wiem niewiele - dziewczyny przychodziły normalnie na salę widzeń, wejście przez bramę standartowo, niczym się nie różniło od normalnego widzenia. Robiły zakupy i czekały przy stoliku. Facet był przyprowadzany na salę widzeń, niektórzy jeszcze siadali na kawę, inni tylko brali zakupy w łapę i razem z tą kobietą podchodzili do wyjścia dla osadzonych. Tam przychodził po nich strażnik i ich prowadził "gdzieś". Tyle widziałam jako odwiedzająca, a jak mój wróci z zakupów, to może jeszcze coś dorzucimy.
Strażnik przeprowadza ich do budynku obok, tam jest pomieszczenie z łazienką, właściwie takie jak małe mieszkanko (osobne wejście z zewnątrz). No i tam ich zamyka, sam zostaje na zewnątrz i sobie spaceruje na dworzu. Jak czas się zbliża to zapuka. Na koniec widzenia zdejmujecie pościel i wrzucacie do kosza na brudy. Prezerwatywy przynosi kobieta.
Trzeba uważać na okno - są jakieś zasłonki, ale i tak wszystko widać z któregoś pawilonu dla P-3. Widać nawet takie szczegóły, że któraś utyła albo zmieniła fryzurę.