Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
amadopobor napisał:
Ktoś tu jeszcze pisał o tym, że praca ta nie jest dla każdego - zgadzam się w 100 %. Nie da się nauczyć bycia skur... dla ludzi, żeby odnosić sukcesy w tej branży. Trzeba takim być.

I właśnie dlatego jesteś poborcą podatkowym, a nie komornikiem. Widać, że nie dostrzegasz tej różnicy między oboma zawodami. Może jak rozpoczniesz aplikację, to trochę zmienisz zdanie, co do natury pracy komornika sądowego.
 
michalo28 napisał:
Może jak rozpoczniesz aplikację, to trochę zmienisz zdanie, co do natury pracy komornika sądowego.

Ale co, masz zamiar zostać komornikiem i wysyłać dłużnikom grzeczne listy z prośbą o zapłatę zobowiązania?
 
michalo28 napisał:
I właśnie dlatego jesteś poborcą podatkowym, a nie komornikiem. Widać, że nie dostrzegasz tej różnicy między oboma zawodami. Może jak rozpoczniesz aplikację, to trochę zmienisz zdanie, co do natury pracy komornika sądowego.

Dostrzegam różnicę. A myślisz, że jest jakaś różnica między tymi zawodami jak pójdziesz w teren? Nie ma żadnej, ponieważ i tu i tu ludzie Cię będą wyzywać, będą przed Tobą uciekać, a bardziej cwani bawić się z Tobą w kotka i myszkę. No chyba, że się mylę...
A co myślisz, że każdy komornik jest takim ułożonym i ugodowym człowiekiem? Ja śmiem wątpić bo kilku komorników sądowych znam i to są skur...
 
Master Piernik napisał:
a ilu jest takich co "przejęło" nieźle funkcjonujące firmy i już na drugi dzień % spływała do kieszenie ale co tam liczą się ambicję i chęci. Nie zamierzam zostawać wiecznym asesorem już teraz myślę jak moja kanca ma wyglądać co zapożyczyć z ówczesnej pracy a co wprowadzić nowego usłyszanego od znajomych czy wyczytane na forum nie tylko tym :)

Ktoś słyszał o upadku kancelarii komorniczej ? :what:

Jest zasadnicza różnica w otworzeniu, a przejęciu kancelarii. Proszę, więc nie zaskakiwać bo piszemy o dwóch inny kwestiach. Co do przejęcia to zgadzam się z Tobą w 100%. Niektórzy asesorzy właśnie taka strategie obrali i przystępują do każdego możliwego konkursu. Może kiedyś się uda... Jest to piekielnie trudna sprawa i przejęcia przypadają nielicznym.

Co do upadających kancelarii to owszem nieliczne przypadki się zdarzały. Tylko znowu piszesz w oderwaniu od tego co napisałem ja. Ja wskazuje, ze ten czas sie zbliża. To nie nastąpi za miesiąc czy dwa, poczekajmy 3 lata. Nie trzeba tutaj być alfą i omegą by widzieć do czego to wszytko zmierza. Porównajcie sobie sytuacje aplikantów kilka lat temu i teraz. Niebo, a ziemia. Teraz będą następne szczeble drabinki. I tylko ślepy tego nie widzi.

lokata napisał:
Rozumiem, że prócz marzeń i wizji przyszłej kancelarii masz też odłożone na kupce min. 40.000,00zł - 50.000,00zł na jej rozruch i przetrwanie pierwszych miesięcy?
Te kwoty rzuciłaś z własnego doświadczenia czy ze słyszenia. Ja rozmawiałem z komornikiem, który działa od ok. 1,5 roku. Nie wiem na ile mowił prawdę, ale te kwoty w chwili obecnej trzeba podwoić. Próg rentowności osiągnął bardzo późno. Sam się zdziwiłem biorąc pod uwagę, że został zasypany kmsami. Przy obecnym modelu powołania prezesi właściwie nie będą mogli pomagać nowym komornikom. Dodatkowo działalność w małej mieścinie. Z jednej strony mniej wniosków, ale z drugiej koszty mniejsze. Jeżeli obniża aż tak opłaty to egzekucja będzie zabawą dla naprawdę bogatych ludzi.
 
Przecież ta nowelizacja ustawy to totalny bubel! Posłanka Lidia Staroń nie powinna wypowiadać się w kwestiach o których nie ma zielonego pojęcia, a co więcej jeszcze tworzyć nowe normy. Obniżenie opłat komorniczych za czasów PISU to była rewolucja, ale nawet PIS nie posunął się tak daleko. Powinniśmy głośniej wypowiadać nasze racje. Przede wszystkim projekt ustawy nie wskazuję w uzasadnieniu żadnych konsekwencji finansowych, czyli opłaty należy obniżyć bo tak... bo komornicy to zdziercy... zarabiają więcej niż średnia krajowa itp. Dlaczego Pani poseł nie zrezygnuje z diety.... niech obniży ją do średniej krajowej! Dlaczego nikt nie reaguję na to, że za niedługu wyrokiem sądowym będzie sobie mozna podetrzeć ****.... bo komornicy to tylko biednym ludziom odbierają...

Odnośnie otwarcia kancelarii, to nie ma żadnej filozofii...wystarczy tylko trochę odwagi i samozaparcia, przynajmniej tak było do chwili obecnej. W moim towarzystkie 80% komorników to ludzie przed 40.
 
Tak wszyscy narzekacie na koniec eldorado, ale media co raz to piszą, że komornicy mają obecnie raj. Przykład z dzisiaj:

Komornicze żniwa

Tak na marginesie, to ludzie strasznie jadą po komornikach w komentarzach - zgroza to czytać:(
 
Master Piernik napisał:
Ktoś słyszał o upadku kancelarii komorniczej ? :what:

Tak, znajomy otworzył swoją kancelarię i po roku stwierdził, że dość ma zarabiania mniej niż zarabiał jako asesor. Z tego co wiem wyjechał za granicę do pracy fizycznej.
Zaraz się pojawią młodzi gniewni i ich teorie o tym, że pewnie był słaby i takie tam pierdoły, ale ja go znam. To jest świetny prawnik i twardy egzekutor. Jednak jak otwierasz swoją kancelarię w niezbyt zamożnym regionie, gdzie jesteś którymś z kolei komornikiem i non stop trafiasz na mur w postaci zbiegów to wesoło nie jest, a koszty działalności są niemałe.
 
Przepraszam ze odejdę od tematu założenia kancelarii itd. a przejdę do :

vod.tvp.pl - Telewizja Polska S.A.


Moi znajomi po obejrzeniu tego materiału stwierdzili ze źle odebrali obraz komornika...czy to to kolejny gwóźdź do trumny [nowelizacji], chcą aby poparcie społeczne urosło do zenitu, choć i tak jest wysokie, kto za tym stoi ?! :mad:
 
Moim zdaniem ... jeden "otwiera" kancelarie a inny też ale w inny sposób "otwiera".
Jeden spokojnie, z dystansem, 1-2 osoby max, bez szaleństw w sprzęcie, dostępie elektronicznym itd a inny 4-7 osób, sprzęty na wypasie, od razu wszystkie dostępy ( sam dostęp nie problem ) itd itd.
Ja również znam dawnych asesorów którzy "poszli na swoje" rok temu, półtora roku i 3 lata temu. Wszyscy sobie radzą. Poza otwierającymi kancelarię z "gestem" i "rozmachem".
Wiadomo 50 tysi trzeba mieć, lub zaryzykować kredytem itd, no trudno ale mnie to chyba nie ma co podchodzić. Zawsze można zacząć samemu, bo powinno się umieć samemu też robić wszystko, ale ilu umie "wszystko" a wymają tego od innych.
Co do 2-3% nie sądzę, żeby to przeszło, a jak przejdzie to zawsze można "zmobilizować" żeby było więcej, bo nie od wszystkiego jest 2-3%.
Co do tego, że należy się z "tym urodzić" - również tak uważam, nie każdy ma predyspozycje, jeden nadrabia hurtem inny moim zdaniem obowiązkową bezwzględnością, ale nie ślepą.
Oczywiście, że łatwiej być bibmającym asesorem niż odpowiadającym za wszystko komornikiem, który się dopiero rozkręca, ale tu też potrzeba pewnych cech, których jak niektórym brakuje.
Koniec końców, robota fajna, ciekawa, pomijając decyzję sądów i nie fair wierzycieli to często rentowna ( oby jak najdłużej ) ale nie dla każdego, nie da się tylko siedzieć w kancelarii ani tylko chodzić w teren.
Nie wiem jak jest w mniejszym mieście, nie miałem przyjemności w takim "działać" ale sądzę, że renty emerytury krusy i inne też istnieją, majątki, ruchomości i nieruchomości ...
Ale koniec końców wolę większe miasto, niestety wiąże się to z duża ilością "kolegów" po fachu, z którymi najczęściej dochodzi do zbiegów.
 
Jak komuś nie wyjdzie w zawodzie komornika lub nawet nie chce lub nie może zacząć pracy w tym zawodzie to jest wyjście.
Mianowicie ustawa deregulacyjna wprowadziła możliwość zdawania przez osobę która zdała egzamin komorniczy egzaminu adwokackiego lub radcowskiego i możliwość zostania adwokatem lub radcą prawnym.
Takie osoby mogą podejść już do najbliższego egzaminu adwokackiego lub radcowskiego.
Wy już coś umiecie możecie specjalizować się w prawie egzekucyjnym a do tego postępowaniu upadłościowym i czymś jeszcze.
Taka kancelaria miałaby rację bytu.
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Moim zdaniem ... jeden "otwiera" kancelarie a inny też ale w inny sposób "otwiera".
Jeden spokojnie, z dystansem, 1-2 osoby max, bez szaleństw w sprzęcie, dostępie elektronicznym itd a inny 4-7 osób, sprzęty na wypasie, od razu wszystkie dostępy ( sam dostęp nie problem ) itd itd.

Mówisz o zatrudnieniu?:what: 4-7 osób na początek? Przy najniższej krajowej to 8 tys miesięcznie(4 osoby) na same pensje... Myślę, że kancelaria jeszcze by na zero nie wychodziła a juz by brakowało na pensje z tych 50 tys. Ja oczywiście mówiłem o przypadku w którym komornik pracował sam, później jedna osoba z rodziny, po 1,5 roku dodatkowo stażysta. :)
 
Nie rozwiążemy tutaj wszystkich problemów.
Większość kancelarii się utrzymuje inne nie. Powodów może być bardzo wiele, a diabeł potrafi tkwić w szczegółach: ktoś przeinwestował, ktoś został powołany na kiepski rewir, ktoś jest kiepski w zarządzaniu zespołem, ktoś jest kiepskim marketingowcem i nie "przyciąga" wniosków egzekucyjnych tak jak inni, ktoś nie wie jak rozmawiać z ludźmi i ogranicza się do zajęć na papierze, ktoś otrzymał powołanie w bardzo kiepskim życiowym momencie (problemy osobiste, zdrowotne które nie pozwalają na oddanie się pracy w takim zakresie jak tego wymaga nowiutki interes).
Powodów tego że kancelaria się nie utrzyma jest tak wiele, że ciężko wszystkie zliczyć. I nikt dopóki nie spróbuje nie dowie się gdzie tkwi prawdziwa przyczyna.
 
pistorius napisał:
Mówisz o zatrudnieniu?:what: 4-7 osób na początek? Przy najniższej krajowej to 8 tys miesięcznie(4 osoby) na same pensje... Myślę, że kancelaria jeszcze by na zero nie wychodziła a juz by brakowało na pensje z tych 50 tys. Ja oczywiście mówiłem o przypadku w którym komornik pracował sam, później jedna osoba z rodziny, po 1,5 roku dodatkowo stażysta. :)

Podałem przykład, bo są tacy którzy z gestem otwierają kancelarie, co do rodziny i stażysty, to słabe pomysły raczej. Jednego i drugiego należy się wystrzegać.
Najczęściej to sobie po prostu jedni drugim podbierają pracowników i tyle.
Ale nie ma co spekulować ;)
 
Popytajcie aplikantow, pracownikow biur, gdzie komornik pracuje z rodzina, a zwlaszcza z zona. Posluchajcie opinii bo jak dotad ja spotkalem sie z jedna…

A jak idzie szukanie patronow w Izbie Lodzkiej drodzy koledzy aplikanci?
 
LLawyer napisał:
Podałem przykład, bo są tacy którzy z gestem otwierają kancelarie, co do rodziny i stażysty, to słabe pomysły raczej. Jednego i drugiego należy się wystrzegać.
Najczęściej to sobie po prostu jedni drugim podbierają pracowników i tyle.
Ale nie ma co spekulować ;)

Tylko, ze w tym przypadku który podaje historia kończy się dobrze. :D Jedyny niuans to to, że takie 40 tys to duzo za mało. Nie rozumiem więc skąd pada tutaj taka sztywna kwota, która jest już powielana na forum. Jak ktoś słusznie zauważył to zależy od wielu czynników.
Co do kancelarii z gestem to przypadek który podajesz to jakiś kosmos. Taka osoba musiałby dysponować grubymi setkami tysięcy.
 
Przepraszam ze odejdę od tematu założenia kancelarii itd. a przejdę do :
vod.tvp.pl - Telewizja Polska S.A.
Moi znajomi po obejrzeniu tego materiału stwierdzili ze źle odebrali obraz komornika...czy to to kolejny gwóźdź do trumny [nowelizacji], chcą aby poparcie społeczne urosło do zenitu, choć i tak jest wysokie, kto za tym stoi ?!

Oto Nasze Państwo. Komuś najwidoczniej szykują rentowny biznes w zakresie windykacji. Radca Prawny Lech Obara jest niedouczony i to widać w każdym odcinku expresu reporterów. Panie mecenasie słyszał pan o czymś takim jak opłata stała. Sędzia z ms też nie wie o co biega. Oj Zmiany będą wprowadzone, no proszę teraz zabrali się do komornika damskiego, uderzając w rzecznika samorządu komorniczego. Patrząc na ilość programów w których komornik jest stawiany w złym świetle, Widać, że nawet nasze "niezależne media", są wykorzystywane do szykany i w rezultacie do wprowadzenia zmian. Wiem że reporterzy expressu nie są zbyt przygotowani do żadnego ze swoich programów, to akurat trudno bo reporter społeczny musi mieć jedynie dobre serce i umieć trzymać mikrofon tak żeby mu nie wypadł;), ale po Panu Olszańskim się tego nie spodziewałem. Jestem tylko ciekaw dlaczego, bo sensu w tym nie widzę poza w/w. :cool:
 
Hmmmm...

1)Dzisiaj wracając po ciężkiej pracy do domu zastanawiałem się co się dzieje z taką upadłą kancelarią? Prezes SR dzieli akta jak KM-sy po komornikach ? Co się dzieje ze sprzętem, pozostałościami itd?

2) Czy aplikant/asesor może uczestniczyć w licytacji:

a) w swojej kancelarii jeżeli jest na urlopie/zwolnieniu etc. ?

b) w licytacji przeprowadzanej przez innego komornika jeżeli jest/ nie jest na urlopie ?


To drugie pytanie ma za cel rozwiązać spór pomiędzy mną a kolegą :D
 
Witam! Składał ktoś tu może wniosek o wpis na listę aplikantów do Białegostoku? Orientujecie się czy dokumenty, które składałem na egzamin w Warszawie, to ja muszę odebrać w Warszawie i zawieźć do Białegostoku czy Izby między sobą takie rzeczy załatwiają?
 
Ja składałem.

Nie dość, że izby nic między sobą nie wymieniają to dodatkowo nikt w Wawie nie odda Ci dokumentów. Nowy komplet musisz złożyć w izbie w Białymstoku (oczywiście nowe zaświadczenie o niekaralności).
 
Przed chwilą zadzwoniłem do Warszawy to Pani, z którą rozmawiałem powiedziała, że jest możliwość odebrania dokumentów tylko trzeba wysłać do nich maila;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra