Zakład Karny w Wojkowicach

  • Autor wątku Autor wątku atinanifareska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ale jaką pomoc? Mamy mu przesłać trochę ciuchów do ZK?
I w jaki sposób mamy zgadnąć ile to potrwa zanim wyjdzie? Jeśli to tymczasowy areszt to może wyjdzie jak prokurator zakończy czynności, a może będzie siedział do wydania wyroku.
 
Witam wszystkich, dawno mnie tu nie było...
Wybiera się ktoś z was jutro do Wojkowic, bo ja tak.
Pozdrawiam.
 
Finister napisał:
Jeśli to tymczasowy areszt to może wyjdzie jak prokurator zakończy czynności, a może będzie siedział do wydania wyroku.

byli tacy co nawet umarli w aresztach śledczych, ot taka polska rzeczywistość, będziesz siedział 10 lat bo Pan Prokurator musi skończyć czynności. Nie wiem z czego tu się cieszyć, że jesteśmy 3 światem, na co rok w rok zwraca uwagę Strasburg.
 
loczek25 napisał:
a kto się cieszy?

post jest napisany w sposób delikatnie mówiąc ironiczny i widzę tam złośliwość, ale może mam niewłaściwe odczucia. Rzadko zaglądam na tą część forum, ale widzę że biedne kobiety, których mężowie/partnerzy siedzą w aresztach/więzieniach z różnych powodów są tu traktowane znów ujmę to oględnie jak "piąte koło u wozu". Te kobiety nic nie zawiniły.
 
Jeśli panie nie radzą sobie z sytuacją to powinny poszukać wsparcia i pomocy u psychologa. Po co ktoś opisuje na forum prawnym, że brat czy partner trafił do AŚ i nie ma bielizny i papierosów? Widzisz w tym jakiś problem prawny? Rzeczywistość jest taka, że te „biedne kobiety” często żyją z przestępstw popełnianych przez swoich partnerów i jakoś im to wtedy nie przeszkadza. Jeśli Ty potrafisz wskazać ile będzie trwać zanim brat marty.anny wyjdzie, to pomóż i napisz kiedy prokurator go przesłucha i czy zostanie wtedy zwolniony. Jeśli moje odpowiedzi Ci nie odpowiadają, to możesz ich nie czytać. Proste.
 
Ostatnia edycja:
Finister napisał:
Rzeczywistość jest taka, że te „biedne kobiety” często żyją z przestępstw popełnianych przez swoich partnerów i jakoś im to wtedy nie przeszkadza. Jeśli Ty potrafisz wskazać ile będzie trwać zanim brat marty.anny wyjdzie, to pomóż i napisz kiedy prokurator go przesłucha i czy zostanie wtedy zwolniony.

Prowadząc kilka spraw z urzędu i pro bono wychodzi mi, że rzeczywistość jest taka, że w aresztach śledczych siedzi masa niewinnych ludzi, którym służby mundurowe i prokuratura nic przez lata nie potrafią udowodnić, koniec końców oskarżenie upada w sądzie, a m.in. tym mężczyznom, ich partnerkom i dzieciom nikt nie odda tego co stracili, a już na pewno nie państwo polskie. Łatki kryminalisty też im nikt nie odepnie.

przepisy od 249 do 265 kpk teoria, w praktyce tymczasowe aresztowanie trwa dopóki prokuraturze jest potrzebne, chociaż na szczęście dziś sądy coraz częsciej weryfikują czy aresztowanie na pewno jest potrzebne.
 
Co w takim razie zrobić w sytuacjach, gdy podejrzany olewa wezwania do Prokuratury i w najlepsze przebywa sobie za granicą? Odpuścić sprawę?
 
Poniosło mnie przy moim ostatnim komentarzu, przepraszam. Co nie zmienia faktu, że miło nie było. Tylko nie rozumiem odpowiedzi Finister'a, bo na żadne moje pytanie nie odpowiedział, nawet w najmniejszym stopniu, a niemalże zwyzywał mnie. Nie napisalabym na forum, gdybym posiadała wiedzę na ten temat. A odpowiadanie na mój post pustymi słowami uważam za bezsensowny. Nic twoja wypowiedź mi nie pomogła, za to Ty sobie dodałeś do statystyki kolejny wpis. Super extra wspaniały ekspert, ponad 1000 postów, a wiedza na ten temat, jak widac- znikoma. Pozdrawiam.
 
Post miał być do kobiety, napisałam jak do mężczyzny. Przepraszam.
 
Witam! Wobec tego co piszesz to brat dostał sankcję, o ile nie ma żadnego wyroku do odsiadki. Pewnie siedzi na AŚ a bilety do niego sprzedaje pewnie rzeczony prokurator. Staraj się o widzenie z bratem i powiedz mu, niech pisze prośbę do dyrektora o paczkę ubraniową. Jeżeli bratu nie spieszyło się na widzenie z "panem" prokuratorem to można mniemać że i prokurator będzie przeciągał sprawę. Problemy typu sepsa czy jakiś rak w rodzinie nie stanowią dla rzeczonego prokuratora żadnych przeszkód. Jemu musi się zgadzać statystyka , a Twój brat stał się jedną z cyferek które mu ja podnoszą. Człowiek i jego problemy nie maja w tym żadnego znaczenia.Spróbuj zrozumieć pana prokuratora, on również musi wykazać jaki jest potrzebny by bronić społeczeństwi przed takimi " przestępcami " jak Twój brat. Tym samym zapewnia pracę setkom ludzi którzy zapewne nigdzie by jej nie znaleźli poza słuzbami broniacymi państwa przed przestępcami. Wszystko zależy od tego ile Twój brat dostał sankcji. Może być 14 dni, a może być również 3 miesiące, z możliwością przedłużenia. O tym brat powienien zostać poinformowany. Staraj się o widzenie z bratem - to najważniejsze!!!!!!
 
Ja jestem za granicą, nie mam możliwości jechać do Polski teraz. Babcia załatwia wszystko. Niestety...powiedz prosze, jaka "kara" może go spotkać. I najlzejsza i ta najbardziej surowa. On jest teraz na urlopie. Czy jak zadzwonie do aresztu, będę mogła z nim rozmawiać nprzez tel? Czy prokurator moze odmowic zgody na widzenie?
 
witam,

Przeczytałam wiele postów, trochę już się pogubiłam i proszę czy ktoś może pomóc (pewnie nie pierwszy raz już na tym forum). Mój chłopak trafił do ZK w Wojkowicach. z tego co się zorientowałam jest w "strefie przejściowej" i to trwa z 2 tygodnie (tak wyczytałam tutaj na forum), później ma trafić na zakład otwarty, albo półotwarty. Mam parę pytań

1. czy na widzenie można wnieść np list? jak wygląda sprawa z "paczką" z żywnością, czy jedynie można kupić w tamtejszej kantynie? i czy bez problemów wpuszczą z ową paczką na widzenie?

2. gdzie wysyła się pieniądze dla osadzonej osoby i co należy wpisać, czy można np na miejscu to uregulować?

3. wiem też, że ktoś tu pisał o kartach do telefonów, jeśli np ja mu ją kupię, to dopiero mogę to dać na widzeniu, czy jak to załatwić? czy on może kupić w kantynie taką kartę?

4. czy ktoś pisał listy do ZK i czy zna adres na który się wysyła. bo chyba to nie jest na ogólny adres ZK i co należy napisać w odbiorcy? nazwę zakładu i imię i nazwisko osadzonego czy też imię jego ojca?

5. jeśli chodzi o paczkę z żywnością, czy ktoś już ją robił i co tam dawał? bo za bardzo nie wiem co tam może być. strona zakładu mi nie działa, a ponoć tam są wypisane rzeczy których nie należy przekazywać.

6. czy ktoś przekazywał np książki? jak z tym sprawa wygląda?

bardzo będę wdzięczna jeśli ktoś udzieli mi odpowiedzi na te pytania
 
new1234 napisał:
witam,

1. czy na widzenie można wnieść np list? jak wygląda sprawa z "paczką" z żywnością, czy jedynie można kupić w tamtejszej kantynie? i czy bez problemów wpuszczą z ową paczką na widzenie?

-wejdź na stronę ZK i poczytaj , na widzenie można wnieść list , paczkę można zostawić na bramie , w kantynie podczas widzenia można kupić chemię kosmetyki zgrzewkę napoju tytoń i papierosy , i to co można zjeść na miejscu , można też zrobić paczkę w kantynie


2. gdzie wysyła się pieniądze dla osadzonej osoby i co należy wpisać, czy można np na miejscu to uregulować?

Pieniądze wysyła sie na konto ZK i w tytule należy podać imię nazwisko i imię ojca osadzonego ,

3. wiem też, że ktoś tu pisał o kartach do telefonów, jeśli np ja mu ją kupię, to dopiero mogę to dać na widzeniu, czy jak to załatwić? czy on może kupić w kantynie taką kartę?

on może kupić w kantynie , możesz kupić na widzeniu , wysłać listem

4. czy ktoś pisał listy do ZK i czy zna adres na który się wysyła. bo chyba to nie jest na ogólny adres ZK i co należy napisać w odbiorcy? nazwę zakładu i imię i nazwisko osadzonego czy też imię jego ojca?

Wysyłasz na adres ZK i piszesz imie nazwisko i imię ojca osadzonego

5. jeśli chodzi o paczkę z żywnością, czy ktoś już ją robił i co tam dawał? bo za bardzo nie wiem co tam może być. strona zakładu mi nie działa, a ponoć tam są wypisane rzeczy których nie należy przekazywać.

poszukaj na forum , w tym dziale już też o tym pisaliśmy

6. czy ktoś przekazywał np książki? jak z tym sprawa wygląda?

na książkę musi mieć zgodę , w ZK jest biblioteka z której może korzystać

bardzo będę wdzięczna jeśli ktoś udzieli mi odpowiedzi na te pytania

poszukaj na forum reszty i szczegółów - to wszystko już było przerabiane
 
Dzięki bardzo za odpowiedzi. Czy ktoś jeszcze może mi powiedzieć czy jak zanosil paczkę do zakładu to czy odzież była zaplanowana w karton czy np może być duża reklamowka/torbą?
 
nie ma sensu pakować w karton .
Wystarczy reklamówka . Najlepiej zapakuj w torbę , tak żeby mógł jej używać też osadzony...
 
Mam pytanie,czy w Wojkowicach może wejść odoba w wieku 14lat z osobą pełnoletnią (koleżanką) Ja to tylko przyjaciółka nie rodzina,jednakże on nie ma rodziny,niedawno zmarła jego mama... Proszę o odpowiedź.I jak te widzenia wyglądają,czy strażnik ZK stoi i słucha czy nie ? ;(
 
convictus napisał:
poszukaj na forum reszty i szczegółów - to wszystko już było przerabiane

A jeśli wysłano tylko imie nazwisko osadzonego i zaklad karny w wojkowicach to osadzony dostanie list ? ;(
 
Powrót
Góra