Znalezienie kradzionego telefonu

  • Autor wątku Autor wątku nowyns
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nowyns

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
9
Witam.

Sprawa wygląda tak znalazłem telefon bez bateri i przedniej obudowy. Schowałem w kieszeń poszedłem do znajomków i podczas interwencji policji, gdy sprawdzali ten znaleźiony telefon okazało się że jest on kradziony.
Zostalem odwieziony na komisariat złozylem zeznania , że telefon znalazłem o tej i otej godzinie w tym i tym miejscu (mysle ze to nie jest istotne w tym poscie) i wziołem go bo mogły mi sie sprzydać niektóre części z tego telefonu.
I takie pytanie czy za takie coś moge dostać jakiś wyrok ? Popełniłem jakieś przestepstwo jakąś kare dostane?
Z góry dzięki.
 
Ile wart ten telefon?
Chciał go Pan zatrzymać dla siebie po prostu?
 
Ciężko powiedzieć czy prowadzący postępowanie zdecydują się na przedstawienie zarzutów. Wydaje się jednak brak uzasadnienia aby wysnuwać wobec Ciebie jakiekolwiek oskarżenia.
Poinformuj Forumowiczów co dalej w tej całej historii?
 
atmosphere napisał:
Ile wart ten telefon?
Chciał go Pan zatrzymać dla siebie po prostu?

Telefon jest wart około 200 zł jest to model Sony Ericsson W200i
A chciałem go zatrzymać dla częsci podczas zeznań zeznałem że kolega miał podobny i mogły mu sie jakies czesci sprzydac z niego .
A co do sprawy to jak tylko będzie coś więcej wiadomo to napisze.
 
Nie zgadzam się z pinkiboyem .
Na pierwszy rzut oka, zakładając w/w wartość, wygląda to na przywłaszczenie - art. 119 kkw.
 
te 200 PLN to pana wycena telefonu czy tak wynika z materiałów postępowania z zawiadomienia pokrzywdzonego?

możliwy zarzut z art. 284 &3 KK lub innych w zależności od okoliczności utraty telefonu przez pokrzywdzonego i wartości telefonu...
 
Telefon podobno zostal wyrwany jakiejs kobiecie bo mi mówili o okolicznościach kradzieży tego telefonu. A cena to jest moja wycena za tyle można taki kupić na Allegro ;)
 
1) skoro wyrwany to mogla być kradzież zwykła lub rozbój... módl się żeby to była kradzież...

2) twoja wycena ma się nijak do jego wartości wg. zawiadomienia...
 
A ma to coś do żeczy czy to rozbój czy zwykła kradzież???
Możesz to tak bardziej wyjaśnić czego sie moge spodziewać???
 
Bo rozbój gorzej, bo to zdaniem większości jest zawsze przestepstwo ( tzn przywłaszczenie ).
Natomiast klasyczna wyrwa to jest kradzież normalna.
 
Oczywiście, jak wspomnieli przedmówcy można zatanowić się nad kwalifikacją z art. 119 KW, można też rozważać inne rozwiązania. Dla przypomnienia:

art. 119
§ 1. Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 250 złotych,

podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo są karalne.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 dopuścił się go na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

§ 4. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1, można orzec obowiązek zapłaty równowartości ukradzionego lub przywłaszczonego mienia, jeżeli szkoda nie została naprawiona.

Warto jednak zwrócić uwagę, że zarówno przy kwalifikacji jak i rozptrywaniu stanu faktycznego pod kątem znamion zachowania sprawcy, rozmiarów jego winy, itp. ważne są wszystkie okoliczności.
Twórca postu mówi, że znalazł porzucony, uszkodzony telefon i bezwiednie zabrał go ze sobą, bo szedł na imprezę.
W tych okolicznościach konstrukcja linii obrony nie wydaje się skomplikowana i trudna, a sam wymiar kary może by jedynie minimalny lub żaden.
 
Bezwiednie to można "zabrać" np. gumę do żucia która Ci się przylepi do buta.
Jak ktoś coś znajduje i świadomie ze sobą zabiera to bezwiedność raczej trudno będzie wykazać.
 
nowyns napisał:
Witam.

Sprawa wygląda tak znalazłem telefon bez bateri i przedniej obudowy. Schowałem w kieszeń poszedłem do znajomków i podczas interwencji policji, gdy sprawdzali ten znaleźiony telefon okazało się że jest on kradziony.
Zostalem odwieziony na komisariat złozylem zeznania , że telefon znalazłem o tej i otej godzinie w tym i tym miejscu (mysle ze to nie jest istotne w tym poscie) i wziołem go bo mogły mi sie sprzydać niektóre części z tego telefonu.
I takie pytanie czy za takie coś moge dostać jakiś wyrok ? Popełniłem jakieś przestepstwo jakąś kare dostane?
Z góry dzięki.

Telefon był uszkodzony, bez obudowy, itp. Został znaleziony i nie sposób oceni zamiarów tego, który go znalazł.
Nie panikowałbym i nie sądzę aby konsekwencje tego zdarzenia były dotkliwe, o ile jakiekolwiek będą.
 
pinkiboy napisał:
Został znaleziony i nie sposób oceni zamiarów tego, który go znalazł.

Autor wątku napisał, że przyznał się, że części mogłyby mu się przydać. To raczej wyraźnie świadczy o zamiarze.
 
Świadczy albo nie świadczy :) Proponuję wskazac co waszy zdaniem wydarzy się w tym postępowaniu względem twórcy postu i dlaczego tak uważacie?
 
1) zależy gdzie (jak daleko od miejsca rzekomego znalezienia telefonu) zaistniał czyn zabroniony na osobie pokrzywdzonego i jaki to był czyn -kradzież? rozbój? inny? w wyniku którego utracił on telefon.

2)czy pokrzywdzony jest w stanie rozpoznać sprawcę lub wskazać jakieś cechy charakterystyczne jego wyglądu itp . a także czy te cechy sa zbieżne z cechami "znalazcy"

3) to ,że ktoś twierdzi ,że znalazł telefon uszkodzony i bez obudowy to oczywiście może sobie twierdzić co chce nawet to ,że kosmici mu podrzucili... organ ścigania ma udowodnić sprawcy czynu zabronionego winę , a czy przyjmie czyjeś tłumaczenie za dobrą monetę czy nie zależy od organu ścigania ....równie dobrze moze się okazać ,ze przyjęte to zostanie za linię obrony i osoba dostanie zarzut popełnienia czynu na pokrzywdzonym itp.itd...

ps. wszystko zależy od okoliczności, zeznań świadków (w tym pokrzywdzonego) , karalności "znalazcy" itp.itd.
 
Ostatnia edycja:
Markiz32 napisał:
1) zależy gdzie (jak daleko od miejsca rzekomego znalezienia telefonu) zaistniał czyn zabroniony na osobie pokrzywdzonego i jaki to był czyn -kradzież? rozbój? inny? w wyniku którego utracił on telefon.

2)czy pokrzywdzony jest w stanie rozpoznać sprawcę lub wskazać jakieś cechy charakterystyczne jego wyglądu itp . a także czy te cechy sa zbieżne z cechami "znalazcy"

3) to ,że ktoś twierdzi ,że znalazł telefon uszkodzony i bez obudowy to oczywiście może sobie twierdzić co chce nawet to ,że kosmici mu podrzucili... organ ścigania ma udowodnić sprawcy czynu zabronionego winę , a czy przyjmie czyjeś tłumaczenie za dobrą monetę czy nie zależy od organu ścigania ....równie dobrze moze się okazać ,ze przyjęte to zostanie za linię obrony i osoba dostanie zarzut popełnienia czynu na pokrzywdzonym itp.itd...

ps. wszystko zależy od okoliczności, zeznań świadków (w tym pokrzywdzonego) , karalności "znalazcy" itp.itd.


Jeśłi chodzi o Twoją wypowiedź, to lekko mijasz się z meritum. Przez chwilę wymieniasz czynności dowodwe, które mogłby być uzasadnione w podobnym postępowaniu, potem zdaje się - zkakładasz, że można przypisać winę znalazcy co do samej kradzieży lub wykazać jego bezpośredni związek z utratą telefonu przez pokrzywdzonego. Pomijając drobny szczegół, iż cały post ma za zadanie jedynie odpowiedź na pytanie - czy w danych okolicznościach opisanych przez twórcę postu, może od podlegać odpowiedzialności karnej?

Pozwolę sobie jednak ustosunkować się do Twojej wypowiedzi bardziej szczegółowo:

cyt:
"zależy gdzie (jak daleko od miejsca rzekomego znalezienia telefonu) zaistniał czyn zabroniony na osobie pokrzywdzonego i jaki to był czyn -kradzież? rozbój? inny? w wyniku którego utracił on telefon."

Wpływ takich okoliczności zaistnieje jedynie wtedy gdy zakładasz, że to "znalazca" dokonał faktycznego zaboru rzeczy. W innym wypadku może w grę wchodzić jedynie tzw. "paserwstwo nieumyślne" bez względu na fakt czy telefon został utracony przez pierwotnego właściciela w wyniku kradzieży, rozboju lub innego przestęstwa.


cyt:
"2)czy pokrzywdzony jest w stanie rozpoznać sprawcę lub wskazać jakieś cechy charakterystyczne jego wyglądu itp . a także czy te cechy sa zbieżne z cechami "znalazcy""

Stwierdzenie o "zbieżności" cech, nie jest precyzyjne. Pokrzywdzony w takim wypadku winien po prostu rozpoznac sprawce, i o ile byłby to znalazca stanowiłby to dowód jego sprawstwa co do zaboru przedmiotu.
Pamiętajmy jednak, że w praktyce ani Policja, ani Prokuratura prawdopdobnie podejmą jedynie działania zmierzające do sprawdzenia czy owy znalazca jest sprawca kradzieży, w innym wypadku postępowanie zostanie skierowane ku wcześniej wspomninemu "paserstwu".
O ile pokrzywdzony nie wskaże osoby, która ukradła rzecz - nie ma innych możliwości aby taka osobę wytypowac, a nawet jeśli są to zbyt czasochłonne, kosztowne i skomplikowane aby polski wymiar sprawiedliwosci zaprzatal sobie tym głowe.


cyt:
"3) to ,że ktoś twierdzi ,że znalazł telefon uszkodzony i bez obudowy to oczywiście może sobie twierdzić co chce nawet to ,że kosmici mu podrzucili... organ ścigania ma udowodnić sprawcy czynu zabronionego winę , a czy przyjmie czyjeś tłumaczenie za dobrą monetę czy nie zależy od organu ścigania ....równie dobrze moze się okazać ,ze przyjęte to zostanie za linię obrony i osoba dostanie zarzut popełnienia czynu na pokrzywdzonym itp.itd..."

Powyższe świadczy jedynie o zupełnej nieznajomości prawa.
Pamiętaj, że zasada domniemania niewinności jest naczelna zasadą w procesie karnym. Pewnie powołasz się na liczne wyroki sądów pierwszej instancji, które skazywały osoby obrażając jednoczesnie ta doktrynę. Wyprzedając Twoje wypowiedzi pragnę wspomniec, że nie jest to dowód, że zasada ta nie obowiązuje i w procesach apelacyjnych i przed wyższymi instancjami nawet takie mylne orzeczenia po prostu upadają. Tak więc jeśli nie można udowodnic winy sprawcy, dowodowo wykazac jego działania lub zeniachania w chwili popełnienia czynu trzeba niestety takie wątpliwosci roztrzygac na jego korzysc i przyjac jego wyjasnienia za prawde.
Przyjęcie czegokolwiek za "linie obrony" nie jest wystarczające do przedstawienia zarzutów. Ku temu musza istniec podstawy!!!
 
a jak by np pokrzywdzony na rozpoznaniu powiedzial ze ja mu to ukradlem ??? to jest taka mozliwosc ze ide odrazu na sankcje czy tylko zawiasy???
Wczesniej nie bylem karany dodam...
 
Jeśli pokrzywdzony wskaże Ciebie jako "złodzieja" to zaczniesz mieć niestety poważny problem.
 
Powrót
Góra