Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie potrafimy czytać ze zrozumieniem informacji ze strony MS?
 
Potrafimy, ale robiąc coś pierwszy raz wolę się upewnić niż popełnić błąd i myślę, że forum jest odpowiednim miejscem do zadawania pytań - jeśli ktoś nie ma ochoty, nie musi odpowiadać.
 
3kana3 napisał:
robiąc coś pierwszy raz wolę się upewnić niż popełnić błąd
Na sprawach też tak będziesz mówić do sędziego?
Takie zaświadczenie jest w stanie sobie ogarnąć nawet (nie ubliżając) ochroniarz z Biedronki. Więc po 5 latach studiowania prawa, Wy raczej nie powinniście mieć z tym problemów.
 
A na sprawach też będziesz taki nieuprzejmy?? A potem się dziwią skąd takie negatywne opinie o prawnikach :/
 
3kana3 napisał:
A na sprawach też będziesz taki nieuprzejmy?? A potem się dziwią skąd takie negatywne opinie o prawnikach :/

Te negatywne, to chyba o tobie podobnych :)
 
Przepraszam za zwrot, nie zauważyłam znaczka. A co do przedmówcy to na jakiej podstawie kierujesz taki osąd?? Czy ja w moich wypowiedziach kogoś obraziłam albo zachowywałam się wyniośle?? Myślę, że nie więc wyhamuj koleżanko w tych komentarzach niepotrzebnych.
 
Za każdym razem gdy widzę jakim autem przyjeżdża adwokat do naszej kancelarii komorniczej, to odnoszę wrażenie, że kryzys na rynku prawnym jest jakimś mitem.
 
Ostatnia edycja:
amator taniego wina napisał:
Za każdym razem gdy widzę jakim autem przyjeżdża adwokat do naszej kancelarii komorniczej, to odnoszę wrażenie, że kryzys na rynku prawnym jest jakimś mitem.

A jakimi podjeżdżają? :)
 
Takimi, że czasami aż dech zapiera.
Ostatnio gość podjechał takim mercedesem, że nawet na google nie mogłem go znaleźć. Jakiś batmobile ...
Co ciekawe, ich posiadacze nie pracują w Warszawie i nie mają po 50 lat.
Czasami odwiedzam kancelarie radcowskie, adwokackie a nawet notarialne i takiego "splendoru" jaki tam zastaję próżno szukać nawet w kancelarii leciwych (czyt. bardzo majętnych) komorników.
W takich chwilach przypominają mi się moi rówieśnicy na aplikacjach korporacyjnych, którzy pracujący u takich za pajdę chleba.
Z resztą, ja też tak pracuję u komornika, bo u nich też jest wyzysk.
 
Ostatnia edycja:
Czy udało się komuś znaleźć patrona jedynie drogą meilową ? xD
 
Jeżeli sama sobie wybieram patrona to pisemne oświadczenie patrona o gotowości podjęcia się wobec niego obowiązków patrona mam dołączyć razem z wnioskiem o wpis na listę aplikantów czy później??
 
3kana3 napisał:
Jeżeli sama sobie wybieram patrona to pisemne oświadczenie patrona o gotowości podjęcia się wobec niego obowiązków patrona mam dołączyć razem z wnioskiem o wpis na listę aplikantów czy później??

dowolnie, aby do końca grudnia zdażyć.

Ag_Maz napisał:
Na sprawach też tak będziesz mówić do sędziego?
Takie zaświadczenie jest w stanie sobie ogarnąć nawet (nie ubliżając) ochroniarz z Biedronki. Więc po 5 latach studiowania prawa, Wy raczej nie powinniście mieć z tym problemów.


również przerażają mnie tego typu zapytania :o
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy ktoś spotkał się z sytuacją, gdy aplikant dorabiał np na umowie o dzieło w innej kancelarii adwokackiej niż u swojego patrona? Wykluczając teoretyczny konflikt interesów, jest to chyba niezła możliwość wzbogacenia (nie tylko finansowego, ale również wiedzy oraz cv).
 
homiq napisał:
Czy ktoś spotkał się z sytuacją, gdy aplikant dorabiał np na umowie o dzieło w innej kancelarii adwokackiej niż u swojego patrona? Wykluczając teoretyczny konflikt interesów, jest to chyba niezła możliwość wzbogacenia (nie tylko finansowego, ale również wiedzy oraz cv).

Normalnie pac! Przecież połowa aplikantów nie pracuje u swoich patronów!! Raz: zewnętrzne substytucje to norma, dwa: często patroni nie zatrudniają, trzy: często patronat to pusty patronat, tak że patrona widzisz raz na ruski rok, cztery: każdy orze jak może, jak na umowę o dzieło czy zlecenie ludzie potrafią obskakiwać i trzy kancelarie, to norma (o ile jest praca, nie w każdym mieście jest łatwo załapać sobie dodatkowe fuchy)
 
Ostatnia edycja:
undenied napisał:
taki jest termin. w styczniu przydzielają z urzędu tym którzy nie znaleźli patrona.

tak?możesz przytoczyć mi odpowiedni przepis o tym mówiący?
 
Powrót
Góra