen anzugeben" ?

Po jakim czasie mogę spodziewać się takiego pisma?
 
Ostatnia edycja:
Zamelduj sie u ojca w tym Castrop, pojdz do urzedu z ta cala korespondencja, powolaj sie na to, ze dokumenty wg BVA zostaly do nich przeslane juz kilka lat temu i ze oczekujesz w zwiazku z tym priorytetowe rozparzenia sprawy. Jesli jes komplet dokumentow, oni moga wydac decyzje w 3 dni
 
Jeśli dołączysz dokument stwierdzający zamieszkanie i zameldowanie ojca w Niemczech to wtedy BVA znów odeśle wniosek urzędu w Recklinghausen. BVA zacznie analizować w jaki sposób ojciec wszedł w posiadanie obywatelstwa niemieckiego.
 
@Pogodniak

Rozumiem, a jakieś są konsekwencje mojego zameldowania w związku z tym, że pracuję na codzień w Polsce?

Czy jeśli Castrop nie będzie miał kompletu dokumentów, to sam sobie załatwi (dziadek i tata - obóz w Friedland, a potem 2 lata mieszkania w Luneburgu).
 
Przy zameldowaniu, ktore nie trwa dluzej niz 3 miesiace, nikt sie niczym nie bedzie ineresowal, a przez te 3 miesiace powinines zalatwic sprawe.

Jesli twoj tato byl w obozie we Friedlandzie, to dostaj obywatelstwo jako przesiedleniec na innych zasadach, ktore obecnie nie obowiazuja, to samo bylo z twoim dziadkiem.

Z drugiej strony piszesz, ze dziadek dostal "stwierdzenie obywatelstwa przed ojcem", tez z Friedlandu.

Tu sie cos nie zgadza, bo Friedland nigdy nie wystawial Staatsangehörigkeitsausweisow, tylko Registrierscheiny, a to nie to samo
 
Przepisy o przesiedleńcach nadal obowiązują tylko są bardzo ograniczone. Nie można się już powołać po prostu na Spätfolgen der allgemeinen Vertreibungsmaßnahmen tylko Kriegsfolgenschicksal.
 
@pogodniak

Dziadek dostał Vertriebenaussweiss kilka lat po opuszczeniu Friedland; pisałem z tobą o tym 5 lat temu (urodził się w Alzen - Hałcnów), które było niemieckim miastem (wsią). Napisałeś, że jest szansa dostania, że sprawdzali wszystko "na szybko" w obozie i mam szanse na obywatelstwo.

Więc w takiej sytuacji lepiej się zameldować czy wysłać raz jeszcze wniosek?
 
Ostatnia edycja:
nie bawmy sie w niuanse, ja celowo pisze "nie obowiazuja", bo one praktycznie obowiazuja tak mala grupe osob, ze ich rocznie mozna policzyc na palcach reki w doslownym znaczeniu tego slowa, a pytajacy pod ta kategorie sie nie zalapuje
 
kefas198 napisał:
@pogodniak

Dziadek dostał Vertriebenaussweiss kilka lat po opuszczeniu Friedland; pisałem z tobą o tym 5 lat temu (urodził się w Alzen - Hałcnów), które było niemieckim miastem (wsią). Napisałeś, że jest szansa dostania, że sprawdzali wszystko "na szybko" w obozie i mam szanse na obywatelstwo.

Vertriebenenausweis nie jest potwierdzeniem obywatelstwa a Friedland nie byl wladny do formalnego stwierdzenia obywatelstwa, tylko do szybkiego stwierdzania "niemieckiego pochodzenia" w sensie etnicznym.

Jesli dziadek sie urodzil na terenie rzeszy i miedzy pierwsza a druga wojna swiatowa nie zamieszkal na terenach przydzielonych Polsce, to nie musial w czasie II wojny uzyskiwac zadnej Volkslisty "pierwszej kategorii", bo byl Reichsdeutschem.

Na cele obecnego postepowania, bez wzgledu na to, czy to bedzie BVA czy Castrop, dokumenty z Friedlandu sa jedynie przeslanka mozliwosci posiadania obywatelstwa przez dziadka, ale nie sa dowodem posiadania tego obywatelstwa. Dlatego ty teraz musisz udowodnic ciaglosc dziedziczenia obywatelstwa z dziadka na ojca i z ojca na ciebie bez zadnych luk na mocy przepisow o obywatelstweie, a nie na mocy przepisow o przesiedlencach.
 
Pogodniak nie do końca masz rację bo tzw Kriegsfolgenschicksal dotyczy nie tylko Przesiedleńców ale też teraz ma znaczenie przy wniosku o obywatelstwo. adamaleks26 składał wniosek o stwierdzenie obywatelstwa po ojcu. Pisał, że rodzina ma obywatelstwo a on dostał decyzję odmowną mimo, że przedstawił dokumenty stwierdzające narodowość dziadka. BVA stwierdziła, że nie było tzw Kriegsfolgenschicksal czyli np. Bescheinigung über Enteignung a takie zaświadczenie między innymi musisz przedstawić jeśli starasz się o status Przesiedleńca.
 
Geronimo, mieszasz kompletnie dwie ustawy, ktore nie maja ze soba nic wspolnego, a mianowicie ustawe o przesiedlencach (Bundesvertriebenengesetz), ktory znajdowal zastosowanie wobec przesiedlencow mniej wiecej do roku 1992, tzn. do wejscia w zycia Kriegsfolgenbereinigungsgesetz. Na podstawie tej ustawy kazdy, kto zostal pozytywnie zarejestrowany we Friedlandzie, nabywal status "Niemca przez przyjecie na terenie Niemiec" (Deutscher durch Aufnahme als Aussiedler), bez wzgledu na to, czy mial formalne obywatelstwo niemieckie czy byl tylko "deutschstämmig", a wiec czy mial tylko te tzw. "korzenie niemieckie".
Po roku 1992 status przesiedlenca mogly nabyc juz tylko grupy osob:
1) te ktore, byly w stanie udowodnic, ze nadal cierpia ze wzgledu na Vertreibungsdruck (czyli upraszczajac "dyskriminacje osob narodowosci niemieckiej przez wladze polskie"), co bylo w praktyce nie do przeskoczenia, bo Polska uznala w tym czasie istnienie mniejszosci niemieckiej i nadala jej formalne prawa, lacznie z posladmi do Sejmu. Przez pewien czas mozna bylo sie co prawda powolywac na "osamotnienie" wynikajace z tego, ze cala rodzina oraz przedstawieciele tej mniejszosci z twojej miejscowosci juz wyjechali do Niemiec i ty zostales sam jako "jedyny Niemiec na wiosce". Ale i ta mozliwosc z czasem ograniczono. Jakies 3 lata temu rozmawialem z BVA w sprawie uznania za "Vertriebene" osoby z Polski, bardzo sympatyczny pan, ktory zajmowal sie tymi sprawami, powiedzial mi nieoficjalnie, ze szanse na cos takiego sa rownie zeru, bo od lat nikomu sie to nie udalo;

2) osoby posiadajace tzw. PO-Nummer, czyli Übernahmegenehmigung z BVA (=zgode na laczenie rodzin na wniosek rodziny mieszkajacej juz w Niemczech) wydane przed rokiem 1992. I tylko te osoby z tym numeren PO sprzed 1992 praktycznie przyjezdzaja do Niemiec jako Aussiedler. Wg statystyk sprzed kilku lat, bylo ich kilkanascie na rok z calej Polski.


Adamalek nigdy nie staral sie o status przesiedlenca, tylko powolywal sie na dziedzieczenie obywatelstwa na mocy Reichs- und Staatsangehörigkeitsgesetz i przepisow wykonawczych do tej ustawy. Tutaj sa specyficzne przepisy na temat traktowania roznych grup Volksdeutschow. I te przepisy reguluja, kto jest "deutscher Volkszugehöriger" powolujac sie na kryteria "Bundesvertriebenengesetz", ale to nie znaczy, ze ktos spelniajacy kryteria "niemieckiej przynaleznosci narodowej" wg ustawy o przesiedlencach jest przesiedlencem! To znaczy jedynie, ze spelniajac kryteria "niemieckiego pochodzenia narodowego" ma prawo do obywatelstwa.

Ludzie nagminnie myla obie kategorie, bo po polsku mowia nieprecyzyjnie "pochodzenie", a po niemiecku to jest "Abstammung von einem deutschen Staatsangehörigen" albo "Aufnahme als Aussiedler (als Person deutscher Volkszugehörigkeit).

A wiec jak adamalek udowodni wreszcie, ze jego ojciec czy dziadek byl prawdziwym niemieckim Volkszugehöriger, przez co jego Volkslista jest wazna, to odziedziczy jedynie obywatelstwo, ale nie status Aussiedler/Vertriebener.

A wiecej reasumujac: praktycznie zaden Polak, ktory sam nie przezyl wojny jako osoba dorosla (a ile takich jest) nie otrzyma w roku 2015 statusu przesiedlenca, jesli nie ma numer PO wydanego przed rokiem 1992, a takich bylo w calym roku 2013 (ostatnia statystyka) 11 (slownie jedenascie) z calej Polski na caly rok


-
 
Teoretycznie masz rację ale praktycznie nie bo kwestie obywatelstwa reguluje ustawa z 22.02.1955. Aby zostać Przesiedleńcem trzeba było wykazać narodowość niemiecką i pochodzenie z terenów wcielonych do Rzeszy z 1939 r. ale nie Generalnej Guberni. Ta ustawa nie ma zastosowania do tych terenów. Osoby(np. syn, córka), które wykazały tylko narodowość niemiecką (Kennkarte Deutsches Reich) a nie miały Einbürgerungsurkunde (ojca, matki) przy sobie nie otrzymały Vertriebenenausweis. Po prostu Verlassen des Vertreibungsgebiets wegen der Spätfolgen der allgemeinen Vertreibungsmaßnahmen ich nie dotyczył bo nie mieli obywatelstwa niemieckiego od urodzenia. Dzisiaj Kriegsfolgenbereinigungsgesetz dotyczy tylko tych osób, których ojciec lub dziadek posiadał Anspruch auf Einbürgerung.
 
Ty mylisz pojecia Umsiedler z czasow II wojny swiatowej z Vertriebene i Aussiedler w rozumieniu Ustawy o Wypedzonych (Bundesvertriebenengesetz), uchwalonej dopiero w roku 1953 i ktora obejmowala pierwotnie wszystkie tereny bylego "obozu wschodniego", a wiec cala Polske, cala byla Czechoslowacje, cala Rumunie, cale Wegry, cala byla Jugoslawie i do dzis caly byly Zwiazek Radziecki. I ustawa o przesiedlencach opiera sie na glownie na etnicznym pochodzeniu, a nie obywatelstwie. Dlatego do nowelizacji ustawy o obywatelstwie niemieckim z roku 2000 istnialo pojecie "Deutscher im Sinne des Grungesetzes" (art. 116), ktory mowil wyraznie ze "Niemcem jest osoba posiadajaca obywatelstwa niemieckie ALBO osoba pochodzenia niemieckiego, ktora nie majac obywatelstwa znalazla przyjecie na ternie Niemiec". A wiec do roku 2000 niemiecki paszport i dowod osobisty dostawali rowniez przesiedlency, ktorzy w ogole nie mieli obywatelstwa niemieckiego, w jezyku prawnicznym nazywano ich "Statusdeutscher" (= Deutscher ohne die deutsche Staatsangehörigkeit).

Bundesvertriebenengesetz uchwalono dlatego, ze do NIemiec przybywalo po wojnie wielu uciekinierow pochodzenia niemieckiego ze Wschodu, ktorzy nigdy nie mieli obywatelstwa niemieckiego albo dawno je stracili. Aby uregulowac ich status, po prostu wymyslono takie rozwiazanie, ze kto udowodni "niemiecka przynaleznosc narodowa" i na wlasny wniosek zarejestruje sie w Niemczech w obozie dla "wypedzonych", otrzyma status Niemca.

A wiec nie snuj tutaj teorii, ktore nie maja zadnego pokrycia w przepisach prawa, bo do dzis do Niemiec przyjezdzaja przesiedlency z bylego Zwiazku Radzieckiego, ktorych przodkowie mieli po raz ostatni obywatelstwo niemieckie 200 lat temu, i oni dopiero dzieki uznaniu za "Spätaussiedler" z chwila przybycia do Niemiec staja sie obywatelami niemieckimi. Ten Bundesvertriebenengesetz jest w pewnym sensie odpowiednikiem "Karty Polaka" dla repatriantow polskich z Kazachstanu czy Syberii. Oni tez nie sa obywatelami polskimi.

Przed rokiem 1992, gdy przyjechala wiekszosc przesiedlencow z Polski, w obozie we Friedlandzie wydawano im tzw. Registrierschein, w ktorym byly dwie rubryki:
"obywatelstwo niemieckie: udowodnione (nachgewiesen) albo "uwiarygodnione" (glaubhaft gemacht)
obok rubryka
"niemiecka przynaleznosc narodowa (deutsche Volkszugehörigkeit): udowodnione (nachgewiesen) albo "uwiarygodnione" (glaubhaft gemacht)

Wystarczylo miec krzyzyk w jeden z rubryk (a nie w obydwu), zeby na podstawie takiego Registrierscheinu dostac niemiecki dowod osobisty.

A wiec raz jeszcze, nie mieszaj pojec, a poza tym to nie jest temat pytan zainteresowanego, szczegolnie zdanie " Dzisiaj Kriegsfolgenbereinigungsgesetz dotyczy tylko tych osób, których ojciec lub dziadek posiadał Anspruch auf Einbürgerung" jest absolutnie falszywe, bo Bundesvertriebenengesetz nigdy nie opieral sie wylacznie na prawie o obywatelstwie czy ewentulnym perspektywom na jego nabycie, tylko na pojeciu "deutsche Volkszugehörigkeit", i to w rozumieniu BVFG, a nie Volkslisty
 
Ostatnia edycja:
O przepraszam nie sprecyzowałem dzisiaj Kriegsfolgenschicksal dotyczy tylko tych osób z Polski, których ojciec lub dziadek posiadał Anspruch auf Einbürgerung a więc składał wniosek o obywatelstwo czyli był Deutscher Volkszugehoriger i służył w Wehrmachcie na wschodzie i trafił do niewoli.
 
Powrót
Góra