juz bylam na widzeniu wiec napisze dla informacji gdyby ktos inny przegladal watek i byl tak zielony jak ja na poczatku.
-widzenia mozna laczyc (mielismy 3 godziny w tym jedna na dziecko)
-slyszalam ze sa pokoje bezdozorowe gdzie mozna przebywac sam na sam
-na widzeniu a bylam z dzieckiem nie bylo problemu z wniesieniem jedzenia dla niego
-zakupy mogly lekko przekroczyc 100 zl, poza tym to co na stoliku jakas kawa plus paczki czy ciastka tego nie wliczaja w zakupy-w innych wliczaja
-w sklepie nie bylo wielu artykulow, w tym warzyw ale to chyba chwilowe
-obsluguja dwie panie wiec dlugo sie nie czeka na obsluge
-w sali widzen panuje gwar i troche ciezko sie skupic ale mozna swobodnie sie przemieszczac do kantyny, w tym wiezniowie moga tam podchodzic z osobami odwiedzajacymi co mnie zdziwilo bo gdzie indziej musialam sama
-straznicy mili i raczej bez problemu przy kontroli czy rejestrowaniu sie
-na widzenie czekalam dluzej niz 15 minut okolo godziny ale w cieplym pomieszczeniu z miejscami do siedzenia i toaleta-w poprzednim zakladzie marzlam pod brama, poza tym sadze ze gdybym byla wczesniej weszlabym szybciej
-wywoluja na widzenie, w poprzednim trzeba bylo filowac przy bramie zeby nie przegapic
-telefony trzy razy w tygodniu, czasem po 7 minut czasem nawet 15, zalezy od dnia, jak zachorowala meza mama pozwalali dzwonic nieraz codziennie po kilka razy
-gorzej z listami, otwieraja kazdy, mam wrazenie ze czytaja bo sekretarka twierdzila cos o cenzurze listow, przynosza otwarte mezowi-nawet te wartosciowe, czasem uda sie przeslac w liscie paste lub nic do zebow, albo dlugopis, karteczki, plik zdjec, gumke czy olowek ale jak wlozylam ksiazke od razu list zwrocili, mowia ze jak gruby list a nie ma pozwolenia na gazete czy ksiazke to od razu cofaja, przeswietlaja tam listy i tabun psow sprawdza czy nie ma narkotykow
-gorzej rowniez z paczkami, nie przejdzie nic na co nie ma pozwolenia, w paczce higienicznej umiescilam ksiazke i sie wrocila
-pozwolenie na telewizor czy gre ciezko uzyskac jak ma sie wychowawce wyjatkowo niekomunikatywnego a na takiego trafil moj maz
-jesli chodzi o przepustki czy wczesniejsze wokandy-mozna zapomniec-z wokandy zawieszaja moze z 2 miesiace do konca kary
-za to jedzenie dobre, najlepsze w okregu szczecina, dostaja nawet jablka co drugi dzien
-cele wyremontowane (przynajmniej na takiej przebywa moj maz) ale wiem ze jest druga czesc w tragicznym stanie
-ciagłe zadymy na lazni-na porzadku dziennym
-ogolnie nie ma problemu zeby przekazac wychowawcy wazna wiadomosc dla osadzonego od rodziny-jak meza mama zachorowala-a nie byl to dzien telefonow-po przekazie od wychowawcy zadzwonil w ciagu 10 minut i mogl rozmawiac 20 minut
tyle zaobserwowalam i tyle wiem od meza