Yossarian napisał:
Kolejny raz proszę żebyś nie wprowadzał użytkowników w błąd wypisując bzdury.
To ty wypisujesz bzdury, przez co ludzie nie znają swoich praw. Z KW wynika wprost, że wykroczenie jest czynem społecznie szkodliwym. To, że o tym nie wie policja (albo udaje, że nie wie), a sądy często też o tym zapominają, jest osobnym tematem dla długiej analizy.
Jeżeli obywatel dopełnia obowiązku meldunkowego, i mieszka pod wskazanym w DO adresem, to tym samym wykazuje, że nie stara się ukryć przed władzami. A tylko wtedy, jego czyn byłby społecznie szkodliwy. Jeżeli więc po numerze PESEL władza zawsze może ustalić, gdzie obywatel mieszka, to choćby w prawie jazdy i w DR miał inne adresy, to i tak nie ma żadnych problemów z ustaleniem miejsca zamieszkania, i wysłania mu pisma (o ile zechce mu wysłać jakieś pismo) na właściwy adres. Niezmienienie w pr. jazdy adresu, a także w DR, nie jest czynem społecznie szkodliwym, a więc nie jest wykroczeniem. Dochodzą do tego dodatkowe okoliczności o jakich wspomniałem (brak adresów zamieszkania w pr. jazdy w większości "normalnych" państw, a w DR - w wielu państwach). Na przykładach innych państw można więc wykazać, że "normalnym" urzędnikom i policjantom takie dane nie są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania. Można się na to powołać też w świetle polskiej konstytucji (najważniejszy (jakoby) akt prawny), która zabrania gromadzenia danych, które nie są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania urzędu. A te na pewno nie są niezbędne. Po czym policja ustali właściciela, który nie zatrzyma się na wezwanie i ucieknie ? Po bazie adresów w systemie PESEL. To PESEL i tylko PESEL ewentualnie powinien być w dokumentach.
Pomijam już kwestię praktyczną : wpisywanie do pr. jazdy i DR adresu właściciela jest działalnością zbrodniczą, kontynuowaną przez obecny reżim, gdyż dzięki temu każdy złodziej, który ukradnie kierowcy dokumenty wraz z kluczami, obrobi mu mieszkanie, zanim ten zdąży wrócić do domu.
destructor napisał:
Że komunistyczny to trudno, policjant musi go przestrzegać.
Nie chodzi o to że masz przerejstrować pojazd tylko jakie konsekwencje się wiążą w przypadku "niespójnych" danych, czyli nieprzerejestrowania pojazdu.
Może więc zacznijmy od tych danych, czy na pewno powinny się znależć w DR i pr. jazdy ? Przykłady innych państw pokazują, że niekoniecznie. A Konstytucja RP zabrania gromadzenia danych, które nie są niezbędne dla funkcjonowania urzędu. A jak gromadzenia, to zapewne i zapisywania ich w dokumentach.
>Że komunistyczny, to trudno ... <
Dobrze choć, że to przyznałeś. Pewnie się zadziwisz, ale w sensie formalno-prawnym nie zostały uchylone rozporządzenia władz okupacyjnych. Nie tak dawno temu hr. Broel-Plater odmawiano prawa do kamienicy przejętej przez państwo na potrzeby urzędu państwowego (GG dla KD Gestapo). Nikt nie uchylił aktów kupna-sprzedaży i zapisów hipotecznych z okresu okupacji. Nikt też nie uchylił en block wyroków sądów np. za kradzież krowy lub kożucha. Jak więc zobaczysz Żyda, to dopilnuj, aby zszedł z chodnika na jezdnię. W końcu dura lex, sed lex.