postaram sie wytlumaczyc, o co chodzi.
Calkowicie inna sprawa jest meldunek - to czynnosc administracyjno - techniczna (i przyznam, ze lekko wstrzasnieta jestem, jaki jest problem z jego dokonaniem- w jedna i druga strone), natomiast calkowicie inna sprawa jest prawo do lokalu (np. akt wlascosci, umowa najmu), a jeszcze czym innym przywrocenie posiadania.
Po kolei.
Meldunek nie ma nic wspolego z prawem przebywania w jakims lokalu, wiec i wymeldowanie nie pozbawia kogos mozliwosci przebywania w danym lokalu (np. mam 4 domy, w kazdym mieszkam po 3 miesiace, ale to nie znaczy, ze w kazdym musze byc zameldowana - bo moge byc tylko w jednym, albo nie miec w ogole meldunku i nic nikomu do tego!)
tytul prawny do lokalu - to uprawnienie do wladania danym lokalem. Np. moze to byc umowa kupna sprzedazy mieszkania- wowczas jest sie wlascicielem i bez zgody wlasciciela nie moze sie nikt zameldowac.(art.9 ust.2a ustawy o ewidencji ludnosci i dowodach osobistych), tytulem do wladania lokalem jest rowniez np. umowa najmu, ale i tak do zameldowania potrzeba zgody wlasciciela lokalu (np. gminy - w przypadku lokali komunalnych)
posiadanie (i jego przywrocenie) - to stan faktyczny niekoniecznie zwiazany z jakimkolwiek prawem. czywiscie, wlasciciel moze (ale przeciez nie musi) byc posiadaczem i odwrotnie - posiadacz nie musi byc wlascicielem i nie musi miec jakiegokolwiek tytulu do lokalu. Jezeli to posiadanie zostanie naruszone ( np. mowiac kolokwialnie - wlasciciel wyrzuci samodzielnie kogos ze swojego mieszkania), to takiemu posiadaczowi przysluguje powodztwo o przywrocenie posiadania. Sad nie bada, czy posiadacz mial tytul prawny do lokalu, a rozprawa zamyka sie (mniej wiecej) w takich kwestiach: posiadal lokal? Posiadal. Byl nakaz eksmisji? Nie. Wyrzucono posiadacza? Tak. Sad nakazuje przywrocic posiadanie. Koniec kropka.
Oczywiscie to w bardzo duzym uproszczeniu, ale mniej wiecej tak to wyglada.
Co proponuje zrobic?
Przepraszam, jezeli zle przeczytalam pytanie od poczatku, ale rozumiem, ze to lokal komunalny? Pan, jako syn z mocy prawa wstapil w najem po zmarlej mamie? Niestety, jezeli konkubent mieszkal na stale ze zmarla mama w spornym lokalu, to on rowniez z mocy prawa wstapil w najem

Proponuje pojsc do gminy (wlasciciela mieszkania), zeby rozwiazali z nim najem, a to np. ze wzgledu na niezamieszkiwanie w ciagu co najmniej 12 miesiecy i przeniesienie swojego centrum zyciowego do innego lokalu.
Oczywiscie musi miec Pan dowody i tu przyda sie oswiadczenie podpisane przez sasiadow, do tego mozna pokusic sie o dowody z miejsca zamieszkania obecnego tego Pana. Mozliwosci jest troche. Powinni w gminie wiedziec co i jak zrobic.
Co do nieplacenia czynszu, to troche sliska sprawa, ze placi Pan tylko swoja czesc. Bo za ta czesc nieplaca tez moga Pana wezwac, a takze wypowiedziec najem, jezeli suma zaleglosci przekroczy trzykrotnosc czynszu.
troche sie rozpisalam, ale mam nadzieje, ze w miare wyjasnilam co i jak.
w razie czego, prosze pytac, jezeli bede wiedziala, pomoge
pozdrawiam.