ZK Łowicz

  • Autor wątku Autor wątku ewka89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Moj poszedł tam na 5 miesięcy...;( a jeśli jestem tylko narzeczona to co powinnam napisac??
 
Nie żadna tylko narzeczona tylko po prostu narzeczona to dumniej brzmi:) napisz normalnie swoje imię nazwisko-narzeczona i tyle wystarczy,nic się nie martw będzie dobrze,a skąd jesteś jak mogę zapytać?ja ze Skierniewic,myślałam,że mogłybyśmy się umówić na któryś dzień na widzeniu może raźniej by Ci było?
 
Ja jestem z Kutna. W sumie racja że to dumniej brzmi :-) co do spotkania to czemu nie razem zawsze razniej
 
tak w ogóle to mam pytanko. Skoro mój facet został przewieziony we wtorek do ZK to kiedy może zadzwonić? Jak wygląda ta cała procedura po przewiezieniu Go? Można się jakoś dowiedzieć co z Nim skoro On się dzwoni?
 
Ostatnia edycja:
magdast napisał:
tak w ogóle to mam pytanko. Skoro mój facet został przewieziony we wtorek do ZK to kiedy może zadzwonić? Jak wygląda ta cała procedura po przewiezieniu Go? Można się jakoś dowiedzieć co z Nim skoro On się dzwoni?

Może nie ma skąd zadzwonić a nie każdy jest tam chętny do pożyczania,ja na Twoim miejscu wsiadła bym w pociąg/samochód i pojechałabym w niedziele,jeśli masz oczywiście pewność,że wpisał Cię na listę.
Wiesz On jest tam nowy też musi się odnaleźć itp.ale ja bym pojechała do niego i tam na miejscu kopiła jemu karty i na spokojnie porozmawiała jestem pewna,że w niedzielę już mogla byś wejść bo napewno Twoje dane będą na bramie
 
Będę jechała w niedzielę na pewno. Jutro będę dzwonić do zk się czegoś dowiedzieć. Kasę ma więc myślałam że wychowawca mu kupi kartę.
 
Wychowawca kupi kartę??? hmmm,a to nie słyszałam o tym...
To nie MOW ani Poprawczak...,że wychowawca coś dla kogoś robi. "Dla wychowanka" Nikt ich tam nie wychowuje....za późno na wychowywanie..
 
Ostatnia edycja:
magdast napisał:
Będę jechała w niedzielę na pewno. Jutro będę dzwonić do zk się czegoś dowiedzieć. Kasę ma więc myślałam że wychowawca mu kupi kartę.

tzn na pewno nie ma przy sobie bo musial oddać do "przechowalni" tam nie mogą mieć pieniędzy i nie wychowawca nie kupuje nic:) nauczysz się szybko tych wszystkich zasad;):)
 
To nie ma tak że oni coś sobie mogą kupić? Muszą liczyć tylko na kogoś bliskiego? A w jakich ciuchach wychodzą na widzenie, w swoich?

Czy panie mogą sobie rozmawiać o tym kiedy która z nich jedzie poza forum? Co to obchodzi innych użytkowników? - moderator
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich. Mam pytanie odnośnie widzeń intymnych w Łowiczu. Czy ktoraś z Was była na takim widzeniu? Jeśli tak to bardzo proszę o informację czy trzeba coś pisać do wychowawcy, czy wszystko załatwia sam skazany, czy zgode na to widzenie podpisuje sie bezpośrednio przed wejściem na nie, noi jak takie widzenie wygląda tzn. jak samo pomieszczenie wygląda, czy jest oddzielne wejście niż do sali widzeń tej ogolnej, kiedy sie robi zakupy w kantynie- przed wejsciem do tego ,,pokoiku" czy w jakoś w trakcie sie z niego wychodzi i co można ze sobą zabrac na takie widzenie? z Góry dzięki za odp. Pozdr.
 
hej, napiszcie coś o Łowiczu, jakie są warunki bytowe, jak często są telefony i czy wypuszczają z wokand?
 
cześć:)
no więc wygląda to tak,że skazany musi napisać chyba prośbę ale nie jestem pewna do wychowawcy,na widzeniu normalnym wołacie wychowawce który przeprowadza z wami tzw wywiad pytania są typu ile jesteście razem itp..po tym wywiadze skazany pisze wniosek o widzenie bezdozorowe i prawie juz:)wyznacza date i godzine -musisz być punktualnie!!!
samo widzenie jest w pokoiku który jest hmm na moje oko średni pokój w hotelu;) korytarzyk,pokój-łózko,krzesła,stół,lustro:) i łazienka
 
Hej. mam takie pytanie co do widzeń w zk łowicz. co trzeba zrobic żeby wpisano mnie na liste osób odwiedzających? Osoba, do której chce wejśc już pisała taką prośbe i odmówiono, ja takze wysyłałam prośbę i mnie również odmówiono. Osadzony do którego chce wejśc jest mi osobą bardzo bliską, ale nie jest moją rodziną
 
zuza115 napisał:
Osoba, do której chce wejśc już pisała taką prośbe i odmówiono, ja takze wysyłałam prośbę i mnie również odmówiono.

Czego zatem oczekujesz? Jakiej porady?
 
Co mam zrobić żeby tam wejśc? bardzo mi na tym zalezy, chcemy się oboje widywać a nam nie pozwala jakiś...kret... nie wiem w imię czego
 
zuza115 napisał:
Co mam zrobić żeby tam wejśc? bardzo mi na tym zalezy, chcemy się oboje widywać a nam nie pozwala jakiś...kret... nie wiem w imię czego

Kto?
Widocznie nie jesteś osobą, która będzie w prawidłowy sposób oddziaływać na przestępcę.
 
forg, czy dlatego,ze po wizycie tej dziewczyny u niego,osadzony moze rozpaczac i rwac sobie z glowy włosy w akcie histerii na skutek rozłąki? Tez mnie osobiscie to ciekawi,bo mialam identycznie i do dzis zyje w nieswiadomości,i bardzo mnie to męczy. Dlaczego nie ma zgody....
 
zuza115 napisał:
Co mam zrobić żeby tam wejśc? bardzo mi na tym zalezy, chcemy się oboje widywać a nam nie pozwala jakiś...kret... nie wiem w imię czego


Zapytaj jego wychowawcę albo niech sam zapyta dlaczego nie pozwolą Ci wejśc i tyle.
 
rozumiem, ze nie uzyskam zadnej wzkazówki? nie bardzo rozumiem w jaki zły sposób mogę źle oddziaływać? nie rozumiem kto i dlaczego o tym decyduje czy dwie dorosłe osoby mogą sie ze sobą spotykać czy nie? tzn że zk układa życie skazanym???
 
zuza115 napisał:
nie rozumiem kto i dlaczego o tym decyduje czy dwie dorosłe osoby mogą sie ze sobą spotykać czy nie? tzn że zk układa życie skazanym???
Decyduje dyrektor jednostki, dlatego, że tak skonstruowane są przepisy...
Napiszcie prośbę o zgodę na jednorazowe widzenie z Tobą.
A z tym oddziaływaniem, to Forg troszeczkę wyolbrzymia, choć oczywiście jest to jeden z możliwych powodów odmowy, ale nie jedyny!
ingab napisał:
Tez mnie osobiscie to ciekawi,bo mialam identycznie i do dzis zyje w nieswiadomości,i bardzo mnie to męczy. Dlaczego nie ma zgody....
Ingab, ja już naprawdę staram się powstrzymywać jak czytam Twoje posty, ale nieraz to nie mogę:D Przecież pisałaś w innym wątku, że pracujesz w SW, więc naprawdę tego nie wiesz? Bo mi się wydaje, że jako jedna z osób pracujących w SW, powinnaś odpowiadać na tego typu pytania, a nie je zadawać:D
Ja oczywiście szczerze wątpię w tę Twoją pracę i gdybyś pracowała w SW, to byś wiedziała dlaczego, ale skoro jest tak jak piszesz, to komentuję to w taki, a nie inny sposób.
 
Powrót
Góra