A
andrzej1967
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 1
No to i tak część z Was jest w bardziej komfortowej sytuacji. U mnie mam dudnienie z góry i śpiew z dołu. Ale to jeszcze nic!
W bloku mam sąsiada, który ma uszkodzoną baterię łazienkową. Każde odkręcenie wody powoduje ogromny hałas wpuszczany w sieć wodociągową. Sieć (rury dopływowe, odpływowe) są z kolei wpuszczone w ścianę. I cały ten hałas niesie się po wszystkich ścianach - także tych nie graniczących z łazienką. Hałas jakby pociąg przejeżdżał. Mieszkanie jest w bloku, sąsiad nie wyraża jakoś zainteresowania wymianą baterii. Źródło hałasu zostało zlokalizowane przez hydraulika i nic... Żadnej reakcji. Ja dostaję nerwicy bo ktoś nie może kupić baterii za 150-500 złotych. Bo ktoś nie wyraża nawet zainteresowania wymianą.
W bloku mam sąsiada, który ma uszkodzoną baterię łazienkową. Każde odkręcenie wody powoduje ogromny hałas wpuszczany w sieć wodociągową. Sieć (rury dopływowe, odpływowe) są z kolei wpuszczone w ścianę. I cały ten hałas niesie się po wszystkich ścianach - także tych nie graniczących z łazienką. Hałas jakby pociąg przejeżdżał. Mieszkanie jest w bloku, sąsiad nie wyraża jakoś zainteresowania wymianą baterii. Źródło hałasu zostało zlokalizowane przez hydraulika i nic... Żadnej reakcji. Ja dostaję nerwicy bo ktoś nie może kupić baterii za 150-500 złotych. Bo ktoś nie wyraża nawet zainteresowania wymianą.