Ten artykuł moim zdaniem potwierdza to co mówiłem przedtem. Nie ma obecnie możliwości żeby nie przyznawać zasiłku jeżeli dziecko mieszka w innym kraju. Media są "oburzone", że tyle pieniędzy idzie do Polski, co jest dosyć zrozumiałe, ale jak czytamy:
Rząd federalny postanowił także zaostrzyć przepisy dotyczące przyznawania zasiłków na dzieci. Teraz mają one być wypłacane tylko tym, którzy posiadają niemiecki numer identyfikacji podatkowej. Ponadto będzie bardziej dokładnie sprawdzane, czy zasiłek nie jest wypłacany podwójnie (w obydwu krajach jednocześnie), a wszystkim tym, którzy zostaną złapani na oszustwie będzie grozić nawet czasowy zakaz wjazdu do Niemiec.
„Bild” przypomina słowa premiera Bawarii i szefa CSU Horsta Seehofera, który oskarżył większość cudzoziemców o oszustwa socjalne i stwierdził, że kto dopuszcza się oszustw, będzie wydalany z Niemiec (Wer betruegt, der fliegt – dosłownie: „kto oszukuje, ten wylatuje”).
Nie można mówić o wyłudzeniu jeżeli dziecko jedynie mieszka w Polsce. Nie jest to obecnie w żaden sposób zabronione.
Moim zdaniem słusznie rząd Niemiecki stara się zapobiec wyłudzeniom (jak np podwójne pobieranie zasiłku czy inne oszustwa), a media jak zwykle sieją sensację, że ma to zostać odebrane jedynie ze względu na to gdzie przebywa dziecko, co byłoby niezgodne z obecnym prawem europejskim.
Poza tym to sam artykuł jest dosyć dziwnie napisany, co np oznacza zdanie:
Niemiecki podatnik ze wszystkich 14.4 miliona wypłacanych zasiłków, aż 660 tysięcy wypłaca dla dzieci obcokrajowców z innych krajów UE, pracujących w Niemczech, których rodziny jednak cały czas przebywają w swojej ojczyźnie. Niemieckie media z oburzeniem podkreślają, że m.in. 41 tysięcy takich zasiłków trafia do Polski.
Skąd ta wartość 660 tysięcy? Wygląda to dosyć nierealnie, bo oznaczałoby, że to 41 polskich tysięcy to stosunkowo niewiele.
Generalnie to też z tego co zauważyłem to te rewelacje pojawiają się głównie w bildzie, czyli niemieckiemu odpowiednikowi faktu, a potem pojawiają się przetłumaczone i wrzucone na polskie strony.
Bardziej poważne strony mówią jedynie o ograniczeniu dla oszustów, a także ludzi, którzy jadą tam przepracować trochę, dostać socjal i zwiać na bezrobotne. To rzeczywiście powinno być zaostrzone.