Lilu, nie Ty jedna masz za soba traumatyczne doswiadczenia z mieszkania w bloku. Wiekszosc z nas je ma, i zawsze byl ktos kto nam na rozne sposoby dawal popalic. I dalej daje popalic. Inaczej nie byloby tego i podobnych watkow. Chcesz nam powiedziec ze w imie jakies durnej solidarnosci i ogolnego zrozumienia mamy sie meczyc z ludzmi ktorzy nie przestrzegaja elementarnych zasad mieszkania w zbiorowosci jakiej jest blok ? Twoje prawa koncza sie na moim suficie. Ja wracam upier.....z pracy i chce zlapac oddech w domu, a nie moge bo panuje w nim halas, i tak jest ciagle. Ty, ktorej dzieci niosa halas innym - nie slyszysz go. i widac nie masz zielonego pojecia w jakim huku zyja, pod jaka presja, i co sie dzieje z nerwami i zdrowiem ludzi ktorym kazdego dnia, 7 dni w tyg, a weekendy kiedy chca odpczac, od samego rana ktos puka,stuka, tupie, tlucze sie, itd. Jakbym ja budzil/nie dal spac Twoim dzieciom i Tobie, to rozumiem ze cierpialabys w milczeniu a nawet po sasiedzku czasem podziekowalabys przynoszac mi ciasteczka ? Nic do Ciebie nie mam, ani do Twoich dzieci. Nie wiem, jak glosno jest Twoim sasiadom z powodu halasu jaki generuja Twoje dzieci, i jaki to jest halas. Ale jesli poswiecisz swoj czas na poczytanie naszych postow to zrozumiesz z czym sie borykamy. To ze to jest blokowisko nie ma tu nic do rzeczy, my, ja, tez mam mozliwosc genrowania nieznosnego dla sasiadow halasu, a nie robie tego, mam nawet wszystkie meble podklejone, stolki. Bo mieszkam w bloku.Prawo do spokoju (dla kazdego), powinno byc bezwzglednie respektowane, bez znaczenia, czy halas robia dzieci, czy durni studenci, czy sluchacze hiphopu. Oko mozna przymykac na wszystko. A potem czlowiek jedzie na tabletkach uspokajajacych, leczy depresje, nie moze spac, pracowac, odpoczac, i zaczyna nienawidziec ludzi - bo para gnojkow, ktore moze sa i wieksza wartoscia dla kogos niz ja - ale nie dla mnie, zabiera ci wszystkie sily i nerwy, a ich rodzice "nie slysza", poprostu, tego halasu. Nie umieja ich zajac, uspokoic, sa z nich wrecz dumni, czasem traktuja jako instrument zeby dowalic sasiadom.
W gescie dobrej woli mozna sprobowac zalozyc, ze nie jestesmy starymi zgredami (ja przed 40) dla ktorych uprzykrzanie innym zycia stanowi cel sam w sobie, a wiadomo,ze tacy tez sa. My nie mozemy normalnie zyc w swoim mieszkaniu.