Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wszystko to bardzo pocieszające, bo dobrze, że nie dostaje 200 dziennie!!

katastrofa ja chyba nie znajdę patrona i będę liczyć na szczęście z urzędu ...
 
U mnie w firmie srednio przychodzi okolo 2-3 dziennie. na poczatku roku jest zawsze wiecej, zwiazane jest to pewnie z rozpoczeciem aplikacji przez kolejne roczniki.

Ostatnio w grupie na aplikacji padlo pytanie kto pracuje w kancelarii albo dziale prawnym na 45 osob 6 sie zglosilo reszta jak ma szczescie to pracuje w urzedach
 
A ja odpuszczam aplikację, liczę na to, że za 3 lata będę mogła podejść - spełniając przesłankę doktoratu lub doświadczenia do egzaminu radcowskiego. Nie jestem w stanie i nie chcę zawiesić życia na hak tak jak chcą tego w mojej ORA.
 
@Koralgol
O jakiej aplikacji mówisz że tak słabo z pracą w kancelarii i w jakim to jest mieście ?
 
kolargol napisał:
Ostatnio w grupie na aplikacji padlo pytanie kto pracuje w kancelarii albo dziale prawnym na 45 osob 6 sie zglosilo reszta jak ma szczescie to pracuje w urzedach

u nas w ORA w tamtym roku proporcja była dokładnie odwrotna - na 45 tylko 6 poza kancelariami...
 
adwokacka, Wieś stołeczna.

Ostatnio zaczęło dochodzić do tego, że przychodzą ludzie którzy zdają w tym roku egzamin radcowski/adwokacki i mówią, że będą pracować za darmo.
 
Krzysztof_87 napisał:
Niestety takie osoby to tylko psują rynek.

Każdy psuje tylko nie my;). Przecież z pewnością te osoby marzą o niewolniczej pracy wykonywanej za darmo, a jeśli nie marzą to ich obowiązkiem jest siedzieć w domu i skończyć aplikacje bez żadnego doświadczenia - żeby tylko rynek był zdrowy;).
 
swoją drogą - ciekawe czy wejdzie deregulacja;)
 
Ostatnia edycja:
witam,
poszukuje osób z Radomia lub okolic, które noszą się z zamieram drukowania ustaw. są duże zniżki w przypadku drukowania większej ilości stron. dowiadywałem się już i jeśli znajdzie się kilka osób to można wynegocjować niezłą cenę. przepraszam jeśli wpis nie jest na temat, ale trzeba szukać oszczędności, chociaż w takiej kwestii :) także proszę wiadomość bezpośrednio do mnie i może coś z tego wyjdzie;)
 
Witam serdecznie!

Mam pytanie głównie kierowane do aplikantów z ORA Warszawa, ale oczywiście za wszystkie wskazówki od koleżanek i kolegów z innych Rad serdecznie dziękuję. Moje pytanie odnosi się do kwestii praktyk. Chciałbym odbywać je poza Warszawą, a konkretnie w Radomiu. Rozmawiałem na ten temat z Kierownik Szkolenia i powiedziała, iż oprócz wniosku z prośbą o zmianę miejsca odbywania praktyk, niezbędna jest również zgoda Prezesa właściwego SO. Chciałbym spytać, czy w związku z harmonogramem praktyk jaki dostaliśmy (taka tabeleczka z wydziałami oraz ilością spotkań w każdym z nich), praktyki odbywać się będą jak rozumiem i w SO i w SR oraz we właściwych prokuraturach, to (odbiegając na razie od tematu prokuratury) ewentualna zgoda właściwego prezesa SR też jest potrzebna, czy w/g porozumienia między Prezesem NRA a Dyrektorem KSSiP, w sprawie praktyk na rok bieżący, a konkretnie według § 2 pkt 3 w/w porozumienia, który stanowi, że Szczegółowe uzgodnienia dotyczące przebiegu zajęć teoretycznych i praktycznych są określane w umowach zawieranych pomiędzy dziekanami właściwych okręgowych rad adwokackich a właściwymi prezesami sądów apelacyjnych, okręgowych i prokuratorami okręgowymi tutaj właściwa inicjatywa należy do samego Prezesa SO, który już później kieruje do właściwego wydziału. Próbowałem załatwić to mailowo i tel. przez Dział Szkolenia, ale nie potrafili mi udzielić informacji.

Swoją drogą jak te praktyki wyglądają w Warszawie? Odbywają się w jednostkach podległych (czytaj. SR) SO w Warszawie i SO Warszawa - Praga (pomijam kwestię prokuratury, gdyż zgodnie z harmonogramem praktyki w niej aplikanci z ORA Warszawa mają dopiero we wrześniu)?

Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi.
 
Witam,

po kolejnych kilku godzinach spędzonych na poszukiwaniu informacji dotyczących pracy dla prawników i o aplikacjach czuję się jak roztrzaskany robak ;)
Szukałem forum adwokatów, by tam zaczerpnąć informacji, ale nie znalazłem.

Chodzi mi o opinię osób, które już są na aplikacji, bądź ukończyły ją i pracują. Gdzie nie trafiam - wszędzie widzę wpisy, które odradzają prawo, że aplikanci nie zarabiają nic, że nie ma pracy dla adwokatów itp, itd...

Czy rzeczywiście są aż takie jaja? Pytam na forum, bo nie mam nikogo znajomego, kto mógłby mi udzielić szczerej odpowiedzi. Praktykuję w kancelarii radcy prawnego i widzę, że ma dużo spraw.

Sam chcę spróbować swoich sił na aplikację adwokacką i ogólną (w czerwcu się bronię), ale jak czytam te wszystkie wiadomości, że jest prze *** to aż się odechciewa sięgać po kodeksy i ustawy i czasem mam ochotę od razu tym wszystkim pierdzielnąć.

Dodatkowe pytanie - czy adwokat może prowadzić działalność gospodarczą? Bo wiem, że nie może być zatrudniony na etacie, ale czy - nie pamiętam artykułu, ale wiem, że nie może uwłaczać zawodowi - więc, jeśli nie uwłacza zawodowi, to czy mogę np. po aplikacji otworzyć siłownię? Pytam całkiem serio, bo nie wiem czy ludzie specjalnie piszą, żeby jak najmniej osób zdawało na aplikacje, czy rzeczywiście jest taka lipa.

Jasne, że jeszcze nawet się nie dostałem na aplikację, ale czytając takie hiobowe wpisy wolę spytać jeszcze przed egzaminami.

Pozdrawiam
 
Jeśli liczysz na to, że z nieba od razu po zdanym egzaminie spadnie na Ciebie manna z nieba, to się przeliczysz. Jestem na I roku, nawet do sądu nie mogę jeszcze chodzić, ale różowo nie jest. Pracy jest dużo i nauki też... Jak Twoje życie będzie wyglądało po aplikacji zależy jednak nie od forum, ale od tego jak dużo dasz z siebie w ciągu tych trzech lat. Jako adwokat siłowni nie powinieneś prowadzić, bo to jednak praca na cały etat a siłownia jako źródło zarobkowania kłóci się z ideą zakazu prowadzenia innej działalności... Co innego już np. doradztwo podatkowe. Chyba, że skończysz aplikację, zdasz egzamin ale na listę się nie wpiszesz... Wtedy już nikt Ci nic nie zrobi, bo też żadnym regułom nie podlegasz ale i adwokatem nie jesteś bo choć masz tytuł zawodowy, nie masz prawa do wykonywania zawodu bez wpisu na listę, który to wpis implikuje pewne sztywne reguły etyczne.
 
Przeciwnie, o mannie z nieba nawet nie marzę ;)

Chodzi mi raczej o jakąkolwiek możliwość zarobku w czasie aplikacji - bo nie chcę ciągnąć kasy od rodziców, a poza tym, oni też mają inne wydatki niż wspieranie 24 letniego syna przez kolejne 3 lata. Interesuje mnie kwestia, czy patroni (tutaj pytanie jak ich szukacie? Najlepiej próbować wbić się na praktyki na razie, żeby potem mieć patrona czy jakieś inne sposoby polecacie?) wspierają finansowo aplikantów, czy jest to zjawisko rzadkie?

Słyszałem, że w ORA, w której po egzaminie wstępnym być może uda mi się kontynuować naukę, przychylnie patrzą na pracę zawodową. Więc chociaż tutaj być może uda mi się zarobić trochę hajsu, choć przyznam, że fajnie by było zarabiać w jakiejś kancelarii - bo przy okazji bym się czegoś nauczył.
Mówię o ORA w Rzeszowie, choć bliżej mam do Krakowa, ale słyszałem mało pozytywne opinie na temat ORA w Krakowie... - może ktoś się podzieli opinią?

Ogólnie, czytając wpisy na temat aplikacji i przyszłości po jej ukończeniu można wpaść w depresję :lol: Dlatego też postanowiłem wpisać się na forum i dopytać samemu. Jak mówię, nie chodzi mi o kokosy, choć w przyszłości chciałbym zarabiać koło 4-5 tysięcy - wiadomo, żeby utrzymać się jako tako i mieć też coś dla siebie. Ale na początku cieszyłbym się z każdego grosza. A po wpisach można wywnioskować, że aplikant adwokacki nie ma nic. Skąd więc wziąć pieniądze - ponad 4 koła na roczną opłatę? Słyszałem nawet opinie, że koleś pracował jako kelner i go skreślili z listy aplikantów, bo to uwłacza adwokatowi...

Może wyjdę na ignoranta, ale wolę spytać teraz narażając się na docinki, niż żyć w niewiedzy ;) Gdzie jako adwokat najlepiej szukać pracy? W obecnej sytuacji otwieranie własnej kancelarii chyba nie jest najmądrzejszym posunięciem, choć nie wiadomo jak będzie za trzy lata (pewnie jeszcze gorzej). Czy już jako pełnoprawny adwokat, osoba taka może po prostu próbować się wbić do jakiegoś zespołu adwokackiego, kancelarii?
Osobiście interesuje mnie nawet działka prawa pracy i w tym kierunku rozważam ukierunkowanie swojej wiedzy w mocniejszym stopniu (o ile to będzie możliwe :P) - najlepiej studia podyplomowe przypuszczam. W związku z tym, że adwokaci nie mogą być zatrudniani na etaty - w jaki sposób ogromna ilość aplikantów, którzy stają się adwokatami wchodzi na rynek pracy? Wszyscy otwierają coś swojego lub są zatrudniani w kancelariach? Myślałem, że może da się wbić do jakiejś firmy, w której potrzebują właśnie specjalistów z prawa pracy.

Przy okazji dopytam o sam egzamin wstępny. Planuję w końcu ruszyć z nauką w najbliższym czasie. Rozumiem, że kodeksy to podstawa, a ustawy można potraktować trochę bardziej powierzchownie (choć oczywiście ogarnąć trzeba, ale może nie na blachę?). I pytanie odnośnie arslege - słyszałem dobre opinie. Czy opłaca się zainwestować w dostęp do testów? To samo tyczy się testów Stepaniuka - chcę kupić, tylko zastanawiam się, czy na allegro dorwę coś sensownego, czy lepiej udać się do księgarni.

Dzięki za odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
ogi89 napisał:
Mówię o ORA w Rzeszowie, choć bliżej mam do Krakowa, ale słyszałem mało pozytywne opinie na temat ORA w Krakowie... - może ktoś się podzieli opinią?

W ORA Kraków doszło do rewolucji kadrowej - stara ORA została wycięta w pień w trakcie ostatnich wyborów.
Zatem nie wiadomo jak będzie, ale gorzej już chyba być nie może.


Odnośnie podejmowanych zajęć.

Co oko nie widzi tego duszy nie żal. Podstawą są dobre relacje z patronem, który albo sam da zatrudnienie, albo tolerować będzie zatrudnienie poza Kancelarią. O ile masz akceptację patrona, wykonujesz zajęcie nie rzucające się w oczy to będzie OK.
 
ogi89 napisał:
Przy okazji dopytam o sam egzamin wstępny. Planuję w końcu ruszyć z nauką w najbliższym czasie. Rozumiem, że kodeksy to podstawa, a ustawy można potraktować trochę bardziej powierzchownie (choć oczywiście ogarnąć trzeba, ale może nie na blachę?). I pytanie odnośnie arslege - słyszałem dobre opinie. Czy opłaca się zainwestować w dostęp do testów? To samo tyczy się testów Stepaniuka - chcę kupić, tylko zastanawiam się, czy na allegro dorwę coś sensownego, czy lepiej udać się do księgarni.

Dzięki za odpowiedź.

Osobiście polecam odpuszczenie sobie stepaniuka, łatwiej i skuteczniej przygotujesz się z arslege. Możesz tam np powracać wyłącznie do pytań z błędami i samemu komponować testy. Sama uczyłam się tylko z kodeksów,ustaw (olałam ubezpieczenia, większość unii, upadłościowe) i arslege i zdałam mimo że miałam mało czasu na naukę :)
 
A ja nie zgadam się z przedmówczynią. Stepaniuk jest absolutnie wystarczający. Osobiście uczyłam się z niego na test wstępny i tegoroczny zawodowy. Oba zdane pozytywnie. (i dzięki Bogu nie muszę więcej się ich uczyć) :) Co więcej większość pytań które pojawiają się na egzaminach to wręcz kopiuj wklej testów stepaniuka. Wystarczy dobrze przyswoić kodeksy, ustawę o adwokaturze, i ustawy z ustroju sądów, o rzeczniku itp. Reszte można sobie darować. To w zupełności wystarczy. Także jako świerzyna adwokat Stepaniuka gorąco polecam. Życzę powodzenia na egzaminach..... :)
 
Czy istnieją jakieś zasady zwalania aplikantów adwokackich od ponoszenia opłaty rocznej, o których mowa w art 58pkt 11a ustawy prawo o adwokaturze? Gdzie ewentualnie można znaleźć taką uchwałę NRA?
 
Powrót
Góra