ewelinka
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 68
- Autor Autor
- #21
hehe no ja nie ukrywam często mi się to zdarza a teraz to najbardziej mi go szkoda bo jestem zdenerwowana od dzisiejszych wiadomości i całą złośc przekładam na niego ale i tak go :serce: za to że chociaż on jest przy mnie
a co do R to w tym areszcie to mnie jeszcze popamiętają bo nie ujdzie im to jutro na dobre jeśli nie znajdzie się wniosek zadzwonie do głównego dyrektora który zarządza całą jednostką Potulic bo tak byc nie może że jeden czeka msc a drugi ze trzy a najlepsze że kolega który stawał z nim na komisje ma już wyznaczony termin na koniec marca
dziś mój R był u wychowawcy po moich wczorajszych monitach u Kierownictwa szanownego wychowawcy okazało się że opinia wraz z wnioskiem o wokandę jest już zaopinowana i wysłana do Sądu. Akta znalazły się wraz z wnioskiem u wychowawcy a wczoraj ich nie było może szanowny wychowawca pojechał sam na potulice po te akta
bo tak naprawde nie rozumiem tej sytuacji jutro mija miesiac i bede dzwoniła do Sądu z zapytaniem czy już ten wniosek jest bo jeśli go nie będzie to chyba znów będzie trzeba dzwonic do Aresztu.
Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Już wcześniej w tym wątku o to Panią prosiłem.
Dziękuję.
atmosphere
dziś mój R był u wychowawcy po moich wczorajszych monitach u Kierownictwa szanownego wychowawcy okazało się że opinia wraz z wnioskiem o wokandę jest już zaopinowana i wysłana do Sądu. Akta znalazły się wraz z wnioskiem u wychowawcy a wczoraj ich nie było może szanowny wychowawca pojechał sam na potulice po te akta
Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Już wcześniej w tym wątku o to Panią prosiłem.
Dziękuję.
atmosphere