Aplikacja komornicza cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Master Piernik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam Forumowiczów,

od pewnego czasu przeglądam dyskusję i mimo wszystko ciągle zastanawiam się, czy nie związać swojej przyszłości z tym zawodem prawniczym. Obecnie jestem na piątym roku studiów i stoję przed dylematem wyboru aplikacji, której ukończenie pozwoli godnie żyć (bez nadmiernych luksusów, ale też z odpowiednią rekompensatą za młodość zmarnowaną w kodeksach, ustawach, komentarzach etc.). W Krakowie, gdzie studiuję, sytuacja materialna aplikantów aplikacji korporacyjnych wygląda, delikatnie rzecz ujmując, źle. Zarobki na drugim/trzecim roku aplikacji to średnio 1500 zł na rękę. Choć zdarzają się przypadki, w które nigdy bym nie uwierzył jeszcze rok temu. Otóż od kilku miesięcy praktykuję w kancelarii radcy prawnego (mała kancelaria, praktykantom płacą tyle, że wystarczy na kartę miejską). Zjawił się u nas ostatnio aplikant drugiego roku aplikacji radcowskiej, który gotów był praktykować za darmo! Szok, którego doznałem, był tak wielki, że zacząłem wątpić w sens zdawania na aplikację radcowską, o której jeszcze do niedawna myślałem. Stąd zacząłem się zastanawiać nad alternatywnymi drogami i dlatego też piszę w tym temacie.
Drodzy Państwo, jak w Krakowie wygląda sytuacja na rynku pracy aplikantów komorniczych? Można liczyć na coś więcej niż u radców, adwokatów?
Szczerze przyznam, że po pięciu latach niełatwych studiów, człowiek chciałby zarabiać więcej niż tysiąc złotych, a na aplikacji radcowskiej niekoniecznie można tyle dostać u swego pracodawcy/patrona. W Krakowie to nawet niektórzy radcowie mają problem z osiągnięciem zysków, które byłyby wyższe niż średnie wynagrodzenie krajowe. Z drugiej strony słyszy się o tym, że asesorzy komorniczy zarabiają średnio około pięciu tysięcy złotych, co, w moim przekonaniu, pozwala w miarę normalnie i godnie żyć. Bo o zyskach komorników nie wspominam, gdyż to grono jest mocno zamknięte i pewnie nie każdy asesor stanie się w przyszłości komornikiem.
Dlatego bardzo proszę, aby jakikolwiek aplikant komorniczy z Krakowa zabrał głos w dyskusji i pomógł rozjaśnić kwestię sytuacji w tej branży i w tym rejonie kraju. Jest to dla mnie dość kluczowa kwestia, jeśli idzie o wybór drogi zawodowej. Bo jeśli chodzi o predyspozycje, to akurat tym się szczególnie nie martwię, a poza tym dość szybko się dostosowuję do nowych warunków.

Pozdrawiam i liczę na odpowiedź!
 
heh nikt ci nie powie ile zarabia ... Po 2 w mojej ocenie egzekucja i zarobki ida w złą stronę, aplikantów w ciągu ostatnich 2-3 lat narobiło się jak grzybów po deszczu i sa latwozastępowalni (neologizm ?) może 3-4 lata temu aplikant/asesor zarabiali lepsze pieniadze ale nie sadze ze jest asesor ktory zarabia 5 tysi na reke chyba ze jako zastepca. No i w koncu komornik... coraz wiecej kancelarii ostatnio glosno przeciez o nowych "firmach" rynek sie zapycha nonstop chca obnizac oplaty egzekucyjne
 
@Adrian434
Jeśli po studiach chcesz mieć w miarę normalne i pewne pieniądze to rada jest tylko jedna: idź na medycynę. Prawo to nie jest najlepszy wybór.
 
@Praca magisterska
Świetna rada! :) Tylko widzisz, jest jedno "ale" - otóż, jak już pisałem, jestem na piątym roku prawa i teraz to już trochę za późno na totalną zmianę profesji. Trzeba wybierać z tego, co jest dostępne i wiąże się z prawem, a ponadto pozwoli normalnie i niezależnie od pomocy rodziny funkcjonować.
 
Witam,czy ktoś z Was orientuję się gdzie znajdę regulamin odbywania aplikacji komorniczej 2013/2014 ? Jeżeli takowy w ogóle istnieje...
 
Pewnie masz na myśli regulamin odbywania aplikacji komorniczej. Wpisz po prostu w google "regulamin aplikacji komorniczej" i właściwą izbę komorniczą.
 
Praca magisterska napisał:
Pewnie masz na myśli regulamin odbywania aplikacji komorniczej. Wpisz po prostu w google "regulamin aplikacji komorniczej" i właściwą izbę komorniczą.

wujek google nic nie wie na ten temat :(
 
Master Piernik napisał:
Spoko ale chodzi mi o aktualny i z Izby Gdańskiej

Niestety nikt Tobie nie pomoże bo nie ma takiego regulaminu, sama bezpośrednio w Izbie się dowiadywałam już jakiś czas temu.
 
Adrian434 napisał:
Witam Forumowiczów,

od pewnego czasu przeglądam dyskusję i mimo wszystko ciągle zastanawiam się, czy nie związać swojej przyszłości z tym zawodem prawniczym. Obecnie jestem na piątym roku studiów i stoję przed dylematem wyboru aplikacji, której ukończenie pozwoli godnie żyć (bez nadmiernych luksusów, ale też z odpowiednią rekompensatą za młodość zmarnowaną w kodeksach, ustawach, komentarzach etc.). W Krakowie, gdzie studiuję, sytuacja materialna aplikantów aplikacji korporacyjnych wygląda, delikatnie rzecz ujmując, źle. Zarobki na drugim/trzecim roku aplikacji to średnio 1500 zł na rękę. Choć zdarzają się przypadki, w które nigdy bym nie uwierzył jeszcze rok temu. Otóż od kilku miesięcy praktykuję w kancelarii radcy prawnego (mała kancelaria, praktykantom płacą tyle, że wystarczy na kartę miejską). Zjawił się u nas ostatnio aplikant drugiego roku aplikacji radcowskiej, który gotów był praktykować za darmo! Szok, którego doznałem, był tak wielki, że zacząłem wątpić w sens zdawania na aplikację radcowską, o której jeszcze do niedawna myślałem. Stąd zacząłem się zastanawiać nad alternatywnymi drogami i dlatego też piszę w tym temacie.
Drodzy Państwo, jak w Krakowie wygląda sytuacja na rynku pracy aplikantów komorniczych? Można liczyć na coś więcej niż u radców, adwokatów?
Szczerze przyznam, że po pięciu latach niełatwych studiów, człowiek chciałby zarabiać więcej niż tysiąc złotych, a na aplikacji radcowskiej niekoniecznie można tyle dostać u swego pracodawcy/patrona. W Krakowie to nawet niektórzy radcowie mają problem z osiągnięciem zysków, które byłyby wyższe niż średnie wynagrodzenie krajowe. Z drugiej strony słyszy się o tym, że asesorzy komorniczy zarabiają średnio około pięciu tysięcy złotych, co, w moim przekonaniu, pozwala w miarę normalnie i godnie żyć. Bo o zyskach komorników nie wspominam, gdyż to grono jest mocno zamknięte i pewnie nie każdy asesor stanie się w przyszłości komornikiem.
Dlatego bardzo proszę, aby jakikolwiek aplikant komorniczy z Krakowa zabrał głos w dyskusji i pomógł rozjaśnić kwestię sytuacji w tej branży i w tym rejonie kraju. Jest to dla mnie dość kluczowa kwestia, jeśli idzie o wybór drogi zawodowej. Bo jeśli chodzi o predyspozycje, to akurat tym się szczególnie nie martwię, a poza tym dość szybko się dostosowuję do nowych warunków.

Pozdrawiam i liczę na odpowiedź!

Byłby ktoś na tyle uprzejmy i się do tego ustosunkował?
 
Nie jestem z Krakowa , tylko z innego miasta i myśle ,że w
krakowie jest podbnie na 1 roku aplkacji komrniczej dostaniesz 1600zł na reke może więcej , ale to xzależy od kancelari.
 
Wiadomo, że chodzi o jakieś uśrednienie tych wynagrodzeń. A orientujesz się, jak to wygląda z asesorami? Słyszałem o tych pięciu tysiącach złotych miesięcznie, ale zastanawiam się, czy to nie jakaś miejska legenda.
Nie ukrywam, że próbuję zbadać rynek i wybrać coś, co da jakąś minimalną stabilizację będącą jednocześnie rekompensatą za młodość straconą w kodeksach.
 
Adrian434 napisał:
Wiadomo, że chodzi o jakieś uśrednienie tych wynagrodzeń. A orientujesz się, jak to wygląda z asesorami? Słyszałem o tych pięciu tysiącach złotych miesięcznie, ale zastanawiam się, czy to nie jakaś miejska legenda.
Nie ukrywam, że próbuję zbadać rynek i wybrać coś, co da jakąś minimalną stabilizację będącą jednocześnie rekompensatą za młodość straconą w kodeksach.

Powiem tak... jeszcze jakiś czas temu wybór aplikacji komorniczej byłby jak najbardzej sensowny, biorąc pod uwagę, że nie martwisz się o predyspozycje do wykonywania tego zawodu itp. Natomiast w chwili obecnej przyszłość komorników nie zapowiada się zbyt ciekawie. Jeśli przejdą zmiany dotyczące obniżenia opłat komorniczych, to wiele małych kancelarii nie będzie miało racji bytu, aplikanci (których już jest mnóstwo) nie będą mieli gdzie odbywać aplikacji, a asesorów jest już tyle, że objęcie rewiru będzie pewnie możliwe, gdy zbliżysz się do wieku emerytalnego. Na innych aplikacjach jest podobnie. Nawet sędziowska i prokuratorska nie są już tak atrakcyjne, z uwagi na to, że nie ma etatów i jeszcze przez dłuższą chwilę nie będzie. Natomiast wybitny aplikant adwokacki czy radcowski zawsze gdzieś znajdzie pracę, o godnych zarobkach o ile przetrwa pierwsze lata. Nie nastawiaj się na dobre zarobki przed 30tką. To już nie te czasy. Przedmówca miał rację z tą medycyną...
 
Dzięki za odpowiedzi!
Najbardziej szokujące jest zderzenie się z rzeczywistością, gdzie po tych niby "elitarnych" studiach i cholernie ciężkiej pracy człowiek dostaje na pysk tysiąc złotych. Brak etatów po aplikacji sędziowskiej/prokuratorskiej to już zupełne kuriozum w obliczu tego, ile wydaje się na przeszkolenie takich osób oraz czas oczekiwania na rozpoznanie najdrobniejszej sprawy w tym kraju. Niektórzy ministrowie zamiast tak bardzo "miłować mądrość" i dobierać się do sztucznych (oraz, pomimo orzeczenia TK, ciągle wątpliwych konstytucyjnie) zabiegów przekształcania sądów, mogliby podumać nad efektywnym wykorzystaniem potencjału tych wybitnych osób (piszę bez cienia ironii), które niebawem ukończą KSSiP.

Teraz mam bardziej techniczne pytanie:
czy ktoś się orientuje, gdzie w Krakowie można w sposób najmniej kłopotliwy uzyskać zaświadczenie od psychologa o zdolności do pełnienia obowiązków sędziego/komornika? Najlepiej by było, gdyby przy tej samej okazji można było zdobyć zaświadczenie o zdolności do pracy.
 
@Adrian434
Dobrze napisałeś. Masowość studiów prawniczych całkowicie zdewaluowały i niemalże zniszczyły ten (kiedyś rzeczywiście elitarny i ceniony) kierunek.
 
No tak oczywiście, każdy absolwent prawa chciałby żeby wszystko zostało mu podane na tacy... Oczywiście problem jest, bo w dzisiejszych czasach wykształcenie wyższe posiada taki odsetek osób, jak powiedzmy 20 lat temu wykształcenie zawodowe. Proporcje się zmieniają, a co za tym idzie zarobki nie zależą już od poziomu wykształcenia. Z moich obserwacji wynika, że w zawodach korporacyjnych nieodnajdują się osoby z usposobieniem szarej myszki, choćby niewiadomo jak byli merytorycznie świetni. Mój starszy dobry kolega mimo, że studiu nie szły mu zbyt dobrze, szybko odnalazł się jako aplikant adwokacki, a od grudnia ubiegłego roku adwokat. Dzięki czemu?? A no jest po prostu przebojowy i to przynosi mu profity.

Jeśli chodzi o aplikację komorniczą sytuacja obecnie nie napawa optymizmem. Po pierwsze trzeba liczyć się z tym, że duża cześć kancelarii ma obecnie mniej spraw w związku z rosnąco lawinowo liczbą nowych rewirów. Tym samym nie tworzą się nowe stanowiska pracy. "Starzy" komornicy mają pełne składy i raczej myślą o zwolnieniach niż o zatrudnianiu kolejnej osoby, która dopiero będzie się uczyć. Nowi komornicy szukają raczej taniej siły roboczej, bo nie wiedzą jak ich działalność dalej będzie się rozwijac, więc o umowe o pracę nie ma co liczyć. Rady komornicze nie będą już wyznaczać aplikantom patronów z powodu tego, że większość z nich spełniła ustawowy obowiązek. Tym samym nie będzie się odmawiać wpisu na listę, ale takie postępowanie będzie zawieszane do czasu możliwości wydania decyzji, czytaj - nigdy. To oczywiście czarny scenariusz, ale już ktoś mi go wcześniej przytoczył, więc nie tak odległy.... chodzą słuchy że aplikanci rozpoczynający aplikację w 2014r. niestety będą mieli duże problemy.

Poza tym, liczba osób podchodzących do egzaminu komorniczego była porównywalna z liczbą asesorów komorniczych. Co z tego wynika? A no to, że kiedyś był to zawód niszowy, dzięki temu opłacalny. Kiedys na aplikacji komorniczej w całej Polsce było 60 osób, dzis jest ich 10 razy tyle.

Ja zrezygnowałem z aplikacji komorniczej ponieważ wygrałem konkurs na dobre stanowisko w banku, oczywiście związane z prawem. Przekonała mnie dobra pensja i perspektywy awansu. Dlatego nie rozumiem narzekać absolwentów prawa. Dlaczego nastawiacie się tylko na zawody adwokata, radcy prawnego, komornika, notariusza, sędziego lub prokuratora. Jest wiele innych profesji, które mozna wykonywać po tych studiach.
 
Witam Szanowne Koleżanki i Kolegów z I roku aplikacji jak wygląda u Was kwestia podwyżek po pierwszych miesiącach pracy? Myślę o wybraniu się do Komornika w tej sprawie bo porównując swoje umiejętności, wiedzę i praktykę na początku swojej pracy w "firmie" a teraz zauważam znaczy progres :D macie za sobą takie rozmowy a może Was pracodawca sam o to wystąpił ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra