G
grzes212225
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 143
Przecież treść oferty na Allegro staje się wiążącą umową w momencie, gdy kupujący złoży swoją ofertę. W tym momencie kupujący powinien we własnym zakresie zachować treść tej umowy.
Kupujący, który składa ofertę powinien zapoznać się z treścią umowy. W przypadku serwisów aukcyjnych nikt nie stoi nad nim i go nie pogania, może ją analizować wiele dni a nawet tygodni i składać pytania celem wyjaśnienia wątpliwości. W momencie zawarcia umowy, powinien zachować jej kopię dla siebie.
Jeżeli sprzedawcy można udowodnić celowe działania, które wprowadzają w błąd kupujących, to oczywiście, że może ponieść tego konsekwencje, a umowa może zostać uznana za nieważną. Ale to są sytuacje indywidualne, do których należałoby podchodzić na konkretnym przykładzie. Jeżeli sprzedawca podmienia treść umowy po zakupie przez klienta i powołuje się na te zmiany jako wiążące, to oczywiście jest to próba wprowadzenia w błąd. Tak dziać się nie powinno.
"Sugerujesz że już PO"Kup teraz" przedmiotu "Nowego za X zł" można zgodnie z prawem otrzymać używany przedmiot i być zmuszonym do zapłaty "Y" zł? "
Umowa, jej warunki i treść jest wiążąca w chwili jej zawarcia. Ewentualne zmiany umowy muszą odbyć się za zgodą obu stron. Jeżeli kupujący dokonał zakupu przedmiotu określonego w umowie powinien zachować kopię umowy (oferty aukcji) dla siebie i oczekiwać wydania towaru zgodnie z treścią tej oferty. Sprzedawca zawiera umowę z tym konkretnym kupującym na wyraźnie określonych warunkach i powinien ją zrealizować.
Jeżeli sprzedawca zmienia treść aukcji internetowej to ta nowa treść nie ma zastosowania dla osób, które wcześniej zawarły umowę! Nowa treść stanie się widoczna wyłącznie dla nowych potencjalnych klientów.
Dlatego nie widzę podstaw aby sprzedawca po zawarciu jednej umowy z danym kupującym, nie mógł zmieniać warunków w odniesieniu dla kolejnych potencjalnie zainteresowanych kupnem. Na eBay tak można i uważam to za zupełnie sensowne. Tym bardziej, że oba serwisy umożliwiają wystawianie ofert bez limitu czasu. Więc jeżeli mamy pierwszą ofertę 1 listopada 2014 roku, to dlaczego 1 czerwca 2015 roku nie można zmienić warunków oferty dla każdej kolejnej osoby? Przecież mogą się zmienić np. ceny usług pocztowych. Warunki dla kupującego 1 listopada 2014 roku pozostają bez zmian, czyli te w chwili zawarcia umowy.
Kupujący, który składa ofertę powinien zapoznać się z treścią umowy. W przypadku serwisów aukcyjnych nikt nie stoi nad nim i go nie pogania, może ją analizować wiele dni a nawet tygodni i składać pytania celem wyjaśnienia wątpliwości. W momencie zawarcia umowy, powinien zachować jej kopię dla siebie.
Jeżeli sprzedawcy można udowodnić celowe działania, które wprowadzają w błąd kupujących, to oczywiście, że może ponieść tego konsekwencje, a umowa może zostać uznana za nieważną. Ale to są sytuacje indywidualne, do których należałoby podchodzić na konkretnym przykładzie. Jeżeli sprzedawca podmienia treść umowy po zakupie przez klienta i powołuje się na te zmiany jako wiążące, to oczywiście jest to próba wprowadzenia w błąd. Tak dziać się nie powinno.
"Sugerujesz że już PO"Kup teraz" przedmiotu "Nowego za X zł" można zgodnie z prawem otrzymać używany przedmiot i być zmuszonym do zapłaty "Y" zł? "
Umowa, jej warunki i treść jest wiążąca w chwili jej zawarcia. Ewentualne zmiany umowy muszą odbyć się za zgodą obu stron. Jeżeli kupujący dokonał zakupu przedmiotu określonego w umowie powinien zachować kopię umowy (oferty aukcji) dla siebie i oczekiwać wydania towaru zgodnie z treścią tej oferty. Sprzedawca zawiera umowę z tym konkretnym kupującym na wyraźnie określonych warunkach i powinien ją zrealizować.
Jeżeli sprzedawca zmienia treść aukcji internetowej to ta nowa treść nie ma zastosowania dla osób, które wcześniej zawarły umowę! Nowa treść stanie się widoczna wyłącznie dla nowych potencjalnych klientów.
Dlatego nie widzę podstaw aby sprzedawca po zawarciu jednej umowy z danym kupującym, nie mógł zmieniać warunków w odniesieniu dla kolejnych potencjalnie zainteresowanych kupnem. Na eBay tak można i uważam to za zupełnie sensowne. Tym bardziej, że oba serwisy umożliwiają wystawianie ofert bez limitu czasu. Więc jeżeli mamy pierwszą ofertę 1 listopada 2014 roku, to dlaczego 1 czerwca 2015 roku nie można zmienić warunków oferty dla każdej kolejnej osoby? Przecież mogą się zmienić np. ceny usług pocztowych. Warunki dla kupującego 1 listopada 2014 roku pozostają bez zmian, czyli te w chwili zawarcia umowy.