Zakład Karny Warszawa Białołęka

  • Autor wątku Autor wątku anusia_78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czesc Dziewczyny.
Mija juz ponad dwa tyg jak mój M. zostal deportowany na Bialoleke i nadal zadnego znaku zycia od Niego :( Czy wiecie jak moge dowiedziec sie kto jest jego wychowawca i czy jest mozliwosc skontaktowania sie z nim??
 
nadal nie zadzwonił do Ciebie?? słuchaj,wyślij moze mu list priorytetem z kodem do karty telefonicznej,podaj numer tel na wszelki wypadek swój bo może nie ma ...jak wyslesz jutro to w srode list dostanie i wtedy moze zadzwoni ?
 
Nie zadzwonil:( Jestem zrozpaczona. Zaczynam sie o Niego martwic.
Tutaj za granica chyba nie moge takiej karty kupic:(
Czy jesli wysle list który wymaga podpisu (bo takie sa tutaj priorytetowe) to ktos potwierdzi odbiór tam w wiezieniu?
Wszystko to beznadziejne, czlowiek jest taki bezradny:(
 
taki list on bedzie musiał przy odbiorze podpisac wiec mozesz taki wyslac, a karte mozesz kupic przez internet, wejdz sobie na strone np telegrosik albo telepin , wtedy kod mu napiszesz i numer dostepowy bo moze on nie ma jak zadzwonic,roznie to bywa...sprobuj jeszcze zadzwonic tam ale przez telefon niewiele Ci powiedza...a nie ma tu w Polsce kogos kto mogłby tam pojechac i sie zorientowac? jemu pewnie widzenia juz przysługuja wiec mysle ze mozna go odwiedzic tylko zalezy kogo wpisał na liste widzen...
 
reni1 napisał:
Nie zadzwonil:( Jestem zrozpaczona. Zaczynam sie o Niego martwic.
Tutaj za granica chyba nie moge takiej karty kupic:(

Kup przez internet ze strony telegrosika :) wysla ci tele-pin.
 
Z tego co mi mówil ja bede jesyna osoba wpisana na widzenia.On ma tylko w Krakowie starszych rodziców wiec nie ma szans zeby wybrali sie do warszawy.Spróbuje kupic ta karte i wyslac to szybko.Zadzwoni do dzialu penitencjarnego , moze uda sie przez nich z wychowawca skontaktowac.Moja mama wyslala dwa tyg pieniadze i karty tel do Niego, wiec myslalam ze po takim czasie bedzie juz mógl z tego skorzystac.Dziekuje w kazdym razie.
Bardzo bym mu chciala wreszcie powiedziec ze jestem w ciazy :(...wszyscy juz wiedza tylko nie On:(
 
witam, chcialabym zapytac czy na bialolece jest szkola z podgrupa R2?
 
tak jest mój znajomy z tą samą grupą chodzi do szkoły
 
Witam,
jestem tu nowa, jak i mój partner który został zatrzymany w Aś-Białołęka (pawilon 2). Mam pytanie, co do widzeń, a mianowicie jezeli jestem tzw. KONKUBINĄ i staram się o widzenie, złożyłam dwie prośby-podania do prokuratora, ale On mnie zwodzi a raczej nie ma odpowiedzi :(
Jego Mama była nba widzeniu, ale niestety "słuchawka", teraz zbliżają się święta i chciała bym Go zobaczyć, jednym słowem zrobić świąteczny prezent :)
Ale nie rozumiem, czemu nie potraktują mnie jak człowieka, przecież miłosć nie wybiera i kochamy kogoś nie pomimo czegoś, ale raczej kogoś.... a co jeszcze za tym idzie, wiadomo, że kazdy łamie coś w życiu, czasem bardziej, a czasem mniej.. ale co by było gdy by kazdy był bez skazy, chyba tzw. "nicość" i co poniektórzy by nie mieli by po co pracować...
No, ale wracam do pytania, co mam zrobić, aby dostać jak człowiek widzenie?
Chciała bym spotkać sie z nim normalnie, przy stoliku, i taką prośbę ujełam w drugim piśmie o widzenie... no ale nie ma odpowiedzi ani na jedno ani na drugie ;/
Czy mój "aresztowany" może wykonywać telefony do mnie, co muszę zrobić aby mógł?
Proszę podpowiedzcie mi, bo tak strasznie mało praw względem mojego "aresztowanego" mi przysługuje...
Dzięki za pomoc :*
 
Witam ponownie, wiec rozmawiałam z prokuratorem i powiedział, że mogę dostać widzenie ale aresztowany musi podać, że jestem dla niego bliską osoba- narzeczoną...
Ale jak On ma to podać na piśmie, do prokuratora, gdzie....?
 
lara19857 Twój Aresztowany nie może wykonywać do Ciebie telefonów, skoro jest tak zwanym TA. Niech napisze do prokuratora prośbę z udzielnie Ci takiego widzenia i wyjaśni kim dla niego jesteś.
 
Hej, serdecznie dziękuje za pomoc :)
A czy jest takie ryzyko, że policja może mnie wzywać na przesłuchania, jeżeli poda mnie jako osobę bliską...? Bo rodzina wiem, ze może odmówić zeznać, ale Ja chyba w gorszej sytuacji jestem, czy sie mylę?
Czy lepiej odpuścić na razie i poczekać, aż będzie wyrok?
Jestem rozdarta, wiem, ze zapewne chciał by abym przyszła do niego, a z drugiej strony nie chciał by aby mnie po przesłuchaniach ciągali...;/ sama nie wiem co mam robic?
 
lara19857 Zacznijmy od tego, że Ty też możesz odmówić składania zeznań. art. 182 - 185 k.p.k. Poza tym jakie przesłuchanie, przed widzeniem ? Na nic takiego nie musisz się godzić. Prośbę o widzenie piszesz do prokuratora i to on generalnie decyduje, czy takie widzenie dostaniecie, czy nie dostaniecie.
 
endorfinalna, dzięki za pomoc. A jeżeli chodzi o przesłuchania, to chodzi mi raczej o to, że teraz trwa śledztwo i On mnie nie podał jako osoby bliskiej, aby mnie nie mieszać w sprawę- tak mi jego rodzice mówią... a Oni chcą raczej mi tego oszczędzić, mówią, ze jeżeli powiem, że jestem jego narzeczoną to będą chcieli mnie przesłuchać, aby miec wiecej informacji... sama nie wiem, co mam myślec.
Ale mówisz, ze Ja również mogę odmówić składania zeznań, tak?
 
Tak możesz odmówić składania zeznań. Przeczytaj sobie te art. 182 - 185, tam wszystko jest dokładnie wyjaśnione. I spokojnie, nie musisz nic zeznawać nikomu.
Nie koniecznie muszą chcieć Cie przesłuchać. Mój jak był w AŚ i pisało się prośbę o widzenie, też uwzględniłam, że jestem osoba bliską (narzeczoną). Widzenie dostałam bez problemu, przy stoliku. I nie musiałam nic zeznawać i na nic odpowiadać.
 
Dziękuję przeczytam sobie :) A właśnie przed chwilą dowiedziałam, że mój aresztowany został przeniesiony do pojedynczej celi, czemu tak mogli zrobić? Dodam, ze nie jest awanturnikiem.
 
Został przeniesiony, ponieważ osadzonych osadza się w celach jednoosobowych lub wieloosobowych.
 
Ale tak bez powodu przenieśli go z wieloosobowej, do jednoosobowej? Przecież On nie jest mordercą ani nikim takim :(
Zresztą obawiam się, bo moj znajomy po niecałych 10 latach więzienia zwariował i to do tego stopnia, ze aktualnie zanajduje sie w psychiatryku, czy aż tak źle traktuja tych ludzi, że Oni świrują? Poruszyłam ten temat, gdyż dobrze zdaję sobie sprawę, jak na człowieka wpływają takie klitki, czyli sam w czterech ścianach.... ;/ Przecież, to nie prowadzi do resocjalizacji, tylko do spaczenia psychicznego... czy Ci w więzieniach nie zdają sobie sprawy, ze w takich warunkach osamotnienia klęka psychika i nawet po wyjściu na wolność, staje się tak ze tacy ludzie są bardziej niebezpieczni niż przed... Moja opinia wynika z doświadczenia z taką osobą.
 
lara19857 napisał:
czy Ci w więzieniach nie zdają sobie sprawy, ze w takich warunkach osamotnienia klęka psychika i nawet po wyjściu na wolność, staje się tak ze tacy ludzie są bardziej niebezpieczni niż przed...

Zdają sobie sprawę.
A Ty jak widzę uważasz, że morderca "czy ktoś taki" może być traktowany nieludzko? Uważaj, bo "czy ktoś taki" to bardzo pojemne określenie i może zostać przypisane Twojemu partnerowi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra