wrobienie w ojcostwo

  • Autor wątku Autor wątku xrafestx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
antypicer napisał:
alimenty przyznane przez sąd dziecku mają płacić rodzice w równych częściach po 50% każdy
Tak? I to ma być z obu stron "w piniądzu" liczone? Starania osobiste (potocznie wychowywaniem i bezpośrednim utrzymaniem zwanych) nie są liczone, bo to nie "piniądz"?
 
Ludzie sa rozni. Na pewno jest masa kobiet, ktore samotnie musza wychowywac swoje dzieci i tlumaczyc im dlaczego kochany tatus ma je w dupie, nie wspominajac o nieplaceniu alimentow i to jest przykre, bo zadne pieniadze nie zastapia ciepla domowego obojga rodzicow zyjacyxh w zgodzie, a co za tym idzie, ksztaltowania prawidlowego modelu rodziny w dziecku i poczucia bezpieczenstwa.
Mi chodzi o sytuacje, kiedy matka naciaga na kase kogos, kto nie powinien placic, a dodatkowo odbiera dziecku mozliwosc poznania swojego prawdziwego ojca i co w momencie jezeli dziecko dorosnie, odnajdzie swojego niby ojca, ktory z racji idiotycznego prawa widnieje w akcie urodzenia? Co jesli bedzie dorastalo z nienawiscia do tego czlowieka, ktory nie jest niczemu winny, tylko mial pecha i uwierzyl na slowo, a mamusia nie raczy powiedziec prawdy, tylko wciska kit, ze ojciec byl potworem, bil ja i pil i jak ich zostawil to bylo blogoslawienstwo dla nich.... Nienawisc moze przerodzic sie w chec zemsty..

Po prostu nie chce, zeby to dziecko mialo do mojego meza pretensje kiedykolwiek, bo nie on jest ojcem i nie on za nie odpowiada.
 
W ogóle najlepiej, dla pewności, wychowywać tylko dziecko swojej siostry.

Co z tym wszystkim wspólnego ma oskarżenie matki dziecka o wyłudzenie?
 
To ze przez oszustwo matki ucierpialy 3 osoby: moj maz, dziecko i ja.
Gdyby nie sklamala, to my nie przeszlibysmy przez to co zgotowala nam ta kobieta, maz nie mialby dlugow przez to, ze dodatkowo podala inny adres przy alimentach, ja nie przerwalabym studiow, zeby wychowywac to dziecko, gdy ona siedziala w wiezieniu, moze juz mialabym swoje dzieci, jej dziecko mialoby swiadomosc, kto jest prawdziwym ojcem, ktore z kolei pozniej nie bedzie obarczalo nas wina za to, ze mielismy wywalone. Takze ma to troche ze soba wspolnego.
 
antypicer napisał:
Ponadto, matka korzysta materialnie na alimentach dla dziecka, gdyż bez nich byłaby zmuszona wyłożyć te kwoty z własnych zarobków, czyli płacić 100% alimentów, bo nie zapominajmy - alimenty przyznane przez sąd dziecku mają płacić rodzice w równych częściach po 50% każdy, matka też!
Bzdura - patrz art. 135 § 2 kro.

Jeżeli tatuś ma podobny udział w wychowaniu i opiece nad dzieckiem jak matka, często zabiera je do swojej chałupy, chodzi na co drugą wywiadówkę itp, itd to oczywiście, że koszty utrzymania dziecka powinny być dzielone mniej więcej po połowie, ale w 90% przypadków tak przecież nie jest. ;)
 
super dziwne jest to że nie-tatuś uwierzył na słowo że jest tatusiem i (jeśli dobrze zrozumiałem) uznał to dziecko
 
A nie lepiej zrobić testy dna i po kłopocie? -moderacja- Czy może wystarczy zwykły test dna?

Nie uśmiecha mi się płacić przez pół życia na nie moje dziecko. Dlatego mam już sprawę w sądzie i muszę dostarczyć wyniki testu dna. Gorzej tylko będzie z uzyskaniem badań od dziecka, matka dziecka się nie chce zgodzić...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Seb72
super dziwne jest to że nie-tatuś uwierzył na słowo że jest tatusiem
A co tu dziwnego? Uważasz, że setki tysięcy tatusiów to sprawdza testem DNA?
Brak podobieństwa można zauważyć dopiero po paru latach, a zaprzeczenie ojcostwa wg ustawy można zrobić tylko do 6 mies. od urodzenia dziecka.

kamiloleks - życzę powodzenia, ale jeśli dziecko ma już 6 mies., to sąd szybko umorzy sprawę i pozostanie jedynie prokurator, ale jemu trzeba pokazać chociaż prywatny test DNA (nie uznawany w sądach), ale stanowiący przesłankę do zlecenia prawomocnego testu DNA. Jeśli matka oszukuje to na 100% nie zgodzi się na badanie. Ja w sądzie obiecałem nawet dodatkowe 50 tys. jeśli wynik testu wyjdzie pozytywny, czyli równowartość alimentów za 50 mies. jakie zażądała w pozwie.
 
antypicer napisał:
Seb72
A co tu dziwnego? Uważasz, że setki tysięcy tatusiów to sprawdza testem DNA?
uważam że powinni, bo nigdy nie mają pewności że to akurat oni są ojcami.
 
No sorry jak się skacze tu i tam
... to takie efekty.
 
matka zawsze wie ze jest matką (bo to ona rodzi) a facet skąd ma wiedzieć że jest ojcem? przecież nie upilnuje kobiety 24h na dobę
 
Może jak ktoś skacze tu i tam, to rzeczywiście powinien się martwić, ale nie każdy taki jest. Kobiety też potrafią wyłudzać alimenty.
 
Sam fakt, ze matka dziecka nie zgadza sie na badanie DNA daje do myslenia...tym bardziej, ze nie wiaze to sie z jakims przykrym zabiegiem, tylko zwykly wymaz. A niestety nie-tatus uwierzyl na slowo, bo matka twierdzila, ze nie spala z nikim innym w ciagu kilku tygodni, tylko z nim....no to nie podejrzewal jej, ze sypia z kim popadnie.
 
sytuacja w której matce przysługuje prawo do sprzeciwu wobec badań genetycznych jest wysoce patologiczna. Gdy domniemany ojciec wnioskuje o badanie DNA matka powinna być zobowiązana do przeprowadzenia badania u dziecka i to pod rygorem oddalenia wniosku o alimenty. Wtedy byłoby normalnie.
 
RE: ubezskutecznienie ojcostwa

demagogia napisał:
Może i bym się zgodziła na tą "ofiarę", jeśli "wrobiony ojciec" nie miałby świadomości skąd się biorą dzieci. Nie ma 100% pewnej antykoncepcji (pomijam szklankę wody zamiast).
Skoro "krew nie woda" a partnerka wiernością nie grzeszy, to są jeszcze testy DNA (droga zabawa, ale tańsza niż późniejsze alimenty i gryząca niepewność: moje, niemoje).

Sprawa jest prosta. Masz wątpliwości, że jesteś ojcem? Po prostu zrób badanie DNA. Na pewno wyniesie cię to mniej, niż płacenie ewentualnych alimentów przez ponad 20 lat. -moderacja-
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
piszecie "sprawa jest prosta" a nawet na forum dostępne są informacje o matkach utrudniających badanie DNA
 
Witam serdecznie. Mój brat jest w podobnej sytuacji. Wziął ślub kościelny z kobietą która miała z poprzedniego związku (poza małżeńskiego )syna 3 latka. Mój brat z pełnymi prawami go sądownie przysposobił i dał nazwisko. po 3 latach małżeństwa okazało się że bratowa jest w ciąży. W trakcie jej ciąży zaadoptowali córkę. Z tej ciązy urodziła się dziewczynka(2008 r). W 20013 urodził się syn....Bratowa zwierzała się znajomej że córka i syn to nie są dzieci jej męża. Niestety znajoma dopiero teraz się do tego przyznała. Bratowa założyła sprawę rozwodową i sprawę o alimenty na dzieci. Czy mój brat będzie musiał łożyć pieniądze na obce dzieci>>>bo przecież na papierku jest ich ojcem. Proszę o szybką odpowiedz.
 
Jeżeli to jego dzieci to tak. Można wykonać testy DNA w celu ustalenia ojcostwa.
 
Powrót
Góra