Allegro - uchylanie się od wysyłki listem zwykłym

  • Autor wątku Autor wątku anonimysz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przecież treść oferty na Allegro staje się wiążącą umową w momencie, gdy kupujący złoży swoją ofertę. W tym momencie kupujący powinien we własnym zakresie zachować treść tej umowy.
Kupujący, który składa ofertę powinien zapoznać się z treścią umowy. W przypadku serwisów aukcyjnych nikt nie stoi nad nim i go nie pogania, może ją analizować wiele dni a nawet tygodni i składać pytania celem wyjaśnienia wątpliwości. W momencie zawarcia umowy, powinien zachować jej kopię dla siebie.
Jeżeli sprzedawcy można udowodnić celowe działania, które wprowadzają w błąd kupujących, to oczywiście, że może ponieść tego konsekwencje, a umowa może zostać uznana za nieważną. Ale to są sytuacje indywidualne, do których należałoby podchodzić na konkretnym przykładzie. Jeżeli sprzedawca podmienia treść umowy po zakupie przez klienta i powołuje się na te zmiany jako wiążące, to oczywiście jest to próba wprowadzenia w błąd. Tak dziać się nie powinno.


"Sugerujesz że już PO"Kup teraz" przedmiotu "Nowego za X zł" można zgodnie z prawem otrzymać używany przedmiot i być zmuszonym do zapłaty "Y" zł? "


Umowa, jej warunki i treść jest wiążąca w chwili jej zawarcia. Ewentualne zmiany umowy muszą odbyć się za zgodą obu stron. Jeżeli kupujący dokonał zakupu przedmiotu określonego w umowie powinien zachować kopię umowy (oferty aukcji) dla siebie i oczekiwać wydania towaru zgodnie z treścią tej oferty. Sprzedawca zawiera umowę z tym konkretnym kupującym na wyraźnie określonych warunkach i powinien ją zrealizować.

Jeżeli sprzedawca zmienia treść aukcji internetowej to ta nowa treść nie ma zastosowania dla osób, które wcześniej zawarły umowę! Nowa treść stanie się widoczna wyłącznie dla nowych potencjalnych klientów.
Dlatego nie widzę podstaw aby sprzedawca po zawarciu jednej umowy z danym kupującym, nie mógł zmieniać warunków w odniesieniu dla kolejnych potencjalnie zainteresowanych kupnem. Na eBay tak można i uważam to za zupełnie sensowne. Tym bardziej, że oba serwisy umożliwiają wystawianie ofert bez limitu czasu. Więc jeżeli mamy pierwszą ofertę 1 listopada 2014 roku, to dlaczego 1 czerwca 2015 roku nie można zmienić warunków oferty dla każdej kolejnej osoby? Przecież mogą się zmienić np. ceny usług pocztowych. Warunki dla kupującego 1 listopada 2014 roku pozostają bez zmian, czyli te w chwili zawarcia umowy.
 
@grzes212225:

Przecież treść oferty na Allegro staje się wiążącą umową w momencie, gdy kupujący złoży swoją ofertę. W tym momencie kupujący powinien we własnym zakresie zachować treść tej umowy.
Kupujący, który składa ofertę powinien zapoznać się z treścią umowy. W przypadku serwisów aukcyjnych nikt nie stoi nad nim i go nie pogania, może ją analizować wiele dni a nawet tygodni i składać pytania celem wyjaśnienia wątpliwości. W momencie zawarcia umowy, powinien zachować jej kopię dla siebie.
[...]
Umowa, jej warunki i treść jest wiążąca w chwili jej zawarcia. Ewentualne zmiany umowy muszą odbyć się za zgodą obu stron. Jeżeli kupujący dokonał zakupu przedmiotu określonego w umowie powinien zachować kopię umowy (oferty aukcji) dla siebie i oczekiwać wydania towaru zgodnie z treścią tej oferty.

Cały problem (z treścią w obrazkach z niezależnego serwera) polega na tym że gdy nie ma strony trzeciej to zarówno sprzedający, jak i kupujący mogą próbować oszukiwać. Wyobrażam sobie sytuacje odwrotną do opisanej - ktoś kupuje urządzenie "Z wyraźnymi śladami użytkowania", a następnie wmawia że jak on kupował to było że "Stan perfekcyjny", na co ma (spreparowany) dowód w postaci jpg z opisem. Zakładając że sprzedawca dał treść opisu na podmienianym zdjęciu, ciężko może być udowodnić kto kłamie a kto mówi prawdę (o ile Allegro lub inna strona trzecia nie scrapuje swoich aukcji to może być to wręcz niemożliwe).

Dodatkowy problem to wspomniane nieładowanie obrazków przez niektóre przeglądarki - albo brutalny cacheing (to co widzisz za pierwszym wejściem nie odświeży się po podmianie obrazka).

Właśnie dlatego treść umowy w aukcji nie może wg. Allegro być zdjęciem, a już na pewno nie zdjęciem z zewnętrznego serwera. Swoją drogą gdyby część treści była np. w formie kontroli Flashowej/Silverlightowej/Javovej to co? Coraz więcej ludzi te ustrojstwa blokuje (ba, na telefonach nowych żadne z powyższych się nie wyświetli) i co - jak mają odczytać ten kawałek opisu aukcji? Ciekawe czy sprzedawca w sądzie by wygrał jakby ktoś kupił pudełko zamiast telefonu a sprzedawca upierałby się że informacja o tym była...

Dlatego nie widzę podstaw aby sprzedawca po zawarciu jednej umowy z danym kupującym, nie mógł zmieniać warunków w odniesieniu dla kolejnych potencjalnie zainteresowanych kupnem. Na eBay tak można i uważam to za zupełnie sensowne. Tym bardziej, że oba serwisy umożliwiają wystawianie ofert bez limitu czasu. Więc jeżeli mamy pierwszą ofertę 1 listopada 2014 roku, to dlaczego 1 czerwca 2015 roku nie można zmienić warunków oferty dla każdej kolejnej osoby? Przecież mogą się zmienić np. ceny usług pocztowych. Warunki dla kupującego 1 listopada 2014 roku pozostają bez zmian, czyli te w chwili zawarcia umowy.

Ależ ja się z tym nie kłócę :) - dla mnie oczywistym jest że w każdym momencie trwania dowolnej sprzedaży, cena, ilość czy nawet parametry urządzenia mogą ulec zmianie. Twoja poprzednią wypowiedź można zrozumieć tak że na Ebay'u można już po zawarciu umowy kupna-sprzedaży wprowadzić sobie "od tak" zmiany w tej umowie i to jest prawo sprzedawcy do którego ten kto już kupił ma się dostosować.

Pozdrawiam.
 
Przechodzisz do skrajności i szukasz dziury w całym.

Doświadczony sprzedawca na Allegro dobrze wie, że takie sytuacje mają miejsce i potrafi się na to zabezpieczyć, sposobów jest mnóstwo. Ci początkujący tego nie robią ale szybko się przekonają, że należy wprowadzić odpowiednie zabezpieczenia przed nieuczciwymi kupującymi, bo tacy też się zdarzają. Problem oszustwo istnieje po obu stronach transakcji, przykładów znam wiele.

To co opisujesz jest już zabronione przez allegro i aukcje w ten sposób stworzone będą usuwane przez Allegro.
Jeżeli kupujący złoży ofertę to może a nawet powinien utrwalić dla siebie aukcję. Jeżeli np. zostanie ona wydrukowana to przecież będzie wystarczającym dowodem dla kupującego. Sprzedawca nawet jak w złej wierze coś sobie tam zmieni na serwerze, to kupujący będzie mógł się bronić swoją kopią.
Od dawna allegro wymaga aby sprzedawca określał parametry obowiązkowe, np. stan produktu i tych nie da się zmienić po złożeniu oferty.
Sprzedawcy z oceną "Standard Allegro" mają obowiązek dodawać miniaturkę zdjęcia. Jeżeli będą naruszać zasady Allegro, np. w ten sposób jak opisujesz i Allegro "przyłapie ich" na takich praktykach to utracą "Standard Allegro" na 90 dni. Co skutkuje dla nich dużymi problemami, to znaczy utratą znacznych rabatów na prowizję od sprzedaży.
Po to na Allegro działa system komentarzy i ocen, aby kupujący mógł przed złożeniem oferty zweryfikować z kim ma do czynienia.
Sprzedawcy posiadający oceny "SA" są ciągle weryfikowani przez Allegro i nie mogą sobie pozwolić na tego typu zachowania.

Co do innych sprzedawców, to sposobów na oszustwo jest tysiące. Wystarczy po prostu otrzymać zapłatę za towar, którego się w ogóle nie posiada i nic nie wysyłać lub wysłać przysłowiową cegłę w paczce.
Nie przewidzisz wszystkich możliwych oszustw i Twoja dyskusja nie zmieni świata na wolny od przestępców. Dlatego istnieją przepisy prawa mające na celu ochronę przed oszustami.
W ostatnich latach Allegro wprowadziło wiele zmian, wiele na podstawie złych doświadczeń, które zapobiegają oszustwom. Ale nigdy nie wytępisz wszystkich możliwości i wszystkich potencjalnych przestępców. Jak się mówi: okazja czyni złodzieja.

Twoje rozważanie na ten temat przypomina mi dyskusję o pewnej 80 letniej kobiecie, żyjącej 3000 lat temu w Egipcie, która wychowała pięcioro dzieci i na starość została sama, narzeka, że nikt się nią nie opiekuje. Do dziś na świecie ludzie geny się nie zmieniły, dziś taką staruszkę na pewno znajdziesz w każdym rejonie świata.
Żeby próby oszustwa i inne złe zachowania wyeliminować to chyba wszyscy musieliby być modyfikowani genetycznie, jeszcze przed poczęciem.
 
grzes212225 napisał:
Przechodzisz do skrajności i szukasz dziury w całym.
często były takie problemy więc nie jest to skrajność typu "raz na milion".

grzes212225 napisał:
Przecież treść oferty na Allegro staje się wiążącą umową w momencie, gdy kupujący złoży swoją ofertę.
I zgodnie z zasadami allegro informacje zawarte w obrazkach z serwisów trzecich nie mogą być istotną częścią opisu, więc nią nie są. Skoro nie są, to nie trzeba archiwizować obrazków, gdyż sprzedający nie może wymagać dochodzenia warunków sprzedaży na podstawie tych obrazków.

Jeśli regulamin allegro mówi, że nie można sprzedawać broni palnej, to ewentualne wystawienie i sprzedaż takiej broni przez serwis (na jego zasadach) jest nieważne. To samo tyczyłoby się sprzedaży czegokolwiek, czego allegro nie dopuszcza. Serwis aukcyjny może definiować sobie zasady funkcjonowania. Każdy użytkownik akceptuje regulamin, który mówi jakie akcje mogą zostać podjęte a jakie nie. Dla przykładu sławetna sprzedaż pojazdów z kategorii motoryzacja.
 
GrubyMiś napisał:
Jeśli regulamin allegro mówi, że nie można sprzedawać broni palnej, to ewentualne wystawienie i sprzedaż takiej broni przez serwis (na jego zasadach) jest nieważne. To samo tyczyłoby się sprzedaży czegokolwiek, czego allegro nie dopuszcza.
To wierutne bzdury.
Wiem, nie rozumiesz...
 
GrubyMiś napisał:
I zgodnie z zasadami allegro informacje zawarte w obrazkach z serwisów trzecich nie mogą być istotną częścią opisu, więc nią nie są. Skoro nie są, to nie trzeba archiwizować obrazków, gdyż sprzedający nie może wymagać dochodzenia warunków sprzedaży na podstawie tych obrazków.

Wygląda na to, że układasz sobie prawo na własne rozumowanie a nie zgodnie z rzeczywistymi przepisami.
Treść umowy jest jednoznaczna. Umowa może być zmieniona ale, żeby taka zmiana miała moc prawną musi być za porozumieniem obu stron, tak mówi kodeks cywilny. Więc jeżeli teraz o g. 13.28 kupię coś na Allegro, zapiszę we własnym zakresie treść oferty wraz z widocznymi obrazkami, a za 10 minut sprzedawca je zmieni, to mnie to nie interesuje, bo zawarł ze mną umowę wiążącą o g. 13.28. Może sobie później nawet wrzucać tam obrazki złotych gór, ale mnie to już nie będzie dotyczyć, chyba, że się zgodzę.


Treść umowy kupna-sprzedaży może być spisana na wiele sposobów, ponieważ przepisy nie regulują tej kwestii. Wyjątkiem są np. hipoteka.
Więc niby dlaczego treść umowy nie może być zawarta w formie obrazków? Równie dobrze może być spisana na glinianych tabliczkach, a nawet zawarta ustnie i też będzie prawnie wiążąca.

Regulamin Allegro nie może być traktowany jako nadrzędny względem prawa.

Jeżeli uważasz inaczej to zacznij popierać to artykułami prawa a nie Twoim widzimisię.
 
grzes212225 napisał:
Treść umowy kupna-sprzedaży może być spisana na wiele sposobów, ponieważ przepisy nie regulują tej kwestii.
Przepisy nie regulują, jednak regulamin allegro reguluje.

grzes212225 napisał:
Regulamin Allegro nie może być traktowany jako nadrzędny względem prawa.
Właśnie nie jest nadrzędny, ponieważ prawo nie reguluje tej kwestii co sam zauważyłeś we fragmencie który przytoczyłem wcześniej. Allegro reguluje tylko to jak mogą być sformułowane umowy zawierane przez serwis allegro.
 
Powrót
Góra