Też nie rozumiem, ale ja nie posiadam dzieci i nie interesowałem się dotąd, jak działa 500+
Wiem jedynie, że dodatek na drugie dziecko, należy się nie zależnie od dochodu, więc po co to zaświadczenie o alimentach?
A swoja drogą to jest chory zapis, że 500+ należy się tylko do lat 18-tu.
Wtedy, kiedy dziecko rośnie, a z nim wydatki finansowe, bo zmienia szkołę i idzie na studia, odcina się dopływ gotówki.
Na noworodka i na siedemnastolatka jednakowa suma, a wydatki mocno zróżnicowane.
Maluszki "dziedziczą" ciuszki, a nastolatek, nie chce chodzić w ubraniach po kimś.
Cieszę się, że jest to wsparcie dla rodzin, ale nie bardzo przemyślane.
W mojej dzielnicy przybywa dzieci, fajnie, ale 80% rodzi się w rodzinach bezrobotnych, gdzie "co rok, to prorok"