Zk Czerwony Bór

  • Autor wątku Autor wątku ona86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Teraz wysyłam w liście kod z karty Tele Grosik i jest ok :)
 
Witam.. Chcialam sie dowiedziec czy ktos wie jak Czerwony Bór podchodzi do przerwy w karze ? Ile czasu ? Czy powodem moze byc urodzenie sie dziecka , zostawienie bez srodków do zycia , chora mamtka ?Mój jest na p2 półotworku stara sie o prace ale nie ma ;/ we wtorek minie 3 tygodnie od przesłąnia papierów z sądu z kutna o przerwe w karze ..
 
dajana123 napisał:
Witam.. Chcialam sie dowiedziec czy ktos wie jak Czerwony Bór podchodzi do przerwy w karze ?

Czerwony Bór nie podchodzi bo to nie zakład karny udziela przerwy w karze.
 
Normalnie załamać się można , 22 czerwca wysłałam list ze znaczkami i kodem z tele grosika i do dziś nie doszedł ten list :( Zapewne już nie dojdzie !!!!
 
ona wawa napisał:
Normalnie załamać się można , 22 czerwca wysłałam list ze znaczkami i kodem z tele grosika i do dziś nie doszedł ten list :( Zapewne już nie dojdzie !!!!

A może skazany-kochany kłamie, bo telegrosik i znaczki przehandlował a teraz głupio mu się przyznać?
 
ona wawa napisał:
Normalnie załamać się można , 22 czerwca wysłałam list ze znaczkami i kodem z tele grosika i do dziś nie doszedł ten list :( Zapewne już nie dojdzie !!!!

Hmm... faktycznie długo... Ale raczej nie ma możliwości, żeby nie doszedł jeśli go wysłałaś. To nie AT, że mógł go zatrzymać prokurator. Chyba, że w liście było coś nie stosownego... no nie wiem.
 
igaaa napisał:
Hmm... faktycznie długo... Ale raczej nie ma możliwości, żeby nie doszedł jeśli go wysłałaś. To nie AT, że mógł go zatrzymać prokurator. Chyba, że w liście było coś nie stosownego... no nie wiem.

"AT" - tzn.?? :what:;)
"Chwalenie się" nie wychodzi na dobre....:-?
 
asiamala napisał:
"AT" - tzn.?? :what:;)
"Chwalenie się" nie wychodzi na dobre....:-?

"Areszt Tymczasowy"
Czasem trzeba się ugryźć w język lub paluszki i nie pisać zbyt wiele. Dla własnego dobra :lol:
 
Co się tyczy kart telefonicznych to kradną między sobą osadzeni, są to znikome przsaypadki ale są, szczególnie narażeni są ,,nowi''. uwaga przy zakupach w kantynie, sprawdzajcie paragon! bo portafią być nabite artykuły których nie zamawialiście, mi się przytrafiło to już drugi raz, może są to znikome sumy ale są. Bulwersuje mnie sposób w jaki są wpuszczane osoby na widzenia, spędzają po 15 - 20 osób w mały hol gdzie przy upałach można się przekręcić. Ale można się pocieszyć tym że personel na ,,bramie'' jest miły i uprzejmy.
 
pkp1978 napisał:
Co się tyczy kart telefonicznych to kradną między sobą osadzeni, są to znikome przsaypadki ale są, szczególnie narażeni są ,,nowi''. uwaga przy zakupach w kantynie, sprawdzajcie paragon! bo portafią być nabite artykuły których nie zamawialiście, mi się przytrafiło to już drugi raz, może są to znikome sumy ale są. Bulwersuje mnie sposób w jaki są wpuszczane osoby na widzenia, spędzają po 15 - 20 osób w mały hol gdzie przy upałach można się przekręcić. Ale można się pocieszyć tym że personel na ,,bramie'' jest miły i uprzejmy.

Co do tego korytarzyka to masz rację. Ostatnio to stwierdziłam, że puszczą jeszcze gaz i będzie Oświęcim :rolleyes: A wiesz, na paragon nigdy nie zwracałam uwagi... Muszę zacząć to robić, a właściwie nie ja, a mama K. I co do personelu na bramie też się zgodzę.
 
Witam :) Czytam to co piszecie i włos się na głowie jeży , co tam się dzieje w tym zakładzie:( To może dlatego mój nareczony mówi żeby tam nie przyjeżdżać , że jakoś pociągniemy na listach i telefonach :o A zostało nam jeszcze 16 mieś :(
 
ona wawa napisał:
Witam :) Czytam to co piszecie i włos się na głowie jeży , co tam się dzieje w tym zakładzie:( To może dlatego mój nareczony mówi żeby tam nie przyjeżdżać , że jakoś pociągniemy na listach i telefonach :o A zostało nam jeszcze 16 mieś :(

A ile razy tam byłaś, jeśli mogę wiedzieć?
Nie sugeruj się opiniami i takim przeludnieniu w holu, bo nie zawsze tak jest. Jest tak przeważnie przed świętami i czasem w wakacje - i to też nie zawsze.
To nie jest wina panów z SW, że są takie warunki.
A trzeba zauważyć, że do jednego osadzonego może wejść 2 osoby + dziecko, a za pozwoleniem nawet 3 pełnoletnie, więc trzeba to wszystko brać pod uwagę... Jedni piszą skargi, że za mało osób wpuszczają, a inni, że za dużo osób w holu.

Nie wiem czy to jest prawdziwy powód, bo nikt Ci nie powie oprócz narzeczonego... Ale sytuacja w holu przez kilka min. (o której prawdopodobnie osobiście nie orientuje się Twój narzeczony) raczej nie powodowałaby, aby powiedział żebyś tam nie przyjeżdżała. Chyba, że podał inne równie ważne powody. Ja przez długi czas tam jeździłam i nieprzyjemności nie miałam - wystarczy się zachowywać się normalnie.
Może warto się zastanowić nad innymi powodami? Wystarczy poczytać trochę o różnych sytuacjach, ale nie mówię, że to się często zdarza.

Sama przez czas, który tam jeździłam widziałam chłopaka, który miał przynajmniej dwie narzeczone.
I chłopaka, do którego przyjeżdzała żona z dzieckiem i jego siostrą (zawsze) i jego "koleżanka"...
Ale nie każdy taki jest...
 
Racja nie każdy taki jest:) Nie byłam tam ani razu , z powodów osobistych:( Dostałam info że mój narzeczony zostanie przetransportowany do innego zakładu . :o
 
ona wawa warunki widzeń wcale nie są przerażające :) Poza tym jest całkiem fajna salka widzeń. Przeludnienie w holu jest zazwyczaj, ale to nie jest tragedia. I nie rozumiem dlaczego "włos Ci się jeży". Przy kantynie jest napisane, żeby sprawdzać zgodność z paragonem. Dlatego należy to zrobić. A wiesz, żaden ZK to nie jest ośrodek wypoczynkowy. Nie jest tak źle, serio :)
 
ja wiem że to nie sanatorium, tylko zakład karny ,ale postaraj się sprawdzić 2 worki zakupów, albo sprawdzanie albo widzenie, nikt tam nie jeździ tylko po to by przez godzinę analizować paragon i prześwietlać worek. A co się tyczy wpuszczania na widzenia, jest to upodlanie nas jako rodzin -znajomych. Warszawie na Rokowieckiej długo się czekało ale takiego spędu w pomieszczeniu 2 na 2 nie robią. :)
 
pkp1978 napisał:
ja wiem że to nie sanatorium, tylko zakład karny ,ale postaraj się sprawdzić 2 worki zakupów, albo sprawdzanie albo widzenie, nikt tam nie jeździ tylko po to by przez godzinę analizować paragon i prześwietlać worek. A co się tyczy wpuszczania na widzenia, jest to upodlanie nas jako rodzin -znajomych. Warszawie na Rokowieckiej długo się czekało ale takiego spędu w pomieszczeniu 2 na 2 nie robią. :)

Bez przesady, proszę Cię, bez przesady :) Nie czułam się jakoś wielce upodlona. Fakt, tak jak napisała asiamala, jedni narzekają, że za mało osób jest wpuszczanych, drudzy, że za dużo. W pomieszczeniu przed widzeniem, już po przeszukaniu, czeka się maksymalnie 10 minut, poza tym rankiem nigdy nie jest wybitnie gorąco, więc da się przeżyć. A sala widzeń jest duża, można swobodnie porozmawiać. Warunki są jakie są. A w zasadzie to funkcjonariusze i tak idą na rękę, bo każdy, kto przyjedzie i wstanie rano - wiadomo, chciałby wejść na pierwszą turę. No i mnie tam najbardziej cieszy to, że krótko czeka się na widzenie. Wolę postać w "spędzie" 10 minut, niż czekać 3 godziny na widzenie, jak kiedyś w AŚ Ostrołęka.
Co do paragonów - nic nie poradzisz. Albo sprawdzasz, albo licz się z tym, że coś może zostać źle nabite, bo jest informacja, że należy sprawdzić paragon. Nam sprawdzanie 2 worków zajęło, ot całe 5 minut. Nie jest tak źle, jak się sprężysz Ty i skazany, to można to sprawnie ogarnąć.
 
Witam wszystkich.
Mój Skarbek trafił do CzB dzisiaj. Wcześniej był w Łowiczu. Ma do odsiadki 5 miesięcy. Przeczytałam temat od początku do końca i jestem zdziwiona, że tyle czasu trzeba czekać na widzenie. 3 godziny to bardzo dużo. W Łowiczu 45 min to był max. Mam parę pytań i mam nadzieje, że ktoś mi pomoże :) Jak można umotywować to pismo o pozwolenie na widzenie z 3 pełnoletnimi osobami? Mozna mu wysłać ewentualnie takie pismo tylko do podpisania czy musi je sam napisać? Jak tam jest z jedzeniem? Lipa też, że widzenia są tylko w tygodniu, nie biorą chyba pod uwagę ze odwiedzający też sa ludźmi pracującymi... eh. Aha i czy można jakoś złączyć godziny? Moj jest na pólotworku.​
Proszę o odpowiedz.



13.08.2011-
 
To osadzony piszę prośbę do dyrektora o zgodę na widzenie 3-osobowe.
 
magdast - jeżdżę na widzenia do CzB już jakiś czas i przyznam szczerze, że nigdy nie czekałam 3 godziny. Max. godzinkę. Także nie taki diabeł straszny ;) Może w skrajnych przypadkach tak długo się czeka, ale to chyba rzadko. Mój K. też jest na półotwartym i widzenia fakt, są tam w środy oraz piątki, lecz także w którąś z sobót miesiąca, w zależności od 1 litery nazwiska: Służba Więzienna / Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej Białystok / Zakład Karny Czerwony Bór - tu więcej informacji. Istnieje także możliwość łączenia godzin, skazany musi napisać prośbę/wniosek. To samo w przypadku dodatkowej osoby na widzeniu. Pozdrawiam:)
 
Powrót
Góra