Allegro- zgubiony list zwykły

  • Autor wątku Autor wątku vjarek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kupujący złoży oświadczenie że przesyłki nie otrzymał, poczta złoży oświadczenie (jeśli będzie się komuś chciało), że przesyłka nie zaginęła. I mamy kółeczko oświadczeń.

Dopytuję się nie bez powodu, bo całkiem możliwe, że ten tok rozumowania mi się wkrótce przyda ;)
 
Wszystko się zgadza, oprócz poczty, która nie jest zobowiązana do składania żadnych oświadczeń - przesyłka była nierejestrowana i poczta nie bierze żadnej odpowiedzialności za jej losy. Równie dobrze adresat mógł odebrać przesyłkę i twierdzić, że jej nie otrzymał. Nikt nikomu nic nie udowodni.
 
Niestety przedmówca ma rację, moje słowo przeciw słowu sprzedawcy. Ja wiem, że nie otrzymałam opłaconego towaru, jednak organ rozstrzygający tej wiedzy nie posiada. Pozostaje jedynie sumienie sprzedawcy, sądząc po korespondencji mam nieodparte poczucie, że to nie przypadek. Nic to, dziękuję za opinie.
 
Można wystawić sprzedawcy obojętny komentarz z zaznaczeniem, że przesyłka nie dotarła.
 
Po prawie dwóch miesiącach okazało się że sprzedawca nie wysłał w ogóle towaru,choc najpierw przez kilka tygodni twierdził że wysłał, dostałem list kilka dni temu już "poleconym", jednak równie dobrze sprzedawca mógłby się nie przyznać do błędu i zarobić na czysto trochę nieuczciwej kasy której nikt by mu nie udowodnił. Dla mnie jest to śmieszne i żałosne że prawo w Polsce chroni w takich przypadkach sprzedawce i pocztę a ma głęboko w d.... konsumenta, wlałbym nie uczyć się na błędach tylko żeby było wszystko dobrze zorganizowane.
 
vjarek napisał:
Po prawie dwóch miesiącach okazało się że sprzedawca nie wysłał w ogóle towaru,choc najpierw przez kilka tygodni twierdził że wysłał, dostałem list kilka dni temu już "poleconym", jednak równie dobrze sprzedawca mógłby się nie przyznać do błędu i zarobić na czysto trochę nieuczciwej kasy której nikt by mu nie udowodnił. Dla mnie jest to śmieszne i żałosne że prawo w Polsce chroni w takich przypadkach sprzedawce i pocztę a ma głęboko w d.... konsumenta, wlałbym nie uczyć się na błędach tylko żeby było wszystko dobrze zorganizowane.

Niewłaściwa interpretacja zaistniałej sytuacji - to Pan zaakceptował taką opcje wysyłki, jak widać nieświadomie, nie znając skutków wybrania takiej opcji - niestety, nieznajomość prawa szkodzi :)
 
cedwah napisał:
Niewłaściwa interpretacja zaistniałej sytuacji - to Pan zaakceptował taką opcje wysyłki, jak widać nieświadomie, nie znając skutków wybrania takiej opcji - niestety, nieznajomość prawa szkodzi :)

Nie bardzo rozumiem Pana komentarz do mojej wypowiedzi, ja się przyznałem do nieznajomości prawa, to nie w tym rzecz , rzecz w tym że to prawo jest szkodliwe. Wiec nie bardzo rozumiem czemu "niewłaściwie interpretuje zaistniałą sytuację" ?
 
Jeśli ma Pan możliwość wyboru przesyłki rejestrowanej, która zabezpiecza Pana interesy oraz nierejestrowanej, która nie zabezpiecza ich w ogóle i wybiera tę drugą, to nie może Pan obwiniać systemu prawa - błąd tkwi w niewłaściwym wyborze. To nie prawo jest szkodliwe, tylko jego nieznajomość przynosi szkody.
 
cedwah napisał:
Jeśli ma Pan możliwość wyboru przesyłki rejestrowanej, która zabezpiecza Pana interesy oraz nierejestrowanej, która nie zabezpiecza ich w ogóle i wybiera tę drugą, to nie może Pan obwiniać systemu prawa - błąd tkwi w niewłaściwym wyborze. To nie prawo jest szkodliwe, tylko jego nieznajomość przynosi szkody.

Nie prawda, zgodzę się z twierdzeniem że nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania, ale tutaj chodzi o to że prawo chroni sprzedawce, a nie kupującego, dlaczego nie jest na odwrót, mogło by być ale też żadna ze stron nie miała by równych szans. Nie zgodzę się również również ze stwierdzeniem że mając możliwość wyboru mogłem wybrać wysyłkę rejestrowaną, nieznajomość prawa przez konsumentów i ich nie może być polem do popisu dla przestępstw i wykroczeń. Takim tokiem rozumowania dajemy przyzwolenie na wykorzystanie naiwności i lekkomyślności konsumentów których bardzo łatwo jest naciągnąć. Oczywiście dajemy również przyzwolenie poczcie polskiej na kradzież i gubienie przesyłek przez np. listonoszów itp . Ja się zgodzę że możliwość wyboru istnieje ale nieraz na aukcji różnica miedzy przesyłką zwykła a rejestrowaną jest kolosalna. Dlatego nikt mnie nie przekona że w tym wypadku jesteśmy wszyscy równi w obec prawa bo jest to nie prawda. A tłumaczenie że trzeba że dokonałem takiego wyboru jest tylko odsuwaniem od problemu.
 
Kończąc tę naszą dyskusję namawiam do zapoznaniem się z wątkami na forum, z których jasno wynika, ze prawo chroni konsumentów i to dosyć dobrze, ale tylko tych, którzy są tego świadomi, znają swoje prawa i potrafią je wykonać. Co do kosztów przesyłki i zakupu, to przyjęcie ich, bądź odrzucenie to znów omawiany wolny wybór.
 
cedwah napisał:
Kończąc tę naszą dyskusję namawiam do zapoznaniem się z wątkami na forum, z których jasno wynika, ze prawo chroni konsumentów i to dosyć dobrze, ale tylko tych, którzy są tego świadomi, znają swoje prawa i potrafią je wykonać. Co do kosztów przesyłki i zakupu, to przyjęcie ich, bądź odrzucenie to znów omawiany wolny wybór.

Ok widzę że się nie rozumiemy wiec nie ma sensu dyskutować Pan mówi o jednym a ja o drugim, namawia Pan do czytania ale sam wybiera bardzo wybiórcze wnioski. Mówienie w kółko tym że jest możliwość wyboru nic nie wnoszą do dyskusji.
 
co_co napisała:
"Zakupiłam towar przez serwis aukcyjny. Do wyboru były jedynie dwie formy dostarczenia, list ekonomiczny, list priorytetowy. Wybrałam list priorytetowy - koszt 10zł. Przez myśl mi nie przeszło, że przy takim koszcie jest to forma nadania nierejestrowana i dodatkowo, że ktoś proponuje jedynie taką formę nadania. Przesyłka nie dotarła"

A czy nie można tego potraktować jako wprowadzenie w błąd przez sprzedającego lub nawet celowe oszustwo?
Chyba nie ma czegoś takiego w ofercie poczty jak list ekonomiczny czy priorytetowy. Jest przesyłka ekonomiczna obejmująca list zwykły nierejestrowany oraz list polecony i przesyłkę wartościową rejestrowane.

Wydaje mi się że przy ofercie powinno być wyszczególnione że chodzi o przesyłkę nierejestrowaną bo:
1) zwyczajowo przedmioty wartościowe przesyła się za potwierdzeniem
2) wyższa cena sugeruje że chodzi o polecony
3) jednakowe prawa konsumenta i sprzedawcy - skoro jeden domaga się potwierdzenia wpłaty to drugiemu automatycznie powinno przysługiwać potwierdzenie wysyłki.

Wydaje mi się, że nawet taki zapis: za przesyłkę listem ekonomicznym ponosi odpowiedzialność kupujący czy wysyłka listem ekonomicznym na odpowiedzialność kupującego jest wprowadzeniem w błąd bo nie ma w niej informacji, że chodzi w niej o zaginięcie listu nierejestrowanego a nie np. uszkodzenie przesyłki w usłudze o niższej jakości niż choćby kurier.

Co o tym myślicie?
 
Ostatnia edycja:
niagara1969 napisał:
co_co napisała:
"Zakupiłam towar przez serwis aukcyjny. Do wyboru były jedynie dwie formy dostarczenia, list ekonomiczny, list priorytetowy. Wybrałam list priorytetowy - koszt 10zł. Przez myśl mi nie przeszło, że przy takim koszcie jest to forma nadania nierejestrowana i dodatkowo, że ktoś proponuje jedynie taką formę nadania. Przesyłka nie dotarła"

A czy nie można tego potraktować jako wprowadzenie w błąd przez sprzedającego lub nawet celowe oszustwo?
Chyba nie ma czegoś takiego w ofercie poczty jak list ekonomiczny czy priorytetowy. Jest przesyłka ekonomiczna obejmująca list zwykły nierejestrowany oraz list polecony i przesyłkę wartościową rejestrowane.

Wydaje mi się że przy ofercie powinno być wyszczególnione że chodzi o przesyłkę nierejestrowaną bo:
1) zwyczajowo przedmioty wartościowe przesyła się za potwierdzeniem
2) wyższa cena sugeruje że chodzi o polecony
3) jednakowe prawa konsumenta i sprzedawcy - skoro jeden domaga się potwierdzenia wpłaty to drugiemu automatycznie powinno przysługiwać potwierdzenie wysyłki.

Wydaje mi się, że nawet taki zapis: za przesyłkę listem ekonomicznym ponosi odpowiedzialność kupujący czy wysyłka listem ekonomicznym na odpowiedzialność kupującego jest wprowadzeniem w błąd bo nie ma w niej informacji, że chodzi w niej o zaginięcie listu nierejestrowango a nie np. uszkodzenie przesyłki w usłudze o niższej jakości niż choćby kurier.

Co o tym myślicie?
Prawo w tym przypadku nie jest równe dla obydwu stron tak jak pisałem. Ale wracając do sprawy ja swój przedmiot dostałem po ponad dwóch miesiącach. okazało się że towar nie został wysłany, dostałem swój przedmiot już listem poleconym, sprzedawca uznał też że nie powinno się wysyłać przedmiotów wartościowych tym sposobem. Jednak gdybym posłuchał tak zwanych expertów z tego forum , to nic by prawdopodobnie z tego nie było, to śmieszne ale jedyne czego nauczyłem się tutaj to doradzać ludziom którzy wpadną w jakieś kłopoty to że mieli wolny wybór :) . Tak też doradziłem koledze który jechał po dziurawej drodze do Katowic i urwał kółko- po co tamtędy jechałeś skoro mogłeś jechać autostradą :)
 
niagara1969 napisał:
co_co napisała:" Wybrałam list priorytetowy - koszt 10zł. Przez myśl mi nie przeszło, że przy takim koszcie jest to forma nadania nierejestrowana " (...)
A czy nie można tego potraktować jako wprowadzenie w błąd przez sprzedającego lub nawet celowe oszustwo?
Chyba nie ma czegoś takiego w ofercie poczty jak list ekonomiczny czy priorytetowy. Jest przesyłka ekonomiczna obejmująca list zwykły nierejestrowany oraz list polecony i przesyłkę wartościową rejestrowane.

Polecam zapoznanie się z cennikiem poczty polskiej.
List zwykły może być zarówno ekonomiczny i kosztować w skrajnym przypadku do 7,30 zł
albo priorytetowy i kosztować do 9,90 zł
To są skrajne koszty listów zwykłych, dla gabarytu B i wagi do 2 kg.
Są to koszty samych znaczków, do tego np. koperta bąbelek duża za 2 zł...
Btw. polecony, a więc forma rejestrowana będzie w obu przypadkach o 2,20 zł droższa ;)
Czyli skrajne koszty wysyłki listu zwykłego to ok 12 zł, a poleconego ok 14 zł.

W ogóle nie rozumiem tej fascynacji priorytetem, moim zdaniem jest to tylko naciąganie na kasę.

niagara1969 napisał:
Wydaje mi się że przy ofercie powinno być wyszczególnione że chodzi o przesyłkę nierejestrowaną bo:
1) zwyczajowo przedmioty wartościowe przesyła się za potwierdzeniem
2) wyższa cena sugeruje że chodzi o polecony
3) jednakowe prawa konsumenta i sprzedawcy - skoro jeden domaga się potwierdzenia wpłaty to drugiemu automatycznie powinno przysługiwać potwierdzenie wysyłki.

Wszystko zależy co było przedmiotem, co do ceny patrz wyżej.
Co do potwierdzeń, to wybór klienta którą formę wybiera. Sprzedawca zabezpiecza swój interes, żąda potwierdzenia przelewu, klient nie myśli o tym, nie żąda przesyłki rejestrowanej.
Jest to może nie fair, ale...
 
hmmm.. pozwolę sobie odkopać niedawny temat. Ja przez kilka lat używania allegro często wybierałem ekonomiczne przesyłki i zawsze było wszystko w porzadku. Niestety niedawno na prędce kupując produkt nie spojrzałem na komentarze. Sprzedawca miał po 5 tysiecy negatywnych i tyle samo neutralnych komentarzy. Praktycznie w każdym komentarzu opisana była moja historia czyli to, że zapłaciłem za towar ale według sprzedawcy przesyłka zagineła z winy poczty polskiej.

I tu nasuwaja mi sie 2 pytania. Na pierwsze odpowiedz znam, zaplaciłem za swoje "skąpstwo" i niehlujność przy wyborze sprzedawcy ;) wybierając opcje listu ekonomicznego nie mogę udowodnić, że sprzedawca nie wysłał przesyłki. Ale jestem pewien, że tego nie zrobił patrząc na negatywne komentarze które pojawiaja sie codziennie i dotyczą tego, że przesyłka podobno zaginęła.

Czemu taki sprzedawca dalej ma prawo sprzedawać? Nie rozumiem polityki allegro, myślałem, że konta które jawnie oszukują (a nie wierzę żeby poczta polska codziennie gubiła przesyłki od tej samej osoby) nie są w żaden sposób blokowane?

Chciałbym dla zasady jakoś utrzeć nosa temu oszustowi, ale widzę, że wybierając list ekonomiczny sam zgodziłem się na zostanie oszukanym.. :/
 
hehe koleś pewnie nie wysyłał listów , ale płacił prowizje od sprzedaży dla allegro, allegro dostało kasę wiec resztę ma w du..., Ludzie nie dajcie się zwodzić że zostaliście ofiarami własnej głupoty jak twierdzą pseudo experci. Padliście ofiarą prawa które zabezpiecza tylko ewentualnego oszusta, a nie konsumenta i tyle.
 
Ostatnia edycja:
Zgłoś na Policję podejrzenie o popełnieniu przestępstwa z Art. 286. 1. KK - ciekawa sprawa, więc może się podejmą bez "ale" ;)

Pozdrawiam :cool:
 
biqer napisał:
wybierając opcje listu ekonomicznego nie mogę udowodnić, że sprzedawca nie wysłał przesyłki.

Jedno nie wyklucza drugiego - przesyłka rejestrowana (polecony) również może być ekonomiczna.
 
Wiecie co jest najciekawsze ;) że podczas korespondencji mailowej z tym sprzedawcą (ogólnie odpisywał z 2 tygodniowym opóźnieniem) można powiedzieć, że sam się wygadał, że tej paczki nie wysłał ;) a mianowicie:

-napisał z pytaniem czy ponownie wysłać towar czy zwrócić pieniądze:

"Witam!

czy w zaistnialej sytuacji mamy przeslac towar ponownie czy tez zwrocic pieniadze?"

po czym za jakis czas gdy odpowiedziałem, że poproszę o towar napisał

"Po sprawdzeniu wpłaty okazało się ze wybrał pan przesyłkę ekonomiczna i za taką przesyłkę otrzymaliśmy płatność.

Wyżej wymieniony rodzaj wysyłki jest realizowany na odpowiedzialność kupującego, co za tym idzie w przypadku zaginięcia przesyłki nie możemy wysłać jej ponownie ani wpłacona kwota nie podlega zwrotowi."

czyli metodą prostej dedukcji przyznał się że towaru nie wysłał ;) bo gdyby list był rejestrowany to musiałby przedstawic dowód nadania ---> a że go oczywiście nie miał to chciał wysłać paczke ----> po czym zobaczył, że list nie był rejestrowany więc może zwalic winę na pocztę polską ---> i odmówił mi dostarczenia towaru. Ale czy można mu coś zrobic?

komentarze jego aukcji z końca lutego:

juz nigdy u nich nie kupie chcieli mnie oszukac

wystawiam negatywa poniewaz paczka wogole do mnie nie dotarla ani nie moge liczyc na zwrot pieniedzy nie polecam

wpłaciłem pieniądze i nie otrzymałem towaru.poprostu firma okazała się cyganami pazernymi na 10 złotych.szkoda mi ich.musi tam u nich być niezła bieda

Towar nigdy nie dotarł. Sprzedający najpierw kazał mi sprawdzać na poczcie czy tam nie leży przesyłka, potem zmienił zdanie i mówił, że posłał InPostem. Żadnego potwierdzenia nie przedstawił. Teraz mam jeszcze problem z odzyskaniem pieniędzy.

więcej przytaczał nie będę bo szkoda słów, ale jak widać praktycznie codzinnie zdarza się osoba niezadowolona z usług tego allegrowicza
 
Heh , ja jak się zapytałem sprzedawcy czemu paczka do mnie jeszcze nie dotarła, to dostałem odpowiedź że jestem nienormalny, że jak sobie wybrałem taka przesyłkę to sobie sam mogę odpowiedzieć na to pytanie (hehe) , a po dwóch miesiącach przyznali się że nie wysłali paczki :).
 
Powrót
Góra