Podobno to pisała prawniczka która jest specjalistką od prawo autorskiego
A o nowych programach wydano taką opinię:
"...
Odrębną bowiem kwestią od kwestii upoważnienia twórcy do wykorzystywania jego utworu (licencja) jest kwestia wynagrodzenia z tego tytułu.
Zgodnie z art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.
Twórca może skorzystać z tego prawa lub nie, co oznacza, że wykorzystywanie programów komputerowych nie musi być odpłatne.
Pracodawca nie dysponuje dokumentem, który potwierdzałby, że twórca (pracownik) wyraził zgodę na wykorzystywanie przedmiotowych programów
komputerowych nieodpłatnie. Oznacza to, że dopóki jego roszczenie o zapłatę takiego wynagrodzenia nie ulegnie przedawnieniu, tak długo
Pracodawca musi liczyć się z tym, że pracownik jako twórca może domagać się zapłaty wynagrodzenia za ich wykorzystywanie.
Zasadnym jest więc uregulowanie tej kwestii.
Formalnoprawny sposób rozwiązania tej kwestii wynikać będzie z ustalenia, czy twórca (pracownik) chce skorzystać z tego prawa oraz
źródła finansowania, którego
dobór powinien uwzględniać okoliczność, iż pracodawca jest podmiotem zobowiązanym do przestrzegania ustawy
o finansach publicznych oraz zobowiązanym do stosowania ustawy prawo zamówień publicznych. Wymaga to spotkania przedstawicieli
zainteresowanych wydziałów, tj. Radców Prawnych, Działu Kadr, Informatyki oraz wydziału odpowiedzialnego za zamówienia publiczne pracodawcy
i wypracowania optymalnego i możliwego rozwiązania.
..."
Dlatego potrzebuję argumentów w trakcie rozmowy, bo mi się wydawało że najprostszym rozwiązaniem byłaby umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych "nowych" programów, a dodatkowo umowa serwisowa do programów "starych" i "nowych".
Nigdzie nie mogę znaleźć jakiegoś rozwiązania bo w zasadzie wszędzie są to umowy o dzieło dot. programów dopiero do stworzenia i ja mam problem z uregulowaniem już istniejących
Bardzo dziękuje za wszelką pomoc i pozdrawiam.