Zakład Karny w Wojkowicach

  • Autor wątku Autor wątku atinanifareska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czarnula280 napisał:
Witam wszystkich :) widzę z jest was trochę więcej więc zapytam jeszcze raz jezdzi ktoś może do Wojkowic z Tychów ???Pozdrawiam :)
Ja jeżdżę z Tychów co Niedzielę
 
hej takie pytanie mam, nie orientujecie sie gdzie przewoza z ZK wojkowice z p3 (otwartego) dzis sie dowiedzial ze jutro bd mial transport i sam nie wie gdzie.... cos rozłonczyło (chyba sie karta skonczyła) w piatek mialam jechac na widzenie i nie wiem gdzie i czy bd. miał jak mnie poinformowac :(
 
Z p-3 z Wojkowic wywożą z reguły do Opola. Fama głosi że są tam dużo lepsze warunki niż na rozwalającym się pawilonie I na którym jest p-3.
 
a orientujecie sie moze czemu tak robią. jeszcze sie nie odezwał wiec nic mi nie wiadomo. :sad:
 
betty85 napisał:
a orientujecie sie moze czemu tak robią. jeszcze sie nie odezwał wiec nic mi nie wiadomo. :sad:

Robią tak ponieważ w ZK Wojkowice jest ograniczona ilość miejsc na P3.
Z reguły dzieje się tak przed posiedzeniami komisji która zmienia komuś grupę z P2 na P3 i wtedy takiego osadzonego przenosi się na pawilon otwarty , a kilku osadzonych z P3 wcześniej przewozi się do innego zakładu (często jest to Opole) aby zrobić miejsce .
 
convictus napisał:
Robią tak ponieważ w ZK Wojkowice jest ograniczona ilość miejsc na P3.
Z reguły dzieje się tak przed posiedzeniami komisji która zmienia komuś grupę z P2 na P3 i wtedy takiego osadzonego przenosi się na pawilon otwarty , a kilku osadzonych z P3 wcześniej przewozi się do innego zakładu (często jest to Opole) aby zrobić miejsce .

Niekoniecznie tak jest. Komisje na OP2 (od C do H) i OP3(J +I) są w każdy wtorek. Czasmi zdarza się "dzika" komisja, wtedy gdy na pawilonie I (P-3) jest dużo miejsca. Do innych zakłądów karnych wywozi się wtedy, kiedy tam jest miejsce. Bywa że tylko raz w miesiącu. Listy kandydatów do transportu są pisane odpowiednio wcześniej i muszą być zatwierdzone przez Okręg. Kryteria "naboru" do transportu są różne i w zasadzie nie podlegają żadnym regułom. Decydują o tym wychowawcy w konsultacji z pionem ochrony(koordynator). W większości przypadków transporty następują nawet przy niepełnym obsadzeniu pawilonu.

pozdrawiam
 
krypton napisał:
Czasmi zdarza się "dzika" komisja, wtedy gdy na pawilonie I (P-3) jest dużo miejsca.
pozdrawiam

no właśnie - a ja piszę o normalnej sytuacji - gdy jest mało miejsca na P3 i wywozi się po to , aby zachować niezbędny margines wolnych miejsc na P3 dla "nowych" po komisji.

krypton;2225591 Kryteria "naboru" do transportu są różne i w zasadzie nie podlegają żadnym regułom. Decydują o tym wychowawcy w konsultacji z pionem ochrony(koordynator). [/QUOTE napisał:
Wszystko podlega regułom , nie losują przecież kto ma zostać , a kto wyjechać...

Duże znaczenie w tym ZK ma zdanie wychowawcy.
 
Wszystko podlega regułom , nie losują przecież kto ma zostać , a kto wyjechać...

No może masz rację, ale reguły są zmienne w zależności od transportu. Raz jadą w nagrodę a raz za karę. A miejsca Ci jest dostatek bo przez kilka miesięcy ok 20% było nieobsadzone, a jeszcze trzeba wziąć pod uwagę czwartkowe wokandy z których ok 70% stających na warunkowe wychodzi. Dalej nie będę pisał bo bym napisał za dużo, a po co.
 
mój przyjaciel był w zakładzie karnym w cieszynie. Po paru dniach przenieśli go lecz nie mam pojęcia gdzie.. Rodzina nie udzieli informacji bo jest za granicą. Nie wiem co robić. Wysłałam list na cieszyn i pewnie go nawet nie otrzymał.. Domyślam się że jest na wojkowicach ale nie wiem jak się dowiedzieć tego..
 
hej jaka jest szansa na warunkowe w wojko na p2 pierwszy wyrrok za jazde pod wplywem 8 mies polowa juz odbebniona 9 maja wokanda ma same nagrodowki zero kwitow ...
 
Duże szanse , ale wszystko zależy od sędziego . Jeśli było wystąpienie Dyrektora ZK to szanse jeszcze większe.
 
no chyba sezia musialby byc bardzo upiedliwy zeby mu nie dac tym bardziej ze ma zarabista opinie od wychowka
 
Witam wszysztkich!!!
Mam do was kilka pytan na temat zk w Wojkowicach mianowicie chcialam sie wogole dowiedziec co sadzicie i myslicie na temat tego zakladu jak jest z widzeniami z paczkami z telefonami i z listami??????Bardzo prosze o szybko odpowiedz:)

Dodam ze wybieram sie na widzenie do znajomego ktory odbywa tam kare nie jestesmy rodzina mam corke z ktora chcialabym tam isc jak to wyglada?? Nie mam pojecia jaka ma podgrupe wiem tylko ze pracuje i ma widzenia w srody piatki i niedziele i dzienne tel chcialam wiedziec jak takie widzenie wyglada itp wiec jezeli ktos cos wie na ten temat prosze bardzo o odp z gory bardzo dziekuje
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
2Karola2 idziesz na widzenie i najpierw "rejestrujesz się" - piszesz karteczkę do kogo idziesz,swoje dane i kim jesteś dla tej osoby. Później czekasz, są wyczytywane numerki i wchodzi się turami. Tam jest jeszcze kontrola i następnie zostajecie zaprowadzeni na salę widzeń. Zajmujesz miejsce przy stoliku... Przepisowo widzenie trwa godzinę. Telefony nie są w ustalonych godzinach (mówię tu o półotworku, dlatego w waszym przypadku może być różnie), listy jak listy, idą tyle ile poczta "niesie" ;), paczka żywnościowa raz na kwartał. A jeśli chodzi o zakład to różni ludzie i różne opinie... z tego co wiem najstraszniej nie jest, pomijając pewne "ale"- jak wszędzie zresztą pewnie. Pozdrawiam :)
 
Dziekuje ci bardzo:) A jezeli nie jestesmy rodzina to moge wziasc ze soba corke??? Twoj facet tez tam siedzi?
 
Witam
Mojego narzeczonego zabrali dwa dni temu z domu. Mam iść jutro na widzenie ( nie wiem czy moge cos wziac bo z tego co sie dowiadywalam moge miec przy sobie tylko pieniądze i karte telefoniczną). Przerażające bo nie wiadomo czego sie spodziewac.

Bardzo zastanawia mnie dlaczego trafił na oddział zamknięty. Jest osadzony poraz pierwszy, należy do facetów którzy poruszają się praca-dom i czasem wspolne wyjscie do znajomych. jedyna rzecz jaka przeskrobał to wyrok w zawieszeniu w 2008r. (rok na 5 lat), jakiś czas temu przeprowadzilismy sie, nie zglosil tego kuratorowi ani nigdzie poniewaz myslal ze okres proby juz minal.Nie ukrywał sie bo zglaszał się na komende jako pokrzywdzony w ostatnich miesiacach itp. Musialy przychodzic na stary adres jakies pisma, wezwania, których siłą rzeczy nie widzieliśmy.

I to jest powod zeby dawac go od razu na zamkniety? Chyba ze ja to wszystko zle rozumuje, ale wydaje mi się, że tam są przestępcy "niebepieczni" dla otoczenia.

Może mi ktos to wytłumaczyć? Jestem zrozpaczona i nie wiem co myśleć. Pisał może ktoś z was pismo o ułaskawienie lub o nadzór elektroniczny? Pierwszy raz mam do czynienia z policją, zakładami itd. Jestem zielona.

Z góry dziękuje za wszelkie informacje.

Pozdrawiam
 
I jeszcze jedno pytanie. Widzenia z osadzonymi z zamknietego są rówież po stronie zakładu otwartego i półotwartego czy trzeba jechac od drugiej strony przez park? (od str tzw zamku)
 
daka napisał:
I jeszcze jedno pytanie. Widzenia z osadzonymi z zamknietego są rówież po stronie zakładu otwartego i półotwartego czy trzeba jechac od drugiej strony przez park? (od str tzw zamku)

Wejście do zakładu zamkniętęgo jest od strony parku .
 
Witam. Prosze o pomoc. Wczoraj rano z lotniska zabrano mojego brata do zakladu karnego w Wojkowicach. Ma nieuregulowany stosunek do służby wojskowej. Ma książeczkę wojskową. Wiem, że sprawę zalatwial wielokrotnie z prokuratorem osobiscie, telefonicznie i listownie. Było mówione, że jest załatwiona sprawa. Wczoraj w rozmowie telefonicznej pan szanowny prokurator. powiedzial, że moj brat nie dał znać o tym, ze przyleci do kraju i on nie wie czy znajdzie dla niego czas. Fakt, że syn mojego brata leży w spitalu w Częstochowie na oddziale zakaźnym, leczony na sepse i czekający na operacje, jest dla niego nieistotny. Ile to moze teraz trwać, zanim wyjdzie? Jakie konsekwencje poniesie i w ogole? On nie ma ze sobą nic. Zadnej bielizny, pieniędzy, papierosów. Wszystkie rzeczy oddał teściowi na lotnisku. Proszę o pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra