Aplikacja komornicza 2010

  • Autor wątku Autor wątku Łokitoki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam!
Mam pytanie odnośnie zarobków zarówno aplikantów jak i asesorów komorniczych. Tak się składa że mam możliwość odbycia aplikacji, wiec mam pytanie czy zarobek za poziomie 2000 zł/brutto jest w tej branży maximum co można uzyskać. Za wszelkie info z góry dzięki. :)
 
raf2 napisał:
Witam!
Mam pytanie odnośnie zarobków zarówno aplikantów jak i asesorów komorniczych. Tak się składa że mam możliwość odbycia aplikacji, wiec mam pytanie czy zarobek za poziomie 2000 zł/brutto jest w tej branży maximum co można uzyskać. Za wszelkie info z góry dzięki. :)
Nie jest żadnym z powyższych, ale ponieważ trochę się orientuję w temacie, to się wypowiem :)
Zarobki większości aplikantów odpowiadają podanej wyżej kwocie. W każdym razie, jest to ten rząd wielkości.
W przypadku asesorów wynagrodzenie w powyższej wysokości (ale NETTO) zdarza się, ale jest to raczej minimalna kwota, jaką można zarabiać na takim stanowisku.
 
Na kiedy w tym roku planowany jest egzamin na aplikację komorniczą? Ile czasu na zapisy, ile kosztuje?
Znacie jakies kursy przygotowawcze na takie egzaminy?
 
smaczny kotlet napisał:
Nie jest żadnym z powyższych, ale ponieważ trochę się orientuję w temacie, to się wypowiem :)
Zarobki większości aplikantów odpowiadają podanej wyżej kwocie. W każdym razie, jest to ten rząd wielkości.
W przypadku asesorów wynagrodzenie w powyższej wysokości (ale NETTO) zdarza się, ale jest to raczej minimalna kwota, jaką można zarabiać na takim stanowisku.
Z moich zaś obserwacji wynika coś innego. Zarobki aplikantów tego rzędu (i wyższe) owszem były standardem ale w poprzednich latach, przy dawnych zasadach naboru, kiedy to delikwent przed rozpoczęciem szkolenia, musiał mieć już przynajmniej półroczne doświadczenie "w branży". Teraz gdy do drzwi puka, najczęściej zupełnie "zielony", kandydat na aplikanta, komornicy często mają mu do zaoferowania jedynie minimalne wynagrodzenie, a kwota 2.000,00zł brutto to obecnie raczej górna niż średnia stawka.
Jeżeli zaś chodzi o wynagrodzenie asesora, to zgadzam się z przedmówcą, 2.000,00zł netto to zupełne minimum.
 
Pocieszeniem jest to, że większość komorników płaci za aplikację. Poza tym te 1300 zł brutto to i tak lepiej niż nic na notarialnej czy jakieś 500 zł na adwokackiej za 12h roboty no i oczywiście samemu trzeba za te aplikacje płacić.
 
_Frees_ napisał:
Poza tym te 1300 zł brutto to i tak lepiej niż nic na notarialnej czy jakieś 500 zł na adwokackiej za 12h roboty no i oczywiście samemu trzeba za te aplikacje płacić.
Może i tak, ale za to prestiż wyżej wymienionych - BEZCENNY! ;)
 
Czy dobrze przeczytałem, że aplikacje komorniczą może też odbyć mgr administracji po wydziale prawa?
W ogłoszeniach na stronie Ministerstwa, na wszystkie aplikacje jest mowa o konieczności przedstawienia dyplomu ukończenia wyższych studiów prawniczych.

Czy jest to ta zmiana z ostatniej nowelizacji?
 
Ostatnia edycja:
totuus napisał:
Czy dobrze przeczytałem, że aplikacje komorniczą może też odbyć mgr administracji po wydziale prawa?
Źle. Przeczytaj Art. 10 ust.1 pkt 6 ukse
 
Ostatnia edycja:
lokata napisał:

Czyli jednak nowela z 2008 roku ograniczyła dostęp do zawodu tylko dla magistrów prawa. Wprowadziła egzamin, połatę egzaminacyjną, opłatę szkoleniową i nadal po ukończeniu szkolenia aplikant komorniczy nie może sie starać o przyjęcie do innej korporacji?

No to jak to jest z tym "otwarciem" zawodów prawniczych.
 
Dokładnie tak jest, niestety. Ja zupełnie tego nie rozumiem, dlaczego asesorzy komorniczy i komornicy nie mogą przechodzić do innych zawodów prawniczych, skoro zakres materiału na aplikacji komorniczej i egzaminie komorniczym jest podobny do tego na aplikacji notarialnej chociażby. A już całkowicie nie rozumiem tego, dlaczego komornik z kilkuletnim stażem nie mógłby wykonywać innego zawodu prawniczego.
 
Ja nie rozumiem dlaczego notariuszem nie może być administratywista, jesli w miejscowościach gdzie nie ma kancelarii komorniczej może go zastępować pracownik administracji publicznej, który nawet nie musi być magistrem administracji.

Jakoś nie widzę w ostatniej noweli "otwarcia" a raczej położenie ręki na kasie za aplikacje i egzaminy.
 
totuus napisał:
Ja nie rozumiem dlaczego notariuszem nie może być administratywista, jesli w miejscowościach gdzie nie ma kancelarii komorniczej może go zastępować pracownik administracji publicznej, który nawet nie musi yć magistrem administracji.
Ale o czym Ty mówisz? Kogo i kiedy miał by ten pracownik administracji publicznej zastępować?
 
Notariusza. Czynności wymagające formy aktu notarialnego - składanie oswiadczeń woli można (lub można było, muszę sprawdzić czy to były przepisy przejściowe) wykonywać przed pracownikiem np urzędu gminy jesli w danej miejscowości nie funkcjonowała kancelaria notarialna.
 
Aaaa! I to dla tego, dla zmylenia przeciwnika, pisałeś o kancelarii komorniczej? ;)
 
Nie... (w zdaniu był błąd z tą kancelarią "komorniczą", którego nie zdążyłem wyedytować - chodziło oczywiście o "kancelarię notarialną").
O komorniczej pisałem dlatego że kiedy prawo dawało mi taka mozliwość to komornicy nie przyjmowali do pracy absolwentów i nie wykonywali im praktyk - chyba że z rodziny, a to było podstawowym warunkiem przygotowania do zawodu komornika. Teraz kiedy prawo się zmieniło to ustawowo wycieli z zawodu wszystkich administratywistów.

O notariuszach napisałem ponieważ 15 lat wczesniej wykonano podobny manewr zamykając zawód notariusza, choć czynności notarialne mógł wykonywać magistracki urzędas.

Czyli robić każdy może, ale zarabiać na tym nadal mogą tylko wybrani. Tak jak było, tylko kto inny teraz wybiera.
 
Ostatnia edycja:
totuus napisał:
Nie... O komorniczej pisałem dlatego że kiedy prawo dawało mi taka mozliwość to komornicy nie przyjmowali do pracy absolwentów i nie wykonywali im praktyk - chyba że z rodziny, a to było podstawowym warunkiem przygotowania do zawodu komornika. Teraz kiedy prawo się zmieniło to ustawowo wycieli z zawodu wszystkich administratywistów.

O notariuszach napisałem ponieważ 15 lat wczesniej wykonano podobny manewr zamykając zawód notariusza, choć czynności notarialne mógł wykonywać magistracki urzędas.

Czyli robić każdy może, ale zarabiać na tym nadal mogą tylko wybrani. Tak jak było, tylko kto inny teraz wybiera.

Może Ty się do tych korporacji tak nie pchaj, skoro wypowiadasz się pogardliwym językiem ? Ktoś Cię kiedyś nazwie magistrackim urzędasem i będziesz się pienił. Póki co czytamy o Twoim nieutulonym żalu, że poszedłeś na administrację zamiast na prawo i złe korporacje zamknęły Ci drogę do zawodu. Urzekająca historia, łezkę można uronić.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra