witam takze mieszkam z mezem i synem 4 letnim w starym budownictwie,gdzie wszystko sie niesie, slychac kazdy stuk i halas tez mamy taka sasiadke z dolu ze pozal sie Boze, pewnego dnia w poludnie jak maz wnosil wegiel do piwnicy maly krzykna na klatce to otwarla drzwi i krzyknela prosto do niego "nie wrzeszcz mi tu" i trzasnela drzwiami ze dziecko az z placzem stanelo i glowa spuszczona w dol, tak jak by nie wiadomo co zrobil zlego... to nie wszystko kobieta ok 45 lat z 3 starszych malolatow i mezem alkoh. jest madra za drzwiami i tylko przez nie potrafi rzucac swoje uwagi w naszym kierunku. mieszkamy prawie rok i juz powoli wysiadam, w kazdym pokoju mamy polozone panele , dziecko jak to dziecko bawi sie czasem cos mu spadnie czasem biegnie do kuchni a zazwyczaj wiecej nas w domu nie ma jak jestesmy.... pare razy wzywala plicje ze zaklocamy cisze nocna chociza nie bylo 22 godz. raz panowie przyjechali to syn juz w lozku i ogladal bajki na komputerze maz wtety mowi prosze prosze dalej i otworzyl drzwi do malego, niech panowie spojrza czy to dziecko zakloca cisze nocna ??? policjanci az sie smiali z tej kobiety bo to wszystko po zlosci robione w nasza strone. pan dzielnicowy takze nas odwiedzil i stwierdzil ze kobieta non stop dzwoni i sie zali ze za glosno chodzimy, ja mu rzeklam ze to jest tylko dziecko w pilke nie gra , w gume nie skacze na dwor sam nie wychodzi nie rzuca komieniami, z nozem nie lata jak to tu bywa na naszym podworku, nic innego jak patoogia i dzieci w wieku od 3 lat puszczone w samopas.... uswiadomilam panu dzielnicowemu ze do kaloryfera go wiazac nie bede, jest u siebie i ze te budynki sa stare i wszystko sie niesie, a jak jej nie pasuje to niech sie wyprowadzi do domku jednorodzinnego.... mieszkamy w takiej dzielnicy ze ludzie sie bojja wychodzic po 22. czasem na naszym podworku robi sie libacja lub zbiera sie sielanka towarzystwa i hihihi hahaha, czlowiek sie odezwie raz drugi, ale naszej kochanej sasiadki to wogole nie slychac bo ona dopiero sie ich boi.... moim zdaniem sa ludzie i ludziska. ona tazke ma dzieci ale juz zapewno zapomniala jak oni byli mali, i co wedy sie dzialo szczerze mowiac to wszystko jeszcze przed nia bo jak bedzie miec wnuki to jej sie oczy otworza.... wytrwalosci zycze