Witam,
jestem tu nowa, jak i mój partner który został zatrzymany w Aś-Białołęka (pawilon 2). Mam pytanie, co do widzeń, a mianowicie jezeli jestem tzw. KONKUBINĄ i staram się o widzenie, złożyłam dwie prośby-podania do prokuratora, ale On mnie zwodzi a raczej nie ma odpowiedzi

Jego Mama była nba widzeniu, ale niestety "słuchawka", teraz zbliżają się święta i chciała bym Go zobaczyć, jednym słowem zrobić świąteczny prezent

Ale nie rozumiem, czemu nie potraktują mnie jak człowieka, przecież miłosć nie wybiera i kochamy kogoś nie pomimo czegoś, ale raczej kogoś.... a co jeszcze za tym idzie, wiadomo, że kazdy łamie coś w życiu, czasem bardziej, a czasem mniej.. ale co by było gdy by kazdy był bez skazy, chyba tzw. "nicość" i co poniektórzy by nie mieli by po co pracować...
No, ale wracam do pytania, co mam zrobić, aby dostać jak człowiek widzenie?
Chciała bym spotkać sie z nim normalnie, przy stoliku, i taką prośbę ujełam w drugim piśmie o widzenie... no ale nie ma odpowiedzi ani na jedno ani na drugie ;/
Czy mój "aresztowany" może wykonywać telefony do mnie, co muszę zrobić aby mógł?
Proszę podpowiedzcie mi, bo tak strasznie mało praw względem mojego "aresztowanego" mi przysługuje...
Dzięki za pomoc :*