Allegro- zgubiony list zwykły

  • Autor wątku Autor wątku vjarek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
loco1 napisał:
Ja wszystko, ale Ty niewiele. Nie trać czasu, podaj podstawę prawną.

Obawiam się że niewiele rozumiesz, nie pierwszy raz zresztą. A propo podaj podstawę prawną która zwalnia stronę Umowy z jej spełnienia. Jeśli nie rozumiesz to łopatologicznie: na jakiej podstawie odpowiedzialność za towar sprzedawca chce przenieść na klienta. Szerzysz herezje i to w wielu wątkach, jakbyś celowo chciał ludziom gmatwać.
 
Ostatnia edycja:
Po co piszesz #80?
Miałeś podać podstawę prawną tego:
Jeśli godzi się na wysyłkę listem zwykłym ponosi pełną odpowiedzialność za jej zagubienie,

cedwah napisał:
Ponieważ sprzedawca nie jest przedsiębiorcą, chwila wydania rzeczy nie była umownie określona, zgodnie z art. 454 par. 1 kodeksu cywilnego wydanie rzeczy nastąpiło z chwilą wydania rzeczy przewoźnikowi. W momencie wydania przesyłki przez sprzedającego ryzyko zagubienia lub zniszczenia przedmiotu ponosi kupujący, zatem nie może on zgłaszać wobec sprzedawcy żadnych roszczeń.

@theart
To jest #35. Nie czytałeś, czy nie rozumiesz?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mówię o zakupach u przedsiębiorcy, nikt inny handlować nowymi przedmiotami nie może więc jeśli to nie przedsiębiorca to tym bardziej musi być idiotą żeby kłócić się z klientem. Od razu dostałby wezwanie do skarbówki, bez ceregieli i proszenia się. Natomiast kupując u przedsiębiorcy zastosowanie ma to co napisałem.
 
theart napisał:
Mówię o zakupach u przedsiębiorcy, nikt inny handlować nowymi przedmiotami nie może
A kto tego zabronił?
theart napisał:
Od razu dostałby wezwanie do skarbówki, bez ceregieli i proszenia się
A jeśli zapłacił podatek/ nie musiał się z niego rozliczać (jeszcze)?
 
@theart - delikatnie rzecz ujmując jesteś w błędzie przynajmniej w dwóch kwestiach:

nikt inny handlować nowymi przedmiotami nie może

Nie raz sprzedawałem nowe przedmioty. Nawet teraz mam wystawiony nowy zegarek. Jak masz ochotę pozgłasza to w niewiadomym celu do odpowiednich instytucji to mogę ci podać link do aukcji...

Już sam fakt że sprzedawca ustalił koszt listu zwykłego na 6zł to przestępstwo.

Z pewnością nie przestępstwo, co najwyżej wykroczenie (czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę ...). Teraz zacytuj tylko jeszcze ową ustawę, która tego zabrania.

A to:
wybieram list zwykły a potem stwierdzam, że towar nie dotarł nawet jeśli dojdzie.

to propagowanie czynów karalnych. Brawo... na forum prawnym...:brawo:
 
W przypadku obrotu konsumenckiego, przedsiębiorca powinien wyłączać opcję przesyłki nierejestrowanej. Taka sytuacja rodzi sposobność do nadużyć. Jeśli konsument wybierze opcję takiej przesyłki, sprzedawca mu ja wyśle (lub nie) i odbierze przesyłkę (lub nie), może żądać od przedsiębiorcy wysłania rzeczy, bo przedsiębiorca nie ma dowodu na skuteczne wydanie rzeczy.
 
Witam. Chciałabym się podłączyć do tematu, ponieważ też mnie dotyczy (zakupiłam książkę od księgarni wystawiającej przedmioty na allegro, wybrałam zwykły list i nie doszedł). Czyli z prawnego punktu widzenia sprzedający ma obowiązek wysłać książkę ponownie? Dodam, że na stronie 'o mnie' napisał, że nie bierze za nie odpowiedzialności (tj za zwykłe listy) ale czy faktycznie może tak zrobić?
 
Na aukcji były inne formy wysyłki? Jeśli tak to teoretycznie świadomie wybrałaś zwykłą, nierejestrowaną. Sprzedawca wystarczy, że znajdzie świadka nadania.
 
Czytałam też gdzieś, że w takim przypadku mogę złożyć jakąś skargę na poczcie, wtedy mój odział kontaktuje się z oddziałem sprzedającego i próbują dojść do tego co się z przesyłką stało. Faktycznie jest taka możliwość? I czy wtedy wyszłoby na jaw czy aby na pewno list został wysłany?
 
Tak, jeśli przesyłka była... rejestrowana.
 
cedwah napisał:
W przypadku obrotu konsumenckiego, przedsiębiorca powinien wyłączać opcję przesyłki nierejestrowanej. Taka sytuacja rodzi sposobność do nadużyć. Jeśli konsument wybierze opcję takiej przesyłki, sprzedawca mu ja wyśle (lub nie) i odbierze przesyłkę (lub nie), może żądać od przedsiębiorcy wysłania rzeczy, bo przedsiębiorca nie ma dowodu na skuteczne wydanie rzeczy.

święta racja, aczkolwiek dlaczego przedsiębiorcy tego nie robią dokładnie znając
skutki takiego działania ? ano odpowiedzi domyśli się każdy myślący człowiek...

sam szukając odpowiedzi na trapiące mnie pytanie zarejestrowałem się na tym
forum i przeczytałem cały wątek ( minn dzięki za wpisy vjarek& theart) ,
aczkolwiek nadal nie uzyskałem dokładnej odpowiedzi co mam
zrobić nie otrzymując przesyłki wysłanej przez przedsiębiorcę do mnie listem ekonomicznym.

Masę osób ma ten sam problem co agacm, tym bardziej, że przedsiębiorcy
niby się wycfanili zamieszczając na aukcjach wpisy typu " WYSYŁKA LISTEM
EKONOMICZNYM I PRIORYTETOWYM TYLKO NA ODPOWIEDZIALNOŚĆ KUPUJĄCEGO."
- czy jest to zgodne z prawem ? Okazuje się, że nie - jest to element klauzli abuzywnej
co przytoczył minn. loco1 w wątku:
http://forumprawne.org/nowe-technologie/281491-allegro-poczta-polska-list-ekonomiczny.html
polecam również wpis:
Portal Procesowy kancelarii Wardyński i Wspólnicy / opinie i komentarze / Klauzule abuzywne w „cyklu życia” umowy z konsumentem

jake mamy zatem elementy do walki z nieuczciwymi przedsiębiorcami ?
czy postraszenie go procesem, UOKiK iem etc ma sens ?
ewentualnie czy możemy "odebrać" przesyłkę, która do nas nie doszła, a następnie
"wysłać" ją ponownie do adresata z prośbą o zwrot kosztów
( w tym momencie stosujemy równie nieuczciwy trik co przedsiębiorca ) ?

z doświadczenia, które zebrałem czytając masę wpisów i komentarzy na allegro walka o zwrot kosztów ma sens, niektórzy dostają nawet zwroty z odsetkami :cool:
 
Wybaczcie, ale czytając ten wątek, przeraziłem się. Z kilku powodów:
- z kompletnym brakiem honoru niektórych kupujących,
- próbami oszustw przez kupujących,
- nakłaniania do tego innych.

Jestem sprzedającym na Allegro. Oferuję przesyłki różnego rodzaju - polecone, kurierskie, ale także zwykłe listy nierejestrowane. Czy to od razu sprawia, że jestem nieuczciwy? Czytając wiele z tutejszych wypowiedzi, powinienem bowiem od razu zrobić na siebie donos!

Kupujący na moich aukcjach mają wyraźny wybór, jaki sposób dostawy chcą wybrać. Nie narzucam im zwykłego listu nierejestrowanego, co więcej - wyraźnie im to odradzam. Mimo to ostrzegam ich, również w samej aukcji, że wybór listu nierejestrowanego wybierają na swoją wyłączną odpowiedzialność. I nie widzę w tym nic złego! Każdy ma wolną wolę i wybór. Jeśli ktoś nie chce przepłacać Poczcie Polskiej, może dokonać wyboru bardziej ryzykownego, jednak również znacznie tańszego.

I wybaczcie, ale cały ten temat przypomina mi zebranie pokrzywdzonych kupujących, w dużej mierze poprzez własne decyzje, którzy szukają teraz wyjścia z sytuacji, w którą się z własnej winy wplątali. Co Wam zawinił sprzedający, który ostrzegł o ryzyku wyboru tego sposobu wysyłki? Skoro mieliście do wyboru inny sposób dostawy, a mimo wszystko połasiliście się na kilka złotych, może tak zachowacie się honorowo i uderzycie się w pierś, zamiast próbować szukać haka i paragrafów na sprzedającego? Co Wam daje prawo do oskarżania wszystkich sprzedających oferujących ten rodzaj wysyłki o nieuczciwość, o niewysyłanie Waszych przesyłek?
Jestem przerażony...
 
budzik-m napisał:
Mimo to ostrzegam ich, również w samej aukcji, że wybór listu nierejestrowanego wybierają na swoją wyłączną odpowiedzialność. I nie widzę w tym nic złego!
Jest to niezgodne z prawem wiec czemu takie rzeczy zamieszczasz? Niektorzy w kradziezy nie widza nic zlego.
 
Sprzedawca oferując opcję wysyłki listem zwykłym musi brać pod uwagę, że w razie jej zaginięcia to on będzie zobowiązany udowodnić dostarczenie towaru (spełnienie umowy). I bez różnicy będzie tutaj cena przesyłki, czy to będzie 2zl czy 20zl. O tym mówi właśnie ciężar dowodu, nie ma czegoś takiego jak przeniesienie odpowiedzialności za towar na klienta. Rodziłoby to ogromne ryzyko dla rynku, gdyż sprzedawca nie musiałby nawet towaru wysyłać, od razu uznałby go za zaginiony i umył ręce. Dlatego nie dopuszcza się przeniesienia odpowiedzialności za rzecz sprzedaną do chwili jej fizycznego wydania.
 
Chciałbym prosić o wprowadzenie na forum pewnej zasady, że jak ktoś napisał brednie to powinien za te brednie przeprosić i sprostować swoją wypowiedź. Przynajmniej osoby, które powinny prawo znać. Konsumenci często tu wchodzą na archiwalne wpisy i mogą wyjść z błędnymi interpretacjami przepisów które działają na ich niekorzyść, np. Ag_Maz czy cedawh w pierwszych stronach tego wątku:

Ag_Maz napisał:
Raczej trzeba się liczyć z ryzykiem, że coś z przesyłką może się stać. Nie rozstrzygałabym tutaj, kto jest odpowiedzialny za towar...
List zwykły nie jest traktowany jak śmieć. Ale służy do przesyłania informacji mało istotnych. Np. list do mamy :)
Przesyłka, która posiada wartość, albo są to ważne dokumenty, powinna być zarejestrowana. Dla bezpieczeństwa obu stron.

Ag_Maz napisał:
Rolą sprzedawcy nie jest informowanie wszystkich o skutkach "prawnych" takiego zakupu.

cedwah napisał:
Jeśli ma Pan możliwość wyboru przesyłki rejestrowanej, która zabezpiecza Pana interesy oraz nierejestrowanej, która nie zabezpiecza ich w ogóle i wybiera tę drugą, to nie może Pan obwiniać systemu prawa - błąd tkwi w niewłaściwym wyborze. To nie prawo jest szkodliwe, tylko jego nieznajomość przynosi szkody.

cedwah napisał:
Wszystko się zgadza, oprócz poczty, która nie jest zobowiązana do składania żadnych oświadczeń - przesyłka była nierejestrowana i poczta nie bierze żadnej odpowiedzialności za jej losy. Równie dobrze adresat mógł odebrać przesyłkę i twierdzić, że jej nie otrzymał. Nikt nikomu nic nie udowodni.

jak się ma to do tego

cedwah napisał:
W przypadku obrotu konsumenckiego, przedsiębiorca powinien wyłączać opcję przesyłki nierejestrowanej. Taka sytuacja rodzi sposobność do nadużyć. Jeśli konsument wybierze opcję takiej przesyłki, sprzedawca mu ja wyśle (lub nie) i odbierze przesyłkę (lub nie), może żądać od przedsiębiorcy wysłania rzeczy, bo przedsiębiorca nie ma dowodu na skuteczne wydanie rzeczy.

Sprzedawca jest zobowiązany do wydania towaru. W sprzedaży na odległość jest to chwila fizycznego zetknięcia się konsumenta z towarem a więc za przesyłkę odpowiada sprzedawca aż do jej doręczenia.
 
theart napisał:
że jak ktoś napisał brednie to powinien za te brednie przeprosić i sprostować swoją wypowiedź.
1) i jak to wyegzekwujesz? Sądownie? Zmusisz?
2) już to widzę: ktoś kto nie ma racji, ale uważa że ma i posiadając tę pewność będzie wbrew swojemu poglądowi pisał że nie ma racji...

A jak to "się ma do tego"? Ano tak, że każdy może mieć swój pogląd. Tyle.
 
" (...) Art. 10. u.o.n.p.k. 1. Termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia. (...)"

W przypadku kupującego-konsumenta nie stosujemy definicji kodeksowej (kc) "od dnia wydania rzeczy", ale prawo unijne, które uznaje, że początkiem biegu tego terminu jest moment odbioru rzeczy, w którym następuje fizyczne zetknięcie się konsumenta z rzeczą.
Dlatego w takim przyypadku sprzedawca odpowiada za wydanie rzeczy, aż do jej odbioru przez konsumenta. Ryzykuje więc sprzedawca, który posługuje się przesyłką nierejestrowaną.
W przypadku kupującego - niebędacego konsuemntem - ryzyko jest po stronie kupującego.
 
@theart
Chciałbym prosić o wprowadzenie na forum pewnej zasady, że jak ktoś napisał brednie to powinien za te brednie przeprosić i sprostować swoją wypowiedź.
Daj dobry przykład - czekamy na kilkaset przeprosin i sprostowań :)
 
Powrót
Góra