Wypadek drogowy w Niemczech - inwalidztwo

  • Autor wątku Autor wątku edwardb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jeśli przebieg wypadku, zawinienie sprawcy i przez to kwestia odpowiedzialności cywilnej za skutki wypadku są sporne, to towarzystwo ubezpieczeniowe likwidujące szkodę może odczekać wyjaśnienia kwestii zawinienia w sądowym procesie karnym przeciwko sprawcy.
Jeśli prokurator postanowił wnieść przeciwko sprawcy akt oskarżenia, to prawdopodobieństwo uniewinnienia sprawcy jest znikome. Adwokat, mimo toczącego się procesu karnego, może otrzymać wgląd do akt i skopiować sobie policyjne "Ergebnisse der Ermittlungen" (wyniki dochodzenia), które są pisemnym szczegółowym, końcowym raportem policji. W każdym razie nie ma żadnej zasady, według której towarzystwa ubezpieczeniowe w Niemczech regulują szkodę dopiero wówczas, kiedy sprawa karna przeciwko sprawcy zostanie prawomocnie zakończona. Może być także tak, że w rachubę wchodzi przyczynienie poszkodowanego; np. nieprzypięcie się pasami, co przyczyniło się do powstania szczególnych ran. Wówczas towarzystwo ubezpieczeniowe wypłacać będzie zaliczki na poczet przysługującego odszkodowania stosownie do procentowego rozkładu winy. Jeżeli poszkodowany jest zdania, że się do powstania szkody nie przyczynił, to być może konieczne będzie w przyszłości wniesienie powództwa o niesłusznie potrącone kwoty z tytułu przyczynienia. Powtarzam: adwokat powinien jak najszybciej zapoznać się z aktami sprawy karnej przeciwko sprawcy. Na marginesie: Sprawa karna niemieckiej policjantki, która spowodowała głośny wypadek polskiego autobusu pod Berlinem, też nie była jeszcze prawomocnie zakończona, a towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym ubezpieczony był jej samochód płaciło zaliczki dla poszkodowanych, nie czekając na wydanie w jej sprawie wyroku skazującego. A to dlatego, że jej wina wynikała ewidentnie z ustaleń policji.
 
Ostatnia edycja:
Adwokat chce, zebysmy dostarczyli mu kwity za dodatkowa

prace w domu zwiazana z synem, a ty pisales, ze nie

trzeba dowodow.
 
W wyliczaniu szkody spowodowanej zwiększonymi pracami w gospodarstwie domowym, czego przyczyną jest obecność i uczestnictwo w tym gospodarstwie osoby niesprawnej wskutek inwalidztwa, już od dawna sądy niemieckie dopuszczają wyliczanie tych szkód i ich uznawanie na podstawie fikcyjnych kosztów, a więc kosztów, których nie trzeba udowadniać kwitami, rachunkam itp.
Wspomnę tu przynajmniej jeden z najważniejszych wyroków niem. sądu najwyższego (BGH), a mianowicie wyrok opublikowany w NJW-RR 92/792 (Neue Juristische Wochenzeitschrift - Rechtsprechung). W celu ułatwienia ubezpieczycielom, sądom i adwokatom wyliczania tych kosztów, bez konkretnych dowodów opracowane zostały specjalne tabele, opublikowane w książce znanej specjalistom jako "Schulz-Bork/Hofmann". Oczywiście, jeśli te koszty faktycznie przewyższałyby przeciętne koszty, to wówczas należy je udowodnić stosownymi dokumentami, jak np. kwity i rachunki. I tu jeszcze raz powtarzam: Udowodnić należy konieczność powstawania tych kosztów oraz ich rozmiar, nie zaś ich konkretne powstanie. Przykład: człowiek po amputacji z niewładną ręką długo potrzebował będzie kogoś do pomocy przy codziennej toalecie. Ile czasu jakaś osoba musi mu w tym pomagać, też da się oszacować i podać w ilości godzin dziennie lub tygodniowo. Jak taką pracę wycenić, to inna sprawa. W Niemczech służy temu wspomniana wyżej tabela "Schulz-Bork/Hofmann". W sprawach, gdzie poszkodowany wskutek wypadku żyje w Polsce, panuje jeszcze pewna niejasność jeśli chodzi o wycenę takiej pracy. Ale jak już pisałem, stawka 5,- Euro za godzinę jest już akceptowana przez niemieckich ubezpieczycieli. Udowadnianie kwitami tylko wówczas, kiedy nakład i czas pracy przy poszkodowanym jest jakimiś okolicznościami zwiększony, i koszty wyliczone fikcyjnie, byłyby krzywdząco niskie. Nie wyobrażam sobie, aby Wasz adwokat o tym wszystkim, o czym tu piszę, nie wiedział. Może miał na myśli, że macie zbierać wszystkie dowody na jakiekolwiek wydatki; tu ma rację, ale tam gdzie kwitów być nie może, bo tę pracę świadczą bliscy i nic za to nie dostają, pozostaje wyliczanie fikcyjnych kosztów, bez dowodów na płacenie za to pieniędzy.
 
Ostatnia edycja:
Syn popadl w ciezka depresje i mowi o samobojstwie.

Potrzebna jest terapia u psychologa.

Czy koszty terapi psychologicznej przejmie towarzystwo

ubezpieczeniowe ?
 
Tak, ponieważ ta depresja, która wymaga terapii, też jest skutkiem wypadku, któremu uległ Twój syn. Oczywiście, psycholog powinien sporządzić już po pierwszym rozpoznaniu atest, w którym potwierdzi, że pacjent, tzn. Twój syn, odbywa u niego terapię, której powodem jest (są) depresja(e), będąca (e) stanem chorobowym, który jest skutkiem doznanych ran w wypadku drogowym z dnia ...., a także zabiegów i operacji po tym wypadku (amptuacja itd.). Psycholog otrzyma wynagrodzenie także za sporządzenie atestów i opinii dot. Twojego syna niezależnie od wynagrodzenia za terapię. Konieczne są jednak rachunki, faktury, ponieważ te wydatki należy udowodnić.
 
Osobiście nie polecam podpisywania ugody gdyż skutki tego wypadku mogą wychodzić do końca życia . Podpisując ugodę zamykacie sobie drogę do dalszych roszczeń .
 
Czy ugoda zawarta przez ubezpieczyciela sprawcy wypadku z poszkodowanym wyklucza i zamyka drogę do przyszłych roszczeń poszkodowanego, zależy od tego, co w tej ugodzie jest napisane, tzn. czy ugoda zawiera jednoznaczne zrzeczenie się przyszłych roszczeń przez poszkodowanego. Te ugody zawierane są w ten sposób, że po rozmowach i negocjacjach z likwidatorem, w których ustalona zostanie jakaś kwota całkowitego odszkodowania oraz dalsze warunki jej wypłaty, towarzystwo ubezpieczeniowe przesyła swój tekst tzw. „Abfindungserklärung”, w skrócie „AE”, podpisany przez upoważnioną osobę, poszkodowanemu lub jego adwokatowi. Jeśli poszkodowany lub jego adwokat podpiszą i odeślą to „Abfindungserklärung” do ubezpieczyciela, ugoda jest prawnie zawarta. Jeśli w tekście znajduje się zdanie: „Mit der Zahlung des Betrages von (... kwota) sind jegliche, auch künftige Ansprüche des Herrn ...(poszkodowany) abgegolten. (Wraz z zapłatą kwoty ....... zaspokojone zostają także wszelkie przyszłe roszczenia pana ...“, to oznacza to, że podpisując taki tekst, poszkodowany sam lub przez swojego adwokata zrzekł się wszelkich roszczeń, jakie powstać mogą w przyszłości. Ale ten tekst może zawierać taką klazulę: „Ausgenommen sind künftige materielle Schäden, die noch enstehen können. (Wyłączone są przyszłe szkody materialne, które mogą jeszcze powstać.“). A zatem, czy ugoda zamyka dochodzenie przyszłych, nieznanych jeszcze roszczeń poszkodowanego, zależy od treści podpisanej ugody. Jeśli poszkodwany zrezygnował z przyszłych rosczeń, to zamknął sobie drogę do ich przyszłego dochodzenia; jeśli tego nie zrobił, może ich dochodzić w przyszłości, jeśli takie roszczenia powstaną.
Czy zawrzeć ugodę i czy przyjąć jednorazowe odszkodowanie, rezygnując z przyszłych rosczeń, to sprawa kalkulacji, ale też przewidywania. Jeżeli stan inwalidztwa spowodowanego wypadkiem jest już stabilny, tzn. mało prawdopodobne są jakieś istotne pogorszenia zdrowia (tak przeważnie jest po amputacjach kończyn), to powstanie przyszłych roszczeń o dalsze zadośćuczynienie za szkodę niematerialną, jest wręcz nieprawdopodobne. Pozostaje zatem kalkulacja przyszłych szkód materialnych, a do nich należy przede wszystkim przyszła utrata zarobków. Ubezpieczyciel sprawcy ma obowiązek zapłacić tylko wymagalne odszkodowanie za utracone zarobki i tylko za okres przeszły; przecież tylko w takim zakresie roszczenie odszkodowawcze może być wymagalne; za przyszłą utratę zarobków zapłaci dopiero wówczas, kiedy takie zarobki byłyby realne, gdyby do wypadku nie doszło; innymi słowy: za zarobki za 2015, dopiero w roku 2015. Tylko drodze ugody ubezpieczyciel może zapłacić niewymagalne jeszcze, odszkodowanie za przyszłe , utracone zarobki, aż do końca przewidywalnej aktywności zarobkowej poszkodowanego. Negocjowanie wysokości jednorazowego odszkodowania za utracone w przyszłości zarobki, to „wyższa szkoła jazdy” reprezentowania poszkodowanego, ponieważ kapitalizowanie przyszłych zarobków jest wiedzą samą w sobie, a jej brak u adwokatów wykorzystywany jest przez likwidatorów bezlitośnie. To kapitalizowanie dotyczy także odszkodowania przyszłych, regularnych wydatków i zwiększonych kosztów prowadzenia gospodarstwa domowego. Nie można jednoznacznie kategorycznie powiedzieć, co jest lepsze: Jednorazowe, wysokie odszkodowanie przy jednoczesnym zrzeczeniu się wszelkich, przyszłych roszczeń, czy też odszkodowanie wszelkich dotychczasowych szkód i strat, a także zadośćuczynienie za utratę zdolności do zarobkowania, i przyszłe dochodzenie dalszych roszczeń, których wymagalność nastąpi w przyszłości. Zadaniem prawnika jest wyjaśnić klientowi wszystkie prawne konsekwencje jednej i drugiej możliwości, ale doświadczony prawnik pozostawi ostateczną decyzję klientowi.
 
Ostatnia edycja:
Niespodziewanie adwokat chce zaliczki 1200€ i pisze, ze to

na jego wydatki w tej sprawie. Mowi, ze musi miec zabezpiczenie

na te wydatki, na wypadek gdybysmy z niego zrezygnowali.

Poza tym przerabiamy dla syna lazienke i dopasowujemy do jego

inwalidztwa. Czy wszystkie koszty tych zmian beda zwrocone ?
 
Zgodnie z niemiecką ustawą o wynagrodzeniach adwokackich, niem. skrót RVG (=Rechtsanwaltsvergütungsgesetz) niemiecki adwokat może żądać od klienta "stosownej" zaliczki na jego koszty i wydatki oraz na przysługujące mu wynagrodzenie; mówi o tym przepis § 9 RVG.
W Waszym przypadku jego żądanie jest mało profesjonalne, ponieważ nie powiedział o tym przy przyjmowaniu sprawy, zanim syn podpisał mu pełnomocnictwo. Z drugiej strony jego obawy, że możecie mu odebrać to zlecenie, a on po pewnym nakładzie pracy pozostanie bez wynagrodzenia i być może będzie musiał dochodzić tego wynagrodzenia przed sądem w Polsce, nie są zupełnie bezpodstawne; często coś takiego się zdarza. Skoro jednak podpisaliście z nim umowę o honorarium uzależnione od wysokości uzyskanego, całkowitego odszkodowania, to powinien być konsekwentny i nie żądać zaliczki na swoje honorarium; tym bardziej, że to honorarium przekraczać będzie wielkokrotnie wynagrodzenie ustawowe. Radzę więc odmówić zapłaty żądanej przez niego zaliczki, ponieważ pozostaje ona w sprzeczności z umową, którą on z Wami podpisał. Natomiast jego wydatki, które powstają na bieżąco, to koszty telefonu, opłat pocztowych i to wszystko; a zatem chodzi o drobne wydatki. Przede wszystkim w sprawie Waszego syna ma zażądać zaliczki na odszkodowanie, a ta zaliczka będzie wynosiła kilkadziesiąt tysięcy Euro, z których odliczy sobie swoje uzgodnione 12,5 %. Powtarzam: odmówiłbym zapłaty żądanej przez niego zaliczki.
Jeśli chodzi o koszty przeróbek w mieszkaniu, w szczególności w łazience, które mają na celu dostosowanie mieszkania do inwalidztwa syna, to tak jak już wcześniej pisałem: Wszystkie koszty takich przeróbek stanowią szkodę materialną, której wyrównania należy domagać się od towarzystwa ubezpieczeniowego likwidującego szkodę. Oczywiście, te przeróbki muszą w oczywisty sposób mieć na celu ułatwienie życia synowi inwalidzie. Powtarzam przy tym, że wydatki na ten cel muszą być dokładnie udokumentowane.
 
Ostatnia edycja:
Czy adwokat powinien posylac nam Kopie swoich pism do spolki ubezpieczeniowych i odpowiedzi na jego pisma, jakie dostal w sprawie mojego syna. Na razie nie dostalismy zadnej kopii pism. Co o tym sadzic.
 
Adwokat powinien Wam przesyłać kopie swoich własnych pism w Waszej sprawie, jak też kopie tych pism, które sam otrzymał od towarzystwa ubezpieczeniowego w tej sprawie. Wprawdzie nie ma przepisu, który taki obowiązek by ustanawiał, lecz klient może nalegać, że takie odpisy na bieżąco chce otrzymywać. Solidny i poważny adwokat nawet bez prośby klienta o przesyłanie, sam przesyła kopie lub odpisy korespondencji klientowi. A zatem radzę żądać od adwokata przesłania kopii wszystkich pism w sprawie. Z pism, które adwokat dostał od towarzystwa ubezpieczieniowego możecie się np. dowiedzieć, pod jakim numerem sprawy i kto konkretnie (nazwisko i imię) sprawę opracowuje w towarzystwie ubezpieczeniowym, ażeby w razie czego zadzwonić do tej osoby i dowiedzieć się bezpośrednio o stan sprawy. Podkreślam, że w Niemczech nikt z towarzystw ubezpieczeniowych nie odmawia rozmowy telefonicznej z poszkodowanym; także wówczas, jeśli reprezentuje go adwokat.
 
Nalezy zazadac od adwokata podania nazwy towrzystwa ubezpieczeniowego i numeru sprawy. W ten sposob mozna troche tego adwokata kontrolowac.
 
Ostatnia edycja:
Dziekuje za jak zwykle rzeczowa odpowiedz. Nie ma innego wyjscia, zazadamy podania nazwy towarzystwa ubezpieczeniowego i numeru sprawy. Czy to mozliwe, zeby nic jeszcze nie napisal i nic nie Dostal??? A poza tym, jak to jest. Czy to co syn dostaje z ZUSu bedzie jakos zaliczone w tym odszkodowaniu?
 
Ostatnia edycja:
Sprawa zaliczenia świadczeń otrzymanych przez poszkodowanego syna od ZUS-u w ramach polskiego ubezpieczenia socjalnego to dość skomplikowany temat; odpowiem w ciągu paru najbliższych dni. Ale już teraz sygnalizuję, że w zasadzie odszkodowania pomniejszane są o świadczenia, które poszkodowany otrzymał w ramach ustawowego ubezpieczenia socjalnego; podkreślam: W zasadzie! Możliwie jest jednak przy odpowiednich argumentach ograniczenie tego zaliczania. Natomiast jeśli chodzi o udostępnienie przez adwokata danych dot. towarzystwa ubezpieczeniowego, ktore reguluje szkodę, to już o tym właściwie pisałem: To nie podlega żadnej dyskusji, adwokat powinien poinformować Was, kto i pod jakim numerem likwiduje i rekuluje szkodę; w tym także o adresie spółki, nazwisko osoby opracowującą sprawę i jej numer telefonu.
 
Uzupełniam moją odpowiedź dotyczącą zaliczania świadczeń otrzymanych przez poszkodowanego na poczet przysługującego mu odszkodowania: Jeśli poszkodowany otrzymał po wypadku świadczenia w ramach powszechnego ubezpieczenia socjalnego, to odszkodowanie zawsze będzie pomniejszone o te świadczenia, jeśli instytucja ubezpieczenia socjalnego ma prawo regresu do sprawcy i jego ubezpieczyciela. Innymi słowy: Likwidująca i regulująca szkodę spółka ubezpieczeniowa nie ma obowiązku płacić podwójnie; raz poszkodowanemu i drugi raz jego socjalnemu ubezpieczycielowi w ramach regresu. ZUS-owi przysługuje prawo regresu przeciw sprawcy i jego ubezpieczycielowi odnośnie wszystkich tych świadczeń, które wypłacił poszkodowanemu w związku z wypadkiem. Warunkiem potrącenia tych świadczeń z odszkodowania nie jest zgłoszenie tych świadczeń przez ZUS; wystarczy istnienie prawa do żądania regresu.
Natomiast ubezpieczyciel sprawcy nie ma prawa potrącać wszystkich tych świadczeń, które poszkodowany uzyskał od towarzystwa ubezpieczeniowego, w którym ubezpieczył się od nieszczęśliwych wypadków niezależnie od ustawowego ubezpieczenia socjalnego, wynikającego z prawa pracy i ustaw o ubezpieczeniach socjalnych. Likwidatorzy szkód w Niemczech często próbują obniżać wysokość odszkodowań o te kwoty, które poszkodowany otrzymał z tytułu swojego dobrowolnego, prywatnego ubezpieczenia, które sobie zawarł i na które płacił składki z własnej kieszeni. Dobry prawnik będzie wiedział, że takie potrącenia nie mają podstawy prawnej.
 
Spolka ubezpieczeniowa twierdzi, ze syn nie byl przypiety i dlatego przyczynil sie w polowie do odniesionych ran. Czy mozna tu w ogole mowic o przyczynieniu, i jesli tak, to czy w takiej wysokosci (50%). Czy syn musi udowodnic, ze byl przypiety?
 
To spółka ubezpieczeniowa regulująca szkodę, a nie Twój syn, ma udowodnić, że syn w chwili wypadku nie był przypięty. I więcej: Ma ona udowodnić nie tylko to, że nie był przypięty pasem, lecz także, że doznał ran tylko dlatego, że nie był przypięty. Innymi słowy: Musi udowodnić, że jeśli syn w byłby chwili wypadku przypięty pasami, tych konkretnych ran nie doznałby. Podkreślam: Nie ma żadnego domniemania, że rany są skutkiem nie zapięcia się pasami; trzeba to udowodnić, i udowodnić ma to spółka ubezpieczeniowa, który twierdzi, że syn przyczynił się do własnej szkody, bo się nie przypiął pasami. Tylko w wyjątkowych wypadkach dopuszczalny jest tzw. dowód "prima facie" (niem. Beweis des ersten Anscheins), która przekłada ciężar tego dowodu na poszkodowanego; np. rany na twarzy i na głowie pasażera samochodu siędzącego na fotelu po prawej stronie kierowcy. Tylko w takim przypadku takie domniemanie byłoby usprawiedliwione, i tylko wówczas poszkodowany musiałby udowodnić, że był przypięty. W każdym innym wypadku związek przyczynowy pomiędzy odniesionymi ranami, a nie przypięciem się pasami musi udowodnić ta strona sporu, który twierdzi, że nieprzypięcie przyczyniło się do odniesionych ran. Jeżeli chodzi o procentowy rozkład przyczynienia się do szkody (odniesionych ran i skutków wypadku), to niemieckie sądy w zasadzie, przeważnie i przeciętnie uznają, że nie przypięty pasami poszkodowany przyczynił się w 25% do zaistnienia własnej szkody. A zatem te 50% wzięte są "z powietrza". Chciałbym jeszcze podkereślić, że ewentualne przyczynienie można także wówczas przyjąć, jeśli obowiązku zapięcia się pasami nie było; np. na tylnych siedzeniach w busie. Ale to inna historia, której wyjażnianie nie jest tu chyba potrzebne.
 
Czy mamy prawo do wgladu do opinii bieglych, ktora wydala jakas Firma Dekra? Ponoc tam tez jest wypowiedz o tym czy osoby w samohodzie byly przypiete, czy nie byly.
 
Wasz pełnomocnik adwokat powinien mieć kopię tej opinii Dekry, a jeśli jej nie ma, to powinien zwrócić się do towarzystwa regulującego szkodę o przesłanie, przefaksowanie lub prze-e-mail-owanie jej kopii jako załącznika. Osoby opracowujące szkodę w towarzystwie ubezpieczeniowym nigdy nie odmawiają udostępnienia poszkodowanemu lub jego pełnomocnikowi kopii dokumentu istotnego w sprawie. Następnie powinien on najistotniejsze fragmenty tej opinii przetłumaczyć na język polski i przesłać Wam z originalnym niemieckim tekstem, po to, aby także poszkodowany, Twój syn, mógł się wypowiedzieć o tym, czy to, co pisze Dekra, to nie jakieś domniemania odnośnie sprawy przypięcia lub nieprzypięcia się pasem bezpieczeństwa. Już teraz sygnalizuję, że Dekra prawie nigdy nie wypowiada się odnośnie związku przyczynowego pomiedzy nieprzypięciem się, a doznanymi obrażeniami; tym zajmują się zazwyczaj lekarze chirurdzy wypadkowi, analizując rodzaj odniesionych ran w zestawieniu z przestrzennymi okolicznościami w samochodzie w chwili wypadku. Dekra jest uznaną firmą sporządzającą opinie dotyczące przebiegu wypadków i ich przyczyn. Ponieważ otrzymuje zlecenia bezpośrednio od towarzystw ubezpieczeniowych, nie można czasami nie odnieść wrażenia, że te opinie mogą być nieco stronnicze. Należy więc dokładnie przeanalizować krytycznie opinię Dekry i wypunktować ewentualne jej słabe strony. W każdym razie, nawet jeśli Dekra niepodważalnie stwierdziła na podstawie analizy pasów i materiałowych zmian, powstawłych wskutek napięć zwykłych przy zderzeniach, to nadal nie zwalnia to towarzystwa ubezpieczeniowego z ciężaru dowodu na to, że właśnie nieprzypięcie się pasem bezpieczeństwa przyczyniło się do doznanych w wypadku ran. Podkreślam: Nie dopuszczane są jakiekolwiek domniemania lub hipotezy w tym zakresie. Czyli: Jeśli towarzystwo ubezpieczeniowe twierdzi, że syn nie odniósłby tych ran, jeśli byłby przypięty pasem, to fachowo, szczegółowo musi to wykazać profesjonalną opinią kompetentnych rzeczoznawców.
 
Ostatnia edycja:
Jak jest z zaliczka? Czy jesli oni twierdza, ze syn nie byl przypiety pasem, to moga odmowic zaliczki? Jak wymusic od nich zaplate zaliczki? Adwokat chyba nie daje sobie rady z nimi. Co robic?
 
Powrót
Góra