E
erkorda
Jeżeli ten wypadek drogowy w Niemczech nie został zawiniony przez Twojego syna, lecz przez kierowcę ubezpieczonego w Niemczech samochodu, to - tak jak już pisałem, i co jest oczywiste – za skutki tego wypadku odpowiada sprawca wypadku solidarnie ze spółką ubezpieczeniową, w której był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej samochód sprawcy w chwili wypadku. Skutkiem tego wypadku były ciężkie rany, które odniósł w wypadku Twój syn, jego leczenie, amputacja i - co niemal jest pewne – całkowita, dożywotnia niezolność do zarobkowania. Twojemu synowi przysłują znaczne roszczenia pieniężne, z których część już jest od dawna wymagalna. Towarzystwo ubezpieczeniowe na żądanie Waszego pełnomocnika powinno wypłacić bez dyskusji conajmniej tę część odszkodowania, która jest już wymagalna, a są to przede wszystkim wszelkie dotychczasowe wydatki pieniężne oraz utracone dotychczas wyngrodzenie za pracę. Pisałem już o tym. Jeśli towarzystwo ubezpieczeniowe twierdzi, że syn poprzez nieprzypięcie się pasem bezpieczeństwa przyczynił się do odniesionych ran, to musi to musi ono, a nie syn, ten fakt udowodnić, a ponadto, że odniesione rany powstały tylko dlatego, że syn nie był przypięty i że jeśli byłby przypięty, ran tych by nie doznał; o tym też już pisałem. Jeśli ta kwestia nie jest jeszcze ostatecznie jasna, to towarzystwo ubezpieczeniowe może wymagalną już zaliczkę na odszkodowanie całkowite tymczasowo pomniejszyć procentowo o ten domniemany procentowy udział Twojego syna w przyczynieniu się do odniesionych ran. Moim zdaniem może to być najwyżej 25%. W takim procencie może pomniejszyć tymczasowo należną synowi zaliczkę. Ale zaliczkę (nawet tak pomniejszoną) zapłacić musi (!). Zwykle towarzystwa ubezpieczeniowe płacą pewną kwotę zastrzegając sobie jej dowolne zaliczenie w końcowym odszkodowaniu; piszą „Wir zahlen den Betrag zur beliebigen Verrechnung” (pol.: Płacimy tę kwotę do dowolnego zaliczenia; tzn. zastrzegając sobie dowolne zaliczenie wypłaconej kwoty; tzn. na przykład na poźniej obliczone zadośćuczynienie). Skoro towarzystwo ubezpieczeniowe nie zapłaciło jeszcze żadnej kwoty, co uważam za skandaliczne, to adwokat powinien wezwać je do zapłaty wyznaczając termin z zagrożeniem wniesienia pozwu o zapłatę zaliczki. Twojemu synowi może być do tej sprawy przydzielony adwokat z urzędu, i może być on zwolniony z kosztów sądowych. Jako adwokat z urzędu może być przydzielony ten adwokat, którego Twój syn już ma; sądy przydzielają innego, jeśli o innego się prosi. Powinniście polecić adwokatowi wezwanie do zapłaty w konkretnym terminie, z zagorożeniem wniesienia pozwu do sądu. Jeśli okaże się to bezskuteczne pozew musi być koniecznie wniesiony.