Znak parkowania - interpretacja

  • Autor wątku Autor wątku MarcinBilka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
tak sądzisz?
to co skoro jak mówisz, nie piszą tam która tabliczka do którego znaku to idąc dalej tym tokiem rozumowania może ona sobie występować np. samodzielnie albo pod jakimś innym znakiem informacyjnym? :)

o tak;)
takie zapisy jak w tym taryfikatorze dają szerokie pole do popisu w interpretowaniu prawa :)
 
Ostatnia edycja:
Fizycznie może ale mocy prawnej mieć nie będzie jeśli wystąpi sama. Czy może pod innym znakiem informacyjnym? Może, ale czy będzie mieć moc prawną?
 
hehehe :)
ja myślę, że pewnie jak byś zapytał SM to odpowiedź była by ,że ma moc prawną:):)
 
Witam
Podłączam się pod temat dyskusji gdyż mam podobny problem do autora postu, otóż zupełnie nieświadomie zaparkowałem auto na miejscu parkingowym dla osób niepełnosprawnych które było oznakowane w sposób widoczny na zamieszczonym zdjęciu. Zostałem za to ukarany przez sm 500 złotowym mandatem którego nie przyjąłem gdyż już wtedy na chłopski rozum wydawało mi się to niesłuszne. Z lektury powyższych odpowiedzi wynika że miejsce to jest nieprawidłowo oznakowane a ja nie popełniam wykroczenia. Obecnie jestem na etapie otrzymania wyroku nakazowego z art 92kw na karę grzywny 550zł + 105zł kosztów sądowych wiem że mam siedem dni na odwołanie z którego mam zamiar skorzystać. Dlatego chciałem prosić o poradę jak przygotować się do rozprawy czy występować o obrońce? jak na razie napisałem kilka maili z prośbami o opinie do różnych organów. Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Oczywiście miejsce nieprawidłowo oznakowane. Przepisy masz w tym właśnie temacie. :)
 
zgadzam się z destructorem. Przede wszystkim w Polsce informacje, zakazy czy nakazy wynikające ze znaków, jeśli nie występują w "nazwie" znaku ( np. nakaz jazdy w prawo przed znakiem) umieszczone na tarczy znaków obowiązują za znakiem, chyba, że umieszczono pod nimi tabliczki T-25a,25b,25c lub T26. Pomijam fakt, że brak jest jakiegokolwiek oznakowania poziomego. Niech moc będzie z Tobą. Pokusiłbym się również, ale to w przypadku oznakowania poziomego o sprawdzenie wymiarów "koperty" inwalidzkiej ;) >
 
Dziękuje za szybkie odpowiedzi. Chciałbym się jeszcze dowiedzieć jak wygląda taka rozprawa, czy muszę wynająć adwokata czy mogę sam przedstawić swoją linię obrony? czy ewentualnie jak przegram mogę dostać znacznie wyższą kwotę za koszta sądowe?
 
Nie musisz mieć adwokata. Jeśli przegrasz Sąd może cię obarczyć kosztami sprawy w wysokości około 80zł.
 
Dzisiaj dostałem taką odpowiedź.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Nie przejmuj się pismem gdzie jest "moim zdaniem". W piśmie jest że nie wymagana jest koperta, no to niestety mylą się. Mało tego koperta ma mieć odpowiednie wymiary.
 
Ostatnia edycja:
Jako że minął wczoraj równo rok od założenia wątku to chciałbym wrzucić aktualny status sprawy. Otóż odbyło się kilka rozpraw, zostałem przesłuchany jak również trzech świadków (strażników) i już był nawet wyznaczony termin ogłoszenia wyroku ale zamiast wyroku sąd ogłosił aby jednak sprawę wznowić ponieważ rozważa zmianę kwalifikacji czynu. Niestety nie wiem w jakim kierunku zmierzają te rozważania. Kolejny termin za 2 tyg.
 
A co zeznawali strażnicy? Poruszany był w ogóle temat braku oznakowania poziomego?
 
No ciekawa może być zmiana kwalifikacji, czekam z niecierpliwością.
 
To co jest na tej stronie jest w przepisach. Sądu nie interesują wypociny prasowe, często błędne. Wszystko co w tym artykule było wymienione w tym temacie wraz z podaniem przepisów, czego nie ma na tej stronie.
 
Sąd rozważa zmianę kwalifikacji z 90KW na 92KW ale to nie jest jeszcze przesądzone.
Na podstawie wypowiedzi sądu wnioskuję, że sąd nie znajduje jak na razie przepisu który nakazywałby uzupełnienie znaku pionowego D-18a z tabliczką T-29 znakiem poziomym P-20. Kolejna rozprawa za tydzien.
 
Winny.

Sąd uznał, że nie ma przepisów nakazujących wykonanie znaku poziomego a po drugie znak pionowy na drodze jednokierunkowej "obowiązuje po jego przejechaniu jak oznajmili strażnicy miejscy". Policja i inne organy są w błędzie.
Jak widać na nic zdały się również moje tłumaczenia, że znaku w tym miejscu nie da się przejechać (gdyby to rzeczywiście było konieczne) bo wówczas musiałbym wjechać w płot - to wynika z kierunku ustawienia tarczy znaku (nie jest prostopadle do jezdni ale prawie równolegle)

Chyba muszę się odwołać do sądu wyższej instancji - proszę o jakieś wskazówki bo nie wiem gdzie, co i jak :)

BTW zmieniła się kwalifikacja na 92KW
 
Gdy tak teraz patrzyłem na Twoje zdjęcie w pierwszym poście to zwróciłem uwagę, ze znaki te nie są umieszczone pod odpowiednim kątem do osi jezdni, może to Ci pomoże?
 
Powrót
Góra