Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Pozostaje tylko ręce załamać nad umiejętnością uzyskiwania informacji ;] Zapewne w CV wpisujecie, że jesteście bystrzy, przenikliwi i wspaniali jak mniemam :D

Co będzie jak nie znajdziecie numerka na domu dłużnika? Napiszecie na forum?
 
janjanuszpierwszy napisał:
Pozostaje tylko ręce załamać nad umiejętnością uzyskiwania informacji ;] Zapewne w CV wpisujecie, że jesteście bystrzy, przenikliwi i wspaniali jak mniemam :D

Co będzie jak nie znajdziecie numerka na domu dłużnika? Napiszecie na forum?

Napiszą...

" Dłużnika nie zastałem..." :D
 
no wiem cwaniaczki ze moge zadzwonic i zapytac no ale jednak czy to nie jest troche dziwne ze nie podzadza takiej informacji po prostu przy planie?
 
Marakessh napisał:
Ja też nie widzę takowej informacji i zastanawiam się gdzie te zajęcia będą się odbywać..

Dotychczas odbywały się na Bobrowieckiej. Ale zapewne poinformują nas dokładnie o miejscu odbywania zajęć 10.01 na ślubowaniu wiec nie ma co panikować.
 
Sarmatka napisał:
poinformują nas dokładnie o miejscu odbywania zajęć 10.01 na ślubowaniu wiec nie ma co panikować.
A tam... panikujcie sobie. Jak nie rynek, to Tworki/Abramowice/inne.... (niepotrzebne skreślić) wyeliminują nadprodukcję w tym zawodzie.
Ktoś zwrócił uwagę na to, że od kiedy rewiry stały się pojęciem historycznym wcale na rynku nie zaroiło się od kancelarii?
 
Nie jestem specjalistą, ponieważ raczej dalej niż bliżej mi do końca drogi zawodowej, ale może jest to spowodowane tym, że wystartowanie z kancelarią komorniczą rodzi chyba jednak większe koszty niż kancelaria radcowska/adwokacka. To jednak bardzo wąska dziedzina. Radca może mieć cząstkę etatu w spółce/jednostce samorządowej lub współpracować z macierzystą kancelarią otwierając powoli swoją. Komornik raczej nie "dorobi" sobie nigdzie. Musisz startować, mieć odłożoną dość sporą gotówkę.

Poruszyłeś ciekawy temat, ale nie przedstawiłeś swojego zdania, a ciekawi mnie jak wygląda.

Minus aplikacji/asesury/bycia Komornikiem to fakt, że jednak jesteśmy dość mocno zaszufladkowani i przekwalifikować się nie jest łatwo gdyby jednak nie wyszła nam kancelaria sama w sobie lub gdyby bardzo obniżyli % opłaty. Sam nie wiem do czego to doprowadzi i myślę, że nikt nie wie.
 
Ostatnia edycja:
janjanuszpierwszy, poruszyłeś istotny problem.
Co z tego, że będziesz miał dobrą ocenę z egzaminu końcowego, kilkuletnie doświadczenie i realną możliwość ubiegania się o rewir, skoro w trakcie aplikacji i asesury nie zarobisz tyle pieniędzy aby otworzyć i utrzymać własną kancelarię. O przejęciu starej kancelarii nawet nie wspominam.
Ja pracowałem u komorników, którzy w ostatnich latach otworzyli własne kancelarie i było naprawdę trudno pod względem finansowym, a nie były to słabe rewiry. Dramat pogłębia fakt, że o pieniądzach jakie zarabiali oni jako asesorzy i aplikanci, to naszej pokolenie może tylko pomarzyć. Dziś asesor dostaje 3.000 -3500 zł i koniec.
Zapytaj starszych kolegów/koleżanek ile kilka lat temu zarabiał aplikant i asesor a ile teraz - mocno się zdziwisz.
Nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób za kilka lat sfinansujemy prowadzenie naszych kancelarii. Ratunkiem będą chyba tylko kancelarie będące spółkami komorników, o ile takie zalegalizują.
U mnie na aplikacji co po niektórzy już kombinują, co będą robić po ukończeniu aplikacji, nawet jak zaliczą egzamin komorniczy i będzie dla nich praca w kancelarii komorniczej.
Zabawne, jeszcze do niczego nie doszli, a już planują ewakuację.
 
Ostatnia edycja:
janjanuszpierwszy napisał:
Poruszyłeś ciekawy temat, ale nie przedstawiłeś swojego zdania, a ciekawi mnie jak wygląda.
Jako leseferysta uważam, że obecne rozwiązanie jest znaczenie lepsze od poprzedniego. Tak jak wspomniałem - nie ujawnił się masowy wysyp kancelarii komorniczych. Poprzedni system, posiadający znamiona feudalizmu, wg. sztucznie tworzył zapotrzebowanie na komorników tam, gdzie najmniej byli potrzebni (rewiry "hurtowników" jak np. Wołomin), a blokował w miejscach gdzie by się większa ich ilość przydała (jeden komornik w rewirze).
Jeszcze lepsza z mojego punktu widzenia jest reforma sądowa Gowina. Wiele rewirów "właściwych" powiększyło swoje...możliwości.

Inna sprawa, że w niedługiej przyszłości być może zaobserwujemy zjawisko znikania z rynku samodzielnych kancelarii. Już teraz możemy zaobserwować pewne zmowy między zaprzyjaźnionymi komornikami, a nawet spółki ciche.
Ciekaw jestem czy istnieją obecnie między kancelariami komorniczymi spółki cywilne, bo z tego co pobieżnie analizowałem przepisy, nie istnieją po temu normatywne przeciwwskazania,. Jak ktoś ma bardziej dogłębną wiedzę w tej materii to chętnie się z nią zapoznam :)
 
Zdanie masz jakie masz, ale jak wspomniałeś nie raz, nie jesteś, nie byłeś i nie będziesz komornikiem. Także nie możesz z tej najważniejszej w ocenie przyszłych czy obecnych aplikantów/asesorów perspektywy, ocenić co dla nich będzie/jest/było lepsze.
Faktem jest, że trzeba się dostosować do tego co jest.
Moim zdaniem, za czasów rewirów było lepiej, pomijając że kto co trafił to się musiał kulać, jeden miał szpitale, fabryczki, sklepy i inne a inny trafił zapyziałe domki lub sociale, choćby z tego względu że nie było takiego "bałaganu" ze zbiegami, przekazywaniem itd itd, oczywiście między innymi, bo można oceniać i porównywać bardzo długo ...
Ale komuś zależało, żeby było jak jest.
Co do 'spółek' to nikt rzeczowo, nie odważy się na forum zabrać głosu.
A, zbyt pobieżnie analizowałeś.
 
W Legnicy ostatnio jeden z nowych komorników zlikwidował działalność po pół roku od otwarcia. I oby nie był to początek lawiny upadków mniejszych kancelarii.
 
Oby, a może zaszalał na dzień dobry za bardzo, chciał za dużo od razu ( nie chodzi o wnioski ) i stąd tak.
Niestety komornik musi też być przedsiębiorcą.
 
LLawyer napisał:
Także nie możesz z tej najważniejszej w ocenie przyszłych czy obecnych aplikantów/asesorów perspektywy, ocenić co dla nich będzie/jest/było lepsze.
Przeprasza, że niby to jest ta najważniejsza perspektywa - widzimisię komornika/asesora/aplikanta?
Niewielu jest aplikantów, którzy na tym etapie ogarniają temat - wystarczy poczytać komentarze i problemy większości z nich przewijające się w tym wątku. Rysuje mi się nawiązanie do: "mama! daj na rurki i zerówki". Są oczywiście pewne wyjątki, ale dość nieliczne.

Asesor już prędzej, o ile został taki dopuszczony do problematyki biurowej. Większość to terenowcy, których wykazana na egzaminie wiedza szybko zanika, a najczęściej po prostu się nie rozwija. Niestety bardzo często i gęsto spotykam się właśnie z takimi w praktyce - oderwani od terenu nie potrafią nawet zorganizować biura w taki sposób by nie utonąć w rocznym wpływie rzędu 1000 spraw. Tacy muszą się szybko uczyć na własnych błędach, a na obecnym rynku nie bardzo jest już na to miejsce. Najczęściej jednak ci ludzie powielają bezmyślnie nieaktualne schematy wyniesione z macierzy.
Podziwiam jednak tych, którzy mają sensowną, często nieszablonową koncepcję na kancelarię i konsekwentnie ja realizują.

Komornik już prędzej. Choć w tej grupie dość wielu jest jeszcze "leśnych dziadków", którym się łezka w oku kręci na wspomnienie o taksie. Ale fajnie byłoby przeczytać opinię człowieka, który zrealizował wspomnianą wcześniej nieszablonową koncepcję, choć tak po prawdzie: ile z nich tak naprawdę ma czas i chęć udzielać się na tym forum?

Co do zbiegów - masz sporo racji. Jest przy tym chaos, brak jasnej procedury kontrolnej, częste odmowy przyjmowania akt i płaczliwe skargi do prezesów sądów egzekucyjnych. Wg. mnie obecne przepisy pozwalają na uniknięcie tego wszystkiego, ale tutaj sporą aktywność musiałby wykazać wierzyciel, a raczej jego pełnomocnik. W końcu skoro wielu z nich wnosi o wyższą niż standardowa stawkę zastępstwa w egzekucji, niech się zatem wykazują.
LLawyer napisał:
Co do 'spółek' to nikt rzeczowo, nie odważy się na forum zabrać głosu.
A, zbyt pobieżnie analizowałeś.
Całkiem możliwe. Ale jest to dobry pomysł na nowy temat w naszym dziale.
LLawyer napisał:
Niestety komornik musi też być przedsiębiorcą.
Czemu niestety? Komornik to zawód zaufania publicznego. Cechować go powinna m.in. odpowiedzialność. Nic tak nie zweryfikuje tej cechy jak wolny rynek.
 
Ostatnia edycja:
Tak na szybko ... zaufania publicznego tak, ale kiedy komornik musi być biznesmenem to już zaczyna być dalekie od szczytnej funkcji organu przymusu/egzekucyjnego.
 
"Szczytna funkcja" - ładnie powiedziane, taaa... Chyba kolega krótko w branży? ;)
 
Jak tak uważasz.
 
Ostatnia edycja:
kps napisał:
W Legnicy ostatnio jeden z nowych komorników zlikwidował działalność po pół roku od otwarcia. I oby nie był to początek lawiny upadków mniejszych kancelarii.

Ja słyszałem o wycofaniu się 2 młodych komorników ( Górny Śląsk i aglomeracja krakowska) także jest coś na rzeczy.
 
Czym wy się dziwicie? Przecież kolejne szczeble drabinki muszą być osiągnięte. Katastrofa jest jeśli chodzi o prace na aplikacji, powoli dotyka to asesorów to z czasem musi i komorników. Za parę lat komornik będzie robił za czapkę śliwek, a kancelarie będą na każdym kroku. Oczywiście nie można generalizować i będą tacy co sobie poradzą, ale zasadniczo tak się niestety stanie.

Druga kwestia to to o czym pisze LLawyer. Ja też słyszałem o rezygnacji komornika, ale jeśli ktoś wchodzi w interes z 30 tysiacami gdzie 1/3 tego pochłonie sam program to o czym my tu mówimy?
 
No a co w tym dziwnego, że niektóre kancelarie sobie poradzą, a niektóre wypadną z rynku?

Normalna sprawa, jak w każdej innej branży. Wygrywają najlepsi.
 
Jak w każdej innej branży ?
Żarty ?
W jakiej branży nie możesz odmówić klientowi "usługi" za którą ten nie musi Tobie nic zapłacić.
W jakiej branży robisz w większości przypadków za darmo ?
W jakiej branży gdy pobierzesz wynagrodzenie zgodnie z obowiązującym cennikiem ktoś (tutaj Sąd) może Tobie obniżyć te wynagrodzenie według swego uznania ?
itd.
 
Zasady są równe dla wszystkich uczestników rynku (komorników), więc w efekcie zostaną najskuteczniejsi.

Jak w każdej branży.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra