wymeldowanie administracyjne

  • Autor wątku Autor wątku mwnuk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
mwnuk napisał:
wtedy druga strona będzie tę decyzję żalić.
To oznacza, że organ I instancji wydał decyzję i wtedy nie jest już bezczynny, a sprawa toczy się w organie odwoławczym.


mwnuk napisał:
Co jeśli organ będzie chciał wydać decyzję a wpłynie zażalenie na odmowę zawieszenia postępowania? Czy zażalenie wstrzymuje wydanie decyzji??

Teoretycznie powinien zawiesić postępowanie do czasu rozpoznania zażalenia przez organ wyższej instancji. Jeśli nie zawiesi i wyda decyzję, to strona przeciwna może to podnieść w odwołaniu, ale nie powinno to mieć wpływu na wynik sprawy i być podstawą do uchylenia decyzji
 
Po prawie 8 miesiącach batalii, ale jest sukces ..... decyzja została wydana :-).
Co prawda spodziewam się zażalenia decyzji do instancji wyższej, ale czas pokaże, czy tak będzie. Narazie, przynajmniej chwilowo, oddycham z ulgą ;-).

Bardzo dziękuję za zaangażowanie w sprawę i bardzo pomocne rady! :-*

Jeśli cosik się jeszcze będzie działo w sprawie nie omieszkam się tutaj zjawić i poinformować.
 
Narazie cisza... Nie są wyznaczone nawet terminy.

Przyznam, że nawet zastanawiam się, aby te skargi wycofac, bo nie ukrywam - nie zależy mi na ukaraniu pracownika urzędu, chodziło mi tylko przyspieszenie działań urzędu...

Co radzisz?
 
Ostatnia edycja:
Skarga na celu nie ma ukarania pracownika - sad nawet nie może tak nakazać.
 
We wzorze zredagowanej skargi do WSA jest napisane:

"3) zobowiązanie <nazwa organu,czyli urzędu którego bezczynność skarżymy> do ukarania dyscyplinarnego pracownika winnego niezałatwienie sprawy w terminie,"

voyteg napisał:
sad nawet nie może tak nakazać
To po co powyższy zapis w skardze?
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Natomiast moze miec znaczenie psychologiczne, gdy skarga jest czytana w urzedzie

Cel został osiągnięty, bo
mwnuk napisał:
chodziło mi tylko przyspieszenie działań urzędu...

Dlatego zastanawiam się nad wycofaniem skarg. Co o tym sądzisz? Lepiej je zostawić czy wycofać?
Albo inaczej, co mi da jeśli moje skargi zostaną uznane/odrzucone?
 
mwnuk napisał:
Albo inaczej, co mi da jeśli moje skargi zostaną uznane/odrzucone?

Satysfakcję, respekt od urzedu w przyszłości oraz utylitaryzm dla innych, którzy będą mogli się powoływać na wykładnię WSA zawartą w orzeczeniu
 
Terminy wyznaczone... w końcu. Na listopad.
 
Wymeldowanie w trybie Administracyjnym ( czyli gdy brak kontaktu z lokatorem którego chcemy wymeldować) jest oczywiście możliwe, wówczas robiony jest wywiad środowiskowy - przychodzą babki z administracji niezapowiedzianie do lokalu sprawdzić czy ta osoba jest, może przyjść dzielnicowy, jeśli potwierdzą że tej osoby nie ma (wypytują sąsiadów też) to wydają decyzję o wymeldowaniu. Przynajmniej tak było kilka lat temu z tego co się orientuję. Ale oczywiście najlepiej popytać u źródła czyli w urzędzie
 
amelarol napisał:
popytać u źródła czyli w urzędzie

Proponuję wnikliwie przeczytać ten wątek od początku, a wtedy jednoznacznie będzie, czego w urzędzie można się dowiedzieć ;)
 
Mam dwa pytania:

1) Czy WSA przyśle mi jakies powiadomienie o wyznaczonych terminach?
2) Czy na roprawie w WSA warto być?
Wiem, że obecnośc nie jest obowiązkowa, ale zastanawiam się nad uczestnictwem w sprawie, tylko zastanwiam się czy jest w ogóle sens.
 
Przyszło pismo z urzędu mówiące, że zgodnie z decyzją administracyjną osoba została wymeldowana. Nie ma podanej daty, kiedy to nastąpiło itp. Czy nie jest to błąd? Moim zdaniem powinna byc podana data, kiedy urząd dokonał czynności wymeldowania obywatela.

PS. Przyszły zawiadomienia z WSA.
 
Jako strona ma pani prawo zajrzec do akt sprawy, jeśli pismo nie zawiera informacji.
 
Skargi w WSA oddalone. Nie było bezczynności., nie było przewlekłości... Ot co! :-(
 
Powrót
Góra