Zakład Karny w Wojkowicach

  • Autor wątku Autor wątku atinanifareska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kate, dziękuje za informacje. Widzisz, mój partner starał się teraz o pracę, ale warunek jaki dostał, to zdobycie jeszcze dwóch wniosków nagrodowych. Czyli jak je zdobędzie, to znów stanie na taką komisję czy to co jakiś czas wystawiają?
 
Jeśli wychowawca uzna to za słuszne, to stanie przed komisją. Dwa wnioski nagrodowe to sposób na sprawdzenie, czy osadzonemu zależy, a za murem tylko w ten sposób jest w stanie udowodnić, że tak właśnie jest.
Piszesz, że znów stanie na taką komisję. Czy miał już takową i odmówiono mu pracy?
 
Z_Bytomia, ja właśnie nie wiedziałam, że staję się na komisję, bo mój D. tylko przez telefon mówił, że nie dostał pracy poza zakładem, bo ma jeszcze dwa wnioski nagrodowe zdobyć. A wiesz jak to przez telefon, szybko szybko, bo chce się jeszcze o wielu innych sprawach porozmawiać. Dlatego zapytałam na forum, bo byłam ciekawa jak to jest.
Ja zapytałam czy znów będzie stawał na komisję jeśli te wnioski zdobędzie. :)
Odmówiono mu i postawiono za warunek te dwa wnioski i wtedy może dostanie pracę.
 
Witam jestem tu nowa
Błagam pomóżćie mi
mam taki problem mój facet siedzi w wojkowicach i chciałabym go odwiedzic jestem konkubina ale on ma żone ale zyje w seperacji jakie masz szanse na to ze go zobacze i co mam zrobic jak on mnie nie da na liste widzen błagam o pomoc bo niewiem co mam ze soba zrobic jeszczcz do mnie dzwonił ani nic
a i jeszce jedno czy jak jest na zamknietym to czy nalezy mu sie telefon albo cos
bardzo prosze o pomoc:(:(:(
 
mariqa jeśli jesteś konkubiną to skazany musi Cię wpisać na listę i listę tę zatwierdza dyrektor. Nie wiem dokładnie ale jeśli jest na "zamkniętym" to pewnie mają wyznaczony jakiś dzień na telefony.
 
Mariqa, tak tak, na pewno będziesz wpisana. Ja też nie jestem żoną D., a on bez problemu mógł mnie wpisać. Grafryb ma rację i odnośnie telefonów również.
 
Forg, ale chyba jeśli są razem, to wydaję się logiczne, że Mariqa zostanie wpisana na listę przez swojego partnera.
 
Martuusia napisał:
to wydaję się logiczne, że Mariqa zostanie wpisana na listę przez swojego partnera.

Nie umiesz zrozumieć tego co czytasz? Ta pani pyta co ma zrobić w sytuacji, kiedy on nie zechce jej wpisać na listę widzeń.
 
Martuusia napisał:
Jak jesteś taki mądry, to odpowiedz tej pani,a nie naskakuj na mnie.

To Ty odpowiedz może dlaczego udzielasz jej odpowiedzi, że zostanie wpisana na listę.
 
podałam na swoim przykładzie,że jestem w świetle prawa jedynie konkubiną i zostałam wpisana na listę. Jeszcze jakieś pytania?
 
Martuusia napisał:
podałam na swoim przykładzie,

To równie dobrze mogłaś podać na swoim przykładzie - jako odpowiedź na to pytanie - co wczoraj jadłaś na śniadanie. Nie rozumiesz, ze totalnie nie odniosłaś się do pytania?
Dlaczego nie potrafisz napisać - "źle zrozumiałam pytanie, wprowadziłam w błąd, przepraszam"? To jest to "jeszcze jakieś pytanie".
 
poprostu niewiem jego żona ma znajomego tam w wiezieniu i niewiem czy nie bedzie mi robic problemów z tym wszytkim ja mam wszystkie jegfo rzeczy osobiste i niewiem czy moge mu je zawiesc ale tw widzenie mnie martwi bo jego zona juz sie z nim widziała a ja sie boje ze ja go nie zobacze czy jest jakas mozliwosc niewiem napisania prozby do dyrrektora albo cos
błagam nie wiem co naprawde zrobic
czy jechac tam i poprostu próbowac jakos

Najpierw zacznij stosować duże litery i znaki przestankowe (to znacznie ułatwi innym czytanie). I zapoznaj się z zasadami tego forum i tego działu - moderator
 
Ostatnia edycja:
wiec jak by ktos wiedział to prosze dac mi znac czy moge pisac prozby do dyrektora i czy ja moge w jkis sposób porozmawiac z jego wychowawca lub cos
 
mariqa no ale przecież dyrektor nie może "zmusić" osadzonego by się z kimś spotykał. Skoro nie wpisał Cię na listę to można sądzić, że nie chce się z Tobą widzieć.

A co do rzeczy osobistych to on musi mieć pozwolenie na różne rzeczy. Nie można ot tak sobie zawieźć osadzonemu jego np ubrań.

I faktycznie Twoje posty ciężko się czyta.
 
Przepraszam postaram sie porawic ale czy jego żona może w jakis sposób ingerowac w to kogo on chce widziec lub coś innego

I czy wrazie czego jest taka możliwosc ze jak tam pojade to można kogos poprosic zeby wpisał mnie na liste
 
Ostatnia edycja:
mariqa25 napisał:
I czy wrazie czego jest taka możliwosc ze jak tam pojade to można kogos poprosic zeby wpisał mnie na liste

Koniec tematu - jeśli dorosły facet nie chce, byś go odwiedzała to uszanuj to. To po pierwsze.
Po drugie - nic to nie ma wspólnego z wątkiem dotyczącym zakładu karnego w Wojkowicach.
 
Wracając do Wojkowic...
Na oddziale zamkniętym telefony są co drugi dzień.
Rzeczy osobistych nie ma sensu wiele wozić, ponieważ żadne płyny, szampony, kremy są nie do podania osadzonemu. Dyrektor nie wyraża na to zgody. Panowie występują w ubraniach "państwowych" (zielone spodnie i katana), ogranicza się do minimum t-shirty i bieliznę, a zatem nie licz na wyładowane po brzegi reklamówki z ubraniami.
Jedyny sposób, to zaczekać na telefon od Konkubenta, jeśli będzie się chciał z Tobą zobaczyć, to wpisze Cię na listę, a jeśli Dyrektor ją zatwierdzi, to będziesz mogła udać się na widzenie w poniedziałek, wtorek lub sobotę od 8:30 do 15:30
 
Powrót
Góra