Zwrot towaru zakupionego przez allegro (na odległość)

  • Autor wątku Autor wątku gajosk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W mojej opinii, granice zwykłego zarządu powinien być interpretowane jednak w stopniu węższym - umożliwiającym bardziej sprawdzenie przedmiotu umowy niż "normalne" użytkowanie.

Chodzi o to aby rzeczywiście nie dopuszczać do sytuacji, w której np. maratończyk zamówi w sklepie internetowym obuwie na czas maratonu z założeniem jednokrotnego wykorzystania w maratonie na 50 km, żeby później je zwrócić - wszak będzie to użytkowanie z granicach zwykłego zarządu, w przypadku takiego rodzaju obuwia, jednak przy oświadczeniu dokonanym w złej wierze - dla pozoru zawarcia umowy.

Każdy przypadek należy rozważać indywidualnie.

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
Grim Reaper napisał:
W mojej opinii, granice zwykłego zarządu powinien być interpretowane jednak w stopniu węższym - umożliwiającym bardziej sprawdzenie przedmiotu umowy niż "normalne" użytkowanie.

No nie! :) 10-dniowe prawo do namysłu jest właśnie po to, żeby sprawdzić wartość i przydatność rzeczy, a można to przecież zrobić wyłącznie poprzez normalne użytkowanie - zgodnie z przeznaczeniem rzeczy. Jeśli sportowiec kupi buty, które przeznaczone są do intensywnego treningu, to ma w nich się przejść po pokoju, a później postawić na półce i oglądać? w taki sposób nie sprawdzi przecież ich przydatności. Jeśli więc są spełnione przesłanki podejmowania czynności zwykłego zarządu rzeczą, to dokonane w ramach tych czynności zmiany uzasadniają zwrot rzeczy. Czynności zwykłego zarządu to wszelkie czynności mające na celu utrzymanie rzeczy w dotychczasowym stanie oraz zarządzanie rzeczą w celu korzystanie z niej (również czynności przywracające stan poprzedni - np. naprawcze, nakłady)
Zwracam też uwagę na to, że problem się potęguje, gdy konsument nie zostanie poinformowany o 10-dniowy prawie do namysłu i użytkuje przedmiot przez 3 m-ce.
Za wszystkie zmiany przedmiotu nie mieszczące się w ramach ZZ (np. za zniszczenie z winy umyślnej albo z powodu niezachowania należytej staranności) należy się wynagrodzenie sprzedawcy. Jeśli więc nasz długodystansowiec zamiast biegać, będzie w tych butach grał w piłkę to też wykona prawo do namysłu, ale będzie musiał zapłacić sprzedawcy odszkodowanie za zmiany wywołane gra w piłkę (art. 471 k.c.)
 
10-dniowe prawo do namysłu jest właśnie po to, żeby sprawdzić wartość i przydatność rzeczy,
Ustawa nie zawiera takiego zapisu.

Czynności zwykłego zarządu to wszelkie czynności mające na celu utrzymanie rzeczy w dotychczasowym stanie oraz zarządzanie rzeczą w celu korzystanie z niej (również czynności przywracające stan poprzedni - np. naprawcze, nakłady)
Jaki akt prawny zawiera powyższą definicję?

Pozdr.
 
cedwah ... w 100% się z Tobą zgadzam, jeżeli chodzi o użytkowanie w zakresie zwykłego zarządu. Nie chodzi przecież to żaby przedmiot umowy zawartej na odległość jedynie "obejrzeć" / "przymierzyć".

Chodzi mi bardziej o ochronę interesu sprzedawcy, który może w zwrocie otrzymać towar, który w 8 dni, w zakresie zwykłego zarządu, więc użytkowany zgodnie z przeznaczeniem i z dołożeniem staranności o zachowanie w stanie niezmienionym, został wyeksploatowany w "znacznym stopniu" = eksploatacja intensywna. Chociaż patrząc z drugiej strony, można podnieść argument, że zakupiony towar powinien również taką eksploatację "przeżyć", a konsument ma prawo jakość zakupionego towaru sprawdzić - przekraczając granicę odpowie za spowodowane uszkodzenia.

Tak jak pisałem ... należy każdą sytuację oceniać indywidualnie ;)

Pozdrawiam :cool:

P.S. Czemu wcześniej nie podniosłem argumentu 3 miesięcy, który skutecznie "nokautuje" podejście do zwykłego zarządu = odpakuj, spojrzyj, przymierz i podejmij decyzje ;)

Musze się jeszcze wiele nauczyć ... na szczęście mam sporo czasu na naukę ;)
 
To cytat:

"Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1.
2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).
3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty."

Dalej uważacie, że "zmiana KONIECZNA" w tych opisywanych butach to bieganie po dworzu w maratonie???????:ok:

Ja to rozumiem, że zmaną konieczną w towarze jest: rozpakowanie, założenie, przejście się i o to chodzi w tej ustawie.
 
Nie chodzi przecież to żaby przedmiot umowy zawartej na odległość jedynie "obejrzeć" / "przymierzyć".
A według mnie właśnie o to chodzi. O zrównanie praw kupujacego w sklepie stacjonarnym i kupującego 'na odległość'.
Poglądy przedstawiane przez cedwah'a są bardzo odosobnione i trudno znaleźć dla nich potwierdzenie w orzecznictwie bądź praktyce sądowej. Natomiast autorytatywna forma ich prezentowania mogłaby wskazywać na fakt bezpośredniego wnioskowania z istniejących aktów prawnych bądź praktyki sądowej, a nie prezentowanie jedynie prywatnych poglądów; co może niestety wprowadzić czytających w błąd.
Pozdr.
 
YNOS napisał:
To cytat:

"Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1.
2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).
3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty."

Dalej uważacie, że "zmiana KONIECZNA" w tych opisywanych butach to bieganie po dworzu w maratonie???????:ok:

Ja to rozumiem, że zmaną konieczną w towarze jest: rozpakowanie, założenie, przejście się i o to chodzi w tej ustawie.

Nie. Skoro kupił buty przeznaczone do maratonu, to niby w jaki sposób ma sprawdzić, czy nadają się do tego celu? grzecznie spacerując po parku? Przecież nie. Konsument ma prawo użytkować przedmiot zgodnie z jego przeznaczeniem. Powinien też wykonywać czynności mające na celu utrzymanie przedmiotu w stanie niepogorszonym. Nie należy przez to rozumieć, że stan się nie pogorszy, bo przecież nastąpi zużycie.

@loco1:
nie ma ustawowej definicji "czynności zwykłego zarządu" i to co napisałem jest zaczerpnięte z doktryny i orzecznictwa - tak ogólnie należy te czynności rozumieć. Jeśli masz do niej uwagi to je zaprezentuj, jeśli masz lepszą definicje to ją zacytuj.
 
Ostatnia edycja:
Zgadzam się w pełni z loco1. Jest w ten sposób zabezpieczony interes sprzedającego.

Cedwah, mogę Ci podać mój przypadek gdyż mam sklepy (też na allegro) i oczywiście trafił mi się klient, który chciał oddać konsolę w 10 dniach. Były tam zapisane stany gier oraz mała ryska na LCD. Nie z godziłem się to polecieli na policję.
Byłem przesłuchiwany na tą okoliczność i sprawę prokurator umorzył.

Cedwah załóż sklep internetowy i nazwij go WYPOŻYCZALNIA :D
 
nie ma ustawowej definicji "czynności zwykłego zarządu" i to co napisałem jest zaczerpnięte z doktryny i orzecznictwa - tak ogólnie należy te czynności rozumieć. Jeśli masz do niej uwagi to je zaprezentuj, jeśli masz lepszą definicje to ją zacytuj.
Czy mógłbyś podać przykład takiego orzecznictwa dotyczący towaru? Być może zmieni to mój pogląd na tą kwestię. Pogląd, który już kilka razy tu prezentowałem.
Pozdr.
 
Witam wszystkich,
Kupiłem kurtkę na Allegro, miała być czarna jest bardzo ciemny brąz(na zdjęciach wygląda na czarną), do tego podane wymiary były zawyżone, także jest za mała, do tego nie czarna, chcę ją zwrócić.
Dzwoniłem do gościa, nie chce przyjąć zwrotu, proponuje wymianę na inną, ale żadna z tych które proponuje nie jest w moim typie.
Kurtka kupiona ze sklepu, nie od osoby prwatnej, ymam paragon, cena 400zł.
Czytałem FAQ Konsumenta, wiem, że mam 10 dni na wysłanie pisma.
Zastanawia mnie jedna rzecz - wyśle pismo, wyśle kurtkę, a sprzedawca nie będzie mi chciał zwrócić pieniędzy... Co wtedy?
Na Allegro kupuję już kilka lat, jednak nigdy nie miałem takich problemów.
Pzdr
 
Wyślij pismo z odstąpieniem od umowy (wzór z codziennikprawny.pl), później wyślij towar, a jak sprzedawca nie będzie chciał oddać pieniędzy lub uzna odstąpienie za nieważne, to go sąd wyprowadzi z błędnego przekonania.

Pozdrawiam :cool:
 
Witam.Przeglądnęłam kilka wątków, w tym ten w całości,lecz identycznego lub podobnego nie znalazłam.Mam nadzieję,że któraś mądra głowa z tego forum mi pomoże. Zakupiłam na allegro strój kąpielowy od osoby prowadzącej działalność gospodarczą, w drodze licytacji - ja jestem osobą fizyczną. Na aukcji były podane wymiary,które odpowiadały moim.Po otrzymaniu przesyłki okazało się,że niestety dół od stroju jest o 40 cm mniejszy :x Napisałam do sprzedawcy,że towar jest niezgodny z opisem i chciałabym zwrócić towar, bądź żeby wymienił mi na taki,który będzie odpowiadał wymiarom z aukcji. Odpowiedź odmowna, powołująca się na stronę "o Mnie", takiej oto treści: "witam, towar z licytacj nie podlegas zwrotom, jest to napisane na
naszej stronie, w tej sytuacji mozemy tylko zaproponowac wymiane". Niestety nie chcę wymiany, gdyż sprzedają jakieś sexi przebrania (sic!) pokojówka, tygrysica itp.:D i stroje kąpielowe, a na jeden juz sie "nacięłam". T
Przesłałam im zdjęcia stroju z centymetrem, dostałam odpowiedź,że lycra sie rozciąga (prawie pół metra, to po mojemu raczej nie...) i żebym go na siebie założyła i przyłożyła cm i pstryknęła zdjęcie :!: To nic,że ktoś by miał niezły ubaw (noszę L i mam sie wcisnąć w XS)
Moje pytanie brzmi, czy sprzedający nie ma obowiązku przyjąć towaru zakupionego w drodze licytacji mimo,iż ewidentnie wymiary się nie zgadzają? Na co mam sie powołać w razie czego (rękojmia?) i jak ze zwrotem kosztów przesyłki w obie stron?
Dziękuję serdecznie i mam nadzieję,że choć jedna osoba uśmiechnie się czytając moje pytanie ;-) , choć zachowanie sprzedającej raczej jest żenujące niż śmieszne....
 
Przyjąć nie ma obowiązku, ale musi Ci wydać towar zgodny z opisem.

Złóż pisemną reklamację na niezgodność towaru z umową, wyślij ZPO i czekaj.

Cała korespondencja tylko poleconymi za potwierdzeniem.
 
gewel napisał:
Witam.Przeglądnęłam kilka wątków, w tym ten w całości,lecz identycznego lub podobnego nie znalazłam.Mam nadzieję,że któraś mądra głowa z tego forum mi pomoże. Zakupiłam na allegro strój kąpielowy od osoby prowadzącej działalność gospodarczą, w drodze licytacji - ja jestem osobą fizyczną. Na aukcji były podane wymiary,które odpowiadały moim.Po otrzymaniu przesyłki okazało się,że niestety dół od stroju jest o 40 cm mniejszy :x Napisałam do sprzedawcy,że towar jest niezgodny z opisem i chciałabym zwrócić towar, bądź żeby wymienił mi na taki,który będzie odpowiadał wymiarom z aukcji. Odpowiedź odmowna, powołująca się na stronę "o Mnie", takiej oto treści: "witam, towar z licytacj nie podlegas zwrotom, jest to napisane na
naszej stronie, w tej sytuacji mozemy tylko zaproponowac wymiane". Niestety nie chcę wymiany, gdyż sprzedają jakieś sexi przebrania (sic!) pokojówka, tygrysica itp.:D i stroje kąpielowe, a na jeden juz sie "nacięłam". T
Przesłałam im zdjęcia stroju z centymetrem, dostałam odpowiedź,że lycra sie rozciąga (prawie pół metra, to po mojemu raczej nie...) i żebym go na siebie założyła i przyłożyła cm i pstryknęła zdjęcie :!: To nic,że ktoś by miał niezły ubaw (noszę L i mam sie wcisnąć w XS)
Moje pytanie brzmi, czy sprzedający nie ma obowiązku przyjąć towaru zakupionego w drodze licytacji mimo,iż ewidentnie wymiary się nie zgadzają? Na co mam sie powołać w razie czego (rękojmia?) i jak ze zwrotem kosztów przesyłki w obie stron?
Dziękuję serdecznie i mam nadzieję,że choć jedna osoba uśmiechnie się czytając moje pytanie ;-) , choć zachowanie sprzedającej raczej jest żenujące niż śmieszne....

Sprzedaż w drodze licytacji jest wyłączona spod reżimu ustawy i zwrócić w ciągu 10 dni towaru rzeczywiście Pani nie może. Można natomiast żądać wymiany na właściwy rozmiar albo zwrotu ceny, przy czym sprzedawca jest zobowiązany do zwrotu kosztów przesyłki

Podstawa prawna:

Art. 8. 1. u.sp.kons. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
 
Dziękuję za rzeczową i szybką odpowiedź.Pozdrawiam serdecznie.
 
Ostatnia edycja:
Allegro kup teraz pomyłka,niska cena.

Wystawiając auto na aukcje kup teraz pomyłkowo wpisałem
cene 25 zł,zamiast 25000.Chciałem wycofac ale bylo za późno,ponieważ ktoś już to kupił.Zadzwoniłem do tego faceta chciałem wszystko wycofac,przeprosiłem że zaszła pomyłka z ceną.za wycofanie żąda odemnie 500 zł.pomóżcie co mam zrobic?????
 
wczoraj to wystawilem a po 5 minutach ktos to kupil
 
Regulamin Allegro:
3.6.Celem Aukcji dotyczących sprzedaży lub wynajmu nieruchomości, Aukcji w kategorii „Wakacje” oraz Aukcji w kategorii „Motoryzacja” (serwis motoAllegro), w podkategoriach „Samochody”, „Motocykle”, „Maszyny budowlane”, „Maszyny rolnicze” oraz „Inne pojazdy i łodzie” nie jest zawarcie umowy, jakiekolwiek czynności podejmowane przez Użytkowników w ramach tych Aukcji nie są wiążące, a Aukcje te mają charakter wyłącznie ogłoszeniowy
Pozdr.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra