Wymuszenie przebudowy linii energetycznej zgodnie z Planem Zagospodarowania Przestrze

  • Autor wątku Autor wątku kebbor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kebbor

Użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
55
Witam,

Dla terenu przez który przebiegają napowietrzne linie energetyczne został uchwalony Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego zakładający ich przebudowę:

Kod:
Ustala się zasady zaopatrzenia w energię elektryczną:
Przebudowa istniejących napowietrznych linii SN (w tym zmiana trasy
i skablowanie) na warunkach określonych przez zarządcę sieci.

Chodzi o teren przeznaczony na budownictwo wolnostojące (mieszkalne) z możliwością prowadzenia działalności gospodarczej.

Pytanie jest następujące: w jaki sposób doprowadzić do przebudowy linii, aby była zgodna z założeniami Planu Zagospodarowania? Jak ruszyć sprawę? Czy gmina powinna się w to zaangażować czy też jest to tylko kwestia Zakładu Energetycznego? Jest też kwestia kto ma pokryć koszty inwestycji? Jakie są możliwości?

P.S. Przebieg linii napowietrznych oprócz tego, że jest niezgodny z Planem Zagospodarowania to jeszcze uniemożliwia wykorzystanie działek zgodnie z tym Planem gdyż ustalone są strefy ochronne dla każdej linii (strefy obowiązują do czasu przebudowy i jest o tym mowa w Planie Zagospodarowania). Czy to również ma znaczenie?
 
Rozumiem twoje intencje, ale niczego tą metodą nie osiągniesz. Plan miejscowy nie może (i na pewno tego nie robi) nakazywać komukolwiek przebudowę linii - on jedynie wskazuje na istniejące możliwości. Zapewne jest to sformułowane jakoś tak, że zabudowa określonych działek będzie możliwa po wcześniejszej przebudowie linii napowietrznej. A przebudować będzie musiał ten, kto ma w tym interes a więc zapewne właściciel gruntu...
Być może możliwe jest skłonienie operatora sieci do jej przebudowy (udaje się, choć nieczęsto), ale na pewno nie przy użyciu takiej argumentacji.
 
A czy ktoś mógłby doradzić w jaki sposób można podejść do tej sprawy?

Może jeszcze dodam, że linia przebiega przez co najmniej kilka działek na nowo powstającym osiedlu. Różna jest też uciążliwość dla poszczególnych działek. Z tego co wiem to sąsiadom również zależałoby na "zakopaniu" tej linii (również tym, którzy nie mają linii na swoich działkach, po prostu szpeci krajobraz).

Nie wiadomo dokładnie jaki status ma ta linia, jak można się tego dowiedzieć? Czy Gmina powinna zainteresować się tą sprawą ze względu na jej zbiorowy (publiczny) charakter?
 
chciałabym również zapytać o podobną sprawę.
w MPZP w rozdziale "ustalenia w zakresie elektroenergetyki, telekomunikacji i sieci teleinformatycznych" jest następujący zapis:
"zaopatrzenie zabudowy w energię elektryczną ze stacji transformatorowych istniejących i projektowanej, wnętrzowej lub kontenerowej na działce nr XX siecią linii napowietrznych i kablowych 15 kV i 0,4 kV. W przypadku kolizji projektowanej zabudowy z istniejącymi liniami lub urządzeniami ustala się obowiązek usunięcia kolizji przez przebudowę. Prace związane z przebudową ww. sieci i urządzeń wykona przedsiębiorstwo energetyczne będące właścicielem sieci na wniosek strony zainteresowanej na zasadach określonych w przepisach szczególnych."
w kolejnym punkcie jest tylko napisane, że kable układać w liniach rozgraniczających dróg, a w kolejnym o telekomunikacji i teleinformatyce.

W całym planie nie ma słowa o strefach ochronnych przy liniach.

Domyślam się, że to, że ZE wykona przebudowę nie znaczy, że na ich koszt, tylko na mój, co pewnie jest napisane w owych "przepisach szczególnych", stąd moje pytanie gdzie ich szukać i czym one w ogóle mogą być? czy chodzi o jakieś rozporządzenia czy o "zwyczaje" miejscowego ZE?
 
latoprzyplazy napisał:
Domyślam się, że to, że ZE wykona przebudowę nie znaczy, że na ich koszt, tylko na mój, co pewnie jest napisane w owych "przepisach szczególnych",

Nie, przepisy szczególne to np normy techniczne których należy przestrzegać przy budowie i projektowaniu sieci. Nie ma przepisów mówiących, ze koszt przebudowy linii ponosi właściciel gruntu ale nie ma też przepisów mówiących że jest odwrotnie... Inaczej mówiąc ty możesz żądać by oni zapłacili a oni nawet nie muszą na tak sformułowane żądanie odpowiadać. Pojawia się więc spór który rozstrzygnąć może tylko sąd, a jakie to będzie rozstrzygnięcie to już zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Ogólnie można powiedzieć, że sądy rzadko nakazują przebudowę na koszt przedsiębiorcy.
 
mówiąc "przedsiębiorca" masz na myśli mnie (jako inwestora) czy ZE?

nasuwa się pytanie czy warto chodzić po sądach X lat i liczyć na to, że "się uda" czy połknąć tą żabę i wliczyć to w koszty całej inwestycji na działce.
 
latoprzyplazy napisał:
mówiąc "przedsiębiorca" masz na myśli mnie (jako inwestora) czy ZE?

nasuwa się pytanie czy warto chodzić po sądach X lat i liczyć na to, że "się uda" czy połknąć tą żabę i wliczyć to w koszty całej inwestycji na działce.

ZE oczywiście, ty nie jesteś przedsiębiorcą tylko potencjalnym prywatnym inwestorem:)
Odpowiedź na drugie pytanie zależy od wspomnianych okoliczności konkretnej sprawy. Do sądu opłaca się iść gdy jest spora szansa na wygraną. Jeśli: linia ma ponad 30 lat lub została wybudowana legalnie lub kupiłeś działkę z już wybudowanymi urządzeniami przesyłowymi, szanse na wygraną w sądzie są prawie żadne.
 
Borykam sie ze słupami Tauronu i ziemnymi kablami TpSA od 2006r.
TpSA ma juz prawomocną decyzję stwierdzającą że jest to samowola budowlana i nakaz rozbiórki.
Tauron ma na moich działkach budowlanych słupy 15kV. Udowodniłem na podstawie dokumentów że nigdy nie mieli administracyjnej ani naszej zgody na budowę. Do tej pory posługiwali sie sfałszowanym odpisem decyzji z 1996r. Była to decyzja zatwierdzająca plan realizacyjny na którym to odpisie potwierdzonym za zgodność z oryginałem, dopisali sobie punkt: "udziela się pozwolenia na budowę...".
Odszukałem w archiwum Urzędu Wojewódzkiego oryginał tej decyzji i okazało sie że zdanie "udziela się pozwolenia na budowę..." jest wyiksowane xxxxxxxxxxx
Pierwsza rzecz jaką należy bezwarunkowo zrobić w takich sprawach to złozyć w sądzie rejonowym "ZAWEZWANIE DO PRÓBY UGODOWEJ" opłata 40zł.
To od razu przerywa bieg terminów i potem mozna i trzeba pogrzebać w dokumentach.
W czasach komuny 90% tych inwestycji było budowanych z rażącym naruszeniem prawa i własności prywatnej.
Niektóre aspekty w takich wypadkach rozstrzygają postanowienia Sądu Najwyższego np:

wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywila z dnia 9 grudnia 2009 r.; IV CSK 291/2009.

25 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy (II CSK 346/08 ): – „w istocie dzierżeniem w rozumieniu art. 338 k.c.”.(treść art. 338 k.c. – „Kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego, jest dzierżycielem).” Natomiast dla zasiedzenia służebności potrzebne jest, by ten kto dąży do zasiedzenia był posiadaczem, a nie dzierżycielem.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dobra rada odnośnie zawezwania do próby ugodowej w celu przerwania biegu zasiedzenia. Warto jednak zauważyć, że ma ona sens tylko w odniesieniu do tych linii dla których zasiedzenie nadal biegnie. W przeciwnym razie, gdy służebność już została zasiedziana, przerwanie biegu zasiedzenia nic nie daje. W praktyce warto więc składać takie zawezwanie dla linii wybudowanych po roku 1985.
Nie polecam natomiast drogi administracyjnej, która w większości przypadków trwa latami i nie skutkuje żadnymi korzystnymi dla właścicieli gruntów rozstrzygnięciami - przynajmniej nie w odniesieniu do linii napięć średnich i wyższych czy gazociągów wysokociśnieniowych. Droga administracyjna bywa jednak skuteczna w odniesieniu do nielegalnie wybudowanych przyłączy niskiego napięcia czy kabli telefonicznych.
Co do IV CSK 291/2009 to jak wielokrotnie już napisano na tym forum i innych, firmy energetyczne mogą doliczać do czasu zasiedzenia posiadanie swojego poprzednika prawnego którym był Skarb Państwa, co w praktyce oznacza, że zasiedzenie biegnie od momentu wybudowania urządzeń - a więc dla urządzeń wybudowanych przed rokiem 1985 zazwyczaj do zasiedzenia już doszło.
 
honefossnie żebym się spierał, ale twierdzisz że wyrok Sądu Najwyższego który przytoczyłem jest do d....?
Nie zgadzam się z Tobą.

Poza tym droga administracyjna jest w przeciwieństwie do sądowej bardzo krótka (liczona w miesiacach).
Zawsze najpierw przerywamy bieg a potem sprawdzamy czy budowla była samowolą budowlaną, bo śmiem twierdzić że większość tych inwestycji była samowolą budowlaną.
Nie wprowadzaj w błąd osób zainteresowanych bo nie wolno Ci ptrze4sądzać że to są przegrane sytuacje. 90% jest wygranych.

Byłem zarejestrowany na tym forum chyba od 2006r. Na ogół właśnie w powyższy sposób zniechęcano mnie do odpuszczenia sobie bo nic nie wygram.
A tymczasem do tej pory mam same sukcesy.
Trochę to trwało, ale przecież nie jest to cel mojego życia. Po przerwaniu biegu terminów. czas pracuje dla mnie. Teraz obie firmy mają mi do zapłacenia już 16 lat wstecz.
 
Ostatnia edycja:
jantar2005 napisał:
twierdzisz że wyrok Sądu Najwyższego który przytoczyłem jest do d....?

Nic takiego nie napisałam. W wyroku o którym piszesz SN stwierdził tylko, ze firmy przesyłowe dopiero po roku 1989 mogły rozpocząć posiadanie prowadzące do zasiedzenia - wcześniej nie, bo były dzierżycielami w imieniu właściciela urządzeń czyli Skarbu Państwa. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by przedsiębiorstwo doliczało do swojego własnego posiadania po roku 1989 czas posiadania swojego poprzednika prawnego czyli Skarbu Państwa a to w praktyce oznacza, że bieg zasiedzenia zaczyna się w momencie budowy urządzeń. To nie jest kwestia tego czy ty się ze mną zgadzasz czy nie ani czy nam się to podoba, taka jest obecnie jednolita linia orzecznicza, zarówno sądów powszechnych jak i SN.

jantar2005 napisał:
Poza tym droga administracyjna jest w przeciwieństwie do sądowej bardzo krótka (liczona w miesiacach).

Nie chodzi o czas tylko o skuteczność. Jeśli obiekt okazuje się samowolą budowlaną to nadzór może wydać nakaz rozbiórki lub taką samowolę zalegalizować pobierając odpowiednią, zazwyczaj wysoką opłatę legalizacyjną. Nakazy rozbiórki wydają wyłącznie w odniesieniu do mało znaczących linii - kabel telefoniczny, przyłącze prądu do kilku domów itp. Nakazy rozbiórki skutkujące likwidacją linii tranzytowych i pozbawieniem prądu tysięcy ludzi i wielu zakładów pracy praktycznie się nie zdarzają, ja nie słyszałam o żadnym takim przypadku.
 
Jeśli obiekt okazuje się samowolą budowlaną to nadzór może wydać nakaz rozbiórki
A ja twierdzę że musi orzekać nakaz rozbiórki. Potem ewentualnie zakład może próbować zalegalizować, ale wtedy jest mu potrzebna moja i innych właścicieli działek, zgoda. I zgadnij kto wtedy dyktuje warunki???
Mogę ale nie muszę dać tej zgody, a jak dam to oczywiście najpierw muszą zapłacić za dotychczasowe użytkowanie, a potem zawrzeć odpłatną umowę na służebność przesyłu. Oczywiście jak dam zgodę to mogę i na pewno każę poprowadzić kablem ziemnym i nie po przekątnej działki budowlanej, tylko na granicy działki.
Nakazy rozbiórki wydają wyłącznie w odniesieniu do mało znaczących linii - kabel telefoniczny, przyłącze prądu do kilku domów itp.
Nakazy rozbiórki muszą wydać zawsze kiedy jest samowola budowlana.
Nakazy rozbiórki skutkujące likwidacją linii tranzytowych i pozbawieniem prądu tysięcy ludzi i wielu zakładów pracy praktycznie się nie zdarzają, ja nie słyszałam o żadnym takim przypadku.
I to jest okoliczność która zmusza zakłady energetyczne do właściwej w takich okolicznościach "uprzejmości" wobec właściciela działki.
Są złodziejami posiadania i muszą grzecznie prosić o zgodę na naszych warunkach. A jak im się nie podobają warunki to proszę bardzo, niech szukają gdzie indziej. Ja mam gdzieś ich kasę, moim celem jest uwolnienie działki budowlanej a nie pobieranie kasy za służebność.
Jak oni przywalili Tp SA opłaty za kable telefonioczne wiszące na ich słupach to było OK? No to jest także OK żeby te czerwone świnie płaciły za komercyjne wykorzystanie moich działek.
Niech mi nikt nie chrzani że robią łaskę dostarczając prą. Robią to za wielką kasę więc dlaczegóżbym miał ja udostępniać im działkę za free???


honefoss generalnie stoisz na stanowisku że mogą coś zasiedzieć w wyniku czynu zabronionego np. samowoli budowlanej. Czyli twierdzisz że złodziej lub paser w wyniku kradzieży np. auta, po trzech latach (bo tyle wystarczy do zasiedzenia rzeczy) przetrzymywania go w dziupli mogą zasiedzieć jego własność???
Masz dziwne podejście do przestrzegania prawa.
 
Ostatnia edycja:
A ja twierdzę że musi orzekać nakaz rozbiórki. Potem ewentualnie zakład może próbować zalegalizować, ale wtedy jest mu potrzebna moja i innych właścicieli działek, zgoda. I zgadnij kto wtedy dyktuje warunki???
Mogę ale nie muszę dać tej zgody, a jak dam to oczywiście najpierw muszą zapłacić za dotychczasowe użytkowanie, a potem zawrzeć odpłatną umowę na służebność przesyłu. Oczywiście jak dam zgodę to mogę i na pewno każę poprowadzić kablem ziemnym i nie po przekątnej działki budowlanej, tylko na granicy działki.

Nakazy rozbiórki muszą wydać zawsze kiedy jest samowola budowlana.

I to jest okoliczność która zmusza zakłady energetyczne do właściwej w takich okolicznościach "uprzejmości" wobec właściciela działki.
Są złodziejami posiadania i muszą grzecznie prosić o zgodę na naszych warunkach. A jak im się nie podobają warunki to proszę bardzo, niech szukają gdzie indziej. Ja mam gdzieś ich kasę, moim celem jest uwolnienie działki budowlanej a nie pobieranie kasy za służebność.
Jak oni przywalili Tp SA opłaty za kable telefoniczne wiszące na ich słupach to było OK? No to jest także OK żeby te czerwone świnie płaciły za komercyjne wykorzystanie moich działek.
Niech mi nikt nie chrzani że robią łaskę dostarczając prąd. Że dostarczają prąd do tysięcy ludzi. Tak dostarczają zarobkowo i co... z tego faktu wynika że wolno im kraść cudzą własność? Robią to za wielką kasę więc dlaczegóżbym miał ja udostępniać im działkę za free???


honefoss generalnie stoisz na stanowisku że mogą coś zasiedzieć w wyniku czynu zabronionego np. samowoli budowlanej. Czyli twierdzisz że złodziej lub paser w wyniku kradzieży np. auta, po trzech latach (bo tyle wystarczy do zasiedzenia rzeczy) przetrzymywania go w dziupli mogą zasiedzieć jego własność???
Masz dziwne podejście do przestrzegania prawa.
Prawo obowiązuje wszystkich. Złodzieja ale także lekarza i tych co zarobkowo dostarczają prąd. To nic nowego.
 
jantar2005 napisał:
Masz dziwne podejście do przestrzegania prawa.

Nie ja. Sąd Najwyższy. Pisząc na forum o sprawach związanych z przesyłem energii staram się unikać wyrażania własnego zdania (wychodząc z założenia, ze mało kogo interesuje zdanie anonimowej osoby), a tylko przedstawiam jak to wygląda z punktu widzenia praktyki orzeczniczej.

jantar2005 napisał:
Nakazy rozbiórki muszą wydać zawsze kiedy jest samowola budowlana.

Amen. A w praktyce orzeczniczej wygląda to np tak:

"Wskazując na niemożność ze względu na duży odstęp czasu wykazania, że przedmiotowa linia została wybudowana na podstawie pozwolenia na budowę, a nawet przyjmując, że linia ta została wybudowana bez uzyskania stosownego pozwolenia, zdaniem organu I instancji brak było podstaw do orzeczenia nakazu rozbiórki przedmiotowych słupów na podstawie Prawa budowlanego z 1974 r."

To cytat z pierwszego lepszego wyroku dostępnego dzięki znakomitej wyszukiwarce na portalu orzeczeń sądów administracyjnych - polecam. Wyroków takich jak ten są tam setki.
 
No i juz mnie upewniles ze jestes tu "reprezentantem" interesu czerwonych wlascicieli majatku narodowego.
Przedstawiasz tu ich poglady i ksztaltujesz poglady forumowiczow.
Prezentujesz chore poglady i zbijasz tym skrzywdzonych ludzi z pantalyku.
jestes szkodnikiem.
Cytujesz kretynskie orzeczenia kretynskich inspektorow nadzoru budowlanego w dodatku je wytluszczasz. Jak chcesz ludziom pomoc to cytuj ustawy z ktorymi taki kretyn z PINBU jesr w sprzecznosci. Nie wolno nam sie godzic z takim razacyn lamaniem prawa.
Oczywiscie ze i w mojej sprawie PINB najpierw wydal kretynska decyzje. Ale skarga do WINB szybko tego dupka sprowadzila na ziemie. I nie mialo znaczenia ze kilkuset abonentow Tp SA moglo stracic polaczenie ze swiatem . Prawo jest prawem mimo ze czerwone swinie nie potrafia sie z tym nadal pogodzic.
Jak wszyscy wiemy nawet sedziowie SN sa skorumpowani, ale im wiecej bedziemy przeciwko temu protestowac tym szybciej sie zreflektuja albo zostana usunieci. To patologia z ktora trzeba walczyc
 
jantar2005 napisał:
Cytujesz kretynskie orzeczenia kretynskich inspektorow nadzoru budowlanego w dodatku je wytluszczasz.

Wytłuszczony tekst pochodził z orzeczenia NSA (Naczelny Sąd Administracyjny). W centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych) takich orzeczeń jest bardzo dużo - zamiast miotać obelgi radzę wykorzystać umiejętność czytania (najlepiej z włączoną funkcją "czytanie ze zrozumieniem")

jantar2005 napisał:
ak wszyscy wiemy nawet sedziowie SN sa skorumpowani, ale im wiecej bedziemy przeciwko temu protestowac tym szybciej sie zreflektuja albo zostana usunieci. To patologia z ktora trzeba walczyc

Ty walczysz pisząc na forum o czerwonych świniach, ja pisząc o realnych szansach jakie mamy w sądzie i co należy robić aby te szanse zwiększyć - inni niech ocenią który sposób jest lepszy. Przy okazji skoro o tym mowa. Jedyny wartościowy fragment twojej wypowiedzi to ten dotyczący zawezwania do próby ugodowej (ważne bo pozwala na przerwanie biegu zasiedzenia). Ważna uwaga: to zawezwanie musi dotyczyć ustanowienia służebności przesyłu lub żądania usunięcia urządzeń czyli art. 305 lub 222 kc. Zawezwanie do próby ugodowej z art. 224 i 225 czyli do zapłaty z tytułu bezumownego korzystania nie przerywa biegu zasiedzenia. Tak uznał jakiś czas temu SN a sądy powszechne bez zastrzeżeń taki pogląd przyjęły.
 
Podtrzymuje wszystko co napisalem. Zadnej obelgi pod Twoim adresem nie rzucilem.
jedyne co wynika z Twoich wypowiedzi to poddanstwo I uleglosc wobec czerwonych i skorumpowanych swin.
 
jantar2005 napisał:
Podtrzymuje wszystko co napisalem. Zadnej obelgi pod Twoim adresem nie rzucilem.
jedyne co wynika z Twoich wypowiedzi to poddanstwo I uleglosc wobec czerwonych i skorumpowanych swin.

Forumowicz cytowanym tekstem i innymi, wcześniej wyrażonymi, naruszył paragraf 9 Regulaminu forum:
"§9 Zabronione jest umieszczanie na forum postów, które zawierają jakiekolwiek treści lub materiały niezgodne z obowiązującym prawem RP, mające na celu jego obejście lub naruszające dobre obyczaje, a w szczególności obraźliwe, wulgarne, obsceniczne, oszczercze, nienawistne, zawierające groźby, nieetyczne, obrażające czyjeś uczucia, godzące w czyjąś własność lub zmierzające do naruszenia praw innych osób."

Prośba do administratora o interwencję.
 
Ktoś mądry (Dalajlama) kiedyś powiedział:

Najpierw się z ciebie śmieja, potem cię ignorują, a potem z tobą walczą... i to jest wtedy kiedy wygrywasz...
 
Witam ponownie...

... i podtrzymuję wszystko co do tej pory napisałem.
Uprzejmie informuję szanownych forumowiczów że w mojej sprawie (linia 15kV) PINB wydał decyzję nakazującą rozbiórkę. Oczywiście czerwone świnie się odwołały (27stron tekstu) ale to może jedynie spowodować że dostaną nakaz na całą linię a nie tylko na moich działkach. Odwołali się ale już nie mają złudzeń. Zlecili do biura projektowego wykonanie projektu przebudowy tak aby obejść moje działki, a w dodatku obejście ma być wykonane kablem ziemnym.
Odwołanie wywołało jedynie śmiech u WINB w Katowicach. Do 31 sierpnia zostanie wydany nakaz rozbiórki w II instancji a potem jak się cymbały jeszcze odwołają to Sąd Administracyjny ale tu już niczego nie można zmienić. Wszystko jest doskonale udokumentowane i jasne. Mogły cymbały uratować linię jedynie uwalniając moje działki budowlane (kładąc linię kablem przy granicy działki). Tymczasem przez głupotę i kretyński upór spowodowali katastrofalną sytuację bo to i ogromne koszty przebudowy ich czekają, ogromne koszty wypłat odszkodowań no i dla mnie wysokie odszkodowanie za 19 lat wstecz a wyznaczyłem im stawkę dzierżawy moich działek na 84zł miesięcznie za metr kwadratowy.

Jednym słowem cymbały i ryzyko postawienia im zarzutu niegospodarności
 
Powrót
Góra