Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czy pozytywny wynik z egzaminu wstępnego na aplikację radcowską uprawnia do wpisu na listę aplikantów adwokackich?
 
Niestety nie ma takiej możliwości. Jeśli podchodzisz do egzaminu na apl. adwokacką to potem możesz się ubiegać tylko w wpis na listę aplikantów adwokackich (i odpowiednie co do apl. radcowskiej).
 
A czy po rezygnacji na I roku można ponownie ubiegać się o wpis na listę aplikantów, czy należy ponownie zdać egzamin ?
 
Pytanie o patrona.

Moi Drodzy

W 2012r. zdałem egzamin wstępny na aplikację adwokacką. Aplikację mam zamiar zacząć w 2014 r.
Dlatego też powoli zaczynam myśleć na temat patrona. Zależy mi na znaleIeniu takiego co nie musi płacić ale aby w zamian podzielił się posiadaną wiedzą. Czyli ja chetnie porobie za free a on od :serce: da mi troche swej wiedzy.

czy szukajac patrona pisaliscie takie aplikacje i biegaliscie z nimi do KA,
czy wypada wysłać swoją aplikację poprzez e-mail, pocztą, czy tylko osobiście nosić

Jak to jest, z Waszej praktyki, czy trzeba chodzic osobiscie.

za wszelkie rady - porady serdeczne....:beer:
 
Gizmok napisał:
Pytanie o patrona.

Moi Drodzy

W 2012r. zdałem egzamin wstępny na aplikację adwokacką. Aplikację mam zamiar zacząć w 2014 r.
Dlatego też powoli zaczynam myśleć na temat patrona. Zależy mi na znaleIeniu takiego co nie musi płacić ale aby w zamian podzielił się posiadaną wiedzą. Czyli ja chetnie porobie za free a on od :serce: da mi troche swej wiedzy.

czy szukajac patrona pisaliscie takie aplikacje i biegaliscie z nimi do KA,
czy wypada wysłać swoją aplikację poprzez e-mail, pocztą, czy tylko osobiście nosić

Jak to jest, z Waszej praktyki, czy trzeba chodzic osobiscie.

za wszelkie rady - porady serdeczne....:beer:

ja szukałem wyłącznie przez e-maila, nie było problemu ze znalezieniem.
 
ludzie godzą się na brak zarobków - koniec świata - tacy ludzie psują rynek pracy
 
Ja się zgadzam - stać mnie.

Na aplikację idę nie dla zarobku tylko dla satysfakcji...

Wiec proszę o rzeczowe odpowiedzi.
 
Nie ma problemu ze znalezieniem bezpłatnego patronatu, ale nie oszukujmy się... to trochę dumpingowe. Zresztą, w zależności od izby, przez pierwsze pół roku, raczej niewiele Cię będzie u patrona, bo jak nie zarabiasz, to nie masz po co iść do kancelarii po 15 po praktykach.
 
OK czyli już wiem, że za free przyjmą mnie z otwartymi rękoma

No to terac trochę o technice poproszę:

- czyli co pisać te e-maile,

- czy latać od KA do KA
 
A tak jeszcze z innej strony,

to ten patron potrzebny jest czy wystarcza zajęcia w ORA i praktyki w S?

Bo może sobie głowy nie zawracać nim
 
panie aplikancie gizmok, do prawa o adwokaturze proszę zajrzeć! aplikant odbywa aplikację pod kierunkiem patrona... patron jest nie do uniknięcia.
aczkolwiek okręgowe rady mają obowiązek wyznaczyć patrona (z urzędu), jeśli nie przedstawisz swojej propozycji (u nas akurat takie pismo powinno było pochodzić od patrona, który wskazywał aplikanta).

czy mailowo czy osobiście - zależy w co celujesz. jeśli mniejsze indywidualne kancelarie, to osobiscie; jeśli wieksze, korporacyjne - mailem.
 
i tak na marginesie aplikacja bez patrona to jak kolejne studia... de facto nie uczysz się nic... ważne, żeby ktoś Cię wziął pod skrzydło i uczył praktyki, myków, formułowania zarzutów, ich łączenia itd.
 
Szczególnie, że co do zasady aplikanci adw. nie mogą być zatrudnieni poza kancelarią patrona.
 
Mogą być zatrudnieni poza kancelarią patrona co za bzdury tylko są pewne ograniczenia w podejmowaniu pracy musi być związana ze stosowaniem prawa.
Takich ograniczeń nie ma za to na aplikacji radcowskiej więc niektórzy aplikanci radcowscy pracują jako kontrolerzy biletów , rozdają ulotki itd. tam się dopiero dużo uczą. :)
Ja mogę ci tylko powiedzieć że na aplikacji adwokackiej dużo łatwiej jest znaleźć patrona z prawdziwego zdarzenia i pracę w kancelarii niż na radcowskiej.
 
na aplikacji adwokackiej dużo łatwiej jest znaleźć patrona z prawdziwego zdarzenia i pracę w kancelarii niż na radcowskiej.
Tylko nic nie wspominasz o zarobkach jakie dostaje się w takiej kancelarii - niektórych osób nie stać na to, aby rodzice utrzymywali ich w wieku 25-27 lat
 
To trzeba wybierać , może w takim razie w ogóle odpuścić sobie aplikację ?
Jaką wartość ma aplikacja bez praktyki ?
Bez praktyki nawet jak zdasz egzamin końcowy to dużo w zawodzie nie zwojujesz.
Powiedz mi lukas znasz kogoś kto skończył aplikacje w czasie niej nie pracował w zawodzie a teraz pracuje np. prowadzi własną kancelarie , pracuje u kogoś w kancelarii bo ja nie.
 
nie znam - chodzi mi tylko o podejście takich osób, które ustalają dumping i godzą się na pracę za darmo - szanujmy się - niewolnik dostawał miejsce do spania i jedzenie - niedługo aplikanci będą płacić mecenasom, żeby tylko uzyskać doświadczenie
 
titanoboa napisał:
To trzeba wybierać , może w takim razie w ogóle odpuścić sobie aplikację ?
Jaką wartość ma aplikacja bez praktyki ?
Bez praktyki nawet jak zdasz egzamin końcowy to dużo w zawodzie nie zwojujesz.
Powiedz mi lukas znasz kogoś kto skończył aplikacje w czasie niej nie pracował w zawodzie a teraz pracuje np. prowadzi własną kancelarie , pracuje u kogoś w kancelarii bo ja nie.

No ja znam kilku, którzy sobie nieźle radzą, tyle że pracowali na uczelni w trakcie aplikacji, ich patroni byli właściwie papierowymi a na rynku radzą sobie świetnie (ale spójrzmy prawdzie w oczy machają ludziom doktoratami przed nosem, to jednak zachęca do wyboru akurat ich kancy)
Odnośnie pracy za darmo, ja to trochę rozumiem, jeśli masz do wyboru siedzenie w domu i czekanie na zmiłowanie, a jakiekolwiek doświadczenie, no to jasne że wybierzesz to drugie
 
Ostatnia edycja:
znajomi, którzy łączyli aplikację z pracą na uczelni, tak samo pracowali w kancelarii i latali do sądu jak wszyscy inni.

wszyscy koledzy pracowali za pieniądze. okresy próbne były może płatne kiepsko, ale potem było już przyzwoicie.
 
@ Marketgarden
I co dają sobie radę w zawodzie jak mieli tylko teorie i nawet zrobili doktorat to i tak musi być im bardzo ciężko przynajmniej na początku , oczywiście mówimy tu chyba o doktorach którzy mieli styczność tylko z teorią a nie praktyką bo tak rozumiem twój post. Praca na uczelni bez pracy w zawodzie nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia nabycia praktycznych umiejętności.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra