D
destructor
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 26 868
Powiem tak. Zarobki w stosunku do tego co się w tej pracy robi nie są zachęcające dla ludzi, którzy by się do tej pracy nadawali. Piszę oczywiście od policjantach z pierwszej linii. Natomiast przy obecnym bezrobociu kwota startowa 2000 zł to jak znalazł dla byle kogo. Lepiej wyjechać za granicę i dostawać najniższe 1000 euro za pracę niż 2000 zł (500 euro) za użeranie się z lumpami, brak czasu dla domu i stratę kilku znajomych. Nie wyjeżdżają oczywiście wszyscy tacy. Zostają fascynaci tego zawodu ale jest ich niewielu.aarreekk napisał:Tak się zastanawiam. Kryteria przyjęć do policji takie ostre, selekcja tak duża. A spora grupa młodych policjantów, to co sobą reprezentuje, to dno. To co jest właścicie egzaminowane - jedynie zdolność do slużalczego wypisywania mandatów, jak trzeba za cokolwiek, byle limit wyrobić ?
Jakość testów została obniżona do minimum chyba. To jest tragedia. Brak naprawdę wymagającego sprawdzianu w-f (można sobie obejrzeć film z takiego sprawdzianu, był kiedys na stronie policyjnej). A test z wiedzy jakichś papieżach, co tam słychać w puszczy i tym podobnych pytaniach nie ma wogóle dalszego zastosowania tym bardziej że jest rozmowa z psychologiem i sławny multiselect.
I tym sposobem w Policji znajdują się osoby, które przyszły zarobić na swoje utrzymanie bez jakiegoś zapału i zrozumienia tej pracy.
Gwarantuję że jakby na stoczni powiedzieli że przyjmą 100000 osób to tam by też była taka sama kolejka jak do Policji. A jakby powiedzieli, że dają 4000 zł to kolejka sprzed Policji przeniosła by się do stoczni choćby to było na drugim końcu Polski.
Moim zdaniem ludźmi kieruje bieda (co niektórymi jeszcze seriale kryminalne) a nie powołanie do danego zawodu.