Markiz32 napisał:
1) zależy gdzie (jak daleko od miejsca rzekomego znalezienia telefonu) zaistniał czyn zabroniony na osobie pokrzywdzonego i jaki to był czyn -kradzież? rozbój? inny? w wyniku którego utracił on telefon.
2)czy pokrzywdzony jest w stanie rozpoznać sprawcę lub wskazać jakieś cechy charakterystyczne jego wyglądu itp . a także czy te cechy sa zbieżne z cechami "znalazcy"
3) to ,że ktoś twierdzi ,że znalazł telefon uszkodzony i bez obudowy to oczywiście może sobie twierdzić co chce nawet to ,że kosmici mu podrzucili... organ ścigania ma udowodnić sprawcy czynu zabronionego winę , a czy przyjmie czyjeś tłumaczenie za dobrą monetę czy nie zależy od organu ścigania ....równie dobrze moze się okazać ,ze przyjęte to zostanie za linię obrony i osoba dostanie zarzut popełnienia czynu na pokrzywdzonym itp.itd...
ps. wszystko zależy od okoliczności, zeznań świadków (w tym pokrzywdzonego) , karalności "znalazcy" itp.itd.
Jeśłi chodzi o Twoją wypowiedź, to lekko mijasz się z meritum. Przez chwilę wymieniasz czynności dowodwe, które mogłby być uzasadnione w podobnym postępowaniu, potem zdaje się - zkakładasz, że można przypisać winę znalazcy co do samej kradzieży lub wykazać jego bezpośredni związek z utratą telefonu przez pokrzywdzonego. Pomijając drobny szczegół, iż cały post ma za zadanie jedynie odpowiedź na pytanie - czy w danych okolicznościach opisanych przez twórcę postu, może od podlegać odpowiedzialności karnej?
Pozwolę sobie jednak ustosunkować się do Twojej wypowiedzi bardziej szczegółowo:
cyt:
"zależy gdzie (jak daleko od miejsca rzekomego znalezienia telefonu) zaistniał czyn zabroniony na osobie pokrzywdzonego i jaki to był czyn -kradzież? rozbój? inny? w wyniku którego utracił on telefon."
Wpływ takich okoliczności zaistnieje jedynie wtedy gdy zakładasz, że to "znalazca" dokonał faktycznego zaboru rzeczy. W innym wypadku może w grę wchodzić jedynie tzw. "paserwstwo nieumyślne" bez względu na fakt czy telefon został utracony przez pierwotnego właściciela w wyniku kradzieży, rozboju lub innego przestęstwa.
cyt:
"2)czy pokrzywdzony jest w stanie rozpoznać sprawcę lub wskazać jakieś cechy charakterystyczne jego wyglądu itp . a także czy te cechy sa zbieżne z cechami "znalazcy""
Stwierdzenie o "zbieżności" cech, nie jest precyzyjne. Pokrzywdzony w takim wypadku winien po prostu rozpoznac sprawce, i o ile byłby to znalazca stanowiłby to dowód jego sprawstwa co do zaboru przedmiotu.
Pamiętajmy jednak, że w praktyce ani Policja, ani Prokuratura prawdopdobnie podejmą jedynie działania zmierzające do sprawdzenia czy owy znalazca jest sprawca kradzieży, w innym wypadku postępowanie zostanie skierowane ku wcześniej wspomninemu "paserstwu".
O ile pokrzywdzony nie wskaże osoby, która ukradła rzecz - nie ma innych możliwości aby taka osobę wytypowac, a nawet jeśli są to zbyt czasochłonne, kosztowne i skomplikowane aby polski wymiar sprawiedliwosci zaprzatal sobie tym głowe.
cyt:
"3) to ,że ktoś twierdzi ,że znalazł telefon uszkodzony i bez obudowy to oczywiście może sobie twierdzić co chce nawet to ,że kosmici mu podrzucili... organ ścigania ma udowodnić sprawcy czynu zabronionego winę , a czy przyjmie czyjeś tłumaczenie za dobrą monetę czy nie zależy od organu ścigania ....równie dobrze moze się okazać ,ze przyjęte to zostanie za linię obrony i osoba dostanie zarzut popełnienia czynu na pokrzywdzonym itp.itd..."
Powyższe świadczy jedynie o zupełnej nieznajomości prawa.
Pamiętaj, że zasada domniemania niewinności jest naczelna zasadą w procesie karnym. Pewnie powołasz się na liczne wyroki sądów pierwszej instancji, które skazywały osoby obrażając jednoczesnie ta doktrynę. Wyprzedając Twoje wypowiedzi pragnę wspomniec, że nie jest to dowód, że zasada ta nie obowiązuje i w procesach apelacyjnych i przed wyższymi instancjami nawet takie mylne orzeczenia po prostu upadają. Tak więc jeśli nie można udowodnic winy sprawcy, dowodowo wykazac jego działania lub zeniachania w chwili popełnienia czynu trzeba niestety takie wątpliwosci roztrzygac na jego korzysc i przyjac jego wyjasnienia za prawde.
Przyjęcie czegokolwiek za "linie obrony" nie jest wystarczające do przedstawienia zarzutów. Ku temu musza istniec podstawy!!!