Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Talib220 napisał:
rewt chyba nie bede pisac na czym polega przedsiebiorczosc i biznesowe podejscie niektorych komornikow. chyba nie powiesz mi ze ktos ma 200 000 spraw bo jest super dobry. a niby w czym?chyba w tym ze wyr...system i zamiast siedziec w kancekarii to pol roku siedzi pod palma i gra w pasjansa.. tak ma wygladac egzekucja, brak akt, brak terenu, widziales teczki po przekazaniu od hurtownikow?

Dokładnie tak jak piszesz. Nie miał to nie wie, proste.
To już nie jesy egzekucja nawet ...
 
Współpracuję z kimś kogo nazwał byś hurtownikiem. 17 tys KM w roku, miasto wojewódzkie 350 tys. mieszkańców.

Akta widzę na bierząco w systemie online. Teren jest robiony przez asesorów/aplikantów z udziałem wierzyciela w 850 KPC.

Kancelaria działa może od 1,5 roku. Większość z kancelarii z którymi do tej pory współpracowałem może tylko patrzeć z podziwem i próbować uczyć się jak prowadzić sprawną kancelarię. Lub też kontestować w imię "no tak to na pewno nie powinno wyglądać".
 
a jakie przepisy przewiduja dostep przez wierzycieli do systemu komornik sql ,czy tez innego sytemu? nie mowie, jest to dobre rozwiazanie, ale na dzien dzisiejszy niezgodny z procedura.
 
A tak między nami mówiąc, to co mnie, jako wierzyciela, to obchodzi?
 
20 tyś to nie hurtownik. Mało nie jest, ale jak ktoś ma nową kancelarię to chce taką drobnicę, nie jest zawalony starymi sprawami ani alimentami, ale też mu nic ze starych nie wpływa.
Co cię to jako wierzyciela - nic, zgadza się, jest to tylko stwierdzenie, popierające poprzednie m.in moje też, wypowiedzi, że takim działaniom daleko jest od działań całkowicie zgodnych z prawem i przepisami, aktualnie obowiązującymi.
 
Talib220 napisał:

Czyli co, teraz tak Po Polsku, trzeba będzie gościa pod....dolić, żeby nie miał za dobrze i nie kłuł w oczy?

Fajnie mi się z wami rozmawia, doprawdy. Prawdziwi Polacy ;)


-----------------------
No army in the world can stop an idea whose time has come. - Victor Hugo
 
Nie, nowi podpierdzielają się wzajemnie i piszą i na starych i nowych, mają w tym interes.
 
Taaa, bo jak komornik nagina prawo (delikatnie mówiąc) byle wierzyciel miał dobrze to jest Ok ?
Dla mnie tacy ludzie winni być poza tym zawodem.
Ale ja to starej daty jestem ...
Już był taki co miał podobną filozofię ("W pustyni i w puszczy" się kłania).

Do wszystkich - proponuję jeszcze raz przeczytać nazwę tematu i tego się trzymać.
 
A na czym polega niby ta prowokacja?

Na przedstawianiu faktów, które niektórym nie mieszczą się w głowach? No trudno. Trzeba ćwiczyć głowy.
 
Hektor Kronenberg napisał:
Już tłumaczono mu, że m.in. w wyniki częstych zbiegów egzekucji sądowych komornicy z młodych kancelarii muszą przekazać akta skutecznych postępowań egzekucyjnych komornikom ze starych kancelarii - inaczej mówiąc - ze swoich pieniędzy finansują prowadzenie skutecznych egzekucji innym komornikom i nie otrzymują nawet zwrotu kosztów za swoją pracę i w konsekwencji do starych kancelarii mogą przez długie miesiące nie wpływać żadne wnioski od wierzycieli, bo skutecznie "pasożytują" na efektach pracy komorników z młodych kancelarii.
To teraz proszę mi to wyjaśnić. Jak żyję, nie widziałem większego problemu ze zbiegami u młodych, przedsiębiorczych komorników. Za to starzy jak dostają konkurencję do rewiru i rzekomo nic robić nie muszę, bo sprawy same przyjdą, z jakiś niewyjaśnionych powodów zaczynają obcinać pracownikom premię, zwalniać, szukać oszczędności w stażystach, praktykantach...dziwne.
LLawyer napisał:
No ja też znam taką - oczywiście wiesz na pewniaka, że komornik wspomnianej kancelarii "otwierając" ją, nie miał już nic nagranego ani nic nikomu nie podebrał? Rozumiem, że było podręcznikowo i zgodnie z przyjętą etyką, zwłaszcza że był świeżakiem.
A co jeżeli to właśnie rzeczony świeżak nagrywał sprawy swojemu dobrodziejowi? To on spraw pilnował, jeździł, załatwiał? Czy przejście wierzycieli do owego świeżaka też uważasz za nieetyczne, nie-podręcznikowe? Lepiej niech wierzyciel, który był do tej pory dobrze obsłużony wychodzi z siebie przy odłożonej słuchawce w kancelarii, czeka najmniej miesiąc na obrót korespondencji, żeby dowiedzieć się o stan swoich spraw.
rewt napisał:
Albo zadać sobie to jedno fundamentalne biznesowe pytanie - dlaczego klienci korzystają z usług komornika A, a nie chcą korzystać z usług komornika B.
W pełni się zgadzam. Może zamiast pluć jadem warto się zastanowić przez chwilę, tak po biznesowemu, wolnorynkowemu - dlaczego tamten ma 200 000 spraw, a ja tylko 200.
rewt napisał:
Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu widać poprawę, chociaż jest jeszcze wiele do zrobienia.
A może jakieś konkrety? Co wg. szanownego wierzyciela jest jeszcze do zrobienia, żeby lepiej było?
Talib220 napisał:
tak ma wygladac egzekucja, brak akt, brak terenu, widziales teczki po przekazaniu od hurtownikow?
Ja widziałem. Wiedziałem i teczki hurtowników, teczki rewirowych i tych mniejszych z wyboru. Osobiście uważam, że aplikant komorniczy powinien spędzić w czasie szkolenia troszkę czasu w sądzie, wzorem innych aplikacji. Wiele moglibyście się dowiedzieć i nauczyć także o samej praktyce egzekucyjnej waszych kolegów. Może z większą pokorą niektórzy wypowiadaliby się na forum. Taki przykład z jesieni ubiegłego roku: na dziesięć spraw, od dziesięciu różnych komorników tylko jeden wyliczył opłatę stosunkową zgodnie z ustawą (może dlatego, że korzystał z autorskiego programu zamiast Currendy). Pozostali powinni się cieszyć, że pisane na nich skargi nie dotyczyły kosztów.
Inna rekordzistka wszczęła egzekucję z nieruchomości na ponad 200tys zł, gdzie w klauzuli miała ograniczenie do 18tys. Jeszcze innej nie chciało się poprawnie odsetek wyliczyć i bezmyślnie przepisała kwotę wskazaną przez wierzyciela podwajając tym samym WEŚ. Jakoś żaden z bohaterów tych opowiastek, mimo pomyłek na rzecz wierzyciela nie jest ich ulubieńcem. Nie ma się co dziwić, bo jak dłużnik coś takiego wychwyci i w skardze podniesie to wierzyciel po d@#$ dostanie.

I mój ulubiony argument: brak terenu. Szczerze lepiej wygląda brak terenu z dobrze zrobioną papierologią niż protokół o treści "o godz. 10:30 Czynność bezskuteczna bo wejście zamknięte. Protokół podpisano i odczytano. Aplikant Piotr Leniwiec", albo jak pisał ktoś wcześniej "psy szczekały".
 
Ostatnia edycja:
mithloss napisał:
A może jakieś konkrety? Co wg. szanownego wierzyciela jest jeszcze do zrobienia, żeby lepiej było?

Nie będę już mówił o konkretach bo to zależy od konkretnych spraw i osób, ale ogólnie - zmienić nastawienie z "nie da się" na "zastanówmy się, jak to zrobić".

Tylko tyle, albo aż tyle.
 
Dyskusja użytkowników, którzy nie pracują w kancelarii, nie są aplikantami/asesorami/ komornikami.
To w gwoli ścisłości, bo to istotny dla całości dyskusji fakt.
 
No, czyli klasyczne "nie da się, nawet nie wiecie jak to jest".

Dobra, miłego dnia życzę. Niewidzialna ręka wolnego rynku na szczęście i tak zweryfikuje. ;)
 
@LLawyer, gwoli ścisłości masz rację. Ponieważ rewt nie upoważniał mnie do wypowiadani się w jego imieniu, wyłącznie w swoim pozwolę sobie zauważyć, że:
1. Na tym forum, w tym temacie, ktoś zapytał mnie o opinię więc ją przedstawiłem,
2. Forum to nie pokaz mody, wypowiedzi to nie modelki. Nie muszą się podobać,
3. To, że ktoś aktualnie nie pracuje w kancelarii komorniczej lub nie posiada obecnie statusu aplikant/asesora/komornika nie oznacza, że są to przymioty mu obce.
4. Specjalnie wytłuściłem fragment bezpośrednio związany z aplikacją jako mój postulat de lege ferenda. W dzisiejszych czasach, pomimo ścisłych specjalizacji w gałęziach prawa wskazany jest wszechstronny wgląd w daną problematykę. U większość radców prawnych i adwokatów szkolenie z zakresu egzekucji odbywa się po macoszemu, jeżeli w ogóle. Podobnie jest z sędziami, którzy rozstrzygają skargi na czynności komorników, a często nie wiedzą czym jest tytuł w EPU, że powinien zostać zweryfikowany i jest na to specjalne rozporządzenie.
Odbywałeś zapewne aplikację komorniczą, więc chyba domyślasz się do czego piję.
 
Do MITHLOSS

ad."Ja widziałem. Wiedziałem i teczki hurtowników, teczki rewirowych i tych mniejszych z wyboru. Osobiście uważam, że aplikant komorniczy powinien spędzić w czasie szkolenia troszkę czasu w sądzie, wzorem innych aplikacji. Wiele moglibyście się dowiedzieć i nauczyć także o samej praktyce egzekucyjnej waszych kolegów. Może z większą pokorą niektórzy wypowiadaliby się na forum. Taki przykład z jesieni ubiegłego roku: na dziesięć spraw, od dziesięciu różnych komorników tylko jeden wyliczył opłatę stosunkową zgodnie z ustawą (może dlatego, że korzystał z autorskiego programu zamiast Currendy). Pozostali powinni się cieszyć, że pisane na nich skargi nie dotyczyły kosztów.
Inna rekordzistka wszczęła egzekucję z nieruchomości na ponad 200tys zł, gdzie w klauzuli miała ograniczenie do 18tys. Jeszcze innej nie chciało się poprawnie odsetek wyliczyć i bezmyślnie przepisała kwotę wskazaną przez wierzyciela podwajając tym samym WEŚ. Jakoś żaden z bohaterów tych opowiastek, mimo pomyłek na rzecz wierzyciela nie jest ich ulubieńcem. Nie ma się co dziwić, bo jak dłużnik coś takiego wychwyci i w skardze podniesie to wierzyciel po d@#$ dostanie."

Myślę, że w/w wpadki są winą komorników, którzy zatrudniają najsłabszych zawodników za minimalną krajową, więc nie ma co się dziwić, że w aktach same niespodzianki. Jak komornicy nauczą si ę dobrze płacić to zapewne poziom akt znacznie wzrośnie..
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra