Allegro - uchylanie się od wysyłki listem zwykłym

  • Autor wątku Autor wątku anonimysz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sprzedający NIE OFEROWAŁ wysyłki listem zwykłym - wyraźnie mówi o tym opis aukcji.
Ty wymusiłeś(poprosiłeś - nie ma znaczenia) na nim taką formę wysyłki, a zatem Ty wybrałeś formę wysyłki, na którą on nie miał wpływu. Nie miał, bo jej nie oferował, jako możliwej do wyboru.
A zatem jeszcze raz:

Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

Takie jest moje zdanie.
 
Momentem wydania jest zatem przekazanie przewoźnikowi.
Pozostaje jedynie problem z udowodnieniem samego faktu przekazania.
 
Ustawa mówi o wyborze przewoźnika, nie o wyborze formy wysyłki. Ja przewoźnika nie wybrałem. List zwykły jest formą wysyłki, nie przewoźnikiem.
 
Które z zasad wspomnianych przez Ciebie wykładni, w odniesieniu do podanego artykułu Kodeksu cywilnego, mają według Ciebie zastosowanie i dlaczego wyciągasz z nich takie wnioski?
 
Polecam lekturę DYREKTYWY PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY 2011/83/UE
z dnia 25 października 2011 r.

(55) W przypadku gdy towary są wysyłane przez przedsiębiorcę do konsumenta, w sytuacji ich utraty lub uszkodzenia mogą pojawić się spory co do momentu przejścia ryzyka. Dlatego niniejsza dyrektywa powinna przewidywać ochronę konsumenta przed wszelkim ryzykiem utraty lub uszkodzenia towarów zanim wejdzie on w fizyczne posiadanie towarów. Ochrona ta powinna przysługiwać konsumentowi w czasie transportu zorganizowanego lub wykonywanego przez przedsiębiorcę, nawet w przypadku gdy konsument wybrał konkretną metodę dostarczenia spośród wielu opcji oferowanych przez przedsiębiorcę. Jednakże przepis ten nie powinien mieć zastosowania do umów, w przypadku których to konsument podejmuje się odbioru towarów we własnym zakresie lub zwraca się do przewoźnika o dostarczenie towarów. W odniesieniu do momentu przejścia ryzyka należy uznać, że konsument wszedł w fizyczne posiadanie towarów, gdy je otrzymał.

Jeśli to Cię nie przekonuje, to już trudno...
 
Jednakże przepis ten nie powinien mieć zastosowania do umów, w przypadku których to konsument podejmuje się odbioru towarów we własnym zakresie lub zwraca się do przewoźnika o dostarczenie towarów.

Cóż, ani nie podjąłem się odbioru towarów we własnym zakresie, ani nie zwróciłem się do przewoźnika o dostarczenie towarów.
 
Nie rozumiesz, to trudno. Najwidoczniej moje umiejętności dydaktyczne są niewystarczające.
Pozostań przy swoim zdaniu...
 
Naprawdę doceniam trud i widzę dobrą wolę, jednakże proszę o wsparcie. Nie jestem ekspertem w dziedzinie prawa; gdybym był, nie musiałbym prosić tu o pomoc. Dlatego potrzebne mi będzie niestety dodatkowe wyjaśnienie. Ale, oczywiście, rozumiem, jeśli nie masz ochoty tego kontynuować.
 
anonimysz napisał:
... Nie jestem ekspertem w dziedzinie prawa...
To może zaufaj opinii osoby, której do eksperta bliżej niż Tobie.
Przytoczono przepis, który trafnie odpowiada na zadane pytanie.
 
Zerknąłem na aukcję i sprawa jest w 100% jasna. Informacja jest w formie obrazka na serwerze zewnętrznym, czyli nie może być treścią istotną. Regulamin allegro jasno mówi:

Załącznik nr 2. Zasady tworzenia opisu Transakcji
3. Istotne treści zamieszczone w opisie Transakcji powinny być prezentowane w języku polskim. Powinny one być wprowadzone w formie tekstowej. Dopuszczalne jest prezentowanie w opisie Transakcji przez Użytkownika treści, które zapisane są na serwerach zewnętrznych (nienależących do Grupy Allegro), jednakże nie mogą to być treści istotne.
Sposób dostawy jest jak najbardziej treścią istotną.

Skoro regulamin mówi wyraźnie, że nie mogą (nie jest to "powinny" albo "zaleca się") to być treści istotne, to jasne jest, że nie istnieje skuteczna forma zawarcia umowy przez platforme allegro z warunkiem istotnym określonym w formie takiego obrazka. Allegro jako platforma sprzedażowa określa zasady wystawiania aukcji i zawierania umów w jej ramach, i nie dopuszcza możliwości zamieszczania wiążących istotnych informacji w formie graficznej na serwerach zewnętrznych.

Nie ma tutaj znaczenia co chciał kupujący a co sprzedający. Ten warunek nie jest warunkiem wiążącym w ramach sprzedaży na serwisie allegro.
 
Rozmawiałem z pracownikiem allegro z działu prawnego. Potwierdził, że regulamin allegro stoi PONAD zapisami w opisach aukcji. Dlatego napisałem wprost, że na platformie allegro nie da się zawrzeć umowy z takim wiążącym zapisem jak na danym obrazku.

Ot z ich regulaminu wynika to samo. Jeśli uważasz, że regulamin stoi w przypadku kupna przez platformę allegro niżej niż ustalenia stron, to nie mamy o czym rozmawiać. Umowa jest zawierana na zasadach regulaminu allegro. W innym wypadku umowa nie została zawarta poprzez serwis allegro.

Ogólnie strasznie dowolnie dobierasz sobie przepisy prawa z tego co zauważyłem.
 
GrubyMiś napisał:
Dlatego napisałem wprost, że na platformie allegro nie da się zawrzeć umowy z takim wiążącym zapisem jak na danym obrazku.
To wierutna bzdura.
Całe szczęście, że niewiele masz wspólnego z prawem i Twoje teksty można traktować jako lokalną rozrywkę, a nie zamartwiać się poziomem kształcenia na wydziałach prawa.
 
anonimysz napisał:
Witam szanownych forumowiczów.

Zamówiłem na Allegro pewien drobny przedmiot o wartości nieprzekraczającej 10 złotych. W opcjach sposobu wysyłki znajdowały się m.in. list zwykły, ekonomiczny (dopłata 1 zł) oraz list polecony (dopłata 4 zł). Wybrałem list zwykły.

Odezwał się do mnie Sprzedający z informacją, że nie wyśle on przedmiotu, ponieważ w opisie aukcji zaznaczył, że nie wysyła listem zwykłym. Twierdzi, że może jedynie zwrócić mi pieniądze. Jednak to mnie nie interesuje - chciałbym otrzymać towar, który zakupiłem.

Co mogę zrobić w tej sytuacji?


A może problem leży po stronie: "z powodu dużej liczby komentarzy negatywnych wystawionych"
oraz
"z innych uzasadnionych przyczyn, dla których Licytant nie budzi zaufania Sprzedającego"

Sprzedawcy na Allegro działają również w różnych formalnych lub nie stowarzyszeniach i wymieniają się informacjami (czarne listy etc) na temat użytkowników, z którymi nie należy zawierać transakcji.
Jeżeli wcześniej już innemu sprzedawcy narobiłeś kłopotów, to pewnie trafiłeś na sprzedawcę, który został uprzedzony o Twoich "zdolnościach".
Podobne problemy możesz mieć również w innych sklepach internetowych.

Albo może Twoje zakupy w przesyłkach nierejestrowanych ciągle są gubione?
Skoro chcesz mieć ten przedmiot to zapłać za przesyłkę rejestrowaną.
 
@loco1:

Jeżeli jest tak jak mówisz (odnośnie uwag w obrazku), to jest po raz kolejny nieciekawie... Wydaje mi się że każda zmiana tekstu aukcji na allegro jest odnotowywana jako edycja (pojawia się na dole co i jak), jeżeli natomiast obrazek damy z serwera zewnętrznego to w każdej chwili, bez wiedzy i zgody ani allegro, ani kupującego, sprzedawca może sobie go podmienić.

Wyobraźmy sobie że kupujemy przedmiot np. telefon z opisem (znajdującym się w zdjęciu):

"Telefon bez żadnych śladów użytkowania, uruchomiony raz dla testu - w zasadzie nówka sztuka"

Po czym po zakupie sprzedawca na swoim serwerze (do którego linkuje obrazek z opisem), podmienia zdjęcie na takie opis:

"Telefon nosi spore ślady użytkowania, kamera czasami nie działa i przyciski są wytarte"

I teraz co... jak udowodnić że opis był inny w momencie zakupu? Czy znowu mamy iść w absurd i archiwizować treść aukcji przed zakupem? Być może allegro coś takiego robi, ale poza allegro są jeszcze inne sklepy internetowe.

Do powyższego dochodzą jeszcze inne problemy - np. nie ładowanie standardowo zdjęć przez użytkowników mobilnych (niektóre przeglądarki mają takie opcji żeby oszczędzić transfer na telefonie).

Swego czasu pewien człowiek, wrzucał na allegro aukcje w których tekst był w dwóch div'ach - jeden widoczny, a drugi nie do momentu aż ktoś wyraźnie nie zaznaczył go myszką(biały tekst na białym tle). A treść taka (mniej więcej):

Widoczny:

"Sprzedają Nokia Lumia Model XYZ! Wszystko super cacy bla bla bla"

A w niewidocznym tekście:

"Licytujesz samo OPAKOWANIE od Nokia Lumia XYZ, a nie telefon - proszę o tym pamiętać".

Czy takie coś podchodzi pod oszustwo w opisie czy nie :) ? Tekst teoretycznie na stronie jest... a że akurat "przypadkowo" biały na białym tle...

Żeby nie było - nie chodzi mi o tą konkretną sytuację z listem zwykłym, tylko ogólnie o podejście prawne.

Pozdrawiam.
 
jamesHuk napisał:
@loco1:

I teraz co... jak udowodnić że opis był inny w momencie zakupu? Czy znowu mamy iść w absurd i archiwizować treść aukcji przed zakupem? Być może
Pozdrawiam.


Ale macie problemy natury prawnej.
TAK, masz archiwizować we własnym zakresie treść umowy, którą zawarłeś i tak też mówi regulamin serwisu Allegro.

Czyli albo wydrukuj aukcję, albo zapisz na dysku komputera i problem z głowy.

Na eBay można zupełnie legalnie w każdej chwili zmienić treść oferty, opis, zdjęcia, cenę i ilość. Nawet jeżeli już w dokonano pierwszej sprzedaży!
Jakoś wszyscy sobie radzą i nikt nie płacze.
 
@grzes212225:

Ale macie problemy natury prawnej.
TAK, masz archiwizować we własnym zakresie treść umowy, którą zawarłeś i tak też mówi regulamin serwisu Allegro.

Tak mamy problem, widzę że niektórych dziwi fakt że ludzie nie chcą być robieni w przysłowiowe "jajo"... a w razie czego oczekują że to oni, a nie oszust/złodziej - będą prawnie chronieni...

Na eBay można zupełnie legalnie w każdej chwili zmienić treść oferty, opis, zdjęcia, cenę i ilość. Nawet jeżeli już w dokonano pierwszej sprzedaży!

Sugerujesz że już PO"Kup teraz" przedmiotu "Nowego za X zł" można zgodnie z prawem otrzymać używany przedmiot i być zmuszonym do zapłaty "Y" zł?

Podkreślam że mowa o manipulacjach treścią PO DOKONANIU ZAKUPU PRZEZ KLIENTA - to że PRZED zawarciem umowy kupna-sprzedaży, sprzedawca może sobie dowolnie zmieniać opis treści, cenę itd. raczej nikogo (a już na pewno nie mnie) nie dziwi.

Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra