Witam serdecznie i bardzo proszę o pomoc w pewnej sprawie.
Kupiłam produkt na allegro (konkretnie suszarkę łazienkową podsufitową) od gościa, który ma jakąś tam firmę. To była opcja "Kup teraz".Przelałam pieniądze, wszystko było ok.
Po otrzymaniu przesyłki okazało się, że towar jest zupełnie niezgodny z zamówieniem. Przysłano mi całkiem inny model suszarki, który jest dla mnie bezużyteczny.
Napisałam do sprzedawcy, że dostałam zupełnie co innego i w związku z tym chcę odesłać towar i otrzymać zwrot wszystkich kosztów, tj. koszt towaru + koszt wysyłki + koszt odesłania.
Sprzedawca na początku chciał mnie namówić, żebym zatrzymała towar, a on jedynie zwróci mi różnicę pomiędzy ceną jednej i drugiej suszarki (ta, którą zamówiłam była droższa od tej, którą otrzymałam).
W związku z moją odmową sprzedawca, mimo iż sam przyznał, że błąd leży po jego stronie, nie chce zwrócić mi całej kwoty, a jedynie należność za sam towar. Mataczy i kręci coś, że:
"W przypadku odesłania towaru ja nie mam podstaw prawnych niestety do zwrotu kosztów wysyłki w którąkolwiek stronę ponieważ one nie dotyczą umowy".
Jakiej umowy ja się pytam??
Ani na stronie aukcji, ani na stronie "O mnie" nie znalazłam nic, co choć w przybliżeniu przypominałoby jakąś umowę.
Powiedzcie mi, jeśli się mylę, ale czy sprzedawca nie ma obowiązku zwrócić WSZYSTKICH kosztów, jakie poniosłam w związku z aukcją, jeśli wina za wysłanie niewłaściwego przedmiotu leży CAŁKOWICIE po stronie sprzedawcy? (do czego sam się zresztą przyznaje).
Czy naprawdę muszę płacić za błędy sprzedawcy?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.